nikitka78 26.01.07, 12:18 Ależ mnie wkurwiła bladź w pracy, aż się trzęsę po pyskówce. Przeszła radość z tego, że już piątek. A nervoheel w domu został! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
0yotte Re: Piątek jasna cholera! 26.01.07, 15:21 moja hydroksyzyna tez w domu sobie lezy :( a mi tez nie do śmiechu... a taki miałam radosny poranek! cholera, jedno słowo potrafi czasem wywołać ogromna lawinę, która porywa ze soba i wlecze człowieka po jakichś chaszczach bezradności... cicho!!! Bo znowu zacznę ryczeć! :( Odpowiedz Link Zgłoś
0yotte Re: Piątek jasna cholera! 29.01.07, 09:57 nikitka, jak dzisiaj? Poniedziałek, jasna cholera, wiem, wiem, ale moze chociaż nastrój lepszy niż piątkowy? :) Odpowiedz Link Zgłoś
nikitka78 Re: Piątek jasna cholera! 29.01.07, 10:29 Póki co - luzik (odpukać), laskę zlewam bo to taki typ "nie ruszaj gówna bo potem smierdzi", no ale czasami nie wytrzymuję i potem mam za swoje. A jak u Ciebie? Odpowiedz Link Zgłoś
0yotte Re: Piątek jasna cholera! 29.01.07, 10:41 To dobrze, dobrą masz zasadę :) U mnie zdecydowanie lepiej niż w piątek :) też sobie wyrabiam sposoby na radzenie sobie z kłopotami odpowiednie podejście do problemu do bardzo ważna sprawa! Odpowiedz Link Zgłoś