Dodaj do ulubionych

Zespół napięcia przedmiesiączkowego

08.11.06, 12:25
jestem taka wkurzona już od niedzieli.Drę się na Młodego ,potem
ryczę,przepraszam Go i tak w kółko.Dzisiaj rano tak samo.Źle mi nic nie
robię.Dom wygląda jakby walnęła bomba.Nic nie mogę zrobić tylko leżę i mam
głupie myśli.
Obserwuj wątek
    • ciociapolcia Re: Zespół napięcia przedmiesiączkowego 08.11.06, 12:29
      Aaa, skad ja to znam :).
      Dzisiaj w tym amoku, w tym wkurwie wysprzatalam cala chalupe, bo juz mnie ten
      syf dobijal rowniez...
      • marta76 Re: Zespół napięcia przedmiesiączkowego 08.11.06, 12:40
        Przyjedź do mnie bo u mnie jak po napalmie jest i nie moge sie zabrać.
        • to-wlasnie-ja Re: Zespół napięcia przedmiesiączkowego 08.11.06, 12:43
          A jak juz skonczysz to do mnie zapraszam . A tak w ogole to kopnijcie mnie zebym sie zabrala za robote. Tak mi sie fajnie czyta i pisze, ze juz mi kilka godzin ucieklo a mam straszny syf
          • marta76 Re: Zespół napięcia przedmiesiączkowego 08.11.06, 12:43
            i jeszcze Młody znowu kaszle i chyba po południu do lekarza pójdę po zebraniu w
            przedszkolu.
          • ciociapolcia Re: Zespół napięcia przedmiesiączkowego 08.11.06, 13:15
            No lalki, chyba zescie ochujaly... ;P
            Wiecie jaka ja mam duza chalupe? W jednym kacie posprzatam, to zaraz w drugim
            juz sie komus z dupy nasypie... ;)
            Zdecydowanie wole nic-nie-ro-bic :).
            • marta76 Re: Zespół napięcia przedmiesiączkowego 08.11.06, 13:16
              ja samam głownie syfię,bo np nie wyrzucam skórek,odpadków,pudełek po serkach do
              kosza,tylko wszystko ląduje na blacie.To samo z ciuchami i resztą chałupy.
    • nisar Re: Zespół napięcia przedmiesiączkowego 08.11.06, 13:09
      He, u mnie to cudo trwa do 10 dni. I polega to na tym, że przez głowę
      przelatuje mi kilkadziesiąt razy dziennie taki pomysł:
      "wyjdę późno wieczorem z domu. sama. może się jaki bandzior napatoczy i
      wreszcie będę mogła dać komuś po mordzie."
      • marta76 Re: Zespół napięcia przedmiesiączkowego 08.11.06, 13:13
        heheheheheh dobre
    • ja_on_line Re: Zespół napięcia przedmiesiączkowego 08.11.06, 13:13
      Dżizus, właśnie zdałam sobie sprawę z tego, żem chora, bo u mnie takie myśli i
      zachowania są codziennością. A przecie zespół napięcia przedmiesiączkowego
      chyba nie może trwać non stop :)
    • mazia Re: Zespół napięcia przedmiesiączkowego 08.11.06, 14:09
      A ja mam wlasnie okres plodny jak cholera! W zwiazku z czym ciagle mam kudlate na karku. A chlopa ni ma :(
      Juz nie wiem, co gorsze :/
      • ciociapolcia Re: Zespół napięcia przedmiesiączkowego 08.11.06, 14:36
        Z kudlatymi umiem sobie radzic, a z pmsem nie bardzo :/.
    • ms.hyde Re: Zespół napięcia przedmiesiączkowego 08.11.06, 14:41
      taaa. znamy, znamy... ja ostatnio podczas PMS poryczałam się, że nie mam kluczy i nie mogę wyjśc na spacer z małym ...
    • arbuzunia Re: Zespół napięcia przedmiesiączkowego 08.11.06, 15:05
      ooo, znam ten ból! u mnie nie objawia się to smutkiem tylko wkurwieniem, mam
      ochotę żeby wszyscy w okól przestali cokolwiek do mnie mówić! ale ja to w ogole
      jestem niemozliwa :)
    • marta76 Re: Zespół napięcia przedmiesiączkowego 05.01.07, 13:19
      wracam jak bumerang.Oczywiście znowu przed okresem.Do tego rzuciłam fajki 1
      stycznia i nie moge iśc się najarać.przytyłam 1.5 przez obżartswo jutro mam
      szkołe i zero przygotowania a 3 kolosy.Kurwa czemu jestem takim tłukiem i debilem.
      • bogna71 Re: Zespół napięcia przedmiesiączkowego 05.01.07, 14:38
        Oj tam, oj tam, zaraz tłuk i debil...
        Ja podziwiam Kobitki, którym chce się jeszcze coś robić, bo po doktoracie na
        laurach spoczęłam i nadal spoczywam - nic mi się nie chce, lenia mam okropnego,
        a przydałoby się jeszcze w czymś podciągnąć, no chociażby w angielskim... A ja
        zamiast się pouczyć, to na forum siedzę....
        • marta76 Re: Zespół napięcia przedmiesiączkowego 05.01.07, 14:57
          Bogna no kuźwa Ty mnie nie dobijaj.....po doktoracie na laurach
          spoczęłam.....ide sie wieszać.
          • bogna71 do Marty76:) 05.01.07, 19:26
            :D

            Oj Marta, ale to prawda.
            Naprawdę podziwiam Babki, które jeszcze się dokształcają, a mają dzieciaczki
            (bo przecież Ty masz, chyba, że coś mi się pochrzaniło).
            Ja po urodzeniu Młodego zresetowałam się totalnie - dobrze, że ten doktorat
            obroniłam w 6 miesiącu ciąży, z bosssskiego zresztą tematu i jak najbardziej w
            ciąży budującego - o wirusowych i bakteryjnych wewnątrzmacicznych zakażeniach
            płodu i konsekwencjach z tym związanych....
            Teraz mam zupełnie inne priorytety, rodzina jest najważniejsza i nawet
            zmieniłam stanowisko z naukowego na specjalista-biolog, żeby mieć więcej czasu
            i ze spokojnym sumieniem móc urywać się troszkę wcześniej z pracy, żeby 40 km
            do chaty wracać i Młodego z przedszkola, albo od babci odebrać, jakiś obiad
            uklepać itp.
            Tak że chylę czoła:)! Serio serio!
            Pozdrawiam
            • margushia Re: do Marty76:) 10.01.07, 12:05
              A jakie sa szanse na przeczytanie tego ciekawego doktoratu? ;)
              • bogna71 do margushi 10.01.07, 12:33
                Leży parę egzemplarzy u mnie w pracy, w bibliotece, tak że zapraszam do
                Wrocka:), w domu też jeden posiadam, więc zapraszam do siebie:), ew. mogę
                przesłać plik ze wstępem, bo to wstęp szczegółowo omawia wewnątrzmaciczne
                zakażenia wirusowe...
                Ale lektura trochę dołująca, jeżeli samemu jest się w ciąży...
                • margushia Re: do margushi 10.01.07, 12:42
                  We Wrocku nie wiem kiedy bede :( zazwyczaj raz do roku bywam w lecie :/... to
                  moze zaczniemy od pliku ze wstepem.. :)) Przesłałabyś mi go na maila? albo tego
                  z gazety albo na jasminia@poczta.fm. Dzieki:)
                  • bogna71 Re: do margushi 10.01.07, 12:46
                    A mogę sie dowiedzieć w jakim celu? Tak z ciekawości, czy do czegoś Ci to
                    potrzebne?
    • otojestem Re: Zespół napięcia przedmiesiączkowego 11.01.07, 20:55
      Kurde, a ja od początku miesiąca czekam na to zjawisko i kurde nic...
      Już głupieję, już nawet se wmawiam że zaczynam mieć objawy...
      Dziewczyny chcę moich comiesięcznych wstrętnych, popapranych dni.
      We wszystkich horoskopach mi pisze, że mi się rodzina w tym roku poweiększy, ale
      żeby od samego stycznia takie stresy kurde.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka