milarytka
28.11.06, 11:58
Zauważyliście, że rankiem, kiedy idziemy do łazienki, unikamy patrzenia w
lustro? Wolimy najpierw wejść pod prysznic...Czyżbyśmy nie chcieli widzieć
naszej zaspanej, wymiętej twarzy? Z półprzymknietymi oczami, jak
lunatycy,wchodzimy pod kropelki wody...Ale zróbcie czasami eksperyment,
otwórzcie oczy i popatrzcie na siebie w tym lustrze. Czasami warto ; wszak pod
tymi powiekami mamy resztkę snu. Może zobaczymy ciąg dalszy tej pięknej
historii, która snuła nam się w nocy w zakamarkach naszej
podświadomości...historia wypływająca z marzeń. A musimy pamiętać, że marzenia
często się spełniają, więc wstając następnym razem i idąc do łazienki,
spójrzmy w lustro i uśmiechnijmy się :-) do własnego odbicia. Przywitamy w ten
sposób nowy dzień z nadzieją, że to, co było tylko snem, teraz zdarzy się
naprawdę.