almondgirl 20.03.07, 22:56 psiakoś tak mi smutno i cieżko na duszy... PMS, pseudo-wiosna, szukanie pracy i zrzucanie zbędnych kilogramów - to za dużo jak na mnie jedną, udręczoną i umeczoną. Wiem, że kiedyś bedzie lepiej, ale pytam: kiedy? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
aatamm Re: psiakoś tak... 20.03.07, 23:03 Kiedy?Juz o 23.15 na Polsacie.Jesli nie ogladasz,to koniecznie zacznij.Chirurdzy-serial,ktory mi pozwala oderwac sie od aktualnych problemow.Zeby nie bylo,ze jestem jakis telemaniak-Przed 20sta nie mam wlaczonego odbiornika,a po tez z rzadka.Jesli sie skusisz(a nie ogladalas wczesniej),to daj znac,czy choc troszke pomoglo Odpowiedz Link Zgłoś
almondgirl Re: psiakoś tak... 20.03.07, 23:28 dzięki za polecenie. Oglądalam troche z pierwszej serii, ale choć sympatyczne, nie wciągnęłam się. Jednak trochę sobie dziś poglądam:) Odpowiedz Link Zgłoś
wojtek56 Re: psiakoś tak... 21.03.07, 00:20 A ja myślałem, że czasy niewolnicy Isaury juz dawno minęły! Aatamm, tak zachęcasz do Chirurgów, że o mało sam nie pobiegłem:-) Na szczęście przypomniałem sobie, ze telewizor stoi wybebeszony, bo naprawca zabrał sedno jądra do naprawy. Ostatni program, jaki ogladałem wieczorową pora, to był dziwny teleturniej, własciwie jakaś zgadywanka. Na planszy widać litery, np. B A Ż A, a panienka z okienka zachęca, żeby podjąć wysilek intelektualny i z tych liter ułożyc nazwę płaza, takiego co kumka i składa skrzek. Dla ułatwienia dodaje, że ta nazwa nie zaczyna sie ani na A, ani na B. I że rymuje się z BABA. Ułatwień jest zresztą więcej. Po jakims czasie domyśliłem sie, o jakiego płaza chodzi i już chciałem zadzwonić, gdy żona wykorzystała mój chwilowy brak czujności i znów włączyła na Kuchnia TV (jak sie to w ogóle, k..., d a ogladać?!). Nie wygrałem wiec całkiem pokaźnej sumki w gotówce i do dzisiaj nie wiem, czy rozwiązanie, jakie chciałem zaproponowac było poprawne. Aha, i pewnie na tym forum to nikogo nie wzruszy, ale moja uwage nieco przykuł fakt, że w czasie zgadywanki w studiu było piekielnie gorąco. Tak gorąco, że pani prowadząca była ubrana w kuse bikini i wciąz sie wierciła, pewnie szukając cienia w świetle studyjnych jupiterów. Gdyby nie to to program znakomicie odpowiadałby moim oczekiwaniom. Odpowiedz Link Zgłoś
aatamm Re: psiakoś tak... 21.03.07, 01:35 Byl okres w zyciu mojej rodziny,ze pozbylismy sie z domu telewizora.Nie chcialam by dzieci w okresie rozwoju znajdowaly sie pod wplywem tego oglupiacza.Byl czas na gry planszowe(pamieta ktos?),czytanie nie tylko lektur,dyskusje do "pierwszej krwi"(no moze przesadzam).Nikt z Nas nie ma fatalnego nawyku wlaczania tv zaraz po przyjsciu do domu.Slucha sie glownie radia.W ostatnim czasie ogladalam Malysza i dzis Chirurgow.Za tydzien tez bede ogladac.W koncu dostal nagrode za najlepszy serial 2006,to chyba moge sie przyznac,ze patrze:)A poza tym corki sa dorosle i mieszkaja za gorami,za morzami, wiec nie musze swiecic przykladem.Na rodzicielskiej emeryturze juz jestem i sobie odpoczywam od dziecinca.Warto bylo wczesnie mama zostac i juz nie musiec w znoju i trudzie na ludzi wykierowywac potomstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
wojtek56 Re: psiakoś tak... 21.03.07, 04:48 Nic dodać, nic ująć. Może jednak dodać. Moje zeznania mogły wprowadzić Ciebie w błąd, że unikam telewizji. Jest wręcz przeciwnie. Wojna o pilota obfituje w starcia krótkie, acz intensywne. Ale ogladam głównie nocą, gdy powinienem spać, a nerwy nie chcą zostać bez żadnych bodźców. Gry planszowe pamiętam, a jakże. Zasady chińczyka pamiętam na wyrywki. A w monopoly syn mnie obegrał ze szczętem (ale to było dawno, zanim wchłonęły go War of Warcraft i inne gry komputerowe). Dzisiaj nad telewizor przedkładam komputer. Nad komputer saunę. A nad saunę? Kontakty z osobami tak ciekawymi jak Ty:-) Odpowiedz Link Zgłoś
almondgirl Re: psiakoś tak... 21.03.07, 13:53 fajnie, że sobie pogadaliście o telewizji i innych sprawach, a mnie tymczasem nastrój siada na całego:( Odpowiedz Link Zgłoś
aatamm Re: psiakoś tak... 21.03.07, 14:05 Migdalku,ja tu o przedmiotach,a Ty w potrzebie jestes.Obca baba jestem,ale jesli chcesz pogadac i masz np Skype to sluze swoja osoba chocby w tej chwili.Usciski cieple Odpowiedz Link Zgłoś
kropka9925 Re: psiakoś tak... 21.03.07, 14:20 O bidusińska moja, trzymaj się i nie daj :) Z dołków się (chwała Bogu) wychodzi prędzej czy później - marne to pocieszenie na tę chwilę może, ale jednak :) Buziaki gorące... Odpowiedz Link Zgłoś
almondgirl Re: psiakoś tak... 21.03.07, 14:28 dzieki, dziewczyny, gadać mi się nawet nie chce i właściwie nastawiłam się na przeczekanie tego doła. Ale mi źle. Co te hormony robią z człowiekiem:( Odpowiedz Link Zgłoś
aatamm Re: psiakoś tak... 21.03.07, 14:37 Mi na takie doly dobrze robi wziecie sie za pieczenie ciasta.Najpierw rece zajete,a potem tak ladnie zaczyna pachniec w domu i juz troszke nastroj zwyzkuje.Walke z kilogramami odloz na potem.Nie katuj sie,ze tak powiem,kompleksowo. Odpowiedz Link Zgłoś
aatamm Re: psiakoś tak... 21.03.07, 14:02 Dobrze widze?4.48? W ramach "tej ciekawosci"-do pracy juz wstales,czy jeszcze sie nie polozyles?No bo raczej roznica czasowa nie wchodzi w gre,skoro "Chirurgow" mogles moc ogladac.Chociaz Polsat dostepny w swiecie.Mysle.... Skoro dochodzi do walk o pilota,to wnioskuje,ze nie bylo Twoim planem "Piec telewizorow na piec pomieszczen w mieszkaniu".Jak bywam z wizyta w tak zaopatrzonych domach,to zastanawiam sie.Po co to komu?A zwlaszcza w pokoju dzieciecym.Powaznie pytam.Oczekuje odpowiedzi od kazdego,kto zechce mnie oswiecic.kto ma dzieci do tablicy! Odpowiedz Link Zgłoś
sirionna Re: psiakoś tak... 21.03.07, 14:40 oswiecam... przy tablicy... 3 pokoje i 3 telewizory bo... tak wyszlo. potomek tez ma u siebie tv. nie znaczy to, ze bez przerwy cos ogladamy. najczesciej leci u nas tvn 24, u potomka tez, na przemian z mtv. seriali zadnych nie ogladamy. filmy, najczesciej bardziej ambitne, na tvp kultura, kino pl lub podobnie. co do repertuaru to wlasciwie wszyscy sie zgadzamy i nawet jakby byl tylko jeden tv to rzadko dochodziloby do zgrzytow. potomek mial chyba ze 12 lat jak u niego stana tv, wiec nie jestesmy grupa reprezentatywna. zreszta jak tylko nauczyl sie czytac wprowadzilam 'kino obowiazkowe'. zmuszalam go do ogladania filmow dobrych, kultowych, starych polskich komedii. potem sie to na mnie odbilo, bo to on zmuszal mnie do chodzenia do kina na festiwale filmowe, monthy pythona itp ;-) reasumujac to wcale nie jest nam to potrzebne. co najwyzej jest to wygodne. wiecej czasu kradnie nam internet. i tu jest pies pogrzebany.... Odpowiedz Link Zgłoś
aatamm Re: psiakoś tak... 21.03.07, 15:13 Z internetem to niestety masz racje.Nadzieja w tym,ze niedlugo cieplutko sie zrobi i chetniej poza domem wolny czas sie bedzie spedzac. Odpowiedz Link Zgłoś
wojtek56 Re: psiakoś tak... 21.03.07, 15:39 Dobrze widzisz. Dzisiaj się nie położyłem. Paskudne terminy, lenistwo przez poprzednie dni i temat, który mnie odrzuca na samą myśl. Ale się zawziąłem i trochę zrobiłem. Tu, w Polsce, w Gdańsku. A telewizor mamy jeden (juz działa podobno), ale syn zamontował sobie kartę telewizyjną w swoim komputerze (bo komputer to każdy ma swój...), więc od biedy jakby były dwa. (CHE MI SIĘ SPAĆ!!!) Odpowiedz Link Zgłoś
legwan4 Re: psiakoś tak... 21.03.07, 15:47 Tak dobrze Jesteś zakonserwowany,dzięki morzu i fruwającemu jodowi.Tylko pozazdrościć tego morza.. Odpowiedz Link Zgłoś
aatamm Re: psiakoś tak... 21.03.07, 16:20 Referendum obywatelskie sie szykuje dotyczace Karty Trojmiasta,a Ty sie z Gdanskiem wychylasz:)Z Trojmiasta jestes,taka jest poprawna odpowiedz.Zeby nie bylo,moje wlasne dziecie na Klinicznej przyszlo na swiat.A co do morza,do tych co nam zazdroszcza-owszem pieknie sie tu mieszka.Choc nie wiem,czy na pewno zdrowo.Nawet nie chcialabym wiedziec, co tez w Zatoce potopiono przez ostatnie 60 lat.Jesli kapiel,to tylko od otwartego morza.Albo na Kaszubach. Odpowiedz Link Zgłoś
sirionna Re: psiakoś tak... 21.03.07, 16:36 czy trojmiasto wymysli sobie jakas nowa nazwe? pozostanie jako trojmiasto czy tak jak slask - silesia prawie juz zwany? ale rewolucje nam sie szykuja! Odpowiedz Link Zgłoś
wojtek56 Re: psiakoś tak... 21.03.07, 16:36 Kiedy nic mi się nie układa, perspektywy rysują się marne, a stare problemy są wypierane przez nowe, znacznie gorsze i boleśniejsze, to przychodzi taki moment, w którym dół zamienia się w determinację: z tego dołu trzeba wyjść! To banalne, ale na mnie stale działa: jeżeli jest coś, co mogę sam zmienić, aby zaczęło mi służyć, to warto to zmienić, natomiast jeżeli to jest coś, co ode mnie kompletnie nie zależy, to nawet smucić sie tym nie warto. Jest i już. Podam przykład. Ząb mi sie popsuł i co? Mam analizować przyczyny, dlaczego do tego doszło i rozważać negatywne skutki, co jeszcze przez ten ząb może się zdarzyć? Wolę pójśc do dentysty, aby zrobił z zębem, co uważa, a wszystkie związane z tym niedogodności (stracony czas i pieniądze, ból, kłopoty z jedzeniem, brak koncentracji) przyjmuję z największym spokojem, na jaki mnie stać. Bo na to w tym momencie wpływu nie mam. Tyle teoria. A w praktyce to - pozostając przy zębie - okazuje się, że akurat nie mam pieniędzy na dentystę i nie mam skąd ich zdobyć, syn nie chce chodzić do szkoły, umiera bliska krewna itd., kłopoty lawinowo się mnożą. I zawsze może być gorzej. Odpowiedz Link Zgłoś
sirionna Re: psiakoś tak... 21.03.07, 16:57 ja musze przyznac, ze lubie to perwersyjne uczucie, ze juz jest dno. i ze teraz moge sie odbic..... Odpowiedz Link Zgłoś
almondgirl Re: psiakoś tak... 21.03.07, 19:07 sirionna, też tak czasem mam;) wiem, że jakieś 1-2 dni sie pomeczę, ale potem wróci mi radość życia. Ale chwilowo (?) jestem w klimacie "nic mi sie nie udaje i jestem do dupy". Wojtku, ja jestem z tych, co działają i jak mi naprawde źle, a moge to zmienic, to zmieniam - własnie dlatego rzuciłam niedawno pracę, dlatego sie odchudzam... a do tego PMS i wracamy do punktu wyjścia:) sam niedawno pisałeś o tym, jak na kobiece zachowanie wpływają hormony, więc rozumiesz...:) Odpowiedz Link Zgłoś
legwan4 Re: psiakoś tak... 21.03.07, 19:13 Moje kopytka dziś wyszły,że tylko zapłakać.Breja -dosłownie kilka miało wygląd i konsystencję prawidłową.Resztę wyciepałam do kosza,buuuu.A życie i tak jest piękne,psiakość tak!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
antygen Re: psiakoś tak... 21.03.07, 19:32 Kurde, legwan, jak przeczytałam, to zdebiałam, jakie kopytka?. I nagle eureka!!! o kluchy ci chodziło !!! Nie łam się , mnie tez kopytka czasem nie wychodzą. Teraz nie te mąki i pyry, co kiedyś..... Ae mnie zaćmiło ..kopytka... Odpowiedz Link Zgłoś