12.04.07, 08:27
vonnegut umarł, kurwa mać. bezczelny! tak mnie zostawić. i sam, jak palec zostałem się:( kurwa mać.
Obserwuj wątek
    • braineater Re: vonnegut 12.04.07, 09:28
      Masz Benderu kilkanaście książek i n-naście opowiadań. A Vonnegut ma to do siebie, że jak już człowiek wpadnie, to wraca do niego co parę lat. I temu chłop jeszce pożyje przez następne kilkadziesiąt lat.
      No i zawsze pozostaje kontakt via Thanasfera z Tabakiery z Bagombo
      • gamblerka Re: vonnegut 12.04.07, 09:36
        Ja najbardziej lubiłam Jego Małpiarnię...:-(
        • formaprzetrwalnikowa Re: vonnegut 12.04.07, 09:55
          a ja Sniadanie Mistrzow.
          a zaraz potem Rzeznie.

          -----
          'Jablko to byl owoc a wygladalo tak'
          [cyt. z pamieci]
          • itek1 Re: vonnegut 12.04.07, 10:00
            A ja Syreny z Tytana, Rzeznie i Sniadanie Mistrzow
    • itek1 Re: vonnegut 12.04.07, 09:58
      flying fuck
    • skajstop Są książki - to najważniejsze 12.04.07, 10:18
      Ja się na "Śniadaniu Mistrzów" czy "Syrenach z "Tytana" wychowałem...
      Do triady dorzuciłbym jeszcze niewymienioną tu, a bardzo zacną "Niech pana Bóg
      błogosławi, panie Rosewater".
    • broch Re: vonnegut 12.04.07, 15:26
      pierwsze czytane gdzies w wieku lat 16
      "Kocia kolyska"
      ranking:
      1) ex equo:
      "Sniadanie mistrzow" oraz ciag dalszy czyli "Niech pana Bog blogoslawi panie
      Rosewater". Nawiasem mowiac, z przyczyn nie znanych, ta druga choc tlumaczona na
      polski nie wydaje sie byc zbyt znana.
      2) ex equo:
      "Syreny z Tytana" i "Kocia kolyska"
      3) ex equo:
      "Matka noc", "Rzeznia nr 5"

      no i reszta: o.k. ale bez porywow.


      Vonneguta szkoda, ale czy na pewno umarl?
      • braineater Re: vonnegut 12.04.07, 15:33
        u mnie chyba tak by to szło:
        Witajcie w Małpiarni jako jeden z najlepszych zbiorów jednego autora
        Galapagos / Matka Noc
        Sniadanie i Rosewater - szcególnie za tabletkę do czyszczenia
        Pianola i Rysio Snajper
        Rzeźnia
        • braineater Re: vonnegut 12.04.07, 15:38
          a sam autor ustawiał tak:
          In Chapter 18 of his book Palm Sunday "The Sexual Revolution," Vonnegut grades his own works. He states that the grades "do not place me in literary history" and that he is comparing "myself with myself." The grades are as follows:

          Player Piano: B
          The Sirens of Titan: A
          Mother Night: A
          Cat's Cradle: A-plus
          God Bless You, Mr. Rosewater: A
          Slaughterhouse-Five: A-plus
          Welcome to the Monkey House: B-minus
          Happy Birthday, Wanda June: D
          Breakfast of Champions: C
          Slapstick: D
          Jailbird: A
          Palm Sunday: C

          Za wiki

          P:)
          • daria13 Re: vonnegut 12.04.07, 16:47
            Dla mnie Vonnegut dzieli się zdecydowanie na dwa etapy; wczesny do Śniadania
            mistrzów włącznie i późniejszy, w moim odczuciu znacznie niestety słabszy, może
            z wyjątkiem Galapagos, ale też jedynie jako najlepsze z tych słabszych.
            Wszystko czytane tak dawno, że chyba powinnam odnowić, bo jestem ciekawa, czy
            to lektura z gatunku młodzieńczych czy taka bardziej ponadpokoleniowa.

            Szkoda:(
    • au.lait Re: vonnegut 12.04.07, 20:25
      Od "Śniadania" noszę się z projektem zamówienia dla się nagrobka z epitafą: "Tu
      leży ktoś. Ur. pewnego dnia. Um. pewnego dnia. Starał się". I takiego też panu
      Vonnegutowi życzę!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka