11.03.03, 08:45
Otworzyłem oko.... galop różnych myśli, a może jeszcze kłębiące się opary
rozpływającego się snu nie wiem... nie pamiętam, słyszę jedynie ćwierkanie
budzika. <Hymmm...> myślę <dziś nie jest nawet tak złośliwy> -
Aaaaaaaaaaaaaaaa!!- przeciągnąłem się i od razu wstaję -uffffff..!- jęknąłem
<ale mleko za oknem, znowu będę musiał przedzierać się przez mgłę :(> -cóż!-
sapnąłem i poszedłem do łazienki.
Najpierw takie tam;) potem prysznic no i oczywiście najważniejszy męski
rytuał.... golenie. Zawsze śmieszyły mnie filmy gdzie facet stoi przed
lustrem i robi do siebie miny z pianą na pysku. Nagle zauważyłem (po 20
latach prawie codziennego golenia!!!! Yezooo to będzie z 6000 takich
rytuałów!!!), że stoję i robię do siebie miny... <boshe> myślę sobie <stary
a głupi...., a właściwie czemu nie, skoro to takie symboliczne to pewnie
robi to więksość facetów, czego tu się wstydzić ... nikt nie widzi, ja widzę
ale się nie wstydzę> podjąłem mocne postanowienie. Miałem sporo czasu
wstałem po pierwszym dzwonku budzika, a zawsze robię sobie 20 minut zapasu
(no wiecie, 2* 10 minut drzemki, pisałem Wam wczoraj), powoli spojrzałem
sobie w oczy po czym namydliłem twarz i spłukałem gorącą wodą, zawsze tak
zaczynam to zmiękcza zarost, nieraz oglądałem w filmach facetów co skrobią
się po zmoczeniu twarzy zimną wodą ja po takim zabiegu wyglądam zawsze jak
po depilacji zardzewiałą motyką, wydymam usta i sprawdzam palcem czy zmiękło
<nie qwa jeszcze raz, płukanie, namydlenie OK można nałożyć piankę. Nachodzą
mnie różne myśli, mniej lub bardziej przyzwoite... ja wiem was to na pewno
interesują te mniej przyzwoite, ale uwierzcie mi ja porządny jestem, a po
przeczytaniu moich wczorajszych wypocin ilość wypisanych epitetów
przyprawiła mnie o zawrót głowy i obiecałem sobie żadnych ...bip...
ani ...bip... ;) Dlatego tych nieprzyzwoitych myśli nie będę Wam opowiadał,
choć ten kształt i te figury mrrrrr ciekawe czy tak się da w ogóle... hihihi
z tyhc porządniejszych to przypomniała mi się mądrość wypowiedziana (albo
wypisana) przez Charlesa Dedericha "Dziś jest pierwszy dzień reszty Twojego
życia"... hymmmm (pociągnąłem ostrzem po moim policzku) <właściwie
podchodząc do tematu w ten właśnie sposób szkoda mieć pretensje do
dzisiejszego dnia (tak jak miałem wczoraj)> treść myśli jakże filozoficznych
umilała mi poranne golenie, wydąłem usta i pociągnąłem ostrzem po moim
podbródku <qwa, ops miałem nie przeklinać ...bip..., ...bip..., zapomniałem,
że założyłem je...bip...ne nowe ostrze, fuck> spojrzałem w lustro zobaczyłem
wściekłe spojrzenie, resztki piany na twarzy cieknącą z brody krew
<PAMIĘTAJ ...bip... DZIŚ PIERWSZY....bip... DZIEŃ RESZTY TWOJEGO
po....bip...go ŻYCIA !!!!> ufff no przeszło znowu widzę błogi wzrok sztyftem
tamuję krwawienie i kontynuuję toaletę. Nagle słyszę za drzwiami ryk –„TY TO
SIĘ NIE UTOPIŁEŚ PRZYPADKIEM W TYM KIBLU???!!!”- bose i znowu twarda
rzeczywistość…wtorek ot co …

A czy wy miewacie jakieś zabawne przemyślenia przy porannym goleniu czy też
makijażu ?? dopiszcie jakąś historie
Obserwuj wątek
    • Gość: pom Re: Wtorek... IP: 1ProxyWebServer:* / 10.14.44.* 11.03.03, 08:48
      Nie miewam!
      Rano jestem tak zaspana, że nie jestem w stanie myśleć o niczym. Wykonuję
      mechanicznie wszystkie czynności, niczym zombi, podążam do pracy... dopiero
      kawa poranna stawia mi na nogi. Wszelkie przemyślenia przychodza wieczorem...
      ale to temat na inny wątek.:)
      • robsonick Re: Wtorek... 11.03.03, 09:12
        Gość portalu: pom napisał(a):

        > Nie miewam!
        > Rano jestem tak zaspana, że nie jestem w stanie myśleć o niczym. Wykonuję
        > mechanicznie wszystkie czynności, niczym zombi, podążam do pracy... dopiero
        > kawa poranna stawia mi na nogi. Wszelkie przemyślenia przychodza
        wieczorem...
        > ale to temat na inny wątek.:)

        A CO CI STAWIA KAWA ???? !!!!! ;)))
        • saqqara Re: Wtorek... 11.03.03, 09:17
          moze oczy w slup?;))
        • Gość: pom Re: Wtorek... IP: 1ProxyWebServer:* / 10.14.44.* 11.03.03, 09:17
          Hehehe, fakt. No co mi może stawiać kawa... powiedzmy, że stawia mi przed
          oczami problemy, jaki muszę dziś rozwiązać. :))
          • robsonick Re: Wtorek... 11.03.03, 09:22
            Gość portalu: pom napisał(a):

            > Hehehe, fakt. No co mi może stawiać kawa... powiedzmy, że stawia mi przed
            > oczami problemy, jaki muszę dziś rozwiązać. :))

            Hymm ja Pomcia myśle, że szkoda do tego kawy. Bo tak po namyśle wydaje mi się,
            że kawa to przede wszystkim wspaniały napój z ...aromatem pieszczącym zmysły z
            lekką nutką dekadencji... a problemy i tak same przed Tobą staną one
            (problemy) są niezawodne jeszcze nigdy się nie zapodziały uwierz mi ja wiem co
            mówię w tym przypadku ;)))
            • pom Re: Wtorek... 11.03.03, 09:27
              No dobrze, ale kawa to robi rano... w tych warunkach rzadko kiedy sobie
              cokolwiek uświadamiam.:)
              A co do problemów, to wiem wiem... sa jak weksel, nie rozwiązane zawsze
              wracają!!
              I jak humorek we wtorek?:)
              • robsonick Re: Wtorek... 11.03.03, 09:37
                pom napisała:

                > I jak humorek we wtorek?:)
                Do piątkowego to mu jeszcze tak ze trzy dni brakuje ale nie narzekam co
                najmniej o jeden dzień jest lepszy od poniedziałkowego a jeśli wźiąć pod
                uwagęmyśli filozoficzne z porannego golenia to przeciesz nie może być lepiej
                pierwszy dzieńreszty mojego życia muszę potraktować wyjątkowo ... jak
                codzień ;)))
                • Gość: pom Re: Wtorek... IP: 1ProxyWebServer:* / 10.14.44.* 11.03.03, 09:45
                  Czyli uśmiech w lusterko i takie tam.:))
                  U mnie minorowo, niestety, ale mam nadzieję, że przejściowo. W każdym razie nie
                  pękam.
                  a wracając do poniedziałków i piątków... to jeszcze niedawno poniedziałek czy
                  niedziela... było mi wszystko jedno.:)) Harowałam jak wół. Teraz odpuszczam i
                  widze, że jednak róznice istnieją...:) a piątek cieszy baardzo.:)) A jak
                  jeszcze mozna jakoś sympatycznie weekend spędzić to już żyć nie umierać. Z
                  wiosenka to bedzie o wiele łatwiejsze.:))
                  • robsonick Re: Wtorek... 11.03.03, 10:25
                    Z wiosenka to bedzie o wiele łatwiejsze.:))

                    That's a point jak mowia angole wiosna to jest to co cieszy wielce z powrotem
                    wiosny może i robsonowi rymy sklecą się ponownie? hymmm zapach swieżej trawy
                    jazgot ptactwa baraszkowanie zwierzyny coraz bardziej odkryte ciała
                    wyposzczonych kobiet.... mrrrrrrrrrrrrr kocham wiosne niech juz bedzie ;)))
                    • iwusia Re: Wtorek... 11.03.03, 10:52
                      no wiesz robson jak ja rano się gole to myśle tylko..."czy to normalne?"
                      hahahahaha
                      a tak poważnie to rano nie mam czasu na myślenie, jak maszynka nakręcona wstaje
                      i szykuje sie do wyjścia.
                    • Gość: pom Re: Wtorek... IP: 1ProxyWebServer:* / 10.14.44.* 11.03.03, 11:09
                      Ano wiosenka zagląda, tylko coś u ,mnie z falstartem zaczęta.:) Ale nic to,
                      będzie co ma być, gorzej też być może a źle nie jest.
                      Co do odkrytych ciałek kobiecych to jestem za, bo mnie już te walonki krępowac
                      zaczynają... jakieś szaliki, grubie kiecki... koniecznie trzeba odsłonić
                      conieco.:))
                      • iwusia Re: Wtorek... 11.03.03, 11:16
                        oj tak, ja tez juz am dosyć, kurtek, szalikow grubych ciauchów, a przede
                        wszystkim już mi się chce słoneczka i ciepełka!
                        :)
                        • Gość: pom Re: Wtorek... IP: 1ProxyWebServer:* / 10.14.44.* 11.03.03, 11:24
                          Tak... kości na słoneczko wystawić, trochę nabrać kolorków... przydałoby się!
                          A do tego jakaś zwiewna sukienka, nagie ramiona, obraz zamglony... tu zdradza
                          sie tylko raz...:)))
                          • iwusia Re: Wtorek... 11.03.03, 11:32
                            ta długa i mroźna zima całkowicie wymroziła ze mnie jakiekolwiek pokłady energi.
                            • robsonick Re: Wtorek... 11.03.03, 14:27
                              iwusia napisała:

                              > ta długa i mroźna zima całkowicie wymroziła ze mnie jakiekolwiek pokłady
                              energi
                              > .
                              Hymmm rzeklbym czas zregenerowac poklady bo pokladane w dziewczetach nadzieje
                              bezporotnie opadna jak jesienne liscie zatem
                              wzniesmy w gore nadziei sztandar nasz radosny,
                              nieprzytomnie oczekujac wiosny
                              a bliska nas jest wiosna juz
                              gdzies za rogiem sie skrada tuz tuz
                              i wzbiera w nas energia mloda
                              bo gnusniec dluzej jest szkoda
                              czas sprawy wziac w swoje rece
                              rozkrzewac dziewczeta napredce
                              niech w nich energia wzbiera
                              ochoczo wnetrze niech sie rozwiera
                              jak pakow wiosennych wyuzdanie
                              niech codziennoscia nasza sie stanie ;)))
                          • mawyr Re: Wtorek... 11.03.03, 11:35
                            Taaaaaa ......ale z orkiestrą wojskową :))))))))
                            • Gość: pom Re: Wtorek... IP: 1ProxyWebServer:* / 10.14.44.* 11.03.03, 11:38
                              O, jaki szpieg.:))
                              Zazdrosny o tę orkiestrę chyba.:)
                              • mawyr Re: Wtorek... 11.03.03, 11:42
                                Bo ja gram w symfonicznej :))))
                                • Gość: pom Re: Wtorek... IP: 1ProxyWebServer:* / 10.14.44.* 11.03.03, 11:48
                                  Babcia stała na balkonie... dołem dziadek defilował... to nie o Tobie? :))
                                  • mawyr Re: Wtorek... 11.03.03, 12:19
                                    Tylko z dziadkiem prawda bo orkiestra była dęta:))))))))
                                    • Gość: pom Re: Wtorek... IP: 1ProxyWebServer:* / 10.14.44.* 11.03.03, 12:33
                                      No wiem, że dęta. Ale na dziadka sie nie godzę! Przecież Ty szczawik jesteś i
                                      takie mi tu rzeczy opowiadasz.:))
                                      • mawyr Re: Wtorek... 11.03.03, 12:46
                                        DZIĘKI ! :))))))))))))))))))))))))))))
    • mathildae Re: Wtorek... 11.03.03, 14:40
      hej, Robsonik;)
      ja takich dramatycznych przezyc nie mialam, ale jedno malutkie moge przytoczyc;
      wiec robie sobie poranny makijaz - a trzeba wiedziec, ze od wczoraj jestem
      pociagajaca, czyli mam katar;( - wlasciwie to juz konczylam, zostalo mi tylko
      potuszowanie firanek(;)) rzes. 'zrobilam' rzesy przy jednym oku, jestem w
      trakcie 'robienia' przy drugim, a tu chwycilo mnie na kichanie. jak kichnelam
      tak ze trzy razy pod rzad, to potem zobaczylam w lusterku, ze pierwsze oko
      wyglada normalnie, a drugie.... no, prawie tez;)... tylko mam przesuniete rzesy
      pod oko czyli odcisnal mi sie czarny kreseczkowy wzorek pod okiem! nawet fajnie
      to wygladalo:)))
      • robsonick Re: Wtorek... 11.03.03, 14:46
        mathi poroszem o taki specjalny makeup na nastepne spotkanie :) mlaaaaaaaaask
        hihih
      • Gość: pom Re: Wtorek... IP: 1ProxyWebServer:* / 10.14.44.* 11.03.03, 14:56
        Heh, ciekawe zjawisko.:)
        A co powiesz na odruch tarcia oczu, jak jesteś w pełnym makijażu...:)))
        • robsonick Re: Wtorek... 11.03.03, 14:58
          Gość portalu: pom napisał(a):

          > Heh, ciekawe zjawisko.:)
          > A co powiesz na odruch tarcia oczu, jak jesteś w pełnym makijażu...:)))

          Jezeli chodzi o mnie to jestem WYJATKOWYM milosnikiem odruchu tarcia, acz nie
          koniecznie oczu ;)))
          • Gość: pom Re: Wtorek... IP: 1ProxyWebServer:* / 10.14.44.* 11.03.03, 15:06
            Tak... wiosna idzie, to pewne.
            :)
            • robsonick Re: Wtorek... 11.03.03, 15:14
              Jeżeli chodzi o mnie to sezon tu nie ma znaczenia ;))))
              • Gość: pom Re: Wtorek... IP: 1ProxyWebServer:* / 10.14.44.* 11.03.03, 15:15
                To co tu jeszcze robisz??? Biegnij oddawać się swojemu powołaniu.:))
                • robsonick Re: Wtorek... 11.03.03, 15:20
                  Nie zawsze robimy to co lubimy
                  czasem musimy wybrac mniejsze zlo
                  czasem rozmawiamy czasem sie piescimy
                  a czasem robimy nie to o co szlo ;)
                  • Gość: pom Re: Wtorek... IP: 1ProxyWebServer:* / 10.14.44.* 11.03.03, 15:21
                    Jednym słowem, z tarcia nici?
                    :)
                    • robsonick Re: Wtorek... 11.03.03, 15:30
                      a ja myslalem ze nic som z bawelny a nie z tarcia no ale czlowiek sie uczy
                      cale zycie
                      a tak BTW od nadmiaru tarcia som obtarcia
                      • Gość: pom Re: Wtorek... IP: 1ProxyWebServer:* / 10.14.44.* 11.03.03, 15:35
                        nie znam się na tym ale żeby nici zrobić trzeba także trzeć coś o coś.. ale nie
                        wnikajmy za głęboko :)
                        Co do obtarcia... dobry materiał jest nie do zdarcia.:)
                        • robsonick Re: Wtorek... 11.03.03, 15:39
                          Gość portalu: pom napisał(a):

                          > nie znam się na tym ale żeby nici zrobić trzeba także trzeć coś o coś.. ale
                          nie
                          >
                          > wnikajmy za głęboko :)
                          > Co do obtarcia... dobry materiał jest nie do zdarcia.:)

                          Aha to teraz rozumiem dlaczego blondynki kochaja diamenty ;)))
                          • Gość: pom Re: Wtorek... IP: 1ProxyWebServer:* / 10.14.44.* 11.03.03, 15:43
                            Lubię być blondynką.:) I czasami sobie na to pozwalam.:))
                            • robsonick Re: Wtorek... 11.03.03, 15:48
                              Ty jako blondynka prezentujesz sie wyyyyyyyyyyjatkowo korzystnie i traktuj to
                              jako komplement a nie ironie ;))
                              • Gość: pom Re: Wtorek... IP: 1ProxyWebServer:* / 10.14.44.* 11.03.03, 15:55
                                Dziękuję.:)
                                Rzekłabym, ze Tobie też nic nie brakuje, ekhem.:))
            • mathildae Re: Wtorek... 11.03.03, 15:21
              Pom - wiesz, ja jak jestem umalowana, to jakos automatycznie pozbywam sie na
              ten czas odruchu tarcia galek ocznych jak przy budznieu sie;)))

              Robson - czy Ty aby mnie zle nie zyczysz, co? przeciez podstawa tego
              specjalnego make-up'u potrzebny katar - wtedy bardziej kicham - to ile ja mam
              byc jeszcze pociagajaca?!
              • Gość: pom Re: Wtorek... IP: 1ProxyWebServer:* / 10.14.44.* 11.03.03, 15:23
                U mnie odruch jest dziedziczny... matka tarła, babcia tarła... wszystkieśmy
                upiornie wyglądały.:)
                • robsonick Re: Wtorek... 11.03.03, 15:33
                  Gość portalu: pom napisał(a):

                  > U mnie odruch jest dziedziczny... matka tarła, babcia tarła... wszystkieśmy
                  > upiornie wyglądały.:)
                  Czeste tarcie jest niezwykle wyczerpujace ;)))
              • robsonick Re: Wtorek... 11.03.03, 15:27
                mathildae napisała:

                >> Robson - czy Ty aby mnie zle nie zyczysz, co? przeciez podstawa tego
                > specjalnego make-up'u potrzebny katar - wtedy bardziej kicham - to ile ja
                mam
                > byc jeszcze pociagajaca?!

                Mozesz zastosowac srodki dopingujonce chociazby latwo dosteony steryd
                kichawkowy w postaci sypkiego pieprzu (ten w kulkach moze stanac w
                zatokach :))))
                • mathildae Re: Wtorek... 11.03.03, 15:47
                  a pamietasz Robson kolysanke z Alicji w krainie czarow?;

                  "spij syneczku, spij
                  bo zlapie za kij
                  pojdziesz tam, gdzie rosnie pieprz
                  bowiem buzie masz jak wieprz!
                  a-psik! a-psik! a-psik!"
                  ;)
                  • robsonick Re: Wtorek... 11.03.03, 15:50
                    hahaha to ma byc przestroga ???/
                    oki na dzis starczy ja lecem bede jutro na watku "Środa...."
                  • Gość: motor Re: Wtorek... IP: *.pkobp.pl 11.03.03, 15:54
                    mathildae napisała: oj babciu skleroza!!!!
                    wychowałem się na tej lekturze//////

                    > a pamietasz Robson kolysanke z Alicji w krainie czarow?;
                    >
                    > "spij syneczku, spij
                    > bo zlapie za kij

                    kichać mi się ani waż
                    bo od tego brzydnie twarz

                    > pojdziesz tam, gdzie rosnie pieprz
                    > bowiem buzie masz jak wieprz!
                    > a-psik! a-psik! a-psik!"
                    > ;)
                    • mathildae Re: Wtorek... 11.03.03, 16:04
                      ha, ha, ha - zasmiala sie babcia Mathildae - a co Wy mi mozecie zrobic?
                      zetniecie mi glowe? przeciez jestescie tylko zwykla talia kart, niczym
                      wiecej....
                      i wtedy obudzila sie i zobaczyla, ze spi z glowa na klawiaturze i ze to nie
                      karty ale arkusze excel'owskie, ktore podrukowala w sobie tylko wiadomym celu i
                      ze juz minela 16.oo, co oznacza, ze pora wyjsc z netu i wrocic do
                      rzeczywistosci.
                      ;)

                      Gość portalu: motor napisał(a):

                      > mathildae napisała: oj babciu skleroza!!!!
                      > wychowałem się na tej lekturze//////
                      >
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka