Tolerancja....nietolerancja...

15.03.07, 11:18
Ostatnio temat "na czasie" :D I pytanie...czym dla Was jest tolerancja i
nietolerancja?Czy jest jakaś ogólna definicja,czy każdy ma inną?:)
    • monalajza Re: Tolerancja....nietolerancja... 15.03.07, 11:32
      hm...to zalezy...Inna mam ja, inna ma ktorakolwiek z nas...

      czyms tam sie roznimy 9o pokazal watek o aborcji)

      Wciaz panuje przekonanie, moim skromnym zdaniem;) , ze tolerancja to slowo uzywane jesli mowimy o
      a) innych narodach
      b)homoseksualizmie

      itd. a jakos mnie sie wydaje ze to idzie duuuzo dalej...poczynajac od koloru wlosow czlowieka(ktore sasiadki z pewnoscia bardzo obficie skomentuja;)) konczac na roznego rodzaju agresjach w stosunku do innych kultur(co w pl niestety nadal baaaaardzo widoczne:/)


      Ja raczej uwazam sie za osobe tolerancyjna...o innych narodowosciach nie mowie...bo to w ogole dla mnei jest pozadyskusja, zeroznokolorowi to tez ludzie;) wrez powiedzialabym ze mnie ciagnei do obcokrajowco, bo generalnei ciekawa jestem ich punktu widzenia....

      homoseks. tez mi nie przeszkadza. Chodze czasem do gejowskiej knajpy. I szczerze mowiac bawie sie tam jak nigdzie indziej, bo nikt sioe nie lansuje...nikt nikogo nie wywala za to ze jest tak a nie inaczej ubrany. Mioi znajomi mezczyzni maja mniejsze szanse na to zeby wdac sie w jakas bojke;)

      z pl spoleczenstwem to chyba roznie jest.
      Mlodsze pokolenie- tolerancyjne;
      starsze- raczej wrogo/ nieufnie nastawione;

      no i jeszcze lpr;)
    • sumire Re: Tolerancja....nietolerancja... 15.03.07, 11:51
      jeśli chodzi o szeroko pojęte mniejszości - z badań wynika, że Polacy uważają
      się za niebywale tolerancyjny naród :)
      mam inne zdanie na ten temat, albowiem na bieżąco mam okazję obserwować popisy
      naszej narodowej tolerancji. i to niestety w wykonaniu dwudziestolatków, którzy
      powinni już mieć względnie szerokie horyzonty, bo przecież jeżdżą po świecie,
      łażą po internecie, oglądają telewizję. jak słyszę takiego małolata pyskującego
      z niejasnych dla mnie przyczyn o Arabusach i pedałach, to mam ochotę przylać
      czasami.
      zupełnie nie zastanawiam się nad granicami mojej tolerancji w sprawach typu
      seksualność, religia i kolor skóry, bo mam szczęście posiadać bardzo
      różnorodnych znajomych.
      ale istnieją też pewne sprawy, w których poziom mojej tolerancji wynosi 0. nie
      wszystkie zachowania uważam za dopuszczalne, ot co.
      • monalajza Re: Tolerancja....nietolerancja... 15.03.07, 12:00
        wiesz z tymi dwudziestolatkami...(chociaz ja sie pewnie jeszcze poniekad do takowych zaliczam) to chyba wynika z baaaaaaardzo malej wiedzy o swiecie...

        Moze i podrozuja, ale tylko z zorganizowanymi wycieczkami...i co tu duzo sie oszukiwac...nie poznasz kraju jesli nie poznasz ludzi. Tyle.

        Moze czytaja w internecie, ale pewnie zazwyczaj glupie fora9a od takich sie az roi w sieci) gdzie sa ludzie podobni do nich. I rozwoj kulturowo-intelektualnie-poznawczy jest, co tu duzo mowic, zerowy.


        Tez nie mozna uogolniac....ale ja sama widze wsrod rowiesnikow jakies zamkniecie i zupelny brak prezyswajania sobie nowych wiadomosci.
        ALbo slepo wierza w to co mowi "Jakis Ktos" ktorego oni akurat uwazaja za madrego(choc niekoniecznie takim jest) albo maja z domu wyniesione jakies przekonania ktore cokolwiek by sie nie stalo i tak w nich siedza.

        Jednym zdniem;)

        malo elastyczni ci moi rowiesnicy;)

        Sumire- wiadomo ze sa zachowania ktorych NIE MOZNA tolerowac, bo prowadza do patologii.
        i nie tylko takich.

        Nie wiem jak Ty, ale ja uwazam ze np. Krk jest malo tolerancyjny.
        • sumire Re: Tolerancja....nietolerancja... 15.03.07, 12:14
          w porównaniu z Londynem pewnie tak, ale z resztą kraju? hm, chyba nie jest tak
          źle. mam wrażenie, że idzie ku lepszemu.
          chociaż zobaczymy, co będzie po Marszu Równości.
          • sundry Re: Tolerancja....nietolerancja... 15.03.07, 12:25
            Słysząc wypowiedzi co niektórych moich rówieśników w stylu: "jak bym się
            dowiedział,że mój kumpel jest gejem,to bym zaje..",mam poważne wątpliwości co do
            tolerancji..
            • sumire Re: Tolerancja....nietolerancja... 15.03.07, 12:28
              a pewnie ma kumpla geja, żeby było śmieszniej. i to przynajmniej jednego.
              • sundry Re: Tolerancja....nietolerancja... 15.03.07, 12:35
                Nie wiem,ludzie którzy znają gejów,raczej są bardziej tolerancyjni,przynajmniej
                tak sądzę po sobie.
                • sumire Re: Tolerancja....nietolerancja... 15.03.07, 12:51
                  :) tylko statystycznie rzecz ujmując, każdy z nas zna przynajmniej jednego
                  geja - ale zwyczajnie o tym nie wie. ot co.
                  a z tym 'znaniem' bywa różnie również dlatego, że rodzice mojej przyjaciółki
                  wyrzucili ją z domu po tym, jak odkryli, że męża to ona im raczej nie
                  przyprowadzi.
                  • sundry Re: Tolerancja....nietolerancja... 15.03.07, 13:29
                    Chyba córka to co innego,choćby ze względu na wiek rodziców..Ja się
                    dowiedziałam,że mój przyjaciel jest gejem,i jakoś niespecjalnie ten fakt zmienił
                    mój stosunek do niego.
                    • monalajza Re: Tolerancja....nietolerancja... 15.03.07, 13:31
                      tak....nawet ja nie wiem jakbym zareagowala gdybym sie dowiedziala ze moje dziecko juz raczej meza/zony a tym bardziej naturalnie poczetego potomstwa miec nie bedzie...


                      ale to hohohohoho jak daleko;)
                      • sumire Re: Tolerancja....nietolerancja... 15.03.07, 13:34
                        ja kiedyś o tym z własną mamą rozmawiałam.
                        powiedziała, że gdyby widziała, że jej dziecko jest szczęśliwe, to w porządku,
                        bo przecież nie mam obowiązku wydawania na świat jej wnuków. oczywiście to
                        czysta teoria, ale jednak miło wiedzieć...
                        niemniej moja mama to może być przykład jaskółki nieczyniącej wiosny ;)
                        • monalajza Re: Tolerancja....nietolerancja... 15.03.07, 13:50
                          mnie pewnie byloby baaaaardzo przykro;)

                          ale...

                          nie wyrzucilalbym dziecka swojego ze swojego zycia nigdy przenigdy...boze!..nie wiem jak tak mozna!

                          a tym bardziej nie wysyłalabym go na leczenie:) hahahha
                          • nerri Re: Tolerancja....nietolerancja... 15.03.07, 20:27
                            A dla mnie tolerancja - taka ogólna da się streścić jednym zdaniem...ŻYJ I DAJ
                            ŻYĆ INNYM...każdy ma prawo do własnych przekonań i życia tak jak on uważa za
                            słuszne,jeśli tylko nikogo nie krzywdzi.I nie mówię o krzywdzie w stylu"syn gej
                            co ludzie powiedzą":)

                            A wg mnie Polacy są bardzo nietolerancyjni...da się zauważyć:) Nietolerancyjni
                            jeśli chodzi o JAKĄKOLWIEK inność:/
                            • monalajza Re: Tolerancja....nietolerancja... 15.03.07, 21:03
                              np niepelnosprawnosc.

                              zgadzam sie
                              • nerri Re: Tolerancja....nietolerancja... 15.03.07, 21:39
                                No właśnie np to:)
Pełna wersja