Dodaj do ulubionych

Pechowy ranek

09.11.06, 07:51
No tak się wkurzyłam na ten nasz samochód, złom wstrętny. Ja dziś rano
schodzę z małą bo woże ją codziennie do niani, przekluczam kluczyk, ciągnę za
klamkę i klamka mi w rękach została. No tak się wkurzyłam, ale weszłam z
drugiej strony. Mam nadzieje że nie będzie dzisiaj taki cały dzień bo nie
wyrobie.
Obserwuj wątek
    • ewelina23-20 Re: Pechowy ranek 09.11.06, 07:53
      heheh no z jednej strony smieszna sytuacja a z drugiej no niestety jak pech to
      pech:)
    • ebi3 Re: Pechowy ranek 09.11.06, 07:55
      Oj tez bym sie wkurzyla....dobrze ze są drugie drzwi;)
      Ja mialam wypad wczoraj z kumpelkami i ranek tez nie zaczal mi sie
      najlepiej...z wiadomych powodow.
      Głowa zaraz mi chyba odpadnie...nigdy iwecej piwa;)
    • nerri Re: Pechowy ranek 09.11.06, 10:12
      Widze,że nie tylko ja miałam dziś zły ranek:/Pokłóciłam sie z P. ,za późno
      wyszłam z domu,uciekł mi trabambaj,potem autobus w rezultacie spóźniłam się do
      pracy(jak ja nieznosze się spóźniać:/).Mam nadzieję,że reszta dnia będzie
      lepsza...
      • prabucianka Re: Pechowy ranek 09.11.06, 10:17
        Ja mialam beznadziejny wieczor, klocilam sie z K.do drugiej w nocy, nawet nie
        wiem o co do konca, obawiam sie zatem ze chodzi o jakies kwestie zasadnicze,
        jestem bliska bankructwa, chce mi sie ryczec, mam duzo roboty na ktorej nie
        moge sie skupic.
        eh... musze ktoras przyjaciolke wyciagnac na piwo po pracy, bo bedzie kiepsko.
        Moze to przez ta jesien cholerna?
        • goscinnie_ino Re: Pechowy ranek 09.11.06, 23:55
          oooooo, jak miło, że nie tylko ja sie dzisiaj spóźniłam do roboty ;-))))
          nienawidzę tego, a zdarzyło mi się już 2 raz w tym miesiącu (a to dopiero 9!!)
          a na koniec dnia strzeliłam klasycznego "pimpusia" - dojeżdżam do domu
          pociągiem i, durna, wsiadłam w skład jadący w przeciwnym kierunku ;-)))
          • paenka Re: Pechowy ranek 10.11.06, 00:44
            Ja za to sie nie spoznilam ale zmoklam totalnie, jak tylko wysiadlam z autobusu
            na dworcu to tak lunelo z nieba ze po dwoch krokach bylam juz calutka mokra,
            spodnie od nogawek do ud przemoczone jakbym je przed chwila wyprala, buty i
            skarpetki to juz nie wspomne. To sie zdazylo o 11 a przede mna byl jeszcze caly
            dzien na wydziale i tak siedzialam przy kaloryferze i suszylam spodnie, ale te
            buty to mialam mokre do 19 :/
            • siula5 Już naprawiony! 10.11.06, 07:47
              Już mam klameczkę ha ha
              • ebi3 Re: Już naprawiony! 10.11.06, 08:01
                Zycze abi Ci długo służyla;)
                A ja, wyobrazcie sobie bylam dzis w pracy 15 minut wczesniej, a wstalam zamiast
                o 5.50 po 6 - ale mialam ruchy;)
      • hazii Re: Pechowy ranek 10.11.06, 10:09
        Miłego Dnia Dziewczyny :) !!!!!!!!!!!!!!
    • nerri Re: Pechowy ranek 10.11.06, 10:13
      Mi mój zapowiada się duuużo lepiej...pozatym piątek:)Jutro nie będę musiała się
      stresować tym,że autobus leci sobie w kulki:/Na szczęście dziś udało mi się
      dotrzeć punktualnie;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka