Dodaj do ulubionych

Spotkania..

19.10.06, 09:06
Jesiennego spotkałam
gościa
takiemu panu
w tańcu trudno sprostać...

na ławce w parku,
siedziałam
ścieżką
on szedł
ten pan...
w jesiennym czarnym
płaszczu..
z jego kieszeni..
wypływały...
barwy jesieni...
w koło niego
złociło się wszystko
On szedł
zamaszyście...
wiatru wir
jego płaszcza
podrywał liście
do tańca

przy ławce się mej zatrzymał
z uśmiechem figlarnym
ten złoty, jesienny pan...
razem z liśćmi złotej barwy

ruszyliśmy w tan..
Obserwuj wątek
    • oldpiernik Re: Spotkania.. 21.10.06, 15:21
      przyjaciel kasztan
      raz jeden znikł
      i nigdy więcej
      a teraz spotykam
      kasztanów nie tych
      dziesiątki
    • el_morfeusz Re: Spotkania.. 22.10.06, 10:41
      Bardzo ciekawy collage. Poproszę o linki do takich obrazów na ten przykła:)
      • to.ya Re: Spotkania.. 22.10.06, 11:34
        el_morfeusz napisał:

        > Poproszę o linki do takich obrazów na ten przykła:)

        Bardzo proszę :)
        • kanuk Re: Spotkania.. 22.10.06, 15:58
          Acha,to tak Ci sie collage'y jesien z parkopanem !
          • urszulka_ma Re: Spotkania.. 23.10.06, 00:18
            aha, tak:)
            • oldpiernik Re: Spotkania.. 23.10.06, 07:04
              cały tour de collage ;0)


              pamiętasz tamten jesienny ranek?
              Twój i mój ostatni
              strzępy niewinności
              jak babie lato rozsnute
              rumieniec owoców
              w porę dojrzałych
              ten wieczór złoty
              nasz pierwszy
              i noce wszystkie
              potem...
    • urszulka_ma Re: Spotkania.. 23.10.06, 22:22
      Nie patrz smutno, mój Kasztanie,
      jeszcze Jesień tu zostanie..
      Chodź, opowiem ci do ucha,
      jeśli tylko chcesz posłuchać,
      o tych polach malowanych..
      o tych łąkach, napotkanych...


      zielonezero.blox.pl
    • paleta_barw Spotkania.. 17.01.07, 13:13
      Zło obok dobra wieczność stoi..

      Zło skręcone, zagmatwane..
      niczym drogi życia ludzkie,
      którzy prawdę omijając
      wiele nadrobić muszą..

      Z pychy pnia i nienawiści
      gęste konary porosły
      zazdrości, pogardy, żądzy i skąpstwa,
      kwitnie kłamstwo i obłuda
      a na ziemie opadają wojny, zdrady
      klątwy, epidemie, ból i cierpienie..
      i pytanie... o sens życia..

      Dobro proste, zwykłe dwie poprzeczki widzi
      miłości i śmierci
      śmierci i miłości
      tak mało a tak wiele
      ludziom nastarczyć nie może..

      Gdy poskręcane węża cienie
      na ziemię się rzucają
      takąż samą ją czynią, alboż
      to nasze cienie
      i nasze czyny..

      Zło nadęte sobą
      pyszni się swym bogactwem odmian
      Dobro dumnie pośrodku stoi..
      ustępując nie zamierza, ale jakby..
      kurczy się i chowa w sobie...


      www.wrzuta.pl/obraz/flLSwUSPc6/
      • oldpiernik Re: Spotkania.. 17.01.07, 14:14
        Milczenie nie jest złotem.
        Pomówmy o tym... potem.

        :0)
    • oldpiernik Re: Spotkania.. 10.02.07, 08:56
      na spotkanie niewinności
      poszedł pewien młodzian
      lecz po krótkiej znajomości
      już w rumieniec odzian
      lata płyną, trwa spotkanie
      w miłym zapatrzeniu
      i niewinne pomieszanie
      bliskie uniesieniu

      ;0)
    • paleta_barw Spotkania.. 14.02.07, 09:16
      czternaście, czternastego, spotkało się z trzema zerami
      :)

      • oldpiernik Re: Spotkania.. 15.02.07, 21:18
        na tle zera ;0)
        • urszulka_ma Re: Spotkania.. 16.02.07, 00:28
          z zera powodów by..?:)
    • oldpiernik Re: Spotkania.. 17.02.07, 08:36
      Spotkał ją gdzieś, przypadkiem.
      Potem był ojcem, dziadkiem.
      Borykał się z młodzieżą.
      Dziś zgodnie razem leżą.
      Odporni na rozstania.
      Trwa wieczny czar spotkania.

      ;0)
    • paleta_barw Spotkania.. 07.03.07, 00:15
      Obudzona w nocy środku
      wpatrzona w tą samą
      księżyca jasną poświatę
      w koronie której odbicie
      ziemskie drzewa widzę,
      Widzę nas drogą mleczną
      pod górę stąpających
      za ręce się trzymających
      pył istnienia na dole zostaje
      by na tarasie nieba
      na ławce malutkiej
      z gwiazd ulepionej
      świat nasz cichutki z słów budować.
      Nasz świat, nasze słowa,
      nasza rozmowa,
      niebo nasze całe,
      wszechświat nasz śpiący,
      prócz nas...

      na ławce wysoko...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka