Dodaj do ulubionych

Sobota - Dzień Kota

17.02.07, 15:06
Wszystkim kotom co do pracy spieszą
I kociakom co po szynach mkną
Wszystkim kiciom co się słońcem cieszą
Wszyskim kotkom co na oknach śpią
I tym kotom roznoszącym listy
Kocurkowi co do szkoły gna -
Wesołego, świątecznego dnia :)
Obserwuj wątek
    • bogna71 Re: Sobota - Dzień Kota 18.02.07, 22:06
      Wczoraj wieczorem zadzwoniła do mnie kumpela, że jest Międzynarodowy Dzień
      Kota - natychmiast złożyłam życzenia swoim sierściuchom:)
      A Małżon wczoraj moją Kicię wysterylizował z tej okazji:/, ale na szczęście
      doskonale już się czuje - wogóle nie wygląda, że zabieg miała.
      (Opowiem Wam jej historię - to koci wątek, więc mogę Wam głowę pozawracać;)
      Otóż była to jej druga sterylizacja. W zeszłym roku na szybko Stary usunął jej
      jajniki, bo ruję dostała i darła się po nocach, kawalerka przychodziła i na
      drzwi szczała i wogóle cudnie było. Po pewnym czasie od zabiegu Ince zaczął
      powiększać się brzuszek - wystraszyłam się, że coś sie dzieje - spakowałam kota
      w transporter i dawaj do Wrocka na USG (u nas nieststy nie mamy takiego
      sprzętu).
      Tam jeden pan dr rzucił na nią okiem i stwierdził okropne zapalenie macicy, ale
      dla pewności jeszcze zarządził USG. A to wykazało ...... ciążę mnogą...
      Za tydzień urodziła nam się czwórka dzieciaczków, a ja do dziś Dziada zapytuję,
      CO on jej wtedy wyciął - migdałki, czy co?????
      No więc wczoraj była poprawka - bardzo staranna, z pięknym szwem kosmetycznym -
      wogóle nitki z niej nie sterczą, i naprawdę - kot jak nowy. Właśnie sobie z
      Kubą śpi w łóżeczku:)
      • mandiko Re: Sobota - Dzień Kota 18.02.07, 22:15
        Dołączam się do kocich życzeń. Ja pewnie niedługo z okazji dnia weterynarza
        albo innej będę musiała udać się z moim rudzielcem na podobny zabieg.Boję się,
        bo kotka po sterylizacji była dość sponiewierana, choć krótko. Ale jak tu
        dopilnować, żeby wycięli mu co trzeba?:) To a propos Bogny niezłej historii.
        • bogna71 Re: Sobota - Dzień Kota 19.02.07, 10:17
          Jak to kocur, to powinno byc ok, to jest prościutki zabieg i od tej strony nie
          powinno być większych dolegliwości. Ja mam 4 kastrowane kocury i poza jednym
          wszystkie prawie natychmiast po zabiegu przed miskami stały i się darły, że
          głodne (bo przed znieczuleniem żreć nie dostały).
          Cały wic polega głównie na dawkach znieczulenia - jak są małe i kot nie jest
          zbyt tłusty (u grubasów wolniej się rozkładają środki użyte do premedykacji) to
          szybko dochodzi do siebie. Inka po pierwszy zabiegu przez tydzień była
          niszczęśliwa, a ostatnio - jak świerszczyk.
          Pozdrawiam, Mandiko - Ty Kociaro i wogóle....:)))))
          • mandiko Re: Sobota - Dzień Kota 19.02.07, 13:40
            Też pozdrawiam kociarę. A co do Gacusia zabiegu to się waham - na razie nie
            znaczy terenu, nie włóczy się - a to są chyba główne wskazania do kastracji. A
            poza tym ma nieludzki (niekoci?) apetyt i boję się, że jako kastrat będzie
            gruby jak beka. I nie wiem też, jak okoliczne sprawne kocury zareagują na takie
            dziwo - czy go nie zeżrą albo nie przegnają z terenu.
            • bogna71 Re: Sobota - Dzień Kota 19.02.07, 14:42
              Co do apetytu i obaw o tuszę kota po kastracji, to nie jest to regułą. Moje
              wszystkie wyglądają normalnie;) - nie są wielkimi balonami na 4 łapkach, jakie
              zdarzało mi się oglądać - jest to pewnie kwestia paszy. Ja im podaję Royal
              Canin dla kocurów sterylizowanych (do 7 roku życia, potem jest inna), pasza ta
              zapobiega też powstawaniu kamienia nazębnego i problemom z układem moczowym, co
              u kastratów może wystąpić.
              Nie jest to może karma najtańsza, ale mam ten komfort, że kupuję na lecznicę po
              cenach hurtowych:)
              Na moje kastraty na szczęście nikt nie napada, mimo, że pełnowartościowe kocury
              w okolicy też mieszkają:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka