Dodaj do ulubionych

Wiec tylko chodzilo o pieniadze

30.11.01, 00:57
Wczoraj moja dziewczyna powiedziala, ze jest ze mna tylko i wylacznie dla
pieniedzy. Wczesniej mowila o milosci, ale teraz niespodziewanie potwierdzila,
ze jesli nie ja to bylby ktos inny. Wazna jest tylko kasa. Trzeba bylo pewnie
nie pytac, ale pytanie tak postawione zadalem zupelnie przypadkiem. Czekalem na
nia z bukietem roz. Nie moglem sie doczekac , dla zabicia czasu poszedlem wiec
pod jej szkole.
Zaluje, ze to zrobilem, odebralem sobie samemu wlasne zludzenia dotyczace
przeszlosci.
Jakos to przezyje. Jutro moze pojutrze mnie nie bedzie a jak wroce powiem jej,
ze bardzo chce sie z nia zaprzyjaznic, ale nie chce juz wracac do wspolnej
przeszlosci. Chyba jednak bardzo sie od siebie roznimy.

Ja chce przyjazni, zwyklej, ludzkiej. Co ona zdecyduje nie wiem- ale to juz nie
jest w mojej gestii.

purre
Obserwuj wątek
    • czort Re: Wiec tylko chodzilo o pieniadze 30.11.01, 01:02
      Jesli nie wiadomomo co chodzi, zawsze chodzi o pieniadze
    • nienie Re: Wiec tylko chodzilo o pieniadze 30.11.01, 01:06
      Ales sie, chlopie, rozpapcial! Az mi Cie szkoda! Skup sie lepiej i wroc do
      postaci kartofla, bo sie calkiem rozmazesz i zbierac co nie bedzie! A
      dziewczyna sie nie przejmuj nawet sekundy - nie warta tego!
      • mina.mina Re: Wiec tylko chodzilo o pieniadze 30.11.01, 05:15
        i zawsze, ale to zawsze udawaj troche biedniejszego niz jestes... sprawdzone od
        pokolen w mojej rodzinie!
        • anka1 Re: Wiec tylko chodzilo o pieniadze 30.11.01, 08:50
          Kartofelku biedaku wspolczuje Ci bardzo! paskudne uczucie tak sie zawiesc na kims na kim
          zalezalo... ale rzeczywiscie dziewczyna nie warta twojego zainteresowania. daj sobie czas na
          wyleczenie sie z tego, a potem poszukaj jakiejs normalnej. jeszcze takie sa uwierz w to!
          • kartofel_ Re: Wiec tylko chodzilo o pieniadze 30.11.01, 09:48
            anka1 napisał(a):

            > Kartofelku biedaku wspolczuje Ci bardzo! paskudne uczucie tak sie zawiesc
            > na kims na kim
            > zalezalo... ale rzeczywiscie dziewczyna nie warta twojego zainteresowania
            > . daj sobie czas na
            > wyleczenie sie z tego, a potem poszukaj jakiejs normalnej. jeszcze tak
            > ie sa uwierz w to!


            Dziekuje Anko i innym za odpowiedz i wspolczucie. To bardzo mile, ale wspolczucia
            nie potrzebuje. Rozciamkalem sie wczoraj, bo mnie trafilo znienacka i zupelnie
            niespodziewanie. POstanowilem dzis rano do niej zadzwonic i porozmawiac. Mysle,
            ze czekanie dzien lub dwa i tak juz niczego nie zmieni, spowoduje tylko
            niepotrzebne napiecie po dwoch koncach linii telefonicznej. Zawsze lepiej , gdy
            wszystko jest jasne- to tak jak z dzieckiem z Domu Dziecka: gdy zostanie przyjete
            a potem odrzucone przez potencjalna rodzine adopcyjna jest gorszym, niz gdyby nie
            bylo brany na probe i zylo sobie wsrod innych dzieci. Jasne reguly gry, ale
            wiadomo- dla dobra dziecka trzeba zawsze probowac znalezc mu nowych rodzicow,
            nawet gdy ryzyko jest bardzo duze (odnosze sie do wczorajszego programu w pr
            I "Wybor nalezy do ciebie" z udzialem Malgorzaty Domagalik).

            Powiedzialem jej, ze lepiej dla nas bedzie jesli przestaniemy sie spotykac. Damy
            sobie czas. Pozniej, ,mam nadzieje nadejdzie taki dzien, ze czasu do czasu
            bedziemy mogli wypic wspolna kawe w naszej starej, ulubionej kafejce uczelnianej.
            Gdy w gre wchodza uczucia przyjazn miedzy kobieta i mezczyzna nie jest mozliwa,
            nawet gdyby pozornie oboje bardzo jej pragneli. Ona jest super dziewczyna,
            towarzyska, blyskotliwa, szalenie wdzieczna (romantyczka)i zawsze jest mnostwo
            ludzi kolo niej. Przyciaga swoja osobowoscia, wiec na pewno dobrze ulozy sobie
            zycie. Jest wsrod ludzi, dobrze z nimi sie czuje, wiec moze pewnego dnia milosc
            wpadnie do jej serca jak ptak przez otwarte okno. Bardzo serdecznie jej tego
            zycze.
            Ja natomiast (z pure ulepilem kulke - rösti i upieklem na oleju, wiec jestem
            teraz twardziel) rozpoczne budowanie swojego dalszego zycia juz bez niej.
            Jednoczesnie, choc moment to najmniej odpowiedni postanowilem pozegnac sie ze
            swoim nalogiem- paleniem.

            Od czasu do czasu zadzwonie do niej sprawdzic jak jej zyje sie, czy zdrowa, wysle
            kartke na swieta, urodziny, imieniny a tymczasem zachowam jej czesc w sobie w
            szufladce z napisem "Bylas serca biciem".

            O ile w tym smutku jest jakakolwiek radosc to ciesze sie, ze odchodze nie-
            przepelniony obojetnoscia a uczuciem. Ktos powiedzial "obojetnosc gorsza od
            smierci" a ja odwroce to zdanie i powiem : smierc lepsza od obojetnosci.
            "Czy kazda wielka milosc musi byc tragiczna?"
            Tak. Musi.

            Dzieki za wpisy. Wpadlem tu jednorazowo, dwurazowo- po odpowiedz czujac potrzebe
            powiedzenia o swoim przypadku. To jak taka terapia dla ubogich. Nie jestem
            uczestnikiem forum.

            Wracam do pracy.
            Dzsiaj imieniny Andrzejow. Swojemu kumplowi oraz innym zycze wszystkiego
            najlepszego! Niech brzydka pogoda nie popsuje im nastroju i piekna tego dnia.
            A Malgosi (zmienilem imie) zycze zdrowia, samych radosci i powodzenia!

            Moze od czasu do czasu wspomni nas i nasze niegdysiejsze dzikie, szalone zycie.
            Niech dobrzy Aniolowie nia opiekuja sie, czego rowniez innym i sobie zycze.

            Witek "Rösti"
    • jasmina_tdi Re: Wiec tylko chodzilo o pieniadze 30.11.01, 10:03
      Drogi Kartofelku,

      może spróbuj zbankrutować???? oczywiście tak na "chwilę".... nie będzie wtedy żadnych
      wątpliwości, czego chce ta, z którą się spotykasz... pieniądze rzecz nabyta - raz są, raz ich nie
      ma... jeśli ktoś traktuje je jako kryterium bycia razem to albo uciekł z Afryki gdzie żył w skrajnej
      nędzy albo jest niewart nawet jednej myśli..... szkopuł w tym, że niektórzy ludzie po prostu tacy SĄ
      i raczej tego nie zmienisz... co najwyżej możesz pracować od rana do wieczora w nadziei, że żaden
      z Twoich kolegów nie okaże się obrotniejszy..
      trzymaj się ciepło..

      jasmine
      • mabell Re: Wiec tylko chodzilo o pieniadze 30.11.01, 11:44
        "Romantyczka"cholera jasna!!!I Ty jeszcze po tym wszystkim nazywasz ją
        romantyczką?!Przepraszam,zdenerwowałam się po pierwsze,bo godzisz tym samym w
        dobre imię Prawdziwych Romantyków,a chodzi ich trochę jeszcze po tym
        świecie,naprawdę!i niekoniecznie mówię tylko o sobie,a po drugie to
        przypomniałeś mi o moich przejściach z takim właśnie"romantykiem"i zabolało.I
        ja też miałam klapki na oczach i b.długo udawałam,że pewnych rzeczy nie
        dostrzegam,dawałam sobie mydlić oczy pięknymi,romantycznymi,a jak!,słowami.Ty
        też musiałeś mieć jakieś sygnały i pewnie też nie chciałeś tego dostrzec.I taka
        jest tego cena,im wcześniej człowiek przyjąłby do świadomości pewne fakty,tym
        mniej bolesne byłoby zakończenie takiej sprawy-mniej wspomnień,mniej straconych
        złudzeń,zaprzepaszczonych marzen,planów.Przynajmniej ja z tego wyniosłam taką
        naukę na przyszłość.
        Trzeba pamiętac,że są romantycy i "romantycy".Ci pierwsi-to chyba nie muszę
        wyjaśniać,a ci drudzy-to po prostu takie urocze,sprytne bestyjki,które mają
        umiejętność żerowania na cudzych uczuciach dla własnych celów i robią to w
        bardzo bielutkich rękawiczkach.Aż przychodzi moment,że albo im te rękawiczki
        spadają albo sami je ściągną i wtedy dopiero okazuje się jak naprawdę wyglądają
        ich rączki.I nie jest to miły widok.
        Pozdrowienia od tej,której oczy otworzono w równie bolesny sposób.Pa!

        I wybacz mi mój mentorski ton,ale czuję się po mistrzowsku przeszkolona w tym
        temacie.Niestety.
    • Gość: Rayoff Re: Wiec tylko chodzilo o pieniadze IP: 157.25.88.* 30.11.01, 11:58
      Przykro i smutno. Ale stary - nie dzwon. Nie rozmawiaj i nie spotykaj sie. To
      nie Ty cos straciles, tylko ona. Ty zes zyskal. Wyobrazasz sobie zycie z
      kobieta, ktora jest z Toba tylko dla pieniedzy? Ktoregos dnia spotkala by kogos
      kto ma ich wiecej i co wtenczas? Lepiej miec kogos, kto jest z Toba dla tego co
      jest w Tobie, a nie dlatego co masz w portfelu. Pewnie Ci ciezko bedzie, ale w
      sumie dziewczyn, ktore bardziej szanuja druga osobe niz jej pieniadze jest całe
      mnóstwo.
      Prawda dziewczyny?
      I znajdziesz kogos i sie okaze, ze bedzie jeszcze lepiej. Tylko musisz jakos
      zaleczyc bol po straconych marzeniach.
      Trzymaj sie! I twardy badz jak Bruce Willis w Szklanej Pułapce!
      • mag_nolia Re: Wiec tylko chodzilo o pieniadzeRayOff 30.11.01, 12:02
        ...wcale nie...ma nas tak ...wiele...
        • Gość: Rayoff Re: Wiec tylko chodzilo o pieniadzeRayOff IP: 157.25.88.* 30.11.01, 12:14
          Serio? Az mnie pod serdcem zaklulo. Moze to tylko plotka jest?
          • mag_nolia Re: Wiec tylko chodzilo o pieniadzeRayOff 30.11.01, 12:17
            ...hm...,ale jeśli jesteś miłym chłopcem...to chyba sie...nie martw...!
            • Gość: Rayoff Re: Wiec tylko chodzilo o pieniadze Mag IP: 157.25.88.* 30.11.01, 12:35
              Jestem bardzo milym chlopcem, a i tak sie martwie... I nic na to nie moge
              poradzic :) Chyba, ze znasz jakas tajemna miksture?
              • mag_nolia Re: Wiec tylko chodzilo o pieniadze Mag 30.11.01, 12:39
                ...ależ Ty jesteś kreatywny,... najlepiej przecież sporządzić zaczarowaną
                miksturę-szczęścia...!!!, że też ja na to nie wpadłam...,
                muszę zatem pomyśleć...nad recepturą...
                • Gość: Rayoff Re: Wiec tylko chodzilo o pieniadze Mag IP: 157.25.88.* 30.11.01, 12:44
                  Tylko sie podzielic nie zapomnij! Jak juz znajdziesz boski przepis
                  Buziak na forum, w policzek :)
                  Na forum w policzek :)
                  • mag_nolia Re: Wiec tylko chodzilo o pieniadze Mag 30.11.01, 12:47
                    ...a poza forum...to gdzie rozdajesz...buziaki...?
                    • Gość: Rayoff Re: Wiec tylko chodzilo o pieniadze Mag IP: 157.25.88.* 30.11.01, 12:54
                      no wiesz, no przecież wiesz, no... tylko tak sie droczysz... :)
                      • mag_nolia Re: Wiec tylko chodzilo o pieniadze Mag 30.11.01, 12:59
                        ...to Ty jesteś tym chłopakiem, który próbował mnie pocałować ...na
                        imprezie...pół roku temu...???
                        • Gość: Rayoff Re: Wiec tylko chodzilo o pieniadze Mag IP: 157.25.88.* 30.11.01, 13:14
                          Nie, to nie byłem ja :) Ja nie próbuję całować... :)
                          Buziak znuff
                          • mag_nolia Re: Wiec tylko chodzilo o pieniadze Mag 30.11.01, 13:16
                            ...całujesz...bez prób...???
                            • Gość: Rayoff Re: Wiec tylko chodzilo o pieniadze Mag IP: 157.25.88.* 30.11.01, 13:21
                              A mozna probowac sie calowac?
                              :)
                              • mag_nolia Re: Wiec tylko chodzilo o pieniadze Mag 30.11.01, 13:23
                                ...nie wiedziałeś...>???
                                ...można...i to z otwartymi , jak i z zamkniętymi oczami..., mogłabym Ci
                                pokazać, ale jestem...wierna...
                                • Gość: Rayoff Re: Wiec tylko chodzilo o pieniadze Mag IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.11.01, 14:53
                                  probowac calowac z zamknietymi oczami? Ty wiesz jak to sie moze tragicznie
                                  skonczyc? :))))
                                  Co innego samo całowanie... ;)
    • anka1 Re: Wiec tylko chodzilo o pieniadze 30.11.01, 13:52
      Kartofelku przeczytalam to co napisales i mysle ze jestes silnym Czlowiekiem ale ktos tu
      madrze napisal zebys nie dzwonil, nie utrzymywal z nia kontaktow. i tak chyba jest najlepiej! po
      co sypac sol na rany?
      • potwor Re: Wiec tylko chodzilo o pieniadze 30.11.01, 17:41
        anka1 napisał(a):

        > Kartofelku przeczytalam to co napisales i mysle
        ze jestes silnym Czlowi
        > ekiem


        Co go tak pocieszasz, on tu sie przyszedl
        pochwalic ze taki ladowany ze panienki na niego
        leca, same wskakuja do jego kabrioletu. Wcale mi
        go nie zal.

        Ubralby sie w dziurawy worek tak ja chodze
        ubrany i mialby tylko do czynienia z
        niewiastami ktore cenia duchowe wartosci.

    • nienie Re: Wiec tylko chodzilo o pieniadze- do kartofla 30.11.01, 18:03
      Kartofel-porzadny z Ciebie chlopak. Nie kadze, ani sie nie podlizuje w tej
      chwili, po prostu tak o Tobie mysle. Pozbierales sie raz dwa - i to w dobrym
      stylu. W dodatku nie rzucasz kalumni na dziewczyne ani nie osadzasz jej od czci
      i wiary mimo tego, ze jej postepowanie nie bylo w porzadku. To rzadkie dzisiaj
      i cenne. W wiekszosci przypadkow ludzie nie umieja sie rozejsc bez burz,
      awantur i wzajemnych oskarzen. Ty jej wybaczyles, i jeszcze szczescia zyczysz.
      Gdzies Ty sie uchowal taki??
      A lekarstwo na zlamane serce? No coz- uniwersalne nie istnieje. Kazdy sam musi
      je sobie dobrac, nie ogladajac sie na innych. Pozdrawiam.
    • mario2 Re: Wiec tylko chodzilo o pieniadze 30.11.01, 18:46
      Nie chce Cie zasmucac, ale pieniadz i dupa od zarania dziejow rzadza swiatem.
      Lepiej zrozumiec to wczesniej, niz przezywac ciagle rozczarowania. Tych
      niestety zycie, ani sterujace swiatem motory nigdy nie szczedza. Po prostu-
      przyjmij to jako aksjomat! bedziesz zyl dluzej, szczesliwiej i weselej!
      • Gość: niunia Re: Wiec tylko chodzilo o pieniadze IP: *.opole.dialup.inetia.pl 30.11.01, 18:48
        a więc rwij niunki i naciągaj jak sie da, a będziesz żył długo i szczęśliwie,
        • j_bond Re: Wiec tylko chodzilo o pieniadze 30.11.01, 18:51
          Masz szmal to dwa wyjścia na raz:
          - sponsoring (dla ciała i ogłady) z jedną;
          - przyjaźń i cos więcej z drugą (tylko nie przyklejaj sobie forsy do czoła, jak
          sie z nią umówisz).

          Stary, sprawdzony sposób

          pozdrawiam
      • potwor DUZY I GRUBY 30.11.01, 18:55
        mario2 napisał(a):

        > Nie chce Cie zasmucac, ale pieniadz i dupa od zarania
        dziejow rzadza swiatem.

        I w dodatku, jak wiadomo, nic w mezczyznie nie
        podnieca kobiety tak jak DUZY I GRUBY portfel
        • Gość: niunia Re: cienka i malutka IP: *.opole.dialup.inetia.pl 30.11.01, 19:09
          karta kredytowa,
          • mario2 Re: cienka i malutka 30.11.01, 19:17
            to proste- gdy baba ma do wyboru- duze serce- dzuego chu.... podpartego grubym
            portwelem- nie zastanawia sie.
            • nienie Re: cienka i malutka-do mario2 30.11.01, 20:06
              Mario2 - mowisz o babach- czy to jakis podgatunek kobiet? W innym przypadki
              serwowanya tu przez Ciebie opinia jest uproszczona i tendencyjna. A moze chodzi
              Ci o baby z nosa? A moze sam nie wiesz, o co Ci chodzi?
              • mario2 Re: cienka i malutka-do mario2 30.11.01, 20:57
                Wiesz, ja tam nie mam problemow z samookresleniem. Z okresleniem podobnych
                Tobie- tez nie. Dlatego sady nie sa tendencyjne- a przemyslane i odpowiadajace
                rzeczywistosci! Moze Twoje zaklamanie , tudziez niechec do przyznawania racji
                innym nie dostrzegaja tego, ale niestety dla Was- tak wyglada prawda.
                P.S. To z nosa to po slasku nazywa sie "kozy" i znakomicie do Ciebie pasuje!
                • nienie Re: cienka i malutka-do mario2 30.11.01, 21:11
                  Wszystko sie zgadza, co mowisz - ja jestem koza, bo Ty mnie widzisz przez
                  pryzmat swojego ciulika! Jak go przesuniesz z nosa na wlasciwe miejsce i z
                  mozgu wsciekla sperme odessiesz, to moze cos zobaczysz!
                  • Gość: niunia Re: do nienie IP: *.opole.dialup.inetia.pl 30.11.01, 21:15
                    nie wpuszczaj sie w glupią dyskusję, facecik jest po prostu nudny, potworowaty
                    i sknerowaty, niech sobie odreaguje swoje niepowodzenia randkowe,
            • szpieg007 Re: cienka i malutka do mario 30.11.01, 21:17
              ... ja tam się zawsze zastanawiam... być może dlatego, że dużych ch. to wszędzie na pęczki, a z
              głodu nie zdycham. Gorzej chyba z sercem. No i mózgiem - ale to już kompletny deficyt. Jak widać
              zresztą.

              mario2 napisał(a):

              > to proste- gdy baba ma do wyboru- duze serce- dzuego chu.... podpartego grubym
              > portwelem- nie zastanawia sