kasiap118
16.04.07, 12:31
Od kilku dni mam doła, chce mi się płakać.
Myślę o moim życiu, o tym jaka jestem niezaradna i jednocześnie bezradna
wobez wszystkiego co mnie spotyka. Już pomijam kolosalne problemy finansowe.
Zastanawiam się tylko co jeszcze mnie czeka i czy jeszcze w ogóle coś dobrego
się wydarzy.
Sama utrzymuję 3-osobową rodzinę, zarabiam naprawdę marnie, mąż mi w niczym
nie pomaga, natomiast wypić sobie baaaardzo lubi, obiecuje, że znajdzie pracę
ale z tych obietnic nie wiele wynika.
Wracam do domu, bałagan jak cholera, dziecko stęsknione chce być już tylko ze
mną, wieczorem padam na twarz a na drugi dzień od nowa.
Nie mam już siły. Chciałabym gdzieś wyjechać z córeczką choć na kilka dni ale
mnie nie stać. Jestem zmęczona i dziś się nad sobą użalam. Po co? nie wiem