Dodaj do ulubionych

Dystans do czata

25.06.06, 17:31
Jak rozumiecie to niejasne pojęcie, którym często posługuje się i proces, i
tora, a ostatnio na czacie użył je poker?
Obserwuj wątek
    • vivalabeer Re: Dystans do czata 25.06.06, 18:46
      Dla jednych, to maraton, dla innych to sprint, bieg przez płotki, sztafeta 4 x
      100 m, lub bieg przełajowy z przeszkodami i inne. Widzisz Jaguś, jak różne mogą
      być dystansy. :)
      • jagus007 Re: Dystans do czata 25.06.06, 21:07
        Pokerze,
        Ja tam dystans rozpoznaję po umiejętniości śmiania się (także z siebie) w
        trakcie biegu przez płotki;)
    • tercybiades Re: Dystans do czata 25.06.06, 21:05
      Nie mam dystansu, więc trzymam sie na dystans.
      • jagus007 Re: Dystans do czata 26.06.06, 12:10
        Jak długo taki dystans zachowasz?
        Pozdrawiam
        • tercybiades Re: Dystans do czata 26.06.06, 13:51
          Jaguś nie mam pojęcia. Boję się czata, łatwo mnie zranić, dotknąć, oszukać.
          Naiwniak ze mnie i daję wiarę każdej bzdurze, za co potem zbieram cięgi. Mam
          przy tym twardy kark i poglądy, które do szuflady nie pasują, a w czacie się
          nie mieszczą. Zaś zwrot o "kreowaniu internetowej osobowości", obcy mi jest
          zupełnie. Biorę za świetny żart nawet słowa o "wsadzaniu sobie świecznika w
          dupę", co świadczyłoby o tym, iż dystans do siebie samego posiadam, lecz nic na
          wzmiankowany już starch nie poradzę. Może strach przed brakiem akceptacji,
          silniejszy jest we mnie niż samotność, do niej można sie przyzwyczaić. Może dla
          tego forum i blog, chociaż to ponoć wyższy szczebel internetowego i czatowego
          rozwoju, jak kiedyś, zdaje się!, powiedział proces? A może użalam się nad sobą,
          bo mam gorszy dzień?;)
          • alinka64 Re: Dystans do czata 26.06.06, 14:26
            Nie wiem Tercy, czy każdy się pod tym podpisze. Ja jednak uważam, że jesteś ze
            swym „twardym kręgosłupem „ i wirtualną delikatnością bardzo cennym
            uczestnikiem forum. Nie zrażaj się zmiennością kobiet, ponieważ to nasza
            przypadłość zapisana w genach i nad nią nie panujemy. ;) Złośliwe napaści panów
            tłumaczę zwykłą rywalizacją samców w stadzie. Jej nasilenie jest zapewne wprost
            proporcjonalne do poziomu testosteronu w „samcu” oraz odwrotnie proporcjonalne
            do poziomu „zadowolenia” w "samcu".
            Nie widzę żadnych racjonalnych przyczyn Twojego strachu przed brakiem
            akceptacji.
            Twoje bycie na forum i czacie dodaje temu wiele ciepłych barw.

            Pozdrawiam i akceptuje zawsze, również wtedy, gdy się z Tobą nie zgadzam :))
            • tercybiades Re: Dystans do czata 26.06.06, 14:48
              Alinko nie miałem zmienności kobiecej natury na myśli;) Z samcami sobię radzę,
              tu na forum przynajmniej. Jednakoż dziękuję Ci niewiasto za ciepłe słowo,
              chociaż nie było moim zamiarem ich prowokowanie;))
    • czatowykaleka Re: Dystans do czata 05.07.06, 12:05
      ja chyba go mam ten "dystans"do czata
      Wasz mam nadzieję buszmen.
    • inseg Re: Dystans do czata 16.07.06, 18:57



      Jeśli "czat" rozpatrzeć w jakieś kategorii cyberprzestrzeni zjawiska
      socjologicznego ,kulturowego,psychologicznego jako odległość ,która dzieli od
      samego zjawiska ,jako całość bezpośrednio lub pośrednio dzielącą z samym
      rozmówcą albo miejscem w przestrzeni internetu to można tu mówić o dystansie
      jaki uruchamia mechanizmy obronne z różnych pobudek ....
      Publikacje podają ,że dystanse mogą stanowić różne odległości jakie sami
      ustanawiamy w danej chwili powstania kontaktu / od 1 do 4 metrów
      itd/ ,formalnie i nieformalnie / sformalizowanie lub nie / z interakcją z
      innymi .
      Dystans do czata to odległość od ekranu szklanego monitora i zawężenie go do
      odległości naszego psychologicznego odczucia w cybernetycznej przestrzeni
      terytorium w stosunku do reakcji jaka ona wywołuje/ i nie można tu już
      powiedzieć o odległosci wyciągnietego ramienia czy podania dłoni w relacji /
      Twórcy proksemii twierdzą ,że jest to jeden z nowych zjawisk i problemów
      społecznych .
      Własny kąt ,przymusowe kontakty , nie możność odgrodzenia lub odgradzanie za
      kotarą wirtualnego pokoju zaburzają warunki uwzgledniające psychologiczny i
      bilogiczny dystans reakcji ludzkiego gatunku ,powodując stres ,agresję i w tym
      względzie zachowujemy się bardzo podobnie do zwierząt .
      Z tą róznicą ,że nie wszystkimi zmysłami postrzegamy te ową przestrzeń .Oprócz
      przestrzeni wizualnej ,może być dodana akustyczność ale brak już termicznej i
      węchowej.Posiadanie włąsnej przestrzeni to naturalny objaw wielogatunkowy -
      posiadania terytorium .
      Zaburzenia tej przestrzeni wywołują zawsze reakcje na jej zachwiania bądz
      przekroczenia .
      Cyberprzestrzeń społeczna albo rozmówcy jest nie widoczna/bądz z powolnym
      sprzęrzeniem zwrotnym/ i odnosi reakcje w sferach psychicznych kierowanych
      poprzez zmysłowość , zmysły/ nie wszystkie/ ale poprzez podstawową formę jaką
      jest komunikowanie się / informacja - kod - symbol /
      Poruszanie się w owej przestrzeni jest przestrzegane wg swoistego kodeksu -
      przekroczenie wywołuje obronę i mechanizmy drzemiące ,nawarstwoine w
      nas ,które się uruchamiają .
      Dystans do czata można podzielić jako formę komunikowania się, podobnie jak w
      realnym świecie na ogólną /publiczną ,społeczną ,osobistą i imntymna/ .
      Ta ostania najczęściej narusza i dotyczy naszych myśli bardziej niż ciała .
      Dotyczy bardziej odczuć ,emocji ,uczuć /
      współczucie,niechęci,miłość,agresja,radość/
      Sam dystans do czata jest nasza indywidualną sprawą ,którą podejmujemy na
      własne ryzyko i to owo ryzyko jakie niesie za sobą zagrożenie ,szanse można
      rozpatrzeć obok "dystansu" / tak często używane/ , spojrzenia na to
      jak "rozsądny obiektywizm" na czat i nie tylko do niego samego ale i
      komunikatorów,gg,forów i innych form komunikacji ,gdzie mamy do czynienia z
      masową anonimowością i działaniem na nasze wyobrażenia - dystans do samych
      siebie jest owym dystansem do trzymania na wodzy własnych wyobrażen mając
      świadomość o ich ,przy /niekontrolowanym puszczeniu/ zlania się w ową
      przestrzeń jak w przepaść ...


      puch marny ;inseg

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka