13.12.06, 17:55
13.12.1981 rok- wprowadzenie stanu wojennego.Mówi się o tym od samego
rana.Wydawało mi się, że to tak dawno temu się wydarzyło, wszak to już 25 lat,
że mam to już za sobą. A jednak...demony przeszłości się odzywają.Wszystko
było spoko do momentu, gdy na którymś programie zobaczyłam relację, chyba z
Warszawy, gdzie na ulicach ustawiono koksiaki, wozy ZOMO. Wróciły wspomnienia,
rozbeczałam się, a właściwie zaczęłam wyć jak...zwierzę.Naprawdę nie
spodziewałam się takiej reakcji, nie wiedziałam, że to siedzi we mnie, tak
mocno, gdzieś tam głęboko.Miałam wtedy 18 lat i pamiętam , jak strasznie się
bałam.A później te wszystkie dni, petardy, rozruchy na ulicach, armatki wodne,
kiedy idąc do szkoły, oczy mnie szczypały i były całe czerwone od unoszącego
się jeszcze dymu i smrodu po petardach.A kiedy była strzelanina, siedziałam w
łazience, aby tylko jak najmniej słyszeć odgłosów z ulicy. Pamiętam ten mój
strach, a później ludzi, którzy się nie bali i zaczęli walczyć. Stawili opór.
Szkoda, że dzisiaj już nikt nie chce "walczyć", że zgadzamy się, aby
traktowano nas jak niewolników, pomimo, że niewolnictwo juz dawno zostało
zniesione.
Obserwuj wątek
    • justysbytomianka Re: Strach 13.12.06, 18:41
      Milarytko miałam dzisiaj godzine - wychowawcza na temat stanu wojennego i
      zaskoczyła mnie zarówno wiedza moich uczniów jak i zainteresowanie.
      Obawaiłam sie ,że dla Młodych to będzie całkiem nieciekawa "bajeczka", a tu
      zaskoczenie i to miłe.No i to dziwne uczucie ,że ja w tym uczestniczyłam ,ze to
      jest tez moja historia.
      • ja-sama Re: Strach 13.12.06, 23:52
        Justysiu chciałabym wierzyć, że zainteresowanie Młodych wynika z chęci poznania
        prawdy. Wierzę, że nie jest to jedynie niezdrowe zainteresowanie strzelaniem na
        ulicach i afirmacją buntu dla samego buntu. Chciałabym wierzyć...
    • proces7 Bartoszewski: nie wybaczę stanu wojennego 13.12.06, 19:30
      "W ostatnich latach modne było zastanawianie się czy i jak wybaczyć sprawcom
      stanu wojennego. Ja jako chrześcijanin nie mogę wybaczyć stanu wojennego i nigdy
      tego nie zrobię".
      Więcej:
      wiadomosci.onet.pl/1449442,,,,,1256971,6683,itemspec.html
      Myslę, że to jeden z (moim zdaniem wielu) plusów rządów Kaczyńskich. Za
      Kwaśniewskiego i Millera, niestety, zamieciono by to pod dywan i nikt nawet
      ludzim nie powiedział "przepraszam".
      • kawa3603 Re: Bartoszewski: nie wybaczę stanu wojennego 13.12.06, 23:45
        "do wybaczenia potrzebne jest wyznanie winy i pokuta. Tymczasem sprawcy stanu
        wojennego do dziś czują się z siebie bardzo zadowoleni"
        Do wybaczenia nie jest nam nikt potrzebny, oprócz naszego przekonania o tym, że
        powinno się to zrobić. Wybaczenie jest potrzebne nam samym, a nie tym którzy nie
        chcą do tego się przyznać. To jeśli chodzi o wybaczanie. Natomiast jak przekonać
        siebie samego, aby wybaczyć ? Nie wiem. Prawdę mówiąc trzepie mną jak o tym
        pomyślę. Do tego potrzeba chyba wielu lat. Może z czasem ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka