Dodaj do ulubionych

Tak sie skarze.

17.10.06, 18:17
Mam kolege w pracy, ktory strasznie smierdzi. No po prostu. On jest od
zalatwiania spraw na miescie. Przy okazji, ma juz po 40.stce i przylizuje
sobie wlosy na zel, nie ma tez zadnego zeba (przynajmniej na przodzie), no
taki niewygledny pan i wszystko byloby w normie i moze nawet nie dziwilo,
gdyby nie to, ze przychodzi w poniedzialek rano i juz capi normalnie
straaasznie:( Dzisiaj wtorek. Usiadl przy biurku kolezanki, dalej niz 'na
przeciwko' mnie a ja i tak nie moge oddychac! Przy tym leje na siebie
hektolitry tanich perfum, ktore nie zabijaja bynajmniej tego smrodu ale go
wzmagaja. Lepiej jakby odswiezaczem sie popsikal pod pachami. Mam obok szafe
z biurowymi 'przyborami', koperty, znaczki i inne tam pierdolety. On glownie
po to przychodzi. No musze na wdechu siedziec ta minutke, bo nie moge, ale
potem zostaje ten 'zapach' w calym pokoju. A teraz on frankuje znaczki i
jeszcze mu sie zejdzie... Ja juz nie moge:(:( Nie powiem mu, ze smierdzi, nie
odwaze sie, na tyle asertywnosci we mnie nie ma. Niestety. Zal mi go troche,
mieszka z matka, ktora podobno jest troche nie bardzo z glowa, on zreszta tez
taki 'dziwny'.
Obserwuj wątek
    • r.kruger Re: Tak sie skarze. 17.10.06, 19:02
      kiedy miałam podobny stan świadomości miałam jeszcze bardziej zaostrzony zmysł
      węchu,męskie wody toaletowe wyczówałam w odległości wielu metrów. smrodek spod
      paszek, butowy albo z nieumytych zębów jest nie do zniesienia --wiem o co
      chodzi. Pracowałam w biurze u szefa co śmierdział jak, hmm Jak tuzin spoconych
      wieprzy
      (a mój mąż nadal go wącha czy chce czy nie)
    • jeanne_ne Re: Tak sie skarze. 17.10.06, 19:46
      u nas w biurze tez był ten problem. it guy tak rozsiewał swoją nieprzyjemna
      woń, że strach...o rany, mówię Ci, nie dało się wytrzymać. normalnie całe biuro
      śemirdziało, a młody chłopak, nie miał nawet 30-stki. ale, o jezu, ja nie wiem,
      czy ludzie sie nie myją, czy jak, nie czują???
      Boże..to był koszmar, a miły chłopak i uczynny, pomoccny, o pogadać się z nim
      da, ale no nie dało się. w końcu moja koleżanka napisała do naszego szefa, żeby
      coś z trym zrobił, bo po prsotu tak sie daleh nie da zyc.
      i pomogło, delikatnie mi powiedzieli i od tamtej pory jest ok. ale wtedy jak
      podchodził do któregoś biurka, to wszyscy dostawali gęsiej skórki i panika
      ogarniała. a teraz jest dobrze.
      zawsze lepiej jest delikatnie zwrócić uwagę, aniżeli siedzieć w smrodzie i
      obgadywać gościa za jego plecami. jak Ty nie czujesz sie na siłach, to może
      ktoś inny? ale wiem, co czujesz, sama to przeżyłam:)))
      • katimai Re: Tak sie skarze. 18.10.06, 12:36
        ieeeee, jeden kolega
        do mnie co chwile zaglada jakis mega brudny zapocony z osranymi gaciami
        zaopatrzeniowiec :)
        chodza w tych swoich kombinezonach po kurwa roku bez prania, dup nie wycierają
        czy co? bo gowwnem smierdzi
        od rana wali im z ryja albo niemytymi zebami albo wodą
        popołudniami wpadają tzw.zabiegani- zapoceni z szałem w oczach
        i tak w kołko panie dzieju
        nie wspominajac o staruszkach - ok70-80 lat, którzy zabłakani przychodza,
        smierdzą na kilometr, niedosłyszą (albo nie słysza wcale bo aparat w domu
        został) niedowidzą - a kurwa wymagania mają jakby wielkie panisko przyszło
        a on chce rurki 20 cm - nie no smiech na sali
        ale wyobrazcie sobie mnie z rozdartą gebą jak tłumacze
        NIEEEE MAMY TAKICH RUREK!!!
        i pszzzzzzz odświeżaczem :))

    • parole11 Re: Tak sie skarze. 19.10.06, 12:26
      Jesuuu , zrób coś bo się wykończysz.Jeśli krępujesz się powiedziec jemu to może
      powiedz jego koledze.
      • chloe30 Re: Tak sie skarze. 19.10.06, 12:29
        Ja ostatnio miałam przyjemność jechania podmiejskim pociągiem (po 6 latach za
        kierownicą to była AUTENTYCZNA pzryjemność - mogłam sobie oglądać widoczki i
        nie marwtić sie o drogę :))
        Wsiadła babina kole 70tki.
        Matko jak ona smierdziała.
        I zachodze w głowę - czemu na starość ludzie sa na bakier z myciem??????

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka