Dodaj do ulubionych

Ryszard Kapuscinski

24.01.07, 10:03
Ja nie w sprawie swieczki.
Tylko pomyslalam sobie, ze wlasciwie to ja reportazowi "Workuta. Zamarznac w
ogniu" zawdzieczam meza.
Dobrze, ze byl ktos taki.
Obserwuj wątek
    • a000000 Re: Ryszard Kapuscinski 24.01.07, 10:23
      isma napisała:

      , ze wlasciwie to ja reportazowi "Workuta. Zamarznac w
      > ogniu" zawdzieczam meza.

      O!o!... w takim razie stawiam mu wiele świeczek wraz z prośbą do Boga o łaskawe
      potraktowanie... RIP.
    • vobiska1 Re: Ryszard Kapuscinski 24.01.07, 15:53
      Tak napisał w jednym z Lapidariów :
      "Miałem napisać rzecz o Sądzie Ostatecznym, ale żaden pomysł nie przychodził mi
      do głowy. Radziłem się przyjaciół, pytałem teologów i historyków.

      Każdy miał własną wizję, przedstawiał inny obraz, proponował swoją wersję. Ale
      jeden z zapytanych zdumiał się: - Sąd Ostateczny? - powtórzył. - Przecież taki
      Sąd jest niemożliwy. - Dlaczego? - spytałem, nie rozumiejąc. - Bo na Sąd
      Ostateczny - odparł - mieliby stawić się wszyscy zmarli i żywi. Gdzie jest tyle
      miejsca? Człowiek żyje na naszej planecie co najmniej od dwustu tysięcy lat. Ty
      wiesz, jakie to miliardy i miliardy ludzi przewinęły się przez ten świat? Gdzie
      jest taki plac, żeby się teraz wszyscy na nim zebrali? Jak by wyznawali
      grzechy? Bogu na ucho? Wobec tego musieliby się ustawić w kolejce. Czy możesz
      sobie wyobrazić taką kolejkę? Na tysiąc kilometrów? Trzeba by stać w niej
      miesiące, a może i lata. Ilu ludzi mogłoby wytrzymać coś takiego?

      Załóżmy, że pomysł z kolejką to niewypał. Że od razu idą całe grupy, całe
      nacje. Ale jakie wtedy zastosować kryterium pierwszeństwa? Czy byłby to wiek?
      Rasa? Płeć?

      Więc ludzie spowiadają się, a to trwa i trwa. Co w tym czasie robią inni? Dalej
      leżą w grobach i czekają? A co robią żywi? Skąd biorą wodę? Kto daje im jeść?
      Jak dowiadują się, która teraz grupa jest następna? Czy będzie to ogłaszane
      przez megafony? Czy może będą jakieś znaki na niebie? Grzmoty? Zygzaki? Komety?



      Ale może Sąd Ostateczny zrobić Sądem Objazdowym? Ale znowu - w jakiej
      kolejności wizytowałby ludzi żyjących w różnych epokach, cywilizacjach,
      kulturach? W różnych krajach, na różnych kontynentach? Ile musieliby czekać ci
      wszyscy, którzy byli żywi w momencie, kiedy Sąd się zaczął? Chyba pomarliby ze
      starości, nim przyszłaby ich kolej?

      Ale najważniejsze - według jakich kryteriów oceniane byłyby winy ludzkie?
      Grzech w jednej kulturze nie jest nim w innej. Co jedna religia potępia, inna
      może przyzwalać. Wszak różne religie różnie określają dobro i zło i przykładają
      do naszych postępków różne miary."

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka