Dodaj do ulubionych

pieprzone andrzejki!

30.11.06, 19:05
siedze i sie ucze....kurcze!!! juz nie moge no.....ile mozna siedziec i sie
uczyc....dwa miesiace luzu a potam nagle dzien po dniu dwie najwazniejsze w
semestrze rzeczy do napisania....popieprzeni ci cwiczeniowcy!....a My tez bo
sie zgodzilismy na taki uklad!.


a w ogole stweirdzam ze ludzie sa beznadziejnie egoistyczni....i NIE da sie im
NICZEGO wytlumaczyc....bo wiedza LEPIEJ i juz. Koniec. Wracam do nauki.

pa!
Obserwuj wątek
    • hazii Re: pieprzone andrzejki! 30.11.06, 19:11
      Fakt ćwiczeniowcy zwykle zachowuja sie dużo gorzej niz wykładowcy - wredne
      mądrale ... trzymam za Ciebie kciuki :) dasz rade !!!!!
      • shameeka Re: pieprzone andrzejki! 30.11.06, 19:13
        ooooo
        wkoncu ktos przeklna :)
        tzn uzyl brzydkeigo slowa :D
      • olianka Re: pieprzone andrzejki! 30.11.06, 19:14
        Hmm, a ja na tych studiach WCALE nie mam ćwiczeń! Nie mam przez to motywacji do
        nauki, więc tym razem mojego ubiegłorocznego wyczynu ze średnią nie powtórzę...
    • monalajza Re: pieprzone andrzejki! 30.11.06, 19:28
      a se uzylam a co!...mam nadzieje ze mnie nie wywala z forum przez to!;)
      • olianka Re: pieprzone andrzejki! 30.11.06, 19:37
        No wiesz Monia, Anulka lub Magdzie złapią za nożyczki i Cię powycinają! Albo
        jeszcze lepiej wytną tak, że zostanie informacja o złamaniu regulaminu...
        • monalajza Re: pieprzone andrzejki! 30.11.06, 19:51
          kurcze i wstyd bedzie;)
    • dreamforest Re: pieprzone andrzejki! 30.11.06, 20:37
      Tez musze sie uczyc, nie przewidzialam uciekajac z cwiczen, ze zaliczenie z kola
      odbedzie sie o 11 w piatek, co powoduje moje uziemienie :(
    • imme1981 a ja wam zazdroszczę 30.11.06, 20:52
      chciałabym się teraz uczyć...ale czasy nauki mam za sobą, teraz tylko walka z
      bezrobociem...własnym
      • anulkina Re: a ja wam zazdroszczę 01.12.06, 07:14
        hmmm dla mnie te andrzejki to byl dzien jak kazdy, imieniny andrzeja w
        pracy,słodkosci, prezenty, mila atmosfera. Tyle. Zadnych wrozb, imprez itd. Nic
        na siłe.
    • rasgeea Re: pieprzone andrzejki! 01.12.06, 07:26
      a ja andrzejek nie obchodzilam nigdy w życiu. Dla mnie jest to dzien jak każdy
      inny - żadna specjalna okazja. Owszem, często to akurat w tym dniu szło się z
      luźmi na piwo ale jakos nie czułam by było to coś specjlanego czy wyjątkowego:)

      a co do nauki... studiuje zaocznie, ogólnie pzrez cały semsestr się obijam a
      kiedy przychodzi sesja to jest wielki płacz i panika. Zawsze sobie obiecuję, ze
      od następnej sesji będzie inaczej no ale cóż... historia lubi się powtarzać:D

      a jeszcze teraz licencjata trzeba pisać a nawet nie zaczełam... jak zawsze
      wszystko last minute :)
      • imme1981 Re: pieprzone andrzejki! 01.12.06, 11:36
        ja licencjat zaczęłam pisać w maju a obronę miałam na początku lipca, z
        magisterką było jeszcze lepiej, w maju napisałam wstęp a resztę w czerwcu,
        obrona także na początku lipca, i pisałam sama, by nie było, że do lipca robiłam
        kopiuj/wklej :] nie martw się, jeszcze masz wszystko pod kontrolą
        a jeśli chodzi o adrzejki w szkole nigdy nie było zabaw z tej okazji? ja co roku
        w podstawówce miałam dyskotekę klasową z wróżbami i konkursami

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka