sabba
14.05.03, 08:38
...sobie przypominam jakie to byly piekne czasy w
latach szkolnych, lecialo sie na leb na szyje i nie
wiem co jeszcze do autobusu, zawsze z wywiszonym
jezykiem bo za pozno...teraz to juz pewnie z jezykiem
nie wypada ale choc autobus mam 45 sek od domu tez
latam...jako jedyna bo nawet dzieci szkolne juz dawno
stoja i czekaja na ten nieszczesny autobus. Ale co tam,
ranek dzis piekny, chom pochmurno. I w ramach
odchmurzania pozdrawiam serdecznie i wskakuje w wir
pracy. Dzis perzdede mna ciag dalszy listy czasopism
2001:)))
Scisk
S.