maya_rr 24.10.06, 17:41 czy któraś z Was łączy przyjemne z pożytecznym, a więc swoją pasję z pracą? Mam na myśli coś więcej jak dojeżdżanie do niej na swoim rumaku;) Może jakieś pomysły... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
cruk Re: ...moto job 24.10.06, 20:33 znam ze slyszenia dziewczyne ktora pracuje na dwoch kolkach - chociaz to skuter a nie motor, jest jedyna dziewczyna dowozaca na nim pizze, nawet zima :-) Odpowiedz Link Zgłoś
rambo54 Re: ...moto job 25.10.06, 10:17 ja pracuje motocyklem. jestem kurierem w Warszawie. bede szukał na wiosne pomocy do mojej firmy. miło by było gdyby miała swój motocykl. praca fajna łatwa i przyjemna. troche ryzykowna:) Odpowiedz Link Zgłoś
goha66 Re: ...moto job 26.10.06, 06:38 jak będziesz chciał otworzyć filię swojej firmy na Śląsku odezwij się (chętnie połączę przyjemne z pozytecznym ... i ryzykownym) :) Odpowiedz Link Zgłoś
domino3311 Re: ...moto job 26.10.06, 07:22 Jasne. Często myślałam czy nie dałoby się połączyć tego maniactwa z jakąś pracą - ale : mechanik odpada w przedbiegach - nie należe do tych uzdolnionych, którzy grzebią, przerabiają, dyskutują o silnikach. Mam kumpla (moje Guru motorowe), który zajmuje się moimi maszynkami; sprzedawca - odpada - pewnie ja sama za dużo bym się wpatrywala w motory i nie zwracała uwagi na klientów(((-; Jakoś nic m tak do końca nie odpowiadało. Gdyby za samo jeżdżenie dostawać kasę to oki, byłoby super. Lecz takich pięknych rzeczy raczej nie ma. Zostaję mi płacić za benzinole i jeździć, jeździć, jeżdzić..... Odpowiedz Link Zgłoś
rambo54 Re: ...moto job 01.11.06, 19:35 a tak to mniej wiecej wygląda: serwisy.gazeta.pl/motocykle/1,60667,2406823.html Odpowiedz Link Zgłoś
maya_rr Re: ...moto job 26.10.06, 12:08 też tak myślę, no chyba że organizacja imprez. Nie wiem tylko czy są w stolicy np. takie firmy, które zajmują się stricte moto-imprezami...A może jakieś stowarzyszenia? Odpowiedz Link Zgłoś