justysbytomianka
19.11.06, 23:32
Pierwszy powrót świtem i ostatni strach , później już to mnie nie "brało"
Zasmakowałam w łamaniu zakazów "sprawiało" mi to niewytłumaczalną przyjemność
i poszerzałam asortyment możliwości ,powrót nad ranem nie był juz żadnym
wielkim wydarzeniem
Potrzebowałam silniej zaakcentować swoja "niezależność" .
Nachlałam się tak że ledwo mój czarodziej dotransportował mnie do domu.
Zdobyłam następny stopień wtajemniczenia ...tych "sprawności" życiowych
zdobyłam więcej
sex drug and rock and roll.Każdy jak jest młody robi to co dorośli uważają
za skandaliczne, tylko poźniej dopada nas jakaś wybiorcza pamięć i zapominamy
jacy byliśmy na imprezach w akademikach, jak świat wirował po pierwszym
papierosie...
TA NASZA MŁODOŚĆ
Ta nasza młodość z kości i krwi
Ta nasza młodość co z czasu kpi
Co nie ustoi w miejscu zbyt długo
Ona co pierwszą jest potem drugą
Ta nasza młodość ten szczęsny czas
Ta para skrzydeł zwiniętych w nas
Ona jest wśród kamieni
Rwącym światłem strumyka
Wiewiórkami po drzewach
Po gałęziach pomyka
Ona iskrą w kamieniu
Ona mlekiem w orzeszku
Ona świata ciekawa
Jak miedziany grosik w mieszku
Ona kwiatem we włosach
Octem w jabłkach jest pierwszych
Gorzką pianą na piwie
W świata gwarnej oberży
Buntem jest niespełnionym
Co na serce umiera
Ona tylko to daje
Co innemu zabiera
Słowa: Tadeusz Śliwiak