ja_on_line Re: studiuję prawo... 09.11.06, 08:57 Hmm, zupełnie nie wiem czy gratulować czy Cię pocieszyć, skoro to forum ma taką a nie inną nazwę :) Odpowiedz Link Zgłoś
ms.hyde Re: studiuję prawo... 09.11.06, 09:01 jejejejej! współczuję z całego serca! bo rozumiem, że z tego powodu jest ci źle... może rzuc to w cholere?? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
karmilla Re: studiuję prawo... 09.11.06, 10:09 a może tak szerzej: jakie prawo? prawo Parkinsona? - bo ja to nie tyle studiuję, co obserwuję na codzień w praktyce. Prawo Murphy'ego i pokrewne? bo to forum, to jak widze właśnie stworzone głównie dla tych, co na codzień doświadczają jego prawdziwości. A tak poza tym, to faktycznie miło by było, gdyby Sz. Kol. napisała czy wpis jej jest: a) pochwaleniem się - i czy w związku z tym mamy gratulować b) próbą wyżalenia się - i czy w związku z tym mamy współczuć czy też raczje pocieszać c) informacją, jak kształceni ludzie pisują na tym forum - i czy w związku z tym mamy czuć się zaszczycone/zakłopotane towarzystwem jakei się na tym pięknym forum pojawia? Odpowiedz Link Zgłoś
agent_asia Re: studiuję prawo... 09.11.06, 12:17 Kolezanka chyba chciala nam cos powiedziec.Tylko co ??? Odpowiedz Link Zgłoś
ciociapolcia Re: studiuję prawo... 09.11.06, 12:30 Ze latwo nie jest? Kiedys tez mialam ochote studiowac prawo, ale jak zrobilam sobie bilans mojego lenistwa, to zmienilam kierunek. Odpowiedz Link Zgłoś
ciociapolcia Re: studiuję prawo... 09.11.06, 13:38 Moze nie calkiem lewo, ale prawo tez nie. Odpowiedz Link Zgłoś
ciociapolcia Re: studiuję prawo... 09.11.06, 13:49 W sumie nawet to nie... Nic nie robie ;). Odpowiedz Link Zgłoś
askazbielan Re: studiuję prawo... 09.11.06, 14:59 fuck a ja po prawie jestem ;-( ale jak widze to pirdzielone bezprawie wokolo, to mi sie zal robi, ze zmarnowalam 5 pieknych lat zycia (pomiędzy imprezami ;-)))) Odpowiedz Link Zgłoś
ciociapolcia Re: studiuję prawo... 10.11.06, 08:46 Po paru latach przyjdzie Ci na mysl, ze szkoda, ze nie napisalas... A pozniej jeszcze trudniej sie zebrac. Mam w tym doswiadczenie ;P. Odpowiedz Link Zgłoś
n_nadia Re: studiuję prawo... 10.11.06, 08:55 daj komuś niech Ci napisze, co będziesz sobie głowę zawracać:) Odpowiedz Link Zgłoś
myszonka1 Re: studiuję prawo... 10.11.06, 09:13 pisz,pisz.Nie musisz w tym fachu pracować,ale będziesz miała kwitek,co w dzisiejszych czasach jest,niestety ważne! Odpowiedz Link Zgłoś
karmilla Re: studiuję prawo... 10.11.06, 11:57 a ile zapłacisz za napisanie? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
asia2118 Re: studiuję prawo... 10.11.06, 18:33 skoro studiujesz prawo to moze mi pomozesz? Potrzebuje malej porady Odpowiedz Link Zgłoś
curla Re: studiuję prawo... 11.11.06, 14:38 wybierz najbardziej lajcikowego promotora i temat z którego masz najwięcej źródeł, publikacji itp . . . pracę z łachy napisz, obroń się a potem zrób sobie podyplomowo coś co lubisz albo może jakieś studium 2 letnie, a prawo zawsze się przyda do cv. Odpowiedz Link Zgłoś
agaraa Re: studiuję prawo... 11.11.06, 16:40 taaaaaaaaaaaa..... mam temat tak wąski, że komar lądując jajka by se odciął!! brak żródeł, orzecznictwa..ZERO!! przynudzającą promotorkę.. i jak na razie ani zdania, któro by się nadawało do pracy..a oddać trzeba do końca lutego- całość.. i okazuje się, że to nie żart..:( Odpowiedz Link Zgłoś
agent_asia Re: studiuję prawo... 10.11.06, 12:05 Pisz.Zostal Ci tylko rok wiec szkoda zmarnowac. Odpowiedz Link Zgłoś
niuniaspadi Re: studiuję prawo... 10.11.06, 18:23 Napisz, co Ci szkodzi? Może znajdziesz jakąś pracę? Odpowiedz Link Zgłoś
izaczekk Re: studiuję prawo... 12.11.06, 00:25 kur**, skończyłam pierd** prawo w zeszłym miesiącu...po co mi to było Odpowiedz Link Zgłoś
askazbielan Re: studiuję prawo... 12.11.06, 18:40 hmmmm, mimo wszystko nie jest mi tak zle. Praca ok (mogliby więcej płacić, ale nie można mieć wszystkiego), chujowa szefowa - dobrze że jestem na samodzielnym stanowisku, bo bym inaczej ocipiała, mam czasem ochotę jej walnąć w ryja - ale w sumie szanuję szefa swego bo mogę mieć gorszego, robię to co lubię, aplikację olałam - nie mam zamiaru pracować dla kogoś za darmo, w sumie prawnicze studia na 100% rozwijają intelektualnie (nie wszystkich, są wyjątki, patrząc na niektórych polityków), przyjnajmniej wiem jak załatwić reklamację, napisać pozew, albo dopierdolić komuś nawet go nie dotykając. W sumie na plus. Ale tak piszę bo jestem dziś po butelce winka no i wczoraj KUPIŁAM BUTY NA ZIMĘ - rozmiar 35. bye bye ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
karmilla Re: studiuję prawo... 13.11.06, 09:01 izaczekk napisała: > kur**, skończyłam pierd** prawo w zeszłym miesiącu...po co mi to było żeby na wizytówce napisać sobie przed nazwiskiem mgr prawa? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
ciociapolcia Re: studiuję prawo... 13.11.06, 09:05 A ja dzisiaj zaluje, ze nie poszlam na prawo ;P. Wlasnie szukam porzadnego radcy prawnego. Znowu sama moglabym sobie poradzic, a tu dupa... Odpowiedz Link Zgłoś