proces7
28.09.06, 22:29
Wyznała mi, że była we mnie zakochana. Z tym, że nigdy mi tego nie
powiedziała. Teraz nazywa mnie "tłukiem", a ja dowiedziałem się o tej miłości
teraz, gdy już jest po fakcie. Zastanawiam się, czy zmieniłoby to cokolwiek,
gdyby powiedziała mi wcześniej. A może jej się tylko tak wydawało? Potrafiła
mnie kochać tylko bez mojej wiedzy? Inaczej nie miałoby to sensu dla niej...?
Przyznam się Wam, że jestem rozdarty wewnętrznie.