Dodaj do ulubionych

apropo dumy z ojczyzny i oksfordu

07.07.06, 18:00
czyli istotne info dla chihiro:) otóż własnie doczytałam, że pierwszą
wykładowczynią antropologii na uniwersytecie oksfordzkim była ci nasza
rodaczka - maria czaplicka, zasłużona badaczka ludów syberyjskich, której
prace cytowali później z szacunkiem eliade i inni tacy

źródło tej imponującej wiedzy: grażyna kubica, siostry malinowskiego, wyd.
literackie, kraków 2006, strona powiedzmy 274 (małe streszczenie zrobiłam)

no to wbijaj sie w dumę, że nasza kobieta wysforowała sie przed lokalne
sufrażystki, które wszakże o ile łatwiej miały:)
Obserwuj wątek
    • zdanka1 Re: apropo dumy z ojczyzny i oksfordu 07.07.06, 20:15
      No cudwonie, ze ktoś to czyta:) I jak? Ciekawa? Na razie tylko tak robilam
      podchody po 5 stron co 5 dni:)
      • jottka Re: apropo dumy z ojczyzny i oksfordu 07.07.06, 20:37
        eee, nie rozumiem? nie poczuwam sie do bycia osobliwością z racji czytania
        popularnego dzieła z gatunku, powiedzmy, historia kobiet:)

        a książka średnio, tzn. dość wtórna w stylu, trochę trudno się czyta, bo pani
        kubica zrobiła podział na rozdziały tematyczne i w ramach każdego z nich omawia
        losy czy poglądy wszystkich około dziesięciu bohaterek, więc w kółko trzeba
        kartkować w tył, bo myli sie jedna z drugą i szóstą, ew. zapominamy, co sie
        działo w przedakcji z własnie omawianą:( natomiast same opisywane kobiety i ich
        historie interesujące, zwłaszcza wspomniana czaplicka, zofia dembowska i paulina
        wasserberg
        • zdanka1 Re: apropo dumy z ojczyzny i oksfordu 07.07.06, 21:35
          Nie chodzi mi o to, ze to osobliwość, iż ktoś to czyta, ale , ze istniej ktoś,
          kto może mi napisać , czy warto przeczytać wreszcie więcej niż 5 stron. Całosć
          jest tylko o antropologach, tak?
          • zdanka1 Re: apropo dumy z ojczyzny i oksfordu 07.07.06, 21:37
            Tzn. zapytam inaczej. Czy ksiązka jest prowadzona kolejnymi szkołami
            antropologicznymi i przypasowywaniem do niech kolejnych badaczek czy też ramami
            czasowymi ?
            • jottka Re: apropo dumy z ojczyzny i oksfordu 07.07.06, 22:52
              nieeee, antropologia dotyczy tylko czaplickiej i to też w sensie relacji z jej
              życia, a nie roztrząsania zagadnień z dziedziny, ta książka to jest coś w
              rodzaju kroniki losów 'sióstr' malinowskiego, wprawdzie też antropologa, ale to
              akurat nie determinuje całości jako takiej:) już bardziej fakt, że był
              przyjacielem witkaca:)

              jak już sie połapiemy, która jest która i dlaczego, to czyta sie przyjemnie, ale
              to jest raczej dzieło historyczne z gatunku ocalanie pamięci, mimo że autorka na
              wstępie sugeruje, że to będzie coś w rodzaju omówienia protofeminizmu, że tak to
              nazwę - lecą kolejne rozdziały pt. rodzina, dom, nauka, kobiecość i w ramach
              każdego mamy odnalezione informacje na temat każdej kolejnej bohaterki - ja to
              raczej czytam jako miłą książkę o pewnej epoce
              • zdanka1 Re: apropo dumy z ojczyzny i oksfordu 10.07.06, 12:13
                Aha, czyli to tak:)
                Bo wiesz, ja o tej ksiązce czytałam tylko w sieci i parę razy wpadla mi w oko w
                przelocie w jakiejś księgarni i zawsze n szybko - strona , dwie i nigdy jakos
                nie miałam czasu, a może i chęci(?) trochę się tym blizej pointeresować.

                Ale teraz to ja już raczej przeczytam - bardzo ładnie wpisuje mi sie to
                w "odkrytą" Deborę Vogel, o której przez tyle lat nikt słowa nie napisał, poza
                paroma esejami ludzi zajmujących sie kulturą zydowską .

                Tu jest ciekawa rzecz:
                www.feminoteka.pl/print.php?type=N&item_id=486
                Zwłaszcza to stwierdzenie:
                "Z drugiej strony, bardzo ważny był dla mnie moralny aspekt sprawy - albo ja
                teraz to zrobię, albo tego nikt nie zrobi i tego nie będzie. Jestem przekonana,
                że wiele dzieł moich bohaterek, naprawdę tylko ja przeczytałam, czy widziałam.
                I być może nikt tego już nigdy nie przeczyta i nie zobaczy. "

                Kurcze, jak to naprawdę daje do myślenia - coś mi sie idealnie wpisalo w pewną
                rozmowę z kimś ;/
                • jottka tzn. 10.07.06, 12:31
                  przeczytać warto na pewno, tyle że na początku - jak pisałam - są problemy z
                  połapaniem się, która historia przynależy do której kobiety, autorka niby
                  dorabia do tego ideologię, że przez układ książki chciała pokazać własny proces
                  zdobywania (i narastania) informacji, ale mam wrażenie, że to sie nie do końca
                  udało, bo tekst jest jednak wg sztywnych schematów ułożony, a do realizacji
                  powyższego założenia trzeba raczej rasowej pisarki, a nie uczonej:)


                  moim zdaniem to jest jednak książka przede wszystkim historyczna, tzn. niby
                  autorka wplata kawałki od siebie w stylu feministycznych rozważań, ale one są
                  wtórne, rozwijanie metafor o kobiecym życiu/ pisarstwie a la tkanie kilima albo
                  układanie kolejnych warstw ciasta to ja już widziałam w iks tomach wcześniej:)
                  mam też wrażenie, że autorka ciut za bardzo jest uczoną:) tzn. to tekst opisowy,
                  faktograficzny, w którym jest niewiele, że tak powiem, ogólniejszych konstatacji
                  (a pojawiają sie one, jak widzę, w zalinkowanym wywiadzie), a szkoda, no ale
                  może to był problem nadmiaru materiału czy bogactwa wyboru.


                  wywiad sobie dokładniej przeczytam za chwilke, bo ja tu zasadniczo ciężko nad
                  terminowem zleceniem pracuje:) no to sie może wtedy powypowiadam
        • 3promile Re: apropo dumy z ojczyzny i oksfordu 07.07.06, 21:51
          Dzieło z gatunku "historia kobiet"???
          Hola,hola, że powtórzę za czcigodnym posłem Cymańskim - czy naprawdę w kwestii
          poniekąd słusznych postulatów feminizmu trzeba się uciekać da starej chińskiej
          zasady - "chcesz kurczaka - żądaj wołu"?
          • jottka ym, tego 07.07.06, 22:53
            ale ja nie śledzem wypowiedzi wymienionego filozofa i nie przyswajam, o co
            idzie:( może po bliższych wyjasnieniach spróbuje odpowiedzieć:)
            • 3promile Re: ym, tego 07.07.06, 23:01
              Ależ czcigodny poseł Cymański nie miewa wypowiedzi, jeno quasibonmoty cytowalne
              - stąd też jedynie "holahola" było cytatem z czcigodnego posła ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka