Nastrój ćwierkający:)

19.03.07, 14:57
Frumowiczki drogie:):)

Oj dawno mnie tu nie było dawno dawno... temu za górami za lasami-oj kurka
cos pojebałao...:)
nom-nie udzielałam się już o hoho
Ale czytałam zaglądałam
Widzę mamy duzo nowych fanów "użalaczy" :)

no to powiem co u mnie-nie wiem czy kogoś to interesi ale chcecie czy nie
powiem :)

Jak któraś 'znajomka' kojaży moje wątki to będzie wiedziała o co biega-nie
che mi się opisywac od początku stworzenia...;)

Wyleczyłam się na cacuś-tip top z tego niezdecydowanego kolegi:)
I jestem happy
Happy tym bardziej, że poznałam kogoś...
nie wiem co z tego będzie nie nastawiam się na nic,niczego nie spodziewam-ale
jest fajnie miło-juz dawno baaardzo dawno tak się nie czułam... :):)

A po za tym - przez osatwni miesiąc poszukiwałam ostro mieszkania do
wynajęcie z kolezankami (3 pokoje) kurka ale posucha a ceny-boshe...
no i w końcu wczoraj bingo:)
super odpowiadająca nam lokalizacja, bdb standard, ochrona mam nadziję że
będzie się dobrze i bezproblemowo mieszkało:)
Już nie moge się doczekac kiedy się wyprowadze z dotychczasowgo lokum
Mieszkam aktualnie z parą(chłopak jest właścicielem)no i właśnie urządza
generalny remont-podłogi i kuchnia
Alez się wkurwiłam jak mi o tym powiedział( a było to 1 1/2 msc temu)-kurka
albo wynajmuje chate albo ja remontuje nie mam ochoty mieszkać na gruzowisku
i placu budowy bez kuchni w syfie z zakurzonymi ciuchami i butami, na
kartonach przeprowadzjąc się z gartami z jednego pokoju do drugiego bo
podłoga-nosz kuźwa-a tak własnie jest teraz-buuu ratuunku!!!
(jestem tolerancyjna i ugodowa )ale wygarnęłam mu co mnie boli -że nie
uwzględnił mnie w tym remoncie-myślał chyba że razem z nim będę się cieszyła
lub ze pomoge mu skówac sciany(bo to trochę taki zydek_nie mam nic do zydków-
żeby nie było) ;)
Sądzę, że fair to w obec mnie i niepowinnam płacić całej sumy za chate za ten
miesiąc
Poziwdzcie mi teraz laseczki( jak któraś z Was dobrnęła dotąd) jak mogłabym
obliczyć jaki procent powinnam zapłacić a ile powinien oddać mi kasy
W sumie to korzytsam z wody prądu itp jak wczesniej ale nie mam dostępu do
kuchni-zero_więc naraża mnie na koszty dodatkowe zywienia się na mieście( a
nie lubie tego) mieszkam na kartonach i raz w jednym raz w drugim pokoju-nie
ma którędy przejśc bo wszędzie syf syf syf kafeli, panele gruz eh-no
remont :( buuu
ale tak ogólnie to jak w temacie
Nastrój ćwierkający:)
Pozdrawiam
    • bogna71 Re: Nastrój ćwierkający:) 19.03.07, 15:36
      Hej, Bella!:)
      Jakoś tak o Tobie ostatnio myślałam, a to przy okazji zmiany wizerunku w
      wizytówce:))
      Ten uśmiech - lekko podobny do Twojego;)))
      Baaardzo się cieszę, że zaczyna Ci się układać (tfu, tfu, przez lewe ramię:)!!
      Co do stancji, to wydaje mi się, że możesz pogadać o tym zmniejszeniu opłaty -
      zaczęłabym nawet chyba od 1/3 - nosz krwa, przecież tak się nie robi!!
      Co Cię obchodzą remonty - płacisz, wymagasz pewnego standartu.
      Standart się obniża, więc automatycznie opłata też.
      No nic, nie będę tu dużo klikać, bo po dziecię muszę zasuwać do przedszkola,
      ale miło Cię tu znów widzieć i to jeszcze z takimi wieściami:)

      Pozdrawiam serdecznie:))
      • bella.donna1 Re: Nastrój ćwierkający:) 19.03.07, 15:48
        Kuję kuję slicznie
        miło bardzo
        liczyłamze TY się odezwiesz-boshe boshe-jestem hetero jakby co:):)
        nom-ogólnie iweści pozytywne:)
        dzięki za radę-skorzystam :)
        No leć po swego "Kubka"

        Pozdrowionka
        • legwan4 Re: Nastrój ćwierkający:) 19.03.07, 16:04
          Ha za dyskomfort w mieszkaniu,należą się zniżki.Tym bardziej,że nie raczono Cię
          poinformować o zbliżającym się "trzęsieniu", i tym samym spartańskich
          warunków.Brak osobistego kuchcenia,naraża na szwank Twój
          organizm(zatrucie,nieświeże produkty)poprzez korzystanie ze zbiorowej
          garkuchni..bleee!Domagaj się obniżenia opłaty za lokum!!!
          • bella.donna1 Re: Nastrój ćwierkający:) 19.03.07, 16:09
            dziekuję Legwan
            No będę się domagała-tylko własnie problem-ile??
            kolejna spr
            ten koles to lubi wykorzystać i wyssać na maxa-będzie cięzko nagocjować
            ale będę twarda:)
    • almondgirl Re: Nastrój ćwierkający:) 19.03.07, 16:20
      bella! super wieści, oby tak dalej się wszystko pomyślnie układało!:)
      • bella.donna1 Re: Nastrój ćwierkający:) 19.03.07, 16:24
        boshe:)
        dziękuję wszytskim dziewuszki:)
        jesteście kochane:)
        Jestem dziś happy
        i zyczę wszytskim tego samego:)
        <sytulam> i ściskam
    • wojtek56 Re: Nastrój ćwierkający:) 19.03.07, 19:39
      Donno Bello, negocjuj twardo.
      Twoje argumenty:
      1) na czas remontu nikt się nie wprowadzi na Twoje miejsce, więc właściciel nic
      nie zyska na wyrzuceniu Ciebie (gdybyscie się nie dogadali),
      2) masz w perspektywie inne lokum, więc i Ty masz niewiele do stracenia (o tym
      mu mówić nie musisz),
      3) Twoje rzeczy w czasie remontu się podniszczą (bo cudów nie ma),
      4) brak kuchni to bardzo poważne utrudnienie, i finansowe i zdrowotne (odżywiasz
      się byle gdzie i byle czym).
      Wniosek: zacząłbym od zmniejszenia na czas remontu opłat o połowę (no bo masz
      dach nad głową i na nos nie kapie). Jeżeli pójdzie na noże, to można trochę
      odpuścić, ale 1/3 upustu, o którym wspomniała Bogna, to absolutny kres Twojego
      kompromisu.
      Trzymam kciuki!
      • rzaba10 Re: Nastrój ćwierkający:) 19.03.07, 21:48
        Witaj,witaj i cwierkaj ile wlezie:))
        • bella.donna1 Re: Nastrój ćwierkający:) 20.03.07, 09:35
          No tak...
          wczoraj sobie to przemylałam...
          Gdy Bogna napisała 1/3 pomyśłam ok-nieźle
          Ale kurka 1/3 za utrudnieania i dalikatnie mówiąc mało komfortowe warunki
          bytowania:) a dorzucę jeszczę wydatki na jedzonko-a co
          No i oczywiście 'Beszczelny' (acz podoba mi się) pomysła wojtka 1/2 -hehe
          będę negocjować
          Jakby nie było nastrójćwirkający
          i powoli... (jak w wizytówce) krok staje się lzejszy... :):)
          dziekuje wszytskim
          aha
          no i dzień dobry dziś:)
          • azaheca Re: Nastrój ćwierkający:) 20.03.07, 10:29
            Bella,ja mieszkałam w luksusowym 5* hotelu w Londynie (vis a vis pałacu
            Diany),w czasie remontu za wręcz "psi pieniądz",to samo było w
            Kairze,zapłaciłam 10% pierwotnej ceny za dobę.Podaj ten przykład może w celach
            negocjacyjnych;)
            • bella.donna1 Re: Nastrój ćwierkający:) 20.03.07, 10:51
              hehehe-no nie złe:)
              chyba mój dachdawce umarłby ze smiechu słysząc to w trakcie negocjacji:)
              cos Ty-to straszny sknerus pazerny na kasę(mówię to bez złośliwości- za cała
              sympatia dla niego-to fakt) :)
              ale dzięki:)
Pełna wersja