lounger
03.02.07, 20:24
Do rozpoczęcia wątku zainspirował mnie (jaki ton) ten o torebce Czy żyjecie
wg jakiegoś swojego planu czy też idziecie na żywioł? Bo mnie niestety (a
może stety) żaden plan się nigdy nie trzymał Jak coś zaplanowałam nie
wychodziło więc przestałam A mam znajomych, którzy z kalendarzem się nie
rozstają A jak jest u Was?