Mała prośba

20.02.07, 12:08
Jestem trochę do tyłu z poezją francuską, a Julka chce wziąć udział w
konkursie recytatorskim poświęconym poezji francuskiej i w tymże języku. Z
uwagi na to, że młoda uczy się tego pięknego języka dopiero drugi rok, wiersz
nie powinien być zbyt długi, ani zbyt trudny. Tematyka jest dowolna.
Gdybyście oprócz propozycji dysponowali też tłumaczeniem byłabym ogromnie
wdzięczna.
Przepraszam, że z taką prywatą, ale jak to zwykle bywa dziecko informuje o
takich sprawach na ostatnią chwilę i czas nagli.
Pozdrawiam:)
    • mamarcela Re: Mała prośba 20.02.07, 12:16
      Tłumaczeniem??? To po francusku ma być ten wiersz, czy w tłumaczeniu, czy i tak,
      i tak?
      • daria13 Re: Mała prośba 20.02.07, 12:25
        I tak i tak. Znaczy recytacja będzie w oryginale, ale dobre tłumaczenie (znaczy
        fachowe) ułatwi pełne zrozumienie, a co za tym idzie pomoże w dobrej
        interpretacji. Bez tłumaczenia oczywiście też może być, najwyżej młoda sama się
        pogimnastykuje albo poprosi nauczycielkę, ale jak mówiłam jej znajomość języka
        nie jest jeszcze zbyt dobra, a przy tłumaczeniu poezji, to jest jednak
        niezywkle ważne. Akcent ma, w moim odczuciu, za to naprawdę niezły;)
        Z góry dziękuję:)
        P:)
        • braineater Mały żarcik 20.02.07, 12:59
          Autrefois, quand j'étais marmot
          J'avais la phobie des gros mots
          Et si j'pensais " merde " tout bas
          Je ne le disais pas
          Mais
          Aujourd'hui que mon gagne-pain
          C'est d'parler comme un turlupin
          Je n'pense plus " merde ", pardi
          Mais je le dis

          R:
          J'suis l'pornographe
          Du phonographe
          Le polisson
          De la chanson


          Afin d'amuser la gal'rie
          Je crache des gauloiseries
          Des pleines bouches de mots crus
          Tout à fait incongrus
          Mais
          En m'retrouvant seul sous mon toit
          Dans ma psyché j'me montre au doigt
          Et m'crie: " Va t'faire, homme incorrec'
          Voir par les Grecs "

          +R:

          Tous les sam'dis j'vais à confess'
          M'accuser d'avoir parlé d'fess's
          Et j'promets ferme au marabout
          De les mettre tabou
          Mais
          Craignant, si je n'en parle plus
          D'finir à l'Armée du Salut
          Je r'mets bientôt sur le tapis
          Les fesses impies

          +R:

          Ma femme est, soit dit en passant
          D'un naturel concupiscent
          Qui l'incite à se coucher nue
          Sous le premier venu
          Mais
          M'est-il permis, soyons sincèr's
          D'en parler au café-concert
          Sans dire qu'elle a, suraigu
          Le feu au cul ?

          +R:

          J'aurais sans doute du bonheur
          Et peut-être la Croix d'Honneur
          A chanter avec décorum
          L'amour qui mène à Rom'
          Mais
          Mon ang' m'a dit : " Turlututu
          Chanter l'amour t'est défendu
          S'il n'éclôt pas sur le destin
          D'une putain "

          +R:

          Et quand j'entonne, guilleret
          A un patron de cabaret
          Une adorable bucolique
          Il est mélancolique
          Et
          Me dit, la voix noyée de pleurs
          " S'il vous plaît de chanter les fleurs
          Qu'ell's poussent au moins rue Blondel
          Dans un bordel "

          +R:

          Chaque soir avant le dîner
          A mon balcon mettant le nez
          Je contemple les bonnes gens
          Dans le soleil couchant
          Mais
          N'me d'mandez pas d'chanter ça, si
          Vous redoutez d'entendre ici
          Que j'aime à voir, de mon balcon
          Passer les cons

          +R:

          Les bonnes âmes d'ici bas
          Comptent ferme qu'à mon trépas
          Satan va venir embrocher
          Ce mort mal embouché
          Mais
          Mais veuille le grand manitou
          Pour qui le mot n'est rien du tout
          Admettre en sa Jérusalem
          A l'heure blême

          Le pornographe
          Du phonographe
          Le polisson
          De la chanson

          George Brassens

          <mogę dać tłumaczenie, ale będa kropki:)>
          • formaprzetrwalnikowa wierszyk dla chlopcow! 20.02.07, 15:33
            raczej to jest ze wzgledu na spiaca na golasa zone
            ;-)
    • braineater tą razą serio:) 20.02.07, 13:14
      Kostrowicki dobry na wszystko:

      Zawsze

      Zawsze
      Będziemy szli coraz dalej nie posuwając się nigdy naprzód

      I z planety na planetę
      Z mgławicy na mgławice
      Don Juan tysiąca i trzech komet
      Nawet nie opuszczając ziemi
      Szuka nowych sił
      I bierze na serio widma

      I tyle wszechświatów zapomina o sobie
      Kto są wielcy zapominający
      Kto pozwoli nam zapomnieć te albo inną cześć świata
      Gdzie jest Krzysztof Kolumb któremu zawdzięczać będziemy zapomnienie kontynentu
      Stracić
      Ale stracić naprawdę
      Aby dać miejsce rzeczy nowej
      Stracić
      Życie by znaleźć Zwycięstwo

      ******

      Toujours
      Nous irons plus loin sans avancer jamais

      Et de planete en planete
      De nébuleuse en nébuleuse
      Le don Juan des mille et trois cometes
      Meme sans bouger de la terre
      Cherche les forces neuves
      Et prend au sérieux les fantômes

      Et tant d'univers s'oublient
      Quels sont les grands oublieurs
      Qui donc saura nous faire oublier telle ou telle partie du monde
      Ou est le Christophe Colomb a qui l'on devra l'oubli d'un continent

      Perdre
      Mais perdre vraiment
      Pour laisser place a la trouvaille
      Perdre
      La vie pour trouver la Victoire

      Guillaume Apollinaire

      P:)
      • mamarcela Re: tą razą serio:) 20.02.07, 13:41
        Z Kostrowickiego Wilhelma to do recytacji polecałabym wierszyk "Il y a", czyli
        po polskiemu "Jest" z wierszy do Lou.

        Osobiście jako młode dziewcze zaczytywałam się Prevertem, ale nawet nie wiem,
        czy on porządnie tłumaczony był.
      • ash3 Re: tą razą serio:) 20.02.07, 13:46
        Zgadzam się z Brainem. Myślę, że spokojnie Apollinaire spełnia warunki, był
        wielokrotnie tłumaczony i Ossolineum wydało zbiór jego wierszy z przekładami (w
        latach 80). I ten rytm!
        Pomyślałam też o Robercie Desnosie - chyba tutaj zostaje LnŚ jako źródło tłuaczen.
        Oraz tłumaczenie zbiorowe: znam jedno w wykonaniu Miedzyrzeckiego (jego
        tłumaczenia róznych poetów) oraz może czwarty(?) tom antologii poezji fr.
        przygotowanej przez Jerzego Lisowskiego (powinna być jeszcze w księgarniach).
        tam zresztą będzie mozna wybrac coś jeszcze ze wspolczesnej poezji francsukiej.
        Ja bym poszła w surrealizm i okolice;-)
        • daria13 Re: tą razą serio:) 20.02.07, 16:33
          Merci beaucoup:) Już wiem, gdzie szukać. Myślę jeszcze o Rimbaudzie. Ponoć
          można jeszcze kupić wydanie dwujęzyczne.
          P:)
          • zielka Wilhelm? 20.02.07, 20:51
            Tak, Kostrowicki to najlepszy z mozliwych wyborow. Wiem przeca, bo sama
            uczesniczylam w liceum, prawda, w takim konkursie recytatorskim, i tez wybralam
            tego autora, ktory akurat wtedy zupelnie na serio byl moim ulubionym.

            tyle, ze na konkursie okazalo sie, ze podobnego wyboru dokonala wiekszosc
            dziewczat i chlopcow zebranych w sali.

            czy Julka ma szanse wygrac? Bo jak nie ma, to niech sie przynajmniej zabawi, i
            wybierze cos nowszego moze? do glowy przychodza mi b. zle wiersze Houellebecqa,
            moze zacytowac? Dodam, ze jedynym poeta wspolczesnym o ktorym slyszalam same
            dobre rzeczy jest Pierre Alferi, ktorego ja nie za bardzo rozumiem ale moge
            ewentualnie przetlumaczyc. Co ma fajnego w. w. Alferi, to ceche bycia synem
            Derridy.

            Albo Mallarmé? fr.wikisource.org/wiki/Toast_fun%C3%A8bre
            • staua Re: Wilhelm? 20.02.07, 20:55
              Jak dla mnie ciekawym wyborem moglby byc Jacques Prevert - jego wiersze chyba
              byly tlumaczone na jezyk polski.
              • mamarcela Re: Wilhelm? 20.02.07, 21:05
                Nie wiem, czy jego wiersze były tłumaczone nielicznymi - nawet TSA spiewało) ,
                ale w razie co ja służę kompletem wierszy w oryginale. Prevert to moja
                fascynacja lat nastoletnich. :)A jak się popatrzy na takie Pawlikowska i
                poswiatowska to wydaje sie, ze gusta nastolatek tak bardzo mimo upływu czasu sie
                nie zmieniają. (poza
                • zielka Re: Pervert? 20.02.07, 21:15
                  Nie kochani, blagam, nie niszcie ludzkiego zainteresowania poezja Pervertem,
                  pardon, no, Prevertem. Z wierszy tegoz dowiadujemy sie, ze podmiot liryczny
                  "lubil kwiaty, ptaki, dzielnice starego Paryza, etc. Milosc wydawala mu sie
                  spelniac w wszechpanujacym klimacie wolnosci; ogolnie, wypowiadal on sie zwykle
                  raczej za wolnoscia." (Houellebecq znowu, "Jacques Prevert est un con")
                  • mamarcela Re: Pervert? 20.02.07, 21:32
                    Ale to jest konkurs dla gimnazjalistów, jak rozumiem i dośc początkujących jesli
                    chodzi o język, a Prevert jest prosty więc...


                    O jakie ja smieszne wiersze francuskie przy tej okazji znalazłam :) sama nie
                    wiedziałam, ze je mam. Nie ma jak truwaje!
                    I jeszcze Lautreamonta, oooo!
                    • zielka Re: Pervert? 20.02.07, 21:46
                      licealisci to na serio czasem bardzo inteligentni ludzie, pamietam jak dzis.

                      ale pokaz moze co lepsze z tych trouvailles?
                      • 3promile Re: Pervert? 20.02.07, 21:49
                        A ja pamiętam takie " ąkeją, la nłazete, ąkeją itd." ii co, mam zapewne zły
                        akcent, nespa?
                        • zielka Re: Pervert? 20.02.07, 21:57
                          Sa robe, sa coiffure
                          Ne pourront plus servir
                          Belle(s), de l'aventure
                          Gardez le souvenir

                          - fajne, 3prom, ale skad sie zna takie piosenki?
                        • braineater Re: Pervert? 20.02.07, 22:00
                          e to ja więcej rimember:)
                          że słi Marcel, żabut o Katowice, ż coś tam 29 anz
                          i jeszce ti koszą, ale to chyba jest jakies perdonalne.

                          P:)
    • paolo630 a ja bym zaproponował... 20.02.07, 22:04
      ...tego autora (choć podoba mi się pomysł Br...Br...BrainoBrassensowny)...
      i myślę że Ne me quitte pas rozwala konkurencję w ustach nastolatki...
      www.paroles.net/artis/1006
    • marcelina_prust Smutna piosenka, wesoła piosena 20.02.07, 23:19
      Tematycznie to może nie jest najlepszy pomysł, ale melodia taka, że uch, ten
      wiersz się sam śpiewa:

      Chant d'automne

      Les sanglots longs
      Des violons
      De l'automne
      Blessent mon cœur
      D'une langueur monotone.
      Tout suffocant
      Et blême, quand
      Sonne l'heure,
      Je me souviens
      Des jours anciens
      Et je pleure;
      Et je m'en vais
      Au vent mauvais
      Qui m'emporte
      Deçà, delà,
      Pareil à la
      Feuille morte.

      tłumaczone tu: Paul Verlaine: Dwa wiersze: Pieśń jesienna, To drzewo. [w:] J.
      Trznadel: Ocalenie tragizmu. Lublin 1993. Przedruk: J. Lisowski: Antologia
      poezji francuskiej. Warszawa 2000


      A z innej parafii cudowny Tzara, o wężu co nosił rękawiczki, szybko zamknął
      wentyl, pocałował papieża,
      i o innych takich dada, też się sam śpiewa:

      la chanson d'un dadaïste
      qui avait dada au coeur
      fatiguait trop son moteur
      qui avait dada au coeur

      l'ascenseur portait un roi
      lourd fragile autonome
      il coupa son grand bras droit
      l'envoya au pape à rome

      c'est pourquoi
      l'ascenseur
      n'avait plus dada au coeur

      mangez du chocolat
      lavez votre cerveau
      dada
      dada
      buvez de l'eau

      II

      la chanson d'un dadaïste
      qui n'était ni gai ni triste
      et aimait une bicycliste
      qui n'était ni gaie ni triste
      mais l'époux le jour de l'an
      savait tout et dans une crise
      envoya au vatican
      leurs deux corps en trois valises

      ni amant
      ni cycliste
      n'étaient plus ni gais ni tristes

      mangez de bons cerveaux
      lavez votre soldat
      dada
      dada
      buvez de l'eau

      III

      la chanson d'un bicycliste
      qui était dada de coeur
      qui était donc dadaïste
      comme tous les dadas de coeur

      un serpent portait des gants
      il ferma vite la soupape
      mit des gants en peau d'serpent
      et vient embrasser le pape

      c'est touchant
      ventre en fleur
      n'avait plus dada au coeur

      buvez du lait d'oiseaux
      lavez vos chocolats
      dada
      dada
      mangez du veau

      Tristan Tzara (1923)

      Nie mogę znaleźć tłumaczenia, ale to jest do zrobienia, jakby co :)
      • zielka Re: ni gai ni triste 20.02.07, 23:30

        >
        > ni amant
        > ni cycliste
        > n'étaient plus ni gais ni tristes
        >
        > mangez de bons cerveaux
        > lavez votre soldat
        > dada
        > dada
        > buvez de l'eau
        >

        tlumaczenie TEGO do zrobienia? no to ja popatrze :)
        • braineater Re: ni gai ni triste 20.02.07, 23:48
          puścić Wam coś Ennio Morricone może?:)

          P:)
        • marcelina_prust Re: ni gai ni triste 21.02.07, 00:07
          Oczywiście że miałam na myśli tłumaczenie filologiczne, znaczy słowo w słowo, a
          nie artystyczne, poetyckie czy bukwiejeszczejakie. w celach uzytkowych, nie
          estetycznych

          Ale i tak se nie popatrzysz, bo ci nie pokaże :P
          • zielka Re: ni gai ni triste 21.02.07, 00:21
            acha, no, ale tlumaczenie filologiczne w przypadku tego kawalka (rewelacyjnego
            swoja droga, dzieki, nie znalam), jest rownie skuteczne co liczenie literek w
            jego linijkach, czy nie? :-)
            • daria13 Re: wygrana? 21.02.07, 13:35
              Z dość słabą znajomością francuskiego Julka chyba rzeczywiście dużej szansy na
              wygraną nie ma, tym bardziej, że konkurs jakiś taki globalny bardziej, bo finał
              w Bydgoszczy:)Chyba jednak bardziej o zabawę chodzi i faktycznie lepiej będzie
              pójść w coś bardziej współczesnego. Jeszcze raz dziękuję za podpowiedzi.
              Tłumaczenia własne mile widziane:)
              P:)
              • zielka Re: wygrana? 21.02.07, 22:24
                po prawdzie, jakies info o Julce by sie przydalo, czyli na przyklad, co lubi w
                polskiej czy innej poezji, to sie cos w odpowiednim stylu wybierze tutaj, zeby
                mogla minimum przekonania w rzecz wlozyc.

                a moze faktycznie z typ Brelem to nie jest zly pomysl? ale moze raczej z mniej
                znanych, zeby ludzie sobie nie podspiewywali sluchajac? wiec moje propozycje to
                byloby "Les remparts de Varsovie", na przyklad, "La haine" moze tez (we
                fragmentach). Albo Jacques Dutronc, i jego "Paris s'éveille"? (potem mozna
                pokombinowac z tlumaczeniem, ale najpierw musialybyscie wybrac).
        • paolo630 Re: ni gai ni triste 21.02.07, 13:47
          żaden to amant
          żaden cyklista
          żaden to gej ani triolista

          w usta wkłada smaczki
          kąpie żołnierzyka
          dada dada
          nawilż, nawilż!
          swojego chłopczyka...
          • marcelina_prust Re: ni gai ni triste 21.02.07, 15:23
            "nawilż swojego chłopczyka", hehe :)))

            Zielka, jasne że tłumaczenie dosłowne to zadanie karkołomne, ale czy zupełnie
            bezsensowne? moj ślubny wielbi dada i nie zna francuskiego, wiec mu te piosnke
            tak z buta doslownie przetlumaczylam, potem przeczytalam po francusku, coby
            rytm docenil, no i mial troche wiecej radosci niz kolega cyryl co tez uwielbia
            dada, ale nie mial mu kto tzary spolszczyc. ze ja doswiadczalam bolu istnienia
            i w ogole bardzo cierpialam nad tlumaczeniowymi stratami, to inna sprawa. Ale
            bilans byl prosty, na miare Edka Dziewońskiego z tartaku: "Ty sie nie pytaj,
            ile mozna na tym stracic, ty sie mnie pytaj, ile mozna zyskac".

            A mozna jak Paolo, przeinaczyc tresc, zachowac rytm i rym i tez jest pieknie, a
            nawet piekniej. Tak jest przeciez przetlumaczona w czesci Lysa spiewaczka (i
            stad wyniknelo kwiprokwo, kiedy do meza, tez wielbiciela spiewaczki,
            zatekscilam kiedys intertekstualnie: "Kto dzisiaj sprzedaje wołu, jutro bedzie
            miał jajko", a biedak w ogole nie wiedzial osochozi, sprawa sie wyjasnila,
            kiedy zajrzalam do przekladu )

            :-)
            • zielka Re: ni gai ni triste 21.02.07, 22:35
              ech, no z tym Dziewonskim to moze racja, niemniej, no, moze ja mam po prostu
              obrzydliwa publicznosc, i gdy jej, tej publicznosci, usiluje powiedziec jaki
              fajny jest KIG na przyklad, i jak zacnie bawi sie jezykiem, to nie dziala
              zupelnie. natomiast ta sama publicznosc potrafi docenic tlumaczenia amatorskie
              rzeczy nierymowanych, powiedzmy niektorych rzeczy Bialoszewskiego czy Cezarego
              Domarusa lub Bursy.
              nie, no w tlumaczenie amatorskie poezji rymowanej lub formalno-zabawowej nie
              wierze chyba na serio. to po prostu trzeba, prawda, raz jeszcze napisac, jak
              robil Boy-Zelenski, na przyklad.
            • paolo630 chłopczyk nawilżony... 21.02.07, 23:30
              ...bierze się za naukę francuskiego, by już więcej nie zgrzeszyć przeinaczeniem
              treści:-) I bardzo dziękuję Marcelinie i Zielce za okazję dadajkowania
              apolitycznego;
              • daria13 Re: chłopczyk nawilżony... 26.02.07, 21:23
                Zielko droga, poprosimy o jakieś tłumaczenia, z oryginałami rzecz jasna, bo
                wciąż nie możemy się zdecydować. Julka zdecydowanie nie gustuje w wierszykach z
                podmiotem lubiącym kwiatki i ptaszki, coś bardziej surrealistycznego by się może
                zdało. Repertuar wyrazisty, ironiczny, w żadnym razie patetyczny i górnolotny.
                Przepraszam, że zawracam głowę, ale wbrew pozorom wybór nie jest łatwy,
                zwłaszcza gdy jeszcze zbyt słabo zna się język.
                Pozdrawiam:)
                • daria13 Re: Brel 27.02.07, 10:12
                  Dziękuję jak nie wiem co, Zielko:)
                  P:)
Pełna wersja