miia1
15.06.06, 19:54
Kolega proc nas olał. Takie są fakty i nie bójmy się tego słowa. Nakręcił
koniunkturkę, stworzył forum wyłącznie jako awangardę dla swojego
przesłodzonego banknotami blogaska, w którym już sprzedaje nie tylko corridę,
ale i słowa. Prawdę mówiąc, nie powinno to dziwić, jednak uderza pewien
schemat - analogicznie do Konfry porzucił forum, a w Parowozowni jedyne, co
oferuje, to wierzgnięcia dychawicznego staruszka, kopiącego w basen, który
podaje mu opiekuńcza pielęgniarka. I niech nikt nie nabiera się na "słowność"
dotyczącą udziału w wątku "RUletka". Podejrzewam, że prawdziwą przyczyną jest
starczy uwiąd, czatowa bezpłodność, inercja, bezruch, lenistwo.
Blogasek a'la "zdziecinniały tetryk" widocznie jest tym, czego proces tak
naprawdę pożądał, do czego zmierzał. Możemy się czuć pięknie zrobieni w trąbę,
tym bardziej, że i księga stała się wysypiskiem bełkotu.
Sprzedał parę słów, a orżnął, jak lichwiarz, na całe tomy.