Poziom absurdu wzrasta :(

28.02.07, 09:37
to jest przyklad:

wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3951052.html
W ramach w sumie akcji homo zastanawiam się, czy nie oprotestowac tegop co
opowiada ten człowiek - obraza wielu ludzi ( mnie też ) - nie od rzeczy
byłoby go np. pozwać :) ale komu by się chciało skoro to iedny, złośliwy
stary troll :)
    • maria421 Re: Poziom absurdu wzrasta :( 28.02.07, 10:02
      Mnie tak rozbawil tytul artykulu, ze nie bylam nawet w stanie powaznie do niego
      podejsc:-)

      Wyobrazilam soebie rozwodnikow, ktorym wyrastaja (zamiast kurzajek, na
      przyklad), prostytutki:-)
      • kora3 Re: Poziom absurdu wzrasta :( 28.02.07, 10:24
        maria421 napisała:

        > Mnie tak rozbawil tytul artykulu, ze nie bylam nawet w stanie powaznie do
        niego
        > podejsc:-)
        >
        > Wyobrazilam soebie rozwodnikow, ktorym wyrastaja (zamiast kurzajek, na
        > przyklad), prostytutki:-)


        Cieszę się Mario, że tak poprawiłam ci samopoczucie... :)

        Aczkowliek moze jak juz ochłoniesz to nie od rzeczy chyba byłoby się zastanowić
        jak ktoś w ogóle smie tak obarzać innych.

        Ciekawe, czy gdyby artykuł był o wystawie o katolikach ortodoksyjnych
        wychowujacych swe dzieci na dziwadła (np. ) a tytuł brzmiał "katolikom
        wyrastają kretyni i dziwolagi" też byłoby ci tak do śmiechu:) jak myś.lisz?
        Przecież to zabawny widok, jak takiemu katolikowi wyrasta niby kurzajka
        dziecko - dziwolag ...
        • maria421 Re: Poziom absurdu wzrasta :( 28.02.07, 10:31
          Korciu, nie Ty mi poprawilas samopoczucie, lecz tytul artykulu, ktory
          przeczytalam zanim Ty go umiescilas w watku.

          I powiem Ci, ze gdyby ktos umiescil artykul pod tytulem "Katolikom wyrastaja
          kretyni i dziwolagi", to taki tytul tez poruszylby podobnie moja wyobraznie i
          spowodowalby smiech.
          • kora3 Re: Poziom absurdu wzrasta :( 28.02.07, 10:35
            maria421 napisała:

            > Korciu, nie Ty mi poprawilas samopoczucie, lecz tytul artykulu, ktory
            > przeczytalam zanim Ty go umiescilas w watku.
            >
            > I powiem Ci, ze gdyby ktos umiescil artykul pod tytulem "Katolikom wyrastaja
            > kretyni i dziwolagi", to taki tytul tez poruszylby podobnie moja wyobraznie i
            > spowodowalby smiech.

            to miło ...
            a poza tym - zadnej refleksji?
            • maria421 Re: Poziom absurdu wzrasta :( 28.02.07, 10:54
              kora3 napisała:


              > to miło ...
              > a poza tym - zadnej refleksji?

              Korciu, nie wszystko zasluguje na refleksje.

              • stephen_s Re: Poziom absurdu wzrasta :( 28.02.07, 10:58
                W sumie racja, ale zwróć uwagę, że 20 tys. zł. z kasy podatników poszło na tę
                wystawę...
                • maria421 Re: Poziom absurdu wzrasta :( 28.02.07, 11:17
                  stephen_s napisał:

                  > W sumie racja, ale zwróć uwagę, że 20 tys. zł. z kasy podatników poszło na tę
                  > wystawę...
                  >
                  A ile poszlo na plakaty "Co sie gapisz, lesbo"?
                  • stephen_s Re: Poziom absurdu wzrasta :( 28.02.07, 11:23
                    A coś poszło?
                    • maria421 Re: Poziom absurdu wzrasta :( 28.02.07, 14:36
                      stephen_s napisał:

                      > A coś poszło?
                      >
                      W tekscie jest napisane ze jest to akcja przy wsparciu Rady Europy. Nie sadze,
                      aby bylo to tylko moralne wsparcie.
                  • kora3 no własnie 28.02.07, 11:42
                    wiesz moze z jakich pieniedzy zostały zorganizowane te plakaty?
                    Pytam, bo cały czas piszesz, ze to z peiniedzy podatników, a ja nie doczytałam
                    dokładnie kto i z jakiej kasy je wykupił ...

                    A pewnie, ze to nie zasluguje na refleksje .. ostaecznie rozwodnicy to tak
                    samo, jak geje, czy Żydzi ludzie niższego gatunku, o ile w ogóle ludzie....
                    • monikaannaj Re: no własnie 28.02.07, 12:18
                      no nie mów kora ze poświęcasz chwile na refleksję po kazdej przeczytanej
                      bzdurze! na nic człwoiek by nie miał czasu gdyby rozmyśłał nad wytworami
                      umysłów durni.
                    • monikaannaj ps 28.02.07, 12:18
                      > A pewnie, ze to nie zasluguje na refleksje .. ostaecznie rozwodnicy to tak
                      > samo, jak geje, czy Żydzi ludzie niższego gatunku, o ile w ogóle ludzie....


                      jak myśłisz - czy ta uwaga zasługuje na chwile refleksji?
                      • kora3 Re: ps 01.03.07, 09:38
                        monikaannaj napisała:

                        > > A pewnie, ze to nie zasluguje na refleksje .. ostaecznie rozwodnicy to ta
                        > k
                        > > samo, jak geje, czy Żydzi ludzie niższego gatunku, o ile w ogóle ludzie..
                        > ..
                        >
                        >
                        > jak myśłisz - czy ta uwaga zasługuje na chwile refleksji?

                        niestety Moniko, bywają ludzie, którzy tak myśla, i to moim zadniem zasługuje
                        na chwile refleksji :(
                        • monikaannaj no, bywają. owocnych refleksji koro. nt 01.03.07, 09:50
                          • kora3 Zdziwisz się, ale ... 01.03.07, 09:54
                            nie zamierzam poprzestać na refleksji .. tego typu poglady to dobry temat na
                            felieton :)
                            • monikaannaj Re: Zdziwisz się, ale ... 01.03.07, 10:00
                              Powodzenia.A konkretnie komu z tego forum przypisujesz takie poglądy?
                              • kora3 Re: Zdziwisz się, ale ... 02.03.07, 12:59
                                monikaannaj napisała:

                                > Powodzenia.A konkretnie komu z tego forum przypisujesz takie poglądy?

                                Tak Moniko prawdę powiedziawszy, to nikogo z tego forum nie miałam na myśli -
                                myslalam raczej o osobach typu ten "Wystawca" ... w realu. Choc przyznaje, ze
                                bardzo niepochlebne wypowiedzi o osobach rozwqiedzionych były i na tym forum,
                                ale niestety nie pamiętam kto był ich autorem ...

                                co do feleitoniku - juz powstał :)
                    • maria421 Re: no własnie 28.02.07, 14:38
                      kora3 napisała:

                      > wiesz moze z jakich pieniedzy zostały zorganizowane te plakaty?
                      > Pytam, bo cały czas piszesz, ze to z peiniedzy podatników, a ja nie doczytałam
                      > dokładnie kto i z jakiej kasy je wykupił ...

                      Nie pierwszy raz Cie musze prosic zebys dokladnie czytala. Akcja plakatowa
                      odbyla sie przy "wsparciu Rady Europy".

                      > A pewnie, ze to nie zasluguje na refleksje .. ostaecznie rozwodnicy to tak
                      > samo, jak geje, czy Żydzi ludzie niższego gatunku, o ile w ogóle ludzie....

                      Kora, czy Ty dzisiaj lewa noga z lozka wstalas?
                      • kora3 Re: no własnie 03.03.07, 15:23
                        maria421 napisała:

                        > kora3 napisała:
                        >
                        > > wiesz moze z jakich pieniedzy zostały zorganizowane te plakaty?
                        > > Pytam, bo cały czas piszesz, ze to z peiniedzy podatników, a ja nie doczy
                        > tałam
                        > > dokładnie kto i z jakiej kasy je wykupił ...
                        >
                        > Nie pierwszy raz Cie musze prosic zebys dokladnie czytala.

                        Widzisz Marysiu, ja się przynajmniej przyznałam, ze nie dovczytalam:) a Ty
                        zamiast pochylić się nad moja słaboscią :) chocby przez wzglad na to, ze czasem
                        piszę ( i czytam) na forum robiac jeszcze cos innego, unosisz się złoscią, ze
                        "musisz mnie prosić" :)


                        Akcja plakatowa
                        > odbyla sie przy "wsparciu Rady Europy".

                        A wiec globalnie ujmując mniej kosztowała na pewno podatnika ta plakatowa
                        (niezbyt udana, choc w słusznej sprawqie prowadzona) akcja, niz wystawa tego
                        czlowieka ....
                        >
                        > > A pewnie, ze to nie zasluguje na refleksje .. ostaecznie rozwodnicy to ta
                        > k
                        > > samo, jak geje, czy Żydzi ludzie niższego gatunku, o ile w ogóle ludzie..
                        > ..
                        >
                        > Kora, czy Ty dzisiaj lewa noga z lozka wstalas?
                        Trzeba wstać lewą nogą, zeby widzieć fakty, czy jak ?
    • lynx.rufus Re: Poziom absurdu wzrasta :( 28.02.07, 10:27
      kora3 napisała:

      > to jest przyklad:
      >
      > wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3951052.html
      > W ramach w sumie akcji homo zastanawiam się, czy nie oprotestowac tegop co
      > opowiada ten człowiek - obraza wielu ludzi ( mnie też ) - nie od rzeczy
      > byłoby go np. pozwać :) ale komu by się chciało skoro to iedny, złośliwy
      > stary troll :)

      Oprotestuj, oprotestuj, będzie kupa zabawy. Ja z wielką checią poczytam sobie,
      jak tłumaczysz "staremu trollowi", że rozwody to jest właśnie to, natomiast
      udana, szczęśliwa rodzina nie powinna wychodzić na światło dzienne, bo zaraz
      zamieni się w kamień.

      Gorąco popieram Twoją akcję i czekam na dalsze doniesienia z frontu.

      Czuwaj!

      gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus
    • stephen_s A zwróciliście uwagę na ten fragment? 28.02.07, 10:44
      "Jestem za przywróceniem instytucji swata, który dobiera narzeczonych z tego
      samego kręgu. Związki międzynarodowe, czy ludzi z różnych części Polski, mają
      małe szanse przetrwania."

      Pan Lewandowski mezaliansom mówi stanowcze nie :))))))
      • lynx.rufus Re: A zwróciliście uwagę na ten fragment? 28.02.07, 11:02
        stephen_s napisał:

        > Pan Lewandowski mezaliansom mówi stanowcze nie :))))))

        Bardzo dowcipnie, tyle że bez sensu.

        Ale zastanowiło mnie co innego w tym całym wątku. Istnieje sobie bowiem
        staruszek, który postanowił tak jak umie przekazać swoje głębokie przekonanie,
        że tradycyjne, szczęśliwe małżeństwo, gdzie rodzice kochają siebie i swoje
        dzieci, jest wielką wartością - i dla samych zainteresowanych i dla
        społeczeństwa. Teza ta, powiedzmy sobie szczerze, nie jest przecież specjalnie
        kontrowersyjna.

