jasmina_tdi mój tęskni... 19.11.01, 10:38 ... a jak go nie chcę podrapać, to wygląda jakby miał się popłakać.... Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztof.r.m Re: mój tęskni... 19.11.01, 10:41 Moj chyba tez teskni, od rana lazi za mna jak..pies. Zreszta lazi z psem. krm Odpowiedz Link Zgłoś
jasmina_tdi Re: mój tęskni... 19.11.01, 10:43 Może mu smutno... przytul go..... podrap za uszkiem.... a może to Tobie jest smutno, coooo? Koty mają dużą intuicję.... krzysztof.r.m napisał(a): > Moj chyba tez teskni, od rana lazi za mna jak..pies. Zreszta lazi z psem. > krm Odpowiedz Link Zgłoś
anka1 Re: mój tęskni... 19.11.01, 10:42 zdecydowanie tak. tylko sa dyskretne i czasem tego nie okazuja. no chyba ze to Garfield. on nie ma problemu z wyrazaniem uczuc:) zwlaszcza negatywnych:) a w ogole to witaj Krzychu! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ronja Re: mój tęskni... IP: 212.244.252.* 19.11.01, 10:44 Mój tęsknił jak mnie długo w wakacje w domu nie było. Normalnie za bardzo uczuć nie okazywał. Gdy wracałam z wakacji zmieniał się w szalejącego z miłości kota, wskakiwał mi na kolana, nawet gdy akurat szłam albo stałam a nie siedziałam, a mruczał jak mały śmigłowiec... Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztof.r.m Re: mój tęskni...Anka 19.11.01, 10:52 Witaj, milo po dlugim czasie gebe otworzyc do kogos milego. A kot , jasne, ze teskni. Nie jest mu smutno , tylko zalezalo mu na tym zebym siedzial. On lubi wtedy wlezc mi na kolana i najpierw jakby przyglada sie co robie, a potem zasypia mruczac dosc glosno... Teraz tez spi i tylko czasem patrzy polprzymknietymi slepkami... krm Odpowiedz Link Zgłoś
lisetta Re: mój tęskni... 19.11.01, 10:45 moj kotek (to znaczy nie mieszka u mnie tylko u rodzicow) zostal przyniesiony mniej wiecej w tym samym czasie co maly piesek. Piesek kudlaty, malutki byl, kotek chudzina, marnota.... Gryzly sie jak dwa lobuzy, ale kochali sie bardzo i razem spali, myli sie nawzajem, z jednej miseczki jedli... Po kilku miesiacach piesek mial wypadek i wpadl pod samochod :((( Moj kotek ktory do tej pory byl cichutki, i za czesto nie mialczal, po kilku dniach zaczal rozpaczliwie mialczec i szukac kogos.... Nie mogl sobie znalezc miejsca... Zostal przyniesiony drugi piesek, tez malutki, ale kotek pozostal placzacy :((( Nie byl juz kumplem dla nowego pieska.... Mam nadzieje ze minela mu ta tesknota, bo przeciez i tak wszyscy go kochaja.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leziox Koci łapci IP: *.addcom.de 19.11.01, 17:31 Zarzucić kotom fakt fałszywej tęsknoty mogą tylko ludzie,co na kotach się nie znają.Gdy się przebywa z tymi bydlakami dłużej i ma okazję obserwować je na codzień,zmienia się szybko zdanie.Naturalnie,koty tęsknią.Gdy wracam do domu,one na mnie/mam 2/już czekają przy drzwiach i prawdziwie się cieszą.Opinia o fałszywości kotów wynika z tego,że są one indywidualistami i nie dadzą się wytresować jak psy. Co do innych kocich uczuć,to kot potrafi przeżywać stratę po właścicielu,albo kocie,czy psie,z którym się wychował,nawet cały rok i to też nie jest wcale udawane.Mniau!!!Leziox Odpowiedz Link Zgłoś
czort Re: Koci łapci 19.11.01, 17:51 No to siema kocie, nakarmione?, napojone? szcesliwe? Drap za uszami ale to juz, natentychmiast. Odpowiedz Link Zgłoś
pomeranka Mrrrrau... 19.11.01, 18:41 Tęsknią! Mój też stoi zawsze przy drzwiach jak wracam, łazi za mna jak pies, a gdy nie ma mnie kilka dni, domaga się nadprogramowych czułości. Objawia się to zazwyczaj wchodzeniem pod kołdrę i wsuwaniem mordki pod pachę. Mruczy przy tym niemiłosiernie i trąca łapą. Delikatnie, bez pazurków. Mieszkam na parterze, czasem wracając późnym wieczorem do domu słysze miauk zza drzwi jeszcze przy wejściu na klatkę schodową... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
anka1 Re: Mrrrrau... 19.11.01, 18:43 czytam czytam i chyba w koncu jakiegos kota przygarne.:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leziox Re: Mrrrrau... IP: *.arcor-ip.net 19.11.01, 21:16 Hahaha,POmeranka,ale masz fajną kocinę,pozazdrościć.Mniaaaaaaauuuuu!! Odpowiedz Link Zgłoś
pomeranka Re: Mrrrrau... 20.11.01, 07:57 Fajną... A czułeś kiedyś śpiące 7 kilo żywej wagi np. na szyi? Nie? Oj, wiele straciłeś:) Jest wieelki, ale nie tłusty, za to taki kociowaty, że można go zjeść pod wpływem napadu czułości. :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niunia Re: Koci łapci IP: *.opole.dialup.inetia.pl 19.11.01, 18:45 a ile koty mają mózgu, wybitny płciowy neurologu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niunia Re: Koci łapci IP: *.opole.dialup.inetia.pl 19.11.01, 18:51 to było do lezioxa, który zważył swój mózg i się zaniepokoił Odpowiedz Link Zgłoś
anka1 Re: Koci łapci 19.11.01, 18:54 Lezio ostatnio mowi ludzkim glosem:) tfu! odpukac:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leziox Re: Koci łapci IP: *.arcor-ip.net 19.11.01, 21:23 Niunia,już ci odpowiedziałem na twoje samicze,mdłe wątpliwości.Mózg kobiety waży i tak mniej,fachmanko książkowa od siedmiu boleści,w tym wypadku tobie zdałoby się jednak poczytać trochę gazet wyciągniętych ze śmietnika historii. A poza tym czego się czepiasz i tak się z tobą nie ożenię.Zadna wredota tego rodzaju nie jest potrzebna ani mnie,ani moim kotom.Buźka od szowinisty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leziox Re: Koci łapci IP: *.arcor-ip.net 19.11.01, 21:19 Niunia,co za pytanie,wiadomo,że więcej niż kobieta.I nawet móżdżka więcej też.Wszystko co robią koty,jest logiczne,co robią kobiety-wiadomo.Kuwa macia,żeby moja kotka trochę większa była..mrrrr!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eor Re: Koci łapci - do niuni IP: *.swipnet.se 19.11.01, 22:17 Choc los nas sobie przeznaczyl i nie powinienem publicznie sie z Toba spierac - musze zaoponowac. Zgadzam sie z Lezioxem w sprawie kotow (przykro mi). Koty maja wszystko calkiem dobrze zorganizowane pod sufitem. Madre sa i juz. Moj tym bardziej :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niunia Re: Koci łapci - do niuni IP: *.opole.dialup.inetia.pl 19.11.01, 23:16 koty na pewno mają, a i Leziox jest jakoś skonstruowany, ale to straszny dylentant naukowy i swoją tępotą, tudzież tchórzostwem jeszcze mi Ciebie zarazi mój Eorku Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eor Re: Koci łapci - do niuni IP: *.swipnet.se 20.11.01, 00:05 Bede pazurami mojego kota sie bronil i nie dam sie zarazic za nic. Nie dam i juz! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: farolito Re: moj chyba nie... IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 19.11.01, 18:58 ...bo mnie olewa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: farolito Re: moj chyba nie... IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 19.11.01, 19:17 w przenosni (niespodzianka, co?) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Olga kliknij sie kotku... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.11.01, 21:37 krzysztof.r.m napisał(a): Czy koty tesknia? ...ano podobno tak... za zlotymi rybkami! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Olga o kotku... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.11.01, 21:44 jeden kotek kliknal sie... he he he... oj, biedny ten kotek, biedny... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leziox Re: o kotku... IP: *.arcor-ip.net 19.11.01, 21:47 Koty tęsknią też za tym,aby nieznośnym kotkom złoić dupkę/najczęściej w marcu/,a potem z szyderczym śmiechem,rozlegającym się wśród śmietników,uciec w siną dal,nie płacąc alimentów. Odpowiedz Link Zgłoś
czort Re: o kotku... 19.11.01, 22:30 Oj, a niektore to marzenia te ucinaja, ale marz dalej i nie rozstawaj sie nigdy ze swymi zludzeniami. Kiedy cie opuszcza, moze wciaz jeszcze bedziesz egzystowac, ale przestaniesz zyc. czort Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Olga kotki, koteczki... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.11.01, 01:06 „Koty tęsknią też za tym,aby nieznośnym kotkom złoić dupkę/najczęściej w marcu/,a potem z szyderczym śmiechem,rozlegającym się wśród śmietników,uciec w siną dal,nie płacąc alimentów.” –napisal Leziox (Re: o kotku) ___z tego co wiem... ty koteczku, nie bedziesz mial (z alimentami) problemu... wszelkie szanse straciles... wierze, ze samanta jest dobrym chirurgiem... podobno nie zawahala się uzyc skalpela i... tym oto prostym zabiegiem uwolnila cie od zbednego niepokoju... teraz faktycznie mozesz juz nawiac w sina dal – prosto do lamusa... przywykniesz, przezwyciezysz... „Oj, a niektore to marzenia te ucinaja, ale marz dalej i nie rozstawaj sie nigdy ze swymi zludzeniami. Kiedy cie opuszcza, moze wciaz jeszcze bedziesz egzystowac, ale przestaniesz zyc.” –slowa Czorta (Re: o kotku) ___ha ha ha... kto tutaj mowil o marzeniach? ...było o zyczeniach! tak w ogole to ten twoj tekst ma zastosowanie do Lezioxa... ten to sie dopiero rozmarzyl, az mnie wzruszenie ogarnia... facet ma najwyrazniej wyobraznie pantofelka... jedyne wyjscie? przebudzenie!!! ...albo nie... niech sie pograzy w marzeniach sennych... ps.: dobra, dobra, dobra... daruje sobie dalsze komantarze na tym opalizujacym poziomie... bye, bye... czy wam się to podoba czy nie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leziox Re: kotki, koteczki... IP: *.addcom.de 20.11.01, 23:05 Samanta łże,jak to wszystkie kobiety,iż rzekomo do moich narządów moczowo- płciowych się dobrała i to ze skalpelem.Jak autorytatywnie stwierdzić mogę przy pomocy zmysłu dotyku,wszystko,choć podstarzałe,siedzi jeszcze na swoim miejscu i pewnie niejedną kotkę mógłym uszczęśliwić. Z namolnym mniaaaurrrr!Leziox Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Olga Leziox, szto eta za kotek... ;) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.11.01, 09:09 Gość portalu: Leziox napisał(a): > Samanta łże,jak to wszystkie kobiety,iż rzekomo do moich narządów moczowo- > płciowych się dobrała i to ze skalpelem.Jak autorytatywnie stwierdzić mogę przy > pomocy zmysłu dotyku,wszystko,choć podstarzałe,siedzi jeszcze na swoim miejscu > i pewnie niejedną kotkę mógłym uszczęśliwić. > Z namolnym mniaaaurrrr!Leziox nie polemizuje, na pewno jest jak jest... diełajtie, kak wam ugodno, kak umiejetie, kak wam igrajet dusze... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leziox Re: kotki, koteczki... IP: *.addcom.de 20.11.01, 23:06 Samanta łże,jak to wszystkie kobiety,iż rzekomo do moich narządów moczowo- płciowych się dobrała i to ze skalpelem.Jak autorytatywnie stwierdzić mogę przy pomocy zmysłu dotyku,wszystko,choć podstarzałe,siedzi jeszcze na swoim miejscu i pewnie niejedną kotkę mógłym uszczęśliwić. Z namolnym mniaaaurrrr!Leziox Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: samanta1 Re: kotki, koteczki... IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 20.11.01, 23:07 Byli swiadkowie przy operacji:)))) Ps.jesli jestes zly to odszczekam wszystko i przeprosze Odpowiedz Link Zgłoś
leziox Re: kotki, koteczki... 21.11.01, 00:37 Swiadkowie byli świadkami Jehowy i nie mogli się znać na skomplikowanych operacyjkach.Nie jestem obrażalską paszczą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: samanta1 Re: kotki, koteczki... IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 21.11.01, 00:53 O w morde jeza!!!!Ale mnie przytkalo!!!! Nie myslalam ze taki w porzasiu jestes!!!!:)))Za to jutro poemat napisze na Twoja czesc!!!Hi,hi!!;))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leziox Re: kotki, koteczki... IP: *.addcom.de 21.11.01, 00:58 POematy możesz sobie pisać,ale ja za to tantiemów żadnych nie będę płacić.Chyba że jak przypadkiem w Szczecinie będę,to ci mogę kawę postawić/bez arszeniku wyjątkowo,co mi tam/ Odpowiedz Link Zgłoś
avalanche Re: kotki, koteczki... 21.11.01, 01:04 Gość portalu: Leziox napisał(a): > POematy możesz sobie pisać,ale ja za to tantiemów żadnych nie będę płacić.Chyba > > że jak przypadkiem w Szczecinie będę,to ci mogę kawę postawić/bez arszeniku > wyjątkowo,co mi tam/ Napoleon z czasem uodpornil sie nawet na arszenik,malymi dawkami bral,wiec rozumiesz bracie.Serce bracie masz wielkie,przyznaje. Odpowiedz Link Zgłoś
mrumru Re: kotki, koteczki... 21.11.01, 01:32 Oj, tesknia,tesknia... Mowie za nas wszystkie. Mru,mru...:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: samanta1 Re: kotki, koteczki...L IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 21.11.01, 07:29 w sloiczek przeleje i wnukom bede pokazywac jako dar od najwiekszego wroga kobiet!:)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: randolf Re: Czy koty tesknia? IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 21.11.01, 03:45 Koty tak,kocice rzadziej,czlowiek czasami..... ale nie zawsze sie przyzna za czym....sporadycznie za kim Odpowiedz Link Zgłoś
mathildae Re: Czy koty tesknia? 21.11.01, 12:16 moj jeszcze nie, rzadko sie ostatnio widujemy... Odpowiedz Link Zgłoś
kaga! Re: Czy koty tesknia? 25.11.01, 19:00 Oczywiście, że tęsknią. Mój to zaczyna już wtedy, gdy widzi, ze sie ubieram i wychodzę z domu. A jak wrócę to jest wielkie szczęście w przedpokoju: wiek\lkie dosłownie, czarne, futerkowe, mruczące potężnie, przewrócone na grzbiet z czterema łapkami do góry, domagające się pieszczot. A potem opowiada jak tęsknił i wreszcie rozluźniony i spokojny, że wszyscy są w domu, może skorzystać z kuwety. Pozdrowienia dla miłośników kotów.Kaga. Odpowiedz Link Zgłoś