noida 21.08.06, 14:45 Tym razem okołokobiece- dlaczego się kicha przy depilacji brwi i czy istnieje jakieś logiczne uzasadnienie dla faktu, że większość kobiet otwiera usta przy malowaniu rzęs? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
braineater Re: głupie pytania część nie wiem która 21.08.06, 14:49 kichanie - bez podawania źródła, bo czytałem to dawno i nie apmiętam zupełnie co to było, ale chodzi o to, że się podrażnia jakiś nerw przy zatokach, który powoduje kichanie. Nie wiem na ile to sprawdzone, mnie się wtedy wydało wiarygodne Otwieranie ust to nie wiem, żona się nie mazia, nie miałem okazji do experymentów:) P:) Odpowiedz Link Zgłoś
illiterate Karp! 21.08.06, 22:30 Karpia przy malowaniu oczu, szczegolnie rzes, robia wszystkie mi znajome kobiety. Co ciekawe, kompletnie sobie z tego nie zdaja sprawy; indagowane na okolicznosc plosza sie i mowia, ze nic podobnego - przylapane na goracym uczynku - milcza ponuro. Bo nie maja pojecia. Calkiem jest mozliwe, noida, ze dotknelas tym pytaniem jednej z ostatnich tajemnic tego lez padolu. Odpowiedz Link Zgłoś
dr.krisk Obciąg skóry twarzowej przy makijażu. 21.08.06, 23:16 Otwierając paszczę naciągamy skórę na twarzy. I o ten obciąg skóry twarzowej chodzi przy malowaniu. Tak mi się przynajmniej wydaje, choć nigdy się nie malowałem (tzn. raz mi pistolet malarski z ręki sie wymsknął, ale to się nie liczy). Odpowiedz Link Zgłoś
agni_me Re: głupie pytania część nie wiem która 21.08.06, 23:20 Żadna tajemnica, przynajmniej przy rozdziawianiu jamy ustnej. Otóż wtedy się nie mruga, szargając po rzęsach tusz. Uzasadnia to pono układ mięśni paszczowych. Mnie wystarcza, że jak rozewrę paszczękę, to nie smolę na czarno policzków. Sprawdzone, niezatopione. Po prostu wiem, nie jestem w stanie podać linków do pulsarów, które obrazują mruganie, ni innych fizyki praw.:) Natomiast głęboko mnie martwi fakt, że przy depilacji brwi nie kicham, nawet nie smarczę wtedy - ot może w tym kawałku agni jestem mało kobieca. Odpowiedz Link Zgłoś
daria13 Re: głupie pytania część nie wiem która 22.08.06, 08:47 Nie przejmuj się Agni, ja też nie kicham, moge co najwyżej łzawić:) P:) Odpowiedz Link Zgłoś
aaneta Re: głupie pytania część nie wiem która 22.08.06, 12:14 Nie przejmuj się, Agni, ja w ogóle nie depiluję sobie brwi, więc ja to dopiero jestem mało kobieca. A jeszcze na dodatek umiem podać linki do pulsarów, czyli odpadam w przebiegach :) Odpowiedz Link Zgłoś
stella25b Re: głupie pytania część nie wiem która 22.08.06, 12:28 eeetam, przebijam Was wszystkie: ja wogole nie mam brwi!! Odpowiedz Link Zgłoś
noida Re: głupie pytania część nie wiem która 22.08.06, 20:21 Bo jesteś jasna i nie musisz. Jakbym ja nie depilowała brwi to bym wyglądała jak Breżniew skrzyżowany ze szczotką do zamiatania podłogi. I zmiatałabym brwiami pajęczyny z sufitu. Odpowiedz Link Zgłoś
agni_me Re: głupie pytania część nie wiem która 22.08.06, 20:38 Czyżbym odnalazła zaginioną siostrę bliźniaczkę? :) Odpowiedz Link Zgłoś
noida Re: głupie pytania część nie wiem która 22.08.06, 20:41 To zależy, gdzie ci zaginęła ;) Odpowiedz Link Zgłoś
agni_me Re: głupie pytania część nie wiem która 23.08.06, 00:03 Odpowiem jutro, dziś mi przeszkadzają brwi, ocierając się o monitor ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
stella25b Re: głupie pytania część nie wiem która 23.08.06, 10:37 Nie, nie jestem jasna i tez musze depilowac. Odpowiedz Link Zgłoś
noida Re: głupie pytania część nie wiem która 23.08.06, 20:32 To było do Anety :) Odpowiedz Link Zgłoś
blue.berry :)) 09.09.06, 22:07 za rozwazania o brwiach kocham Was wszystkie:)) blue ktore nie kicha przy depilowaniu ale lzawi na potege. a depilowac musi zeby moc wlozyc bez przeszkod okulary:)) aha i tez rozdziawia paszcze podczas malowania rzes:))) Odpowiedz Link Zgłoś
griszah Brak snu 22.08.06, 13:13 Pytanie mocno schizolskie: Czy można umrzeć z powodu braku snu? Jedną z okropniejszych tortur jest podobno pozbawianie człowieka snu przez długi okres czasu. Czy może to być przyczyną śmierci a jeżeli tak to co jest bezpośrednią przyczyną – zakładając, że człowiek jest z grubsza zdrowy, dostaje pożywienie i picie. Odpowiedz Link Zgłoś
braineater Re: Brak snu 22.08.06, 13:37 Studzienka 69 James Ballard pomieszczona w tomie Ogród Czasu. SF, ale dokładnie własnie o tym, o pana poddanych wielodniowej kuracji bezsennością. Zmarli z powodu przeładowania mózgów i niemozności przerobienia tych informacji, do czego sen jest niezbedny. tu jest całkiem niezły tekst dyskusji na temat: www.abc.net.au/rn/science/mind/s655227.htm P:) Odpowiedz Link Zgłoś
griszah Re: Brak snu 22.08.06, 14:18 Przeceniasz moją znajomosć jęz. angielskiego. Ja mam chyba zbyt standardowe wyobrażenia n/t możlwych przyczyn śmierci bo śmiertelne przeładowanie mózgu nie dociera do mnie :). Odpowiedz Link Zgłoś
aaneta Re: Brak snu 22.08.06, 14:23 www.mp.pl/artykuly/index.php?aid=14584&_tc=50652E5C7935452B94FD1D4F8961B7CB Wystarczy, czy szukać dalej? :) Odpowiedz Link Zgłoś
griszah Re: Brak snu 22.08.06, 14:38 A imię jego: Incydent Wieńcowy i Epizod Sercowo-Naczyniowy (jeśli dobrze zrozumiałem). Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
skajstop Re: Brak snu 22.08.06, 15:01 Z tego wynika, że niedźwiedzie i inne stworzenia przesypiające pół roku wiedzą co robia i są najzdrowsze :P Odpowiedz Link Zgłoś
griszah Re: Brak snu 22.08.06, 15:18 No - przynajmniej nie dostaną zawału. Ale za to są mało odporne na kulę z niedźwiedziówki (chociaż jakby się zastanowić to człowiek też - oprócz Pudziana oczywiście ;)). Odpowiedz Link Zgłoś
kasia-asia1 Re: Brak snu 21.12.06, 15:50 Można. Kiedyś po czterech nocach zupełnego niespanie, zw. z podróżą i perypetami okołopodróżniczymi, dorobiłam się omamów wzrokowo- słuchowych. Jeszcze trochę i zostałabym świętą, ale w końcu się wyspałam. Odpowiedz Link Zgłoś
ash3 Pileczka 22.08.06, 18:13 dlaczego lekka plastikowa pileczka tocząca sie po podlodze zatacza spirale? Wielkosc pilki nie ma znaczenia, spirale sa troche koslawe, ale wyrazne. Kiedys gdzies czytalam na ten temat, ale nie pamietam i ktos moze bedzie uprzejmy wiedziec wiecej. Odpowiedz Link Zgłoś
skajstop Re: Pileczka 22.08.06, 18:20 Może siła Coriolisa? pl.wikipedia.org/wiki/Si%C5%82a_Coriolisa Ale jesli bredzę, to niech mi Aneta litościwie odpuści, bo w depresję wpadnę :) Odpowiedz Link Zgłoś
aaneta Re: Pileczka 22.08.06, 20:28 Etam, zaraz wpadniesz. Masz szczęście, bo ja wprawdzie nie humanistka, ale też nie fizyczka. Za to moje dzieciątko miało swego czasu słabość do Coriolisa, dzięki czemu wiem, że to straszna ściema, bo to wcale nieprawda, że na półkuli południowej wiry kręcą się w drugą stronę niż na północnej. Gdyby tak było, to ciekawe, co by się działo na równiku, hehehe. Odpowiedz Link Zgłoś
skajstop Re: Pileczka 22.08.06, 20:34 No i masz... Będziesz mnie miała na sumieniu, Niedobra Ty I Okrutna. (Równika się Anecie zachciało. Równik nie istnieje, bo by se o niego żeglarze maszty łajb łamali!!!) -- Wydawnictwa i ich obyczaje Odpowiedz Link Zgłoś
griszah Równik istnieje! 23.08.06, 09:17 Wszystkie statki przepływające nad nim muszą refować kil a i tak najczęściej leciutko podskakują na równiku. Za kilka milionów lat ta farba zdarta z kadłubów od spodu na równiku narośnie i wypiętrzy się nad powierzchnie i wtedy wszystkie niedowiarki zobaczą. O! :) Odpowiedz Link Zgłoś
3promile Re: Równik istnieje! 23.08.06, 09:23 Nie trzeba aż zaglądać okrętom pod kadłuby - wystarczy poczytać Pagaczewskiego - wehikuł Smoka Wawelskiego zahaczył o równik podwoziem, o ile nas Alzheimer nie myli... Odpowiedz Link Zgłoś
griszah Re: Równik istnieje! 23.08.06, 09:31 No więc właśnie. Już nawet w poważnej literaturze fachowej o tym pisali :). Odpowiedz Link Zgłoś
kwiecienka1 Re: głupie pytania część nie wiem która 23.08.06, 18:33 czy jeśli jednojajowi bliźniacy będą mieli dzieci z jednojajowymi bliźniaczkami to te dzieci będą jednakowe czy tylko podobne do siebie? pozdrawiam Kwiecienka Zafrapowana Odpowiedz Link Zgłoś
skajstop Re: głupie pytania część nie wiem która 23.08.06, 18:53 Będą tylko podobne. Bo bliźniacy są (tak sądzę) podobni w chwili narodzin, a potem to już się zmienia, więc w chwili, kiedy poczynają własne dzieci, choćby i z bliźniaczkami, to już ich geny nie są identyczne. Ale na wszelko wypadek się zastrzegę: mój aktualny guru może orzec inaczej :) Odpowiedz Link Zgłoś
aaneta Re: głupie pytania część nie wiem która 23.08.06, 19:16 Geny nie zmieniają się w ciągu życia. Ale mogą się różnie wymieszać u dzieci, nawet jeżeli ich rodzice mają identyczne komplety genów, tak jak różne są dzieci tych samych rodziców. Zawsze do usług :) Odpowiedz Link Zgłoś
skajstop Re: głupie pytania część nie wiem która 23.08.06, 19:20 Aneto, jak to "geny się nie zmieniają"? A co z mutacjami? Oj, tym razem chyba jednak nie masz racji... Odpowiedz Link Zgłoś
aaneta Re: głupie pytania część nie wiem która 23.08.06, 19:25 Hehehe. Nie wiem :) Gdzie jest Broch, on się zna na genetyce? Ale żarty na bok, chodziło mi o to, że komplet genów się nie zmienia, a co do mutacji to właśnie się spieram z Młodym, wydaje mi się, że mutacja może nastąpić przy przekazywaniu genu, czyli w następnym pokoleniu, a on twierdzi, że w trakcie życia danego osobnika. A w ogóle to się wygłupiam z tym wymądrzaniem :) Odpowiedz Link Zgłoś
aaneta Re: głupie pytania część nie wiem która 23.08.06, 19:34 www.biotechnolog.pl/news-191.htm Chyba jednak nie mam racji :) Odpowiedz Link Zgłoś
skajstop Re: głupie pytania część nie wiem która 23.08.06, 20:06 Tak mi się wydawało... A z tym wymądrzaniem się - oboje się wygłupiamy, myślę, że wiesz, iz ja tez nie traktuję tego serio :-) Odpowiedz Link Zgłoś
stella25b Re: głupie pytania część nie wiem która 23.08.06, 20:57 no to mnie wyszlo z obliczen, ze ci potomkowie tych jednojajowcow beda dwujajowi a zusammen do kupy to i czterojajowi. Odpowiedz Link Zgłoś
aaneta Re: głupie pytania część nie wiem która 24.08.06, 09:54 Ależ ja się wygłupiam na poważnie :) To znaczy tylko wygłupiam się, że jestem taka mądra i wszystko wiem, ale poza tym, jeśli mnie jakiś temat zainteresuje, to przegryzam się przez niego, to znaczy staram się zrozumieć, tylko już nie zawsze chce mi się o tym pisać (albo nie mam czasu, a jak już mam, to temat jest nieaktualny). Bo wiedzę to ja mam taką sobie, tyle że jak padnie jakieś hasło, to jestem w stanie wyszukać informacje, zrozumieć je i zweryfikować, przynajmniej z grubsza ;) i nie mdleję ze strachu, jak zobaczę wyrażenie typu pulsar albo siła Coriolisa. Apropo, to żadna siła, tak naprawdę :) Odpowiedz Link Zgłoś
3promile Re: głupie pytania część nie wiem która 24.08.06, 09:58 Zgadza się! Siła Coriolisa to nie siła! Siła to był Nowicki! Mecenas zresztą! Odpowiedz Link Zgłoś
noida Re: głupie pytania część nie wiem która 09.09.06, 16:45 Dlaczego się mówi "wybuchnął homeryckim śmiechem"? Że Homer miał jakiś szczególny śmiech, czy co? Odpowiedz Link Zgłoś
skajstop Re: głupie pytania część nie wiem która 09.09.06, 16:50 Chodzi o taki potężny śmiech, ja bym powiedział, że bardzo dźwięczny. Odpowiedz Link Zgłoś
mamarcela Re: głupie pytania część nie wiem która 09.09.06, 16:52 niepohamowany, serdeczny - śmiech bogów wysmiewajacych sie z poczynań ludzi, w tym także herosów Homera Odpowiedz Link Zgłoś
noida Re: głupie pytania część nie wiem która 09.09.06, 23:19 Ja wiem, co to znaczy homerycki :) Zastanawiam się tylko, skąd się wzięło to określenie. Przyjmuję wyjaśnienie Mamarceli :) Odpowiedz Link Zgłoś
ash3 Re: głupie pytania część nie wiem która 20.09.06, 11:06 Może już było: dlaczego w amerykańskich sądach panuje zakaz fotografowania rozprawy, natomiast rysownik może wykonywać realistyczne szkice wszystkich uczestników? Skąd się wziął taki zwyczaj? Jaki to ma sens w dobie relacji telwizyjnych z procesów? Odpowiedz Link Zgłoś
kubissimo Re: głupie pytania część nie wiem która 20.09.06, 11:15 gdzie jest drugi świat? co to sa kraje trzeciego swiata to wszyscy wiedza. zakladam, ze pierwszy swiat, to m.in. innymi my - a przynajmniej lubimy myslec, ze nalezymy do grona rozwinietych krajow swiata zachodniego, a gdzie jest drugi swiat? Odpowiedz Link Zgłoś
brunosch Re: głupie pytania część nie wiem która 20.09.06, 11:24 drugim światem były chyba kraje demokracji ludowej, dlatego w Polsce nigdy jasno tego nie definiowano. Odpowiedz Link Zgłoś
kubissimo Re: głupie pytania część nie wiem która 20.09.06, 12:28 chich, to ja sie zastanawialem, a to Polska wlasnie :) Odpowiedz Link Zgłoś
skajstop Re: głupie pytania część nie wiem która 20.09.06, 12:32 O ile się nie mylę, to gdy weszło to określenie w użycie, to pierwszym światem były imperia ZSRR i Stany (ewentualnie Chiny, jak ktoś chciał być łaskawy), drugim średniaki, a trzeci świat to były kraje biedne. W tym kluczu Polska oczywiście była drugim światem :) Odpowiedz Link Zgłoś
brunosch Re: głupie pytania część nie wiem która 20.09.06, 12:47 MY??? Dziesiąta potęga gospodarcza??? My jako średniaki? ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
skajstop Re: głupie pytania część nie wiem która 20.09.06, 13:33 E tam. Przecież to była klasyfikacja równie nieprecyzyjna, co nazywanie demoludów demokracjami :) Odpowiedz Link Zgłoś
kubissimo Re: głupie pytania część nie wiem która 20.09.06, 12:47 no wlasnie sie dogoogle'ałem, ze ZSRR to tez drugi swiat pierwszy to Europa Zachodnia, Ameryka Polnocna, Australia, Japonia, Tajwan, Turcja (?) i Izrael upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/3/32/World_map_worlds_first_second_third.GIF/ Odpowiedz Link Zgłoś
skajstop Re: głupie pytania część nie wiem która 20.09.06, 13:32 Link mi się nie otwiera. Ale moim zdaniem, napisałem poprawnie, a po prostu tyle czasu minęło i ZSRR/Rosja podupadł, stąd przesunięcie. Odpowiedz Link Zgłoś
kubissimo Re: głupie pytania część nie wiem która 20.09.06, 13:44 nie-e przynajmniej z tego opisu wynika, ze ZSRR bylo tam od poczatku pl.wikipedia.org/wiki/Drugi_%C5%9Awiat Odpowiedz Link Zgłoś
skajstop Re: głupie pytania część nie wiem która 20.09.06, 13:53 1. wszystko zależy od tego, kto kogo przezywał :P 2. nie mogę znaleźć na półkach "Słownika wiedzy obywatelskiej" z lat 70-tych, ale niemal dam sobie paznokieć odrąbać, że tam była taka definicja, jaką podałem. 3. Ergo: być może na zachodzie mówiono o demokracjach socjalistycznych, że są drugim światem, a u nas mówiono tak, ale nie w odniesieniu do Wielkiego Brata? 4. Ergo hamletyczne: sam już nie wiem :P Odpowiedz Link Zgłoś
stella25b Re: głupie pytania część nie wiem która 20.09.06, 17:38 Dlaczego spiker w telewizji w czasie czytania wiadomosci trzyma w reku dlugopis? Odpowiedz Link Zgłoś
kubissimo Re: głupie pytania część nie wiem która 11.11.06, 22:46 dlaczego wszyscy producenci sprzetu RTV uparli sie, ze teraz wszystko bedzie w srebrnoszarych obudowach? Odpowiedz Link Zgłoś
3promile Re: głupie pytania część nie wiem która 11.11.06, 23:01 Za rok, może dwa, wróci czarne. Za następne rok, dwa, wróci metaliczne. Mnie się podoba szczotkowane aluminium od zawsze ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kubissimo Re: głupie pytania część nie wiem która 11.11.06, 23:43 Obawiam się, że tak szybko to sie nie stanie. Już ładnych parę lat mamy ta ekspansję szarości, a ja nie będę czekał w nieskończoność z wymianą telewizora. Tyle że teraz mogę tylko wymienić na szare paskudztwo, bo czarnych nie uswiadczysz :/ Odpowiedz Link Zgłoś
3promile Re: głupie pytania część nie wiem która 11.11.06, 23:53 Ja nawet skórę w Windowsie mam "brushed": tinyurl.com/yjhe9k ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kubissimo Re: głupie pytania część nie wiem która 12.11.06, 00:26 chich diana, donna, frankie... gejowska klasyka jak w morde strzelil ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
3promile Re: głupie pytania część nie wiem która 12.11.06, 00:42 tobie to się wszystko z jednym kojarzy... BTW, @ Odpowiedz Link Zgłoś
marquis Re: głupie pytania część nie wiem która 22.11.06, 00:03 Aluminium jak najbardziej (sporo tego u mnie w domu, bo też lubię). Ale te sprzęty czesto są po prostu POMALOWANE srebrolem - a to juz nie jest fajne. :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
kubissimo Re: głupie pytania część nie wiem która 19.11.06, 12:14 czemu autokomisy zazwyczaj są "dekorowane" sznurami z chorągiewkami? Odpowiedz Link Zgłoś
3promile Re: głupie pytania część nie wiem która 19.11.06, 12:20 Bo autokomisy są zdominowane przez buddyjską mafię. Dlaczego żelazko nie posiada zwykłego on/off, tylko trzeba się męczyć z wtyczka/gniazdko? Opiekacz tudzież. Odpowiedz Link Zgłoś
samica1 Re: głupie pytania część nie wiem która 19.11.06, 15:06 Opiekacze to nie wiem, ale żelazka to efekt spisku producentów odzieży. Odpowiedz Link Zgłoś
kwiecienka1 Re: głupie pytania część nie wiem która 22.11.06, 15:05 na czym polega stawianie baniek (taka medycyna ludowa)? i czy ktos z was jest zywym dowodem skutecznosci tej metody? pozdrawiam Kwiecienka na Walizkach Odpowiedz Link Zgłoś
kwiecienka1 Re: głupie pytania część nie wiem która 22.11.06, 19:07 a, jeszcze jedno pytanie: dlaczego Mona Liza nie ma brwi? pozdrawiam Kwiecienka Zaintrygowana Odpowiedz Link Zgłoś
butters77 Re: głupie pytania część nie wiem która 22.11.06, 20:43 No tak - brwi! Już Duchamp zauważył, że jej czegoś w owłosieniu brakuje, ale nie trafił;) Odpowiedz Link Zgłoś
braineater Re: głupie pytania część nie wiem która 22.11.06, 21:18 Monia brwi i owszem ongis posiadała, ale był to ostatni element nałozony przez Maestro leo, i ciut inszej farby uzył. W parę wieków później obraz poddano konserwacji i jakiś nadmiernie zaangazowany konserwiarz machnął szmatka ciut za mocno i tak frau Lisa (nie wiem czemu, ale ona mi się zawsze z niemiecka kojarzy) została wydepilowana na ament. Tak przynajmniej głosi jedna z legend, ta która lubie najbardziej. P:) Odpowiedz Link Zgłoś
beatanu o bańkach 22.11.06, 19:21 możesz poczytać na przykład tutaj: pl.wikipedia.org/wiki/Stawianie_baniek B - żywy dowód, nie wiem czy skuteczności, czy sadystycznych zapędów sąsiadki, która mi te bańki aplikowała, gdy dzieckiem sześcioletnim będąc zachorzałam na zapalenie płuc. Nie mam pojęcia, czy zalecił to lekarz, czy sąsiadka, nie pamiętam, czy karmiono mnie też jakimiś antybiotykami. Pamiętam, że leżałam na kuchennym stole (sic!) i bardzo bałam się, że to będzie parzyło (to były bańki na gorąco:-), bolało itd. Chyba ani bolało, ani parzyło. Przeżyłam! Odpowiedz Link Zgłoś
kubissimo Re: o bańkach 22.11.06, 20:58 ba, ja to nawet lubiłem i pamiętam rozczarowanie kiedy przy jakimś przeziębieniu lekarz uznał, że tym razem obejdzie sie bez baniek ;) Odpowiedz Link Zgłoś
ash3 Re: o bańkach 22.11.06, 21:42 Niejednokrotnie stawiano mi bańki (bo dość często chorowałam na zap. płuc). Robiła to zwykle mama. Miala pudelko takich wlasnie szklanych zaokraglonych "baniek", wate, spirytus... Nigdy nie zagladalam do tego pudelka, nigdy nie mialam nawet banki w ręku (chyba jednak trochę mnie to przerażało). Zabawne ale nie wiem też, jak wyglada stawianie baniek (moge tylko sobie to do dzis wyobrazac), bo zawsze przeciez lezalam na brzuchu i tylko slyszalam, co sie dzieje oraz czulam charakterystczne i troche straszne sciaganie skory pod zassana banka. Chyba były skuteczne, tzn. niedlugo po ich stawianiu choroba przechodzila. Nie bylo to jednak tak straszne jak w opisie na wiki. Hm, nie wiem tez czy to efekt placebo:D Odpowiedz Link Zgłoś
eeela o kaloriach 27.11.06, 14:26 A juz myslalam, ze nie znajde watku i bede musiala zakladac kolejny :-) Na fizyce z reguly rysowalam komiksy, wiec nie mam zaufania do swoich strzepkow wiedzy wyniesionej z tych lekcji. Ale zawsze wydawalo mi sie, ze cieplo liczym w kaloriach zapisywanych symbolem cal. I zawsze wydawalo mi sie, ze literka 'k' przed symbolami oznacza kilo. Czyli kcal to kilokalorie. Ale zostalam obskoczona przez kobiety rozne, ze dieta codzienna to 2000 kalorii, a nie kilokalorii. Tymczasem na zwyklym batoniku jest napisane, ze ma 120 i iles kcal. To jak to jest - kilokalorie czy kalorie? I ile ich powinno dziennie byc wchlanianych? Odpowiedz Link Zgłoś
noida Re: o kaloriach 27.11.06, 19:36 Wedle tej strony o odchudzaniu: www.sfd.pl/DIETA_-_Zr%C3%B3b_To_Sam_a_-t89657.html kcal to kilokalorie a nie kalorie. Jak liczyć dzienne zapotrzebowanie też tam napisali. A nawet, ile z tego powinnaś zapewnić sobie w postaci białek/węglowodanów itp. Odpowiedz Link Zgłoś
eeela Re: o kaloriach 27.11.06, 19:38 Czyli kilokalorie, tak? Swietnie, dobrze wiedziec. Odchudzac sie nie potrzebuje, ale sprawa kalorie versus kilokalorie nie dawala mi spokoju ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
chihiro2 Re: o kaloriach 27.11.06, 20:20 Tak, tylko potocznie mowi sie o kaloriach. A ile ich potrzeba? To zalezy, czy chcesz podtrzymac funkcje zyciowe, schudnac, przytyc czy utrzymac wage. Zalezy od Twojego wieku, wzrostu, wagi, aktywnosci. Nie ma takich bzdurnych wyznacznikow typu: kobiety - 1800kcal dziennie, mezczyzni - 2000kcal, jak to sie czasem na jakichs etykietkach czy w artykulach widuje. Odpowiedz Link Zgłoś
formaprzetrwalnikowa Re: o kaloriach 27.11.06, 20:51 wzor na minimalne dobowe zapotrzebowanie energetyczne, tzw podstawowa przemiana materii (czyli energia, której potrzebują komórki do podstawowego życia): (0.9kcal x masa ciała w kg) + 10% wartości z nawiasu (energai zuzywana przy 'przetwarzaniu' pokarmu na energię). do tego dochodzi dodatkowy wydatek, związany z czynnosciami wykonywanymi w ciagu dnia. taki przynajmniej wzór obowiazywał w czasach, kiedy zaczynałam się odchudzać ;) Odpowiedz Link Zgłoś
eeela Re: o kaloriach 28.11.06, 11:51 > (0.9kcal x masa ciała w kg) + 10% wartości z nawiasu (energai zuzywana > przy 'przetwarzaniu' pokarmu na energię). No dobrze, a wynik z tego czym jest? Bo mnie wychodzi 49,5. 49,5 czego? Co mialabym z ta liczba zrobic? :-D Odpowiedz Link Zgłoś
chihiro2 Re: o kaloriach 28.11.06, 11:58 Ja znam takie cos: www.cancer.org/docroot/PED/content/PED_6_1x_Calorie_Calculator.asp Odpowiedz Link Zgłoś
marquis kalkulator-link 29.11.06, 21:54 zdrowie.medicentrum.pl/ed/0/do/calculator/energy/?f=w_calorie_calculator_for_males I sobie możesz wyliczyć. A ja właśnie jestem na diecie, kilogramy lecą, wracam do formy!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
noida Dlaczego na mleku robią się kożuchy? 06.12.06, 17:46 No właśnie, dlaczego? Odpowiedz Link Zgłoś
3promile Re: Dlaczego na mleku robią się kożuchy? 06.12.06, 17:49 To nie jest zjawisko chemiczne tylko polityczne. W latach sześćdziesiątych popularny był dowcip, że towarzysz Gomułka zdobył sobie wdzięczność polskich dzieci usuwając kożuch z mleczka (w sklepach sprzedawano wtedy wodę z dodatkiem laktozy). Teraz ustrój się zmienił, mamy wolność i mamy z powrotem kożuszek. Odpowiedz Link Zgłoś
beatanu Re: Dlaczego na mleku robią się kożuchy? 06.12.06, 17:58 3promile napisał: > że towarzysz Gomułka zdobył sobie wdzięczność polskich > dzieci usuwając kożuch z mleczka (w sklepach sprzedawano wtedy wodę z > dodatkiem laktozy) Tow. Wiesław nie zasłużył sobie na miano "Tego, Który Pozbawił Mleko Kożuszka" w Nowej Hucie, bo jednym z moich traumatycznych wspomnień z początków podstawówki jest spajanie nas, dziatków bladych, zagotowatym i przypalonym na śmierć napojem z mega kożuchami futrzastymi, bleeee :( Pan Gierek kontynuował, a ja przynajmniej wiem dlaczego do tej pory piję tylko surowe mleko. Odpowiedz Link Zgłoś
noida Re: głupie pytania część nie wiem która 07.12.06, 11:35 Czym się różnią Brytyjczycy od Anglików? Czy Brytyjczycy to ogólnie mieszkańcy wysp a Anglicy tylko jakiejś konkretnej części? Bo się pogubiłam. Odpowiedz Link Zgłoś
eeela Re: głupie pytania część nie wiem która 07.12.06, 11:42 Tak wlasnie. Anglicy to mieszkancy Anglii (jednej z czesci Zjednoczonego krolestwa, obok Walii, Szkocji i Polnocnej Irlandii). Wielka Brytania to nazwa calej wiekszej wyspy (bez Polnocnej Irlandii); dla calosci kraju uzywa sie nazwy Zjednoczone Krolestwo. Brytyjczycy - to obywatele Zjednoczonego Krolestwa. Anglicy - mieszkancy Anglii. Zazwyczaj nikt poza samymi zainteresowanymi nie przejmuje sie ta roznica, wszystkie narody zwa ich Anglikami, wiec nie jest to chyba bledem rzeczowym. Odpowiedz Link Zgłoś
noida Re: głupie pytania część nie wiem która 07.12.06, 11:49 Zastanowiło mnie to w związkuz filmem Kena Loacha nowym, gdzie wszyscy, którzy nie byli Irlandczykami nazwani zostali zbiorowo Brytyjczykami, a jakoś mi się wydawało, że np. Szkoci ze względu na własną historię nie będą chcieli brać udziału w pacyfikacji Irlandczyków. Ale może brali, albo Irlandczykom było wszystko jedno, czy to Szkot, Walijczyk czy Anglik. Co mi nasuwa na myśl jeszcze jedno pytanie- książę Karol jest Prince of Wales, nie? Dlaczego on jest akurat Prince of Wales? Czy to się jakoś wiąże z samą Walią czy to w ogóle od czapy jest? Jakoś mi się wydaje, że ta Walia to taki śrenio prestiżowy rejon kraju jest ;) Odpowiedz Link Zgłoś
mamarcela Re: głupie pytania część nie wiem która 07.12.06, 11:55 To jest zdecydowanie historyczna nazwa. Wzyscy infanci od czasów niepamiętnych nosili tytuł księcia Walii. Przypomnij sobie chociazby Księcia i żebraka Twaina. O szczególy historyków pytaj albo googla :) Odpowiedz Link Zgłoś
3promile Re: głupie pytania część nie wiem która 07.12.06, 11:58 A tam gógla - Eeela się dochtoryzuje z tych diuków, to wie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
mamarcela Re: głupie pytania część nie wiem która 07.12.06, 12:02 A tak w ogóle to wyspa się nazywa Wielka Brytania i jej mieszkańcy Brytyjczycy. A w środku to jeszcze parę nacji jest np. moi ulubieni Kornwalijczycy :) Odpowiedz Link Zgłoś
noida Re: głupie pytania część nie wiem która 07.12.06, 12:03 Monarchia to jednak wspaniała rzecz jest ;) Odpowiedz Link Zgłoś
eeela Re: głupie pytania część nie wiem która 07.12.06, 12:54 ? Dlaczego on jest akurat Prince of Wales? Czy to się jakoś wiąże z samą > Walią czy to w ogóle od czapy jest? Jakoś mi się wydaje, że ta Walia to taki > śrenio prestiżowy rejon kraju jest ;) > Walia, jak i pozostale czesci Wielkiej Brytanii, byla kiedys niezaleznym ksiestwem. Jest taka legenda na temat tego tytulu. Kiedy Edward I (krol Anglii, ten sam od Williama Wallace'a, jesli ktos Braveheart ogladal) podbil Walie, obiecal tamtejszym moznym, ze ksieciem Walii ustanowi "ksiecia zrodzonego w Walii, ktory nie mowi ani slowa po angielsku" - po czym tytulem obdarzyl swojego wlasnie zrodzonego syna. Ale to tylko szesnastowieczna legenda, w rzeczywistosci z tego, co sie orientuje, nie zgadzalyby sie daty - w momencie podboju Walii syn Edwarda powinien juz byc calkiem rozwinietym mlodzieniaszkiem. Nadawanie tytulu do wladzy w podbitym kraju bylo powszechna praktyka w sredniowieczu. W jednych konczylo sie to laczeniem tytulow w momencie dziedziczenia wladzy, w innych stalo sie tradycja, ze tytul stawal sie wlascwy jedynie nastepcy tronu. Tak jak tytul hrabiego Delfinatu we Francji. Odpowiedz Link Zgłoś
eeela Re: głupie pytania część nie wiem która 07.12.06, 12:59 > Nadawanie tytulu do wladzy w podbitym kraju bylo powszechna praktyka w > sredniowieczu. Dzieciom, nadawanie tytulu dzieciom mialo byc. Odpowiedz Link Zgłoś
kwiecienka1 Re: głupie pytania część nie wiem która 12.12.06, 17:26 czy Karmelici Bosi rzeczywiście chodzą boso? chyba nie... skąd więc im się to wzięło? (przecież kiedyś nie tylko oni chodzili boso, a jednak nikt inny się tak nie nazywa) pozdrawiam Kwiecienka Chwilowo na Śląsku Odpowiedz Link Zgłoś
eeela Re: głupie pytania część nie wiem która 13.12.06, 00:13 Karmelici bosi to odlam powstaly pod koniec XVI wieku w Hiszpanii, za sprawa Teresy z Avili, mniszki, ktora wprowadzila w swoim klasztorze o wiele surowsza regule, niz obowiazywala karmelitow wczesniej. Na poczatku byla to tylko mala, zenska wspolnota; pozniej regula objeto takze mezczyzn. Oryginalna nazwa to los Carmelitos Descalzos - bez butow, a nie bosi. Wzielo sie to stad, ze karmelitki Teresy nie nosily normalnego obuwia, tylko wyplataly sobie same sandalki z konopnego wlokna. Odpowiedz Link Zgłoś
lola999 Re: Czy zwierzeta maja grupy krwi? n/t 12.12.06, 18:55 Wyglada, ze maja. I to calkiem sporo. Ale badania byly zrobione w nierownym stopniu na roznych gatunkach. www.chastainvets.info/focus/fs_bloodtype.htm www.vet.utk.edu/bloodbank/vet_banking.shtml#Transfusion www.dadamo.com/wiki/wiki.pl/Related_blood_group_factors_in_animals Odpowiedz Link Zgłoś
kubissimo Re: głupie pytania część nie wiem która 12.12.06, 22:02 czemu cytryna wrzucona do herbaty blokuje jej dalsze parzenie? Odpowiedz Link Zgłoś
kwiecienka1 Re: głupie pytania część nie wiem która 21.12.06, 10:58 o cytrynie niestety nic nie wiem :( za to mam inne pytanie (zainspirowała mnie, oczywiście, Staua): czy lekarz może dokładnie określić wiek ciąży zakładając, że nie znamy dokładnej daty poczęcia? to znaczy: określi, że to na przykład ok.6 tydzień czy też że to 6 tydzień i 5 dzień? a jeśli jest w stanie to zrobić to czym się sugeruje? pozdrawiam Kwiecienka Zaciekawiona Odpowiedz Link Zgłoś
ash3 Re: głupie pytania część nie wiem która 21.12.06, 13:30 Lekarz określa wiek ciąży na podstawie nie daty poczęcia, ale daty ostatniej miesiaczki. Nawet gdy kobieta zna date poczecia, to lekarz i tak prosi o te druga date. Jak to oblicza, dokładnie nie wiem. Potem przy ktoryms kolejnym badaniu ultrasonograf dokladniej pokazuje stan rozwiniecia poszczegolnych narzadow, dlugosc plodu, wielkosc, ilosc wod plodowych etc. i na tej podstawie (plus kilka innych parametrow) komputer oblicza date porodu i rzeczywiscie wiek ciazy z dokladnoscia do jednego dnia. Ta data (przew. porodu) jest bardzo wiarygodna. Odpowiedz Link Zgłoś
ash3 Re: głupie pytania część nie wiem która 11.01.07, 13:39 To rzeczywiście będzie raczej głupie pytanie. Do rzeczy. W telewizji powiedzieli, że w takiej temperaturze, jak się teraz utrzymuje, wirusy namnażają się bardzo szybko, co jest niekorzystne. Ale 1) czy latem w upaly namnażają się jeszcze szybciej, czy też te przedziały temperaturowe nie odpowiadają wirusom? 2) właściwie dlaczego akurat zimą jest to takie groźne dla organizmu (mam na myśli - dlaczego pod tym wzgledem lepszy byłby mróz w powietrzu)? Odpowiedz Link Zgłoś
olahabe Re: głupie pytania część nie wiem która 11.01.07, 14:17 W kwestii wirusów jedyne sensowne wyjaśnienie, które przychodzi mi na myśl, to spadek odporności rozstrojonego ciepłą zimą organizmu, który nastawiony na przeżywanie siarczystego mrozu, wystawiany jest na przegrzane wnętrza i wietrzne zewnętrza, co natychmiast go wystawia na działanie zgłodniałych wirusów. Ponieważ wszyscy są tak samo narażeni, wirusy rozmnażają się na potęgę, bo mają wielu żywicieli i mutują do woli Odpowiedz Link Zgłoś
kwiecienka1 Re: głupie pytania część nie wiem która 14.01.07, 20:06 Dlaczego niektóre leki (właszcza na poważne choroby) są tak astronomicznie drogie? Miesięczna kuracja nimi może kosztować od kilkunastu do kilkudziesięciu tysięcy złotych :((( Z czego bierze się ta cena? Co ją tak podnosi? Składniki? Produkcja? Badania poprzedzające tę produkcję? Czyjś zysk? czy ktos wie? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
paolo630 Przykład 15.01.07, 12:00 Lek na łysienie męskie. Zalety: podobno skuteczność;-) Kalkulacja ceny: (zależy od kosztów stałych,zmiennych, konkurencji...) miesieczna sprzedaż w Polsce 1000 opakowań cena exw Bombay Indie(na wyjściu z fabryki) 10 zł za opakowanie cena FOB Gdynia Polska(w porcie kontenerowym Gdynia) 12 zł za opakowanie cena hurtowa Polska 140 zł cena detaliczna Warszawa 160-220 zł marża hurtowa - 128 zł marża detaliczna - 20-80 zł w marży hurtowej (lokalnego przedstawicielstwa firmy farmaceutycznej) miesiecznie na 1000 opakowań - 128 000 zł mieszczą się: 1. amortyzacja inwestycji w stanowiska pracy (komputery, samochody, komórki, biurka itp) - 2 000 zł 2. wynagrodzenia pracowników (płaca, podatki, zus, premie) - 20 000 zł 3. licencja za lek (pokrycie kosztów badań i ochrony praw patentowych) 4. udział w kosztach transportu i hurtu leków - 3 000 zł 5. koszty broszur i mediów reklamowych - 25 000 zł 6. koszty akwizycji lekarzy (obiady, konferencje, darmowe badania)- 20 000 zł 7. marża zysku brutto 58 000 zł 8. koszty spłaty pożyczki na uruchomienie przedstawicielstwa (czyli forma wypłaty zysku od zainwestowanego kapitału) - 50 000 zł 9. zysk przed opodatkowaniem - 8 000 zł 10. podatek dochodowy 19% - 1 520 zł 11. zysk netto - 6 480 zł To jest przykład kalkulacji kosztów leku niedofinansowywanego z budżetu. Skoro frajerski budżet dofinansowuje leki a nie ich konsumentów to tę kalkulację dla leków np. ryczałtowych się modyfikuje tak by jak najwięcej upchnąć w niej kosztów firmowych typu biuro, patent, kapitał, premie i wynagrodzenia, a społeczeństwo płaci... Odpowiedz Link Zgłoś
kwiecienka1 Re: Przykład 15.01.07, 12:32 ok, dzieki za przyklad a co w przypadku lekow na choroby nowotworowe czy np. choroby genetyczne? przeciez w ich przypadku chyba odpadaja koszty broszur i reklam czy akwizycja lekarzy... przynajmniej, tak mysle, ze odpadaja :( mam na mysli leki dostepne tylko w szpitalach i tylko ratujace zycie poprzez dlugotrwala terapie - dlaczego ich cena jest tak wysoka? Odpowiedz Link Zgłoś
paolo630 Re: fundacja 15.01.07, 14:52 1. Nieodpadają te koszty, oj nie... 2. Tu też jest refundacja...która, podnosi cenę leków... 3. Koszta licencji pokrywającej koszty badania i surowców do produkcji leku są jednak w przypadkach onkoleków rzeczywiście bardzo wysokie. Te terapie wymagają bardzo skomplikowanych syntetyków, których odkrywanie, testowanie i wprowadzanie do produkcji są bardzo kosztowne. Przeważnie dlatego, że powstają w "drogich krajach" USA, Szwajcaria, Niemcy... 4. Urzędnicza uznaniowość powoduje, że jednym się dofinansowuje terapie w eiekszym stopniu niż innym. Za każdym razem szpital organizuje refundację terapii (we współpracy z firmą farmaceutyczną) w NFZ. Za każdym razem jest inny wynik. 5. Wiem, że Cię nie pocieszam. Jeżeli potrzebujesz jakiejś konkretnej pomocy - zobacz jakiego producenta lek przyjmuje osoba której chcesz pomóc. I współpracuj (lub walcz) z firmą producentem. Czasami firmy z tzw. dobrego serca dofinansują program leczenia. Jednak że najskuteczniejszym narzędziem walki, które znam jest wykazywanie różnic cenowych na niekorzyść pomiędzy naszym rynkiem a innymi europejskimi, czy światowymi. Szukac wsparcia w organizacjach chorych. I wyduszać odpowiednią politykę NFZ i Ministerstwa Zdrowia, któe zarządza niestety chorym systemem finansowania naszej ochrony. Odpowiedz Link Zgłoś
kubissimo Re: głupie pytania część nie wiem która 20.01.07, 14:24 skad sie wzielo okreslenie "malpka" na malolitrazowe buteleczki z alko? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
monikate Re: głupie pytania część nie wiem która 20.01.07, 18:06 A, nie wiem. Ja znam określenie "szczeniaczek" i też nie wiem, skad się wzięło. Odpowiedz Link Zgłoś
nienietoperz Re: głupie pytania część nie wiem która 21.01.07, 23:47 Wydaje mi sie (wiedza kompletnie nieuzasadniona racjonalnie), ze chodzi o polaczenie slowa 'mala' z ogolna wizja czegos drobnego, co darzymy czuloscia, uczuciem, tesknota... Odpowiedz Link Zgłoś
agni_me Re: głupie pytania część nie wiem która 22.01.07, 00:19 Ja bym powiedziała, że określenia się wzięły z zachowania płci przeróżnych po spożyciu buteleczek odpowiednich: - małpka po maleńkiej ilości (sama radość), zaś krowa po zdrowej trzyćwiartówce (znaczy przeżuwa i zaraz wyrzyga) Tak, wiem, przepraszam. Po małpce humor i to no, iskanie samca i dzieciąt znajomych. Im więcej tym zwierzęta cięższe, mniej myślące i zachowania mało prospołeczne. Odpowiedz Link Zgłoś
eeela logika 22.01.07, 00:09 Nic juz z niej prawie nie pamietam, ale wydaje mi sie ze spojnik 'i' odpowiadal koniunkcji (obie wartosci sa prawdziwe), 'lub' implikacji (obie wartosci moga byc prawdziwe, badz tez tylko jedna z nich), a 'albo' alternatywie (tylko jedna wartosc jest prawdziwa. Dlaczego zatem zawsze dla zaznaczenia mozliwosci zaistnienia koniunkcji badz alternatywy w jezyku pisanym uzywa sie 'i/lub' zamiast 'i/albo'? Odpowiedz Link Zgłoś
quarantinae Re: logika 22.01.07, 07:53 eeela napisała: > Nic juz z niej prawie nie pamietam, ale wydaje mi sie ze spojnik 'i' odpowiadal > koniunkcji (obie wartosci sa prawdziwe), 'lub' implikacji (obie wartosci moga > byc prawdziwe, badz tez tylko jedna z nich), a 'albo' alternatywie (tylko jedna > wartosc jest prawdziwa. > > Dlaczego zatem zawsze dla zaznaczenia mozliwosci zaistnienia koniunkcji badz > alternatywy w jezyku pisanym uzywa sie 'i/lub' zamiast 'i/albo'? > >------------- Zastanawia mnie, o co właściwie pytasz? Spójnik "i" w rzeczy samej odpowiada koniunkcji, a spójnik "lub/albo" alternatywie. Implikacji odpowiada tryb warunkowy: "jeśli to, to tamto". W nawiasach podajesz przypadek, kiedy alternatywa i koniunkcja są prawdziwe. Mogą przecież też być fałszywe. Twoja wątpliwość być może wynika stąd, że źle zinterpretowałaś implikację. Odpowiedz Link Zgłoś
eeela Re: logika 22.01.07, 11:45 Ja pamietam jak dzis siebie spierajaca sie z matematykiem, ze przeciez lub i albo maja to samo znaczenie, i jego cierpliwie wyjasniajacego mi, ze 'lub' jest odpowiednikiem tylko implikacji, a 'albo' tylko alternatywy', i nie moga byc uzywane wymiennie. I o to sie wlasnie pytam. Jesli tak jest, dlaczego jednak uzywa sie je wymiennie, i to w jezyku oficjalnym? Odpowiedz Link Zgłoś
quarantinae Re: logika 22.01.07, 11:51 Obawiam się, że odpowiedź na to pytanie zna jedynie Twój matematyk. Odpowiedz Link Zgłoś
eeela Re: logika 22.01.07, 12:08 :-) Sugerujesz, ze to bylo jeno jego widzimisie i tej roznicy miedzy lub a albo nie ma? Alez to by bylo straszne - tyle lat spedzilam gleboko w to wierzac! Odpowiedz Link Zgłoś
nienietoperz Re: logika 22.01.07, 12:30 Grrr, pozwole sobie stwierdzic, ze wstepne egzaminy z logiki powinny byc obowiazkowe na wszelkich kierunkach studiow... (A i B) jest prawdziwe === A jest prawdziwe i B jest prawdziwe (A lub B) jest prawdziwe === oba sa prawdziwe, albo (A jest prawdziwe i B falszywe) albo (A jest falszywe i B jest prawdziwe) (A albo B) jest prawdziwe === (A jest prawdziwe i B jest falszywe) albo (A jest falszywe i B jest prawdziwe) Chwali sie niemniej chec zlikwidowania konfuzji:-) Z uklonami, NN Odpowiedz Link Zgłoś
quarantinae Re: logika 22.01.07, 12:39 No dobra, ale dysjunkcja (czy alternatywa wykluczająca), to nie to samo, przepraszam bardzo, co implikacja. Odpowiedz Link Zgłoś
eeela Re: logika 22.01.07, 12:51 Pomylilam sie, to jest zapomnialam. Robie wlasnie maly reserch w wikipedii i prostuje swoje bledy :-) Glownie chodzilo mi o wyjasnienie, czy lub i albo moga byc w mowie uzywane wymiennie. Odpowiedz Link Zgłoś
eeela Re: logika 22.01.07, 12:47 Czyli roznica jednak jest! Ale wobec tego, ze zarowno lub jak i albo moga oznaczac dzialanie na wartosciach prawdziwej i falszywej, uzycie lub i albo wymiennie w jezyku nie jest bledem? Czy tak? Co do egzaminow - zgadzam sie. Czuje czasem dotkliwie brak tej wiedzy. Odpowiedz Link Zgłoś
nienietoperz Re: logika 22.01.07, 12:57 Zdanie pierwsze rozumiem. Pierwszej czesci zdania drugiego nie rozumiem za nic. Druga czesc rozumiem o tyle, ze jest nieprawdziwa: uzywanie wymienne 'i' oraz 'lub' generalnie jest bledem. NN Odpowiedz Link Zgłoś
eeela Re: logika 22.01.07, 13:35 Przepraszam, powinnam byla wsadzic w cudzyslowy. Nie chodzi mi o uzycie wymienne 'i' i 'lub', tylko 'lub' i 'albo'. Czesto mozna napotkac takie na przyklad zdania: 'Zarzad firmy postanowil wystosowac apel do pracownikow, aby w pracy zawsze zjawiali sie w niebieskich pantoflach i/lub czerwonych skarpetkach'. W tym przypadku pracownicy moga zjawic sie w jednym i drugim (pantoflach i skarpetkach) badz tylko w jednym (pantoflach albo skarpetkach). W tym wypadku, jak rozumiem, 'lub' jest uzyte dobrze, bo uwzglednia sie mozliwosc zalozenia jednej i drugiej rzeczy. Ale mozna spotkac tez cos takiego: W najpierwszej kolejnosci klaniasz sie w pas temu, kto pierwszy wejdzie do pokoju, i/lub krolowej. Mozesz uklonic sie dwom osobom naraz, wtedy masz dzialajacy spojnik 'i'. Tak jak mogles zalozyc i niebieskie pantofle, i czerwone skarpetki. Ale w tym przypadku to wyrazenie i/lub zdaje sie zaznaczac, ze jesli nie klaniasz sie dwom osobom naraz ('i'), to masz sie uklonic tylko jednej ('lub') - i tu wlasnie wydaje mi sie, ze zamiast 'lub' powinno byc 'albo'. czy przekombinowalam? Odpowiedz Link Zgłoś
eeela Re: logika 22.01.07, 13:40 W obliczu tego, co przeczytalam ponizej, uwazam, ze z pantoflami i skarpetkami tez powinno byc 'albo'. Bo skoro A lub B = A i B plus A albo B, to znaczy, ze w ogole ten zapis 'i/lub' w jezyku jest bezsensowny powtorzeniem, i powinno byc'i/albo'. Odpowiedz Link Zgłoś
nienietoperz Re: logika 22.01.07, 13:48 Widzisz Eelu, tu niestety troche wchodzimy na grzaski grunt uzywania spojnikow logicznych w mowie/pismie potocznej/ym. Kiedy piszesz tekst fachowy oczywiscie powinnas napisac lub w przypadku pierwszym i albo w przypadku drugim. W praktyce lepiej chyba w pierwszej sytuacji uzywac ogolniejszego wyjasnienia, o ile uda sie je jakos zgrabnie sformulowac. Druga zdaje sie nie grozi nieporozumieniem, i albo zawsze bedzie OK. Z uklonami, NN Odpowiedz Link Zgłoś
eeela Re: logika 22.01.07, 13:58 Ech, ja nie optuje za tym, ze od dzis mamy wprowadzic powszechny narodowy obowiazek formulowania jedynie zdan majacych poprawna wartosc logiczna :-) Tak sie tylko zastanawialam. Mialam kiedys znajomego, ktory mial straszna jazde na punkcie zgodnosci mowy i pisma z logika. Jak juz zapewnialam, i na dodatek doskonale widac, wielkiego pojecia to ja o tym wszystkim nie mam, ale musze po cichu wyznac, ze co do owego znajomego mam podejrzenia, iz jego wiedza byla mniej wiecej na poziomie mojej ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
itek1 Re: logika 22.01.07, 13:06 > Ale wobec tego, ze zarowno lub jak i albo moga oznaczac dzialanie na wartosciac > h > prawdziwej i falszywej, uzycie lub i albo wymiennie w jezyku nie jest bledem? A 'lub' B = A 'albo' B + A 'i' B ' Odpowiedz Link Zgłoś
quarantinae Re: logika 22.01.07, 13:10 Co oznacza "+" w tożsamości, którą napisałeś? Potem będziemy się dalej zastanawiać nad jej prawdziwością. Odpowiedz Link Zgłoś
quarantinae Re: logika 22.01.07, 13:20 A 'lub' B = A 'albo' B + A 'i' B Jeśli "+" to jest suma, to tę tożsamość powienieneś zapisać: A "lub" B = A "albo" B "lub" A "i" B. Teraz trzeba by to sprawdzic metodą zerojedynkową (czy komus się chce?) Nawet jeśli tożsamośc jest prawdziwa oznacza to jedynie, że możesz lewą stronę wyrazić za pomocą prawej. Nie oznacz natomista, że "i" jest wymienne z "lub", czy czego my tu dowodzimy, bo już nie wiem. Odpowiedz Link Zgłoś
itek1 Re: logika 22.01.07, 13:22 > Nie oznacz natomista, że "i" jest wymienne z "lub", > czy czego my tu dowodzimy, bo już nie wiem. Zgadzam sie oczywiscie, ze 'i' nie jest wyminne z 'lub' Odpowiedz Link Zgłoś
eeela Re: logika 22.01.07, 13:45 > czy czego my tu dowodzimy, bo już nie wiem. Jeszcze troche dalej sie posuniecie w dzialaniach, a sie zgubie. Nie chodzi o to, ze 'i' wymienne jest z lub', tylko ze 'lub' jest wymiennie stosowane z 'albo'. Zastanawia mnie tez, czy w zdaniu mozna LACZYC 'i' z 'lub', jak to sie dzieje w wyzej podanym przykladzie o pantoflach i skarpetkach. Odpowiedz Link Zgłoś
quarantinae Re: logika 22.01.07, 13:53 Robisz mi wodę z mózgu, Elka. Napierw twierdzisz, że nie chodzi Ci o zamienność "i" oraz "lub", następnie dajesz przykład, który taką zamienność obrazuje. Sądziłam, że chodzi Ci o wymienność "lub" i "albo" i powiedzieliśmy sobie, że "lub" to jest alternatywa, a "albo" dysjunkcja i żadna z nich nie jest implikacją. Niczego z niczym zatem nie można zamienić. Można jedno wyrazić za pomocą drugiego, byleby bilans wyzedł na zero ( a dokładnie na 1). W mowie potocznej możesz łączyć, jeśli nie kłuje Cię to w oczy. W rachunku zdań nie możesz. Odpowiedz Link Zgłoś
eeela Re: logika 22.01.07, 14:03 > Napierw twierdzisz, że nie chodzi Ci o zamienność "i" oraz "lub", następnie > dajesz przykład, który taką zamienność obrazuje. To przeciez nie jest przyklad na wymienne stosowanie tych spojnikow. W przykladzie 'skarpetki i/lub pantofle' chodzi o WYBRANIE jednego ze spojnikow, nie ich wymienne stosowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
quarantinae Re: logika 22.01.07, 14:08 Wybranie, czyli "i" lub "lub"? To już chyba jest metalogika:)))) A ja jestem metalurgiem :D sorry, wysiadam Odpowiedz Link Zgłoś
eeela Re: logika 22.01.07, 15:21 No nie wmawiaj mi, ze nigdy nie widzialas 'i/lub' w zastosowaniu w pismie. Odpowiedz Link Zgłoś
quarantinae Re: logika 22.01.07, 16:52 eeela napisała: > No nie wmawiaj mi, ze nigdy nie widzialas 'i/lub' w zastosowaniu w pismie. > -------- eeela napisała: > No nie wmawiaj mi, ze nigdy nie widzialas 'i/lub' w zastosowaniu w pismie. > ----------------- No co Ty, w życiu nie chcę Ci tego wmawiać. Wmówię Ci jedynie, że widziałam coś takiego w mowie potocznej. Chociaż alternatywa i koniunkcja (w sensie logicznym) wydają się być prostymi konstrukcjami, nie można analizować ich w odniesieniu do mowy potocznej, ponieważ nie wszystkie zdania języka naturalnego, są zdaniami w sensie logiki. Przytoczone przez Ciebie przykłady (skarpety, królowa) nie są zdaniami w sensie logiki, stąd też "i/lub" odnoszące się do nich nie są kategoriami logicznymi, jedynie spójnikami w sensie gramatycznym. Spójniki w sensie gramatycznym możesz używać zamiennie (chociaż też rządzą tym reguły gramatyczne), w sensie logicznym (rachunku zdań) pozbawione jest to sensu. To tak, jak gdybyś chciała arytmetycznie dodawać kolory. Odpowiedz Link Zgłoś
itek1 O/T matematyka kolorow 22.01.07, 17:03 > To tak, jak gdybyś chciała arytmetycznie dodawać kolory. O matematyce kolorow nie slyszalem :) Ale istnieje matematyka slow z dzialaniami na slowach. To really nie zart, swiatowej slawy profesor Lotfi Zadeh sie tym zajmuje- wykorzystywana jest ona w badaniach z dziedziny sztucznej inteligencji- ale bylby czad gdyby PC wyzwolil sie od zerojedynkowego ograniczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
eeela Re: logika 22.01.07, 17:33 > Spójniki w sensie gramatycznym możesz używać zamiennie (chociaż też rządzą tym > reguły gramatyczne), w sensie logicznym (rachunku zdań) pozbawione jest to > sensu. Alez ja sie z tym ogolnie zgadzam! To znaczy, chcialabym byc jak najbardziej precyzyjna w swojej mowie, ale - jak juz wyzej pisalam - nie postuluje powszechnego nakazu podporzadkowania mowy potocznej rachunkowi zdan. Chociaz akurat wyrazenie 'i/lub' jest raczej stosowane w pismie, i to tym o bardziej oficjalnym charakterze. Po prostu chcialam rozwiac swoje watpliwosci co do dokladnego znaczenia 'lub' i 'albo' w sensie logicznym. Odpowiedz Link Zgłoś
eeela Re: logika 22.01.07, 17:38 Aha, a ten, jak mu tam, Kotarbinski, to nie postulowal wlasnie, zeby logike do zywego jezyka stosowac? Pytam jeno, znam go tylko z brykow ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
itek1 Re: logika 22.01.07, 13:20 A B A xor B 0 0 0 0 1 1 1 0 1 1 1 0 A B A and B 0 0 0 0 1 0 1 0 0 1 1 1 (A xor B) or (A and B) = A or B 0 0 0 1 0 1 1 0 1 0 1 1 Odpowiedz Link Zgłoś
kwiecienka1 Re: głupie pytania część nie wiem która 24.01.07, 19:58 czy w Stanach Zjednoczonych są tanie linie lotnicze? pozdrawiam Kwiecienka Krótkowłosa Odpowiedz Link Zgłoś
kwiecienka1 Re: głupie pytania część nie wiem która 25.01.07, 14:21 :) a cos wiecej? na przyklad, czy zdarzaja sie takie promocje typu "polec z Nowego Jorku do Los Angeles za 25$"? i drugie pytanie: czy jest jakas alternatywa dla podrozy samolotem? jesli ktos boi sie\nie lubi latac - moze sie przejechac pociagiem czy raczej nie ma wyjscia i musi jednak leciec (albo przesiadac sie kilka razy co pare stanow)? pozdrawiam Kwiecienka Krotkowlosa i do tego Ruda Odpowiedz Link Zgłoś
kubissimo Re: głupie pytania część nie wiem która 25.01.07, 14:37 jak to pokazywano w co najmniej fefnastu filmach - nalezy zglosic sie do stosownej firmy wynajmujacej samochody, ktora szuka ludzi, ktorzy sprowadza im autko z NY do LA tylko na podstawie tych filmow mozna wywnioskowac, ze jest to transakcja wiazana i zawsze w pakiecie jest psychopatyczny autostopowicz ;) pokażże te nowe wlosy, bo sie leciuchno obawiam, ze wcielilas w zycie zasadę lepsze wrogiem dobrego ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kwiecienka1 Re: głupie pytania część nie wiem która 25.01.07, 22:14 nie pokaze... fstydze sie... za ruda jestem, wygladam jak Pippi :) poczekam az troche zejdzie a pociag jest? taki przez cale Stany? na przyklad wsiadam na Florydzie i jade do Oregonu? czy tam do Maine? pozdrawiam Kwiecienka I jej Niezaspokojona Ciekawosc Odpowiedz Link Zgłoś
kubissimo Re: głupie pytania część nie wiem która 26.01.07, 00:21 moja przyjacilka jechala z Dallas do NY, a pewnie sa tez inne mozliwosci tylko wtedy trzeba uwazac na indian i bizony (to akurat wiem z innych filmow) ;) Odpowiedz Link Zgłoś