        I co się dzieje? Na dziadka na naszym forum zaczynają się sypać gromy, że oto
        obraża, mówi stanowcze nie i inne tego typu bzdury. I to wszystko ze strony
        osób, które potrafią zachłystywać się prawami homoseksualistów do tworzenia
        'rodzin', czy promowaniem zastępowania słów 'matka' i 'ojciec' politpoprawną
        nowomową.

        Dlaczego? Przecież za bohaterem tej historii nikt nie stoi, żadna potężna
        organizacja, grożąca postępowi. Ba, facet nie jest nawet zwolennikiem PiSu! Cóż
        więc - czyżby idea małżeństwa? A co komu szkodzi małżeństwo, skoro na wskroś
        postępową ideą jest małżeństwo dwóch pedałów (normalnie bym tak nie napisał, ale
        skoro pan Biedroń może, to ja też sobie pozwolę)?

        Camus gdzieś wyraził się o tuzach lewicowego postępu, że nie są oni zwolennikami
        niczego konkretnego, lecz jedynie przeciwnikami istniejącej Francji (jakoś tak,
        znawców twórczości tego filozofa proszę o konkretne namiary, gdyż ja znam to
        jedynie z cytatów, a to ułomne źródło i tak jest już w pudle). I z tym mamy
        właśnie do czynienia: śmiech i oburzenie pod adresem tego co jest. Nowe, jak
        głupie by nie było, zawsze będzie lepsze. Forumowi postępowcy...

        gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus
        • nauma Re: A zwróciliście uwagę na ten fragment? 28.02.07, 11:58
          lynx.rufus napisał:
          "Ale zastanowiło mnie co innego w tym całym wątku. Istnieje sobie bowiem
          > staruszek, który postanowił tak jak umie przekazać swoje głębokie przekonanie,
          > że tradycyjne, szczęśliwe małżeństwo, gdzie rodzice kochają siebie i swoje
          > dzieci, jest wielką wartością - i dla samych zainteresowanych i dla
          > społeczeństwa. Teza ta, powiedzmy sobie szczerze, nie jest przecież specjalnie
          > kontrowersyjna.
          >
          > I co się dzieje? Na dziadka na naszym forum zaczynają się sypać gromy, że oto
          > obraża, mówi stanowcze nie i inne tego typu bzdury. I to wszystko ze strony
          > osób, które potrafią zachłystywać się prawami homoseksualistów do tworzenia
          > 'rodzin', czy promowaniem zastępowania słów 'matka' i 'ojciec' politpoprawną
          > nowomową."

          Odnoszę wrażenie, Lynxie, że czytaliśmy różne artykuły. Facet bowiem mówił:
          "Warszawę ogarnia choroba rozwodów. W takich skażonych rodzinach wyrastają
          prostytutki, bezdomni i żebracy. By przeciwdziałać temu wiarołomstwu,
          postanowiłem pokazać rodziny wzorowe, czyli pełne"
          "A rozwód to najgorsza rzecz, jaka może przytrafić się rodzinie. Moja nie jest
          skażona patologią rozwodu"
          "Jak jest ślub, to klamka zapadła i nie wolno się rozstać. Po rozwodzie dzieci
          się degradują."

          Owszem, może mieć swoje głębokie przekonanie. I właśnie na nie, a nie na
          oczywistą pochwałę rodziny, sypią się gromy. I ja się do nich dołączam, jako
          dziecko rozwodników, które wychowano na człowieka, a rodzice mieli szczęśliwe
          życie. Jako osoba oburzona generalizacją nt. degeneracji (nb. identyczną jak
          swierdzenia różnej maści o ateistach, homoseksualistach, lewicowcach itp.) Jako
          osoba oburzona poglądami człowieka, z których wynika morał: unieszczęśliwiajcie
          siebie i dzieci aż do grobowej deski, bijcie swoje połowice, chlejcie i
          fundujcie dzieciom koszmar - wszystko w imię rodziny.

          Poniosło mnie, wiem. Ale skoro jestem degeneratem wg tego pana, to niech mu
          będzie. A teraz idę się uchlać i zbić swojego dzieciaka.
          • lynx.rufus Re: A zwróciliście uwagę na ten fragment? 28.02.07, 12:13
            nauma napisał:

            > Odnoszę wrażenie, Lynxie, że czytaliśmy różne artykuły. Facet bowiem mówił:
            > "Warszawę ogarnia choroba rozwodów. W takich skażonych rodzinach wyrastają
            > prostytutki, bezdomni i żebracy. By przeciwdziałać temu wiarołomstwu,
            > postanowiłem pokazać rodziny wzorowe, czyli pełne"
            > "A rozwód to najgorsza rzecz, jaka może przytrafić się rodzinie. Moja nie jest
            > skażona patologią rozwodu"
            > "Jak jest ślub, to klamka zapadła i nie wolno się rozstać. Po rozwodzie dzieci
            > się degradują."
            >
            > Owszem, może mieć swoje głębokie przekonanie. I właśnie na nie, a nie na
            > oczywistą pochwałę rodziny, sypią się gromy. I ja się do nich dołączam, jako
            > dziecko rozwodników, które wychowano na człowieka, a rodzice mieli szczęśliwe
            > życie. Jako osoba oburzona generalizacją nt. degeneracji (nb. identyczną jak
            > swierdzenia różnej maści o ateistach, homoseksualistach, lewicowcach itp.) Jako
            >
            > osoba oburzona poglądami człowieka, z których wynika morał: unieszczęśliwiajcie
            >
            > siebie i dzieci aż do grobowej deski, bijcie swoje połowice, chlejcie i
            > fundujcie dzieciom koszmar - wszystko w imię rodziny.
            >
            > Poniosło mnie, wiem. Ale skoro jestem degeneratem wg tego pana, to niech mu
            > będzie. A teraz idę się uchlać i zbić swojego dzieciaka.

            No i pięknie. Cała rozmowa oczywiście kończy tam, gdzie zawsze: szczęśliwemu
            rozwodowi przeciwstawia się patologię bycia razem. Rzeczywiście, jak się ma
            tylko taki wybór, to trudno wyrosnąć na zwolennika innej niż homoseksualna
            'rodziny', w której wszyscy się kochają i są piękni, radośni i spełnieni. Tylko
            to złe, tradycyjne społeczeństwo nie pozwala być razem.

            Tak się składa, że akurat wczoraj byłem na ślubie kolegi. I młoda para usłyszała
            dokładnie to samo, co tu się krytykuje: że małżeństwo jest wartością, że należy
            dołożyć wszelkich starań, by trwało itd.itp. Bezczelność, bo przecież powinni
            usłyszeć: unieszczęśliwiajcie siebie i dzieci aż do grobowej deski, bijcie swoje
            połowice, chlejcie i fundujcie dzieciom koszmar - wszystko w imię rodziny.

            Proszę mnie też nie epatować własnymi przeżyciami, bo mnie to nie rusza.

            gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus

            ps. więc jak to w końcu jest: nie można się oburzać na marsz równości i inne
            przejawy postępu, a na dziadka - trzeba?
            • nauma Re: A zwróciliście uwagę na ten fragment? 28.02.07, 13:00
              Lynxie drogi, znów nie zrozumiałeś. To nie ja szczęśliwości przeciwstawiam
              patologię, tylko pan, którego poglądy tu obgadujemy. Dla niego patologią jest
              rozwód, prowadzący do degeneracji. Ja się tylko złoszczę, że ów pan
              generalizuje w sposób urągający nie tylko zdrowemu rozsądkowi, ale i poczuciu
              przyzwoitości, wrzucając np. mnie czy... córkę prezydenta IV RP, do worka z
              napisem "patologia". Paradoks polega na tym, że dla mnie rodzina jest
              wartością, czego nie raczysz zauważyć. I dla jej ratowania i promowania sam
              mogę iść na barykady. Ale równocześnie uważam też, że rozwód, podobnie jak
              małżeństwo, musi być decyzją przemyślaną, opartą na solidnych przesłankach i że
              częściej poprawia, niż pogarsza sytuację. Także dzieci.
              Ps. każdy może się oburzać na cokolwiek. Byle oburzał się z sensem, a nie dla
              samego oburzania się.
              • maria421 Re: A zwróciliście uwagę na ten fragment? 28.02.07, 14:33
                Lynxie, dobrze funkcjonujaca rodzina jest wartoscia, ktora nalezy propagowac.
                Wiadomo tez, ze rozwod rodzicow jest dla dziecka traumai z tego wlasnie powodu
                uwazam , ze choc ow pan obral sobie sluszny cel, to wybral bardzo zla metode.
                Nie mozna bowiem bronic walczyc z rozwodami poprzez stygmatyzowanie ofiar
                rozwodow jakimi sa dzieci.
                • stephen_s Re: A zwróciliście uwagę na ten fragment? 28.02.07, 15:47
                  > Lynxie, dobrze funkcjonujaca rodzina jest wartoscia, ktora nalezy propagowac.
                  > Wiadomo tez, ze rozwod rodzicow jest dla dziecka traumai z tego wlasnie powodu
                  > uwazam , ze choc ow pan obral sobie sluszny cel, to wybral bardzo zla metode.
                  > Nie mozna bowiem bronic walczyc z rozwodami poprzez stygmatyzowanie ofiar
                  > rozwodow jakimi sa dzieci.

                  Iiiiiiiiii o to chodzi...

                  Wiadomo, że rozwód bywa dramatycznym przeżyciem dla dzieci (choć też, jak
                  napisał Nauma, są sytuacje, gdy jest on tym mniejszym złem). Wiadomo, że niska
                  trwałość małżeństw jest problemem. Jednak stwierdzanie, że dzieci rozwiedzionych
                  rodziców wyrosną na prostytutki i żebraków, jest po prostu obraźliwe.

                  Zaś stwierdzenie, która ja zacytowałem - że małżeństwa ludzi pochodzacych z
                  róznych miast są mniej trwałe - to po prostu jakieś kuriozum.
                  • kora3 zastanawiające , co wyrosnie innym, niewzorowym 03.03.07, 15:32
                    rodzinom ...
                    Np. kto wyrośnie w rodzinach zabitych w halembie górnikow? tragiczna (a nawet
                    naturalna) śmierć jednego z rodziców musi być dla dzieci bardzo traumatyczna, a
                    rodzina po niej - oczywiscie - niepełna. Jeszcze bardziej niepełna niz po
                    rozwodzie rodziców, bo po nim , przynajmniej czesc dzieci ma kontakt z ojcem,
                    czy matka, czesto bliski. W przypadku śmierci - amen ... to juz na pewno bedzie
                    prostytutka, zebrak, albo gorzej - np. gej ...

                    A tak nawiasem mówiąc ... pierwszą kandydatke na prostytutke i żebtaczke w IV RP
                    wg tego pana wystawcy jkuz mamy - prezydent Lech kaczyński zdaje sie ma wnuczke,
                    a zdaje się, ze jej rodzice własnie sie rozwiedli ...ciekawe, czy pan prezydent
                    ogladał wystawę, czy i czy posunie się do powiedzenia wnusi "Spieprzaj
                    dziadówo", jak juz zacznie zebrać i nie daj Boże zagada do niego o pare grtoszy
                    na centralnym np.
                • lynx.rufus Re: A zwróciliście uwagę na ten fragment? 28.02.07, 16:30
                  maria421 napisała:

                  > Lynxie, dobrze funkcjonujaca rodzina jest wartoscia, ktora nalezy propagowac.
                  > Wiadomo tez, ze rozwod rodzicow jest dla dziecka traumai z tego wlasnie powodu
                  > uwazam , ze choc ow pan obral sobie sluszny cel, to wybral bardzo zla metode.
                  > Nie mozna bowiem bronic walczyc z rozwodami poprzez stygmatyzowanie ofiar
                  > rozwodow jakimi sa dzieci.

                  Mario, żeby odebrać te teksty jako 'stygmatyzowanie' dzieci, to trzeba bardzo
                  chcieć. I chciały głównie osoby, które - o ile się orientuję - same nie pochodzą
                  z rozbitych rodzin. Jeden Nauma tak, ale czy ktoś nazywa go prostytutką?
                  Naszego, kochanego Naumę? Ja napewno nie.

                  Czy ten pan przyjął złą metodę? Bardzo możliwe że tak, że się w niektórych
                  stwierdzeniach zagalopował. Tylko te same metody padaja z ust jego oponentów,
                  kiedy można sobie poczytać o piekle dzieci żyjących w rodzinach
                  nierozwiedzionych. I oczywiście żadnej uwagi, jak można by to zrobić lepiej.
                  Żadnej refleksji nad rozwodami, od razu stary troll i ubaw po pachy. I to
                  wszystko z ust zwolennikow parad rownosci i akcji 'ty pedale'. Ech....

                  gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus
    • kochanica-francuza Mnie to średnio bawi 28.02.07, 21:42
      bo moi rodzice się rozwiedli i dziadkowie też.

      Niemniej wizja Marii jest niezła ;-), a zacietrzewienie lynxa jak zwykle ślepe.

      Gdyby nie to, że komp chodzi mi jak ślimak, w ogóle nie skorzystałabym z opcji
      "Pokaż wszystkie" celem ominięcia lynxa właśnie, który zresztą swego czasu
      dowalał mi jako młody panicz. Czego nie zapomniałam i nie zapomnę.
      • lynx.rufus Re: Mnie to średnio bawi 28.02.07, 22:04
        kochanica-francuza napisała:

        > bo moi rodzice się rozwiedli i dziadkowie też.
        >
        > Niemniej wizja Marii jest niezła ;-), a zacietrzewienie lynxa jak zwykle ślepe.
        >
        > Gdyby nie to, że komp chodzi mi jak ślimak, w ogóle nie skorzystałabym z opcji
        > "Pokaż wszystkie" celem ominięcia lynxa właśnie, który zresztą swego czasu
        > dowalał mi jako młody panicz. Czego nie zapomniałam i nie zapomnę.

        To skorzystam z okazji, ze i tak bedziesz zmuszona przeczytac, i Ci napiszę, że
        zapomnienie to rzecz cudowna. Sam stosuję i polecam.

        gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus
        • kochanica-francuza Re: Mnie to średnio bawi 28.02.07, 23:00

          > To skorzystam z okazji, ze i tak bedziesz zmuszona przeczytac

          Proszę, proszę, jakiś ty miły.


          , i Ci napiszę, że
          > zapomnienie to rzecz cudowna. Sam stosuję i polecam.


          Czy ja się nie przeoczyłam? Dowalasz mi wielokrotnie, zdemaskowany nie
          przepraszasz i drwiąco i złośliwie żądasz wybaczenia?

          A ugryźże się w fiuta!
          >

          • lynx.rufus Re: Mnie to średnio bawi 01.03.07, 08:33
            kochanica-francuza napisała:

            > , i Ci napiszę, że
            > > zapomnienie to rzecz cudowna. Sam stosuję i polecam.
            >
            >
            > Czy ja się nie przeoczyłam? Dowalasz mi wielokrotnie, zdemaskowany nie
            > przepraszasz i drwiąco i złośliwie żądasz wybaczenia?

            Przeoczyłaś. Ja o nic nie proszę, bo niczego od Ciebie nie oczekuję. Dałem Ci
            radę, tak z czystej sympatii. A Ty zrobisz z nią co chcesz.

            > A ugryźże się w fiuta!

            Ojoj, jak nieładnie. Tak czy siak, w filmie "Clerks" stwierdzono, że to
            niemożliwe. I ja im wierzę na słowo.

            gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus
    • kochanica-francuza Komp chodzi mi już szybko 01.03.07, 17:29
      i olewam posty lynxa, haha.
Pełna wersja