22.08.06, 19:30
tyle juz czuje...
Obserwuj wątek
    • schizoo Re: nicosc:( 22.08.06, 19:42
      nie filozo-fuj;)
      • gftp Re: nicosc:( 22.08.06, 22:19
        ty, powiedz nam troche wiecej.
        jak to sie czuje 'nicosc'?
        co sie wtedy czuje?
        • gftp Re: nicosc:( 22.08.06, 23:58
          pamietacie -Ciemnosc widze!!!
          • asia1911 Re: nicosc:( 23.08.06, 00:00
            Albercik, Maxiu????
            • gftp Re: nicosc:( 23.08.06, 00:12
              tak wlasnie! to bylo fajne!
              • gftp Re: nicosc:( 23.08.06, 00:13
                acha! tylko tamto to byla komedia i wolno sie bylo wtedy smiac...
              • asia1911 Re: nicosc:( 23.08.06, 00:14
                to jest rewelacyjne;)
                • gftp Re: nicosc:( 23.08.06, 00:17
                  tzn. co?
                  nicosc czuje?
                  czy
                  ciemnosc widze?
                  • khinga Re: nicosc:( 23.08.06, 00:19
                    czy ktoś zna wyjście na miasto? :P
                    • gftp Re: nicosc:( 23.08.06, 00:22
                      khinga napisała:

                      > czy ktoś zna wyjście na miasto? :P
                      >

                      klasyk!!:)))!!
                      • khinga Re: nicosc:( 23.08.06, 01:19
                        nic dodać, nic ująć :))))
                        • gftp Re: nicosc:( 23.08.06, 01:50
                          khinga napisała:

                          > nic dodać, nic ująć :))))
                          >
                          >

                          :))))
                          • khinga Re: nicosc:( 23.08.06, 02:05
                            jesteśmy okropni...zrobiliśmy sobie wspominki filmowe, a domisku jest źle.

                            KONIEC!
                            • gftp Re: nicosc:( 23.08.06, 04:11
                              khinga napisała:

                              > jesteśmy okropni...zrobiliśmy sobie wspominki filmowe, a domisku jest źle.
                              >
                              > KONIEC!
                              >

                              e tam, zle.
                              bywam tu przelotem tylko, ale z tego zauwazylem, jej zawsze jest zle.
                              sa nawet tacy, ktorzy to lubia.
                              slyszalas kiedys o Munchausen syndrom?

                              What is Munchausen syndrome?
                              Munchausen syndrome is a type of factitious disorder, or mental illness, in
                              which a person repeatedly acts as if he or she has a physical or mental disorder
                              when, in truth, they have caused the symptoms. People with factitious disorders
                              act this way because of an inner need to be seen as ill or injured, not to
                              achieve a concrete benefit, such as financial gain. They are even willing to
                              undergo painful or risky tests and operations in order to get the sympathy and
                              special attention given to people who are truly ill. Munchausen syndrome is a
                              mental illness associated with severe emotional difficulties.
                              • menk.a Re: nicosc:( 23.08.06, 08:22
                                ooo to wielu forumowiczów powinno się zbadać na tę okoliczność;))))))
                              • domisku_21 Re: nicosc:( 23.08.06, 22:19
                                no,im not sick..ok???im just taking devorce with my man,after 2 years of
                                married,dont acept from me to be happy..ok?
                                • gftp Re: nicosc:( 24.08.06, 00:58
                                  domisku_21 napisała:

                                  > no,im not sick..ok???im just taking devorce with my man,after 2 years of
                                  > married,dont acept from me to be happy..ok?

                                  juz lepiej pisz te polskie jednosylabowce 'dominos domisku'.

                  • asia1911 Re: nicosc:( 23.08.06, 00:21
                    no seksmisja;)
                    • gftp Re: nicosc:( 23.08.06, 00:24
                      asia1911 napisała:

                      > no seksmisja;)

                      tez tak myslalem...
                      nie, nie mam w tej chwili nastroju do sprzeczek:))
                      czuje nicosc, tez mi sie podoba:))
                      • asia1911 Re: nicosc:( 23.08.06, 07:55
                        pewnie, że fajnie brzmi;)
    • szubrawiec76 Re: nicosc:( 23.08.06, 11:17
      > tyle juz czuje...

      nie ty pierwsza, czas i zapominanie rozwiąże sprawę.
      • domisku_21 Re: nicosc:( 23.08.06, 22:20
        smiejcie sie,a ja sie rozwodze....juz mi wasze uwagi nastroju nie pogorsza po
        niespelna 2 lata malzenstwa:(
        • wesola_kicia Re: nicosc:( 23.08.06, 22:23
          witaj domisku,przykro mi z powodu rozwodu :(
          <głaszcze>
        • gftp Re: nicosc:( 24.08.06, 01:06
          domisku_21 napisała:

          > smiejcie sie,a ja sie rozwodze....juz mi wasze uwagi nastroju nie pogorsza po
          > niespelna 2 lata malzenstwa:(

          napisz w paru zdaniach, czego oczekujesz w odpowiedzi wypisujac cos takiego jak
          tytule tego postu.
          co bys chciala uslyszec?
          porady prawne jak wyssac najwiecej pieniedzy z tego gnoja?
          gdzie teraz mozna znalesc tanie mieszkanie?
          czy ktos ma dla ciebie prace?
          czy sa tu jacys fajni chlopcy, ktorzy nie pogardza atrakcyjna, mloda rozwodka?
          a moze by sie gdzies umowic z ludzmi na piwo?
          ot cos takiego!
          a moze chcesz uslyszec odglosy powszechnego lamentu, nad tym jaka ty jestes biedna.
        • tapatik Re: nicosc:( 24.08.06, 12:45
          domisku_21 napisała:

          > smiejcie sie,a ja sie rozwodze....juz mi wasze uwagi nastroju nie pogorsza po
          > niespelna 2 lata malzenstwa:(

          Ja się nie smieję. Pisałas kiedyś o swojej sytuacji. Mogę domyślać się, co
          czujesz (tylko domyślać, bo sam przez to nie przechodziłem). Bardzo Ci współczuję.
          Jeśli jest Ci potrzebna pociecha - pisz. Pomożemy.
        • kotek_mru Re: nicosc:( 24.08.06, 23:29
          nie dramatyzuj,w Twoim przypadku to juz tylko formalnosc...pomysl,ile jeszcze
          fantastycznych chwil przed Toba...przyjdzie taki czas ,nie bedziesz miała ochoty
          na złe wspomnienia cieszac sie z tego ,co bedzie tworzyc kolejny zwiazek:)
          • domisku_21 Re: nicosc:( 25.08.06, 20:38
            nie dramatyzowac?????????kocham tego faceta nad zycie....mam 21
            lat....rozwodzesie...trace wszystko-bo on jest wszystkim....a ty mowisz nie
            dramatyzuj...kolejny zwiazek???jak moze byc kolejny skoro kocham jednego faceta
            i kochac bede...a malzenstwo to nie takie nic...oki?
            • wesola_kicia Re: nicosc:( 25.08.06, 20:46
              domisku,ale właściwie co sie stało,dlaczego dochodzi do tego rozwodu,jeśli nie
              chcesz pisac na forum isz na @ ,nie umie Ci nic madrego napisać z wyjątkiem
              "przykro mi".Nie wiem jak sie czujesz bo nie przechodziłam przez etap
              rozwodu.Moge pogłaskać po główce i wspierać Cię.
            • kotek_mru Re: nicosc:( 26.08.06, 00:39
              > i kochac bede...a malzenstwo to nie takie nic...oki?
              nie bedziesz,nie jestes "meczannica" i nie utrzymuj sie w takim
              przekonaniu...zycie toczy sie dalej,czy tego chcesz czy nie:)
              zacznij myslec o Sobie i o tym czego jeszcze nie "dotknełas",a tyle jeszcze
              przed Toba:)
              bez urazy,z wyrazami szacunku...Rozwiedziona;)
            • gftp Re: nicosc:( 26.08.06, 02:07
              domisku_21 napisała:

              > nie dramatyzowac?????????kocham tego faceta nad zycie....mam 21
              > lat....rozwodzesie...trace wszystko-bo on jest wszystkim....a ty mowisz nie
              > dramatyzuj...kolejny zwiazek???jak moze byc kolejny skoro kocham jednego faceta
              >
              > i kochac bede...a malzenstwo to nie takie nic...oki?

              posluchaj. powaznie, tym razem:))
              myslisz, ze jak bardzo bedziesz plakac i prosic, to on do ciebie wroci i
              bedziecie zyli dlugo i szczesliwie?
              ciezko sie cos takiego zapomina, ale da sie to zrobic. wielu sie udalo.
              dwadziescia jeden lat to dopiero poczatek; chociz wtedy boli najbardziej.
              pamietaj -sukces jest najlepsza zemsta!
              • anies81 oooo właśnie! 26.08.06, 03:19
                Domisku! czasem tu zaglądam i poczytuję sobie co ciekawsze posty!
                Jak Ci powiem, że jeszcze będziesz dziękować za to, że rozstałaś się ze swoim
                mężem to mi na 101% nie uwierzysz... i nie dziwię się, bo na wszystko jest czas...
                Czas na płacz, na nadzieję, czas lizania ran no i w końcu czas właściwy, który
                na pewno nadejdzie! ten dobry i pełen drugiej osoby. takiej która zasługuje na
                Ciebie :)

                Ale o tym nie myśl teraz, bo tylko potęguje to twoją histerie. Żyj, przeczekaj.
                3mam kciuki byś była jak najszybciej po...
                Pozdrawiam,
                A. (heh szczęśliwa rozwódka od 2 lat, po 2 latach małżeństwa, mająca teraz 25 lat)
              • domisku_21 Re: nicosc:( 26.08.06, 15:01
                gftp napisał:
                > posluchaj. powaznie, tym razem:))
                > myslisz, ze jak bardzo bedziesz plakac i prosic, to on do ciebie wroci i
                > bedziecie zyli dlugo i szczesliwie?
                > ciezko sie cos takiego zapomina, ale da sie to zrobic. wielu sie udalo.
                > dwadziescia jeden lat to dopiero poczatek; chociz wtedy boli najbardziej.
                > pamietaj -sukces jest najlepsza zemsta!



                hmmmm.....ale troche sie mylisz.....nie chce odzyskac go placzem....bo ja go
                kochm i on mnie kocha ale sa rzeczy grozniejsze od milosci.......
                • domisku_21 Re: nicosc:( 26.08.06, 15:04
                  mowicie o tym tak jakbym miala chlopaka od pol roku i nagle rozstanie...ale to
                  jest moj maz,slubowalismy 2 razy w 2 kosciolach,w 2 krajach...na zawsze pezd
                  bogiem...i co???mam byc szczesliwa bo malzenstwo jest jak roza,ktora zadaje
                  rany i szybko przekwita?/?moze mielibyscie racje gdyby on zrobil cos zlego,lub
                  ja,gdyby w naszym zwiazku byl kryzys...nigdy to nie nastapilo...ale ludzi boli
                  cudzy usmiech:(
                  • wesola_kicia Re: nicosc:( 26.08.06, 15:12
                    Domiśku,nikt nie kaze Ci z uśmiechem chodzić na twarzy,każdy chce dla Ciebie
                    dobra,mówią co mówią ,bo nie bardzo rozumią całą sytuacje.Ok wiemy,że
                    wyjechał,wiemy ze dzwonił prawnik,że paipery rozwodowe szykuje,piszesz,że nadal
                    oboje się kochacie,ale na pytanie "co sie właściwie stało"nie chcesz
                    odpowiedzieć.i nie mów mi ,że się ciesze z tego,że masz taki problem,bo tak nie
                    jest,cholernie Ci współczuje,jestem myślami przy Tobie,ale uwierz nic więcej nie
                    moge zrobić!!!
                    • domisku_21 Re: nicosc:( 26.08.06, 16:16
                      wiem kiciu...dziekuje ci bardzo:)
                      • wesola_kicia Re: nicosc:( 26.08.06, 16:39
                        :)
                • gftp Re: nicosc:( 26.08.06, 17:36
                  domisku_21 napisała:

                  > gftp napisał:
                  > > posluchaj. powaznie, tym razem:))
                  > > myslisz, ze jak bardzo bedziesz plakac i prosic, to on do ciebie wroci i
                  > > bedziecie zyli dlugo i szczesliwie?
                  > > ciezko sie cos takiego zapomina, ale da sie to zrobic. wielu sie udalo.
                  > > dwadziescia jeden lat to dopiero poczatek; chociz wtedy boli najbardziej.
                  > > pamietaj -sukces jest najlepsza zemsta!
                  >
                  >
                  >
                  > hmmmm.....ale troche sie mylisz.....nie chce odzyskac go placzem....bo ja go
                  > kochm i on mnie kocha ale sa rzeczy grozniejsze od milosci.......

                  nie wiem dlaczego uzylas okreslenia >rzeczy GOZNIEJSZE od milosci<?
                  milosc jest wbrew pozorom b. grozna; i tu masz sporo racji.
                  po tym co teraz napisalas...zupelnie nie mam pojecia o co chodzi.
                  czy on musi sie z toba rozwiesc, zeby ozenic sie z inna za granica i przez to
                  dostac prawo pobytu??? to jest jedyna konkluzja na jaka mnie, po jednej dopiero
                  kawie, stac.
                  • domisku_21 Re: nicosc:( 26.08.06, 19:31
                    nie....chcesz wiedziec czemu musi sie ze mna rozwiesz???rabek tajemnicy-----
                    musi sie ze mna rozwiesc,zebym ja mogla zyc,zebym mogla isc ulica bez strachu i
                    ogladania sie za siebie...zebym mogla przezyc 22 urodziny.....oki ?wystarczy?
                    • gftp Re: nicosc:( 26.08.06, 19:40
                      domisku_21 napisała:

                      > nie....chcesz wiedziec czemu musi sie ze mna rozwiesz???rabek tajemnicy-----
                      > musi sie ze mna rozwiesc,zebym ja mogla zyc,zebym mogla isc ulica bez strachu i
                      >
                      > ogladania sie za siebie...zebym mogla przezyc 22 urodziny.....oki ?wystarczy?

                      dziewczyna gangstera!!!???
                      wow!!!
                      teraz zupelnie nic nie wiem. ...ale nie musze, prawda?
                      powodzenia.
                      juz stad znikam; twoja historyja przekracza intelektualne mozliwosci moich dwoch
                      szarych komorek.
                      bye
                      • przeciwiza nie nicosc' a gftp 28.08.06, 23:26
                        gftp'witaj'takem sie ucieszyl jakem cie zobaczyl'to ty tera nie krolik'nie baba
                        z+_50' ty tera za morzem i facet'a ja se poczytal co gryzmolisz'i ja se
                        posmial'


                    • kotek_mru Re: nicosc:( 26.08.06, 21:39
                      jesli akceptujesz Jego roznice kulturowe...a biorac z Nim slub zapewne
                      tak,dokonaj wyboru,jedz do Niego ,moze tam bedziesz czuc sie bezpieczna:)
                      fanatyzm tej grupy kulturowej wyrzadził wiele złego i to chyba nie koniec...Twoj
                      maz,nie moze wciaz uciekac i brac na siebie odpowiedzialnosci za ich poczynania:)

                    • anies81 Re: nicosc:( 26.08.06, 23:11
                      oj faktycznie moje słowa są zupełnie nie na miejscu.


                      ale chyba jest gdzieś miejsce na Ziemii dla Was?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka