ozna
08.11.06, 15:25
A mój mąż wkurza mnie coraz bardziej w niczym mi nie pomaga sdiediz tylko i
gapi się w telewizor zupełnie bezmyslni8e4 w dodatku. W domu nie robi
kompletnie nic - ja musz esaprzątaś prać ,pr5asować zajmować się dziećmi.
Mam ju7z dość do cholery.
Wczoraj prasowałam górę szmat w tym jego ogromną ilośc koszul, po prtzyjściu
z pracy nie usiadłam nawet na 5 minut - a on nawet ręka nie machnął zeby w
czym kolwiek mi pomóc - nawet swojej gównianej skrzynki z narzędziami8 nie
chce mu si.ę wynieść do piwni9cy od tygodenia cze4ka że ja to zrobię - teraz
stoi na środku przedpokoju i jemu to kurwa nie przeszkadza. Jak go prosze
źżeby chodziaż gary umył to - o9n mi odpowiada- nie nie będę zmywał. Szlag
może trafić. I komentarze na temat zachowqania dziecka - że żle się
zachowuje, że niegrzeczny6 itp itd a sam włącza mu durną bajkę i wogóle nic
się nie stara pozytywnego mu przkazać - byle tylko tacie głowy nie zawracał
jak się gapi w TV . W ogóle nie wiem po co mi mąż... Chyba po to żeby mnie
maksymalnie wyprowadzać z równowagi, wogóle nic ni8e mogę mu powiedzieć bo
wszelkie moje uewagi kończą się na opini że pewnie zaraz będę mnmi8ała okres
i dlatego tak dziamole bez przerwy eh.....