itek1
29.06.06, 11:17
To dla mnie jest fundamentalna cnota, bedaca podstawa wielu innych, m.in.
wiernosci, lojalnosci czy skromnosci.
Dyskrecje da sie podzielic na:
1.Dyskrecja w zastosowaniu do powierzonych nam tajemnic przez osoby bliskie
czy mniej bliskie- mysle, ze dla wszyskich to powinna byc rzecz oczywista.
2.Dyskrecja w zastosowaniu do informacji przekazanych nam i nie bededacych
oczywista tajemnica- ten typ jest malo oczywisty. Ja i w tym przypadku staram
sie byc dyskretny z zastosowaniem drobnoziarnistego filtru:) (im osoba jest mi
blizsza tym jestem bardziej dyskretny), gdyz mniemam, ze nie ma informacji
(lub jest jej niezwykle malo) przeznaczonej dla wszystkich uszu. Staram sie
powielac jedynie informacje malo interesujace (im mniej interesujaca, tym lepiej).
3.Dyskrecja w zastosowaniu do wlasnych tajemnic. To powinno byc oczywiste, ale
jak mozna sie przekonac, rowniez w przypadku swiata wirtualnego, oczywiste nie
jest.
4.Dyskrecja w stosunku do wlasnych informacji nie majacych statusu tajemnicy.
Tutaj takze staram sie byc dyskretny. Dyskrecja nie dotyczy spraw, co do
ktorych mam watpliwosci i chce je przetestowac- dziele sie watpliwosciami co
niestety wyklucza dyskrecje. W momencie, kiedy nabiore pewnosci stopien
dyskrecji automatycznie wzrosnie. Ludzie zwykle chyba postepuja inaczej, sa
mniej dyskretni, gdy nie maja watpliwosci, bardziej gdy je maja.
A co TWArki maja do powiedzenia nt. dyskrecji?
PS. Polecam artyklul w ostatnim TP nt. m.in. dyskrecji Coetzee'go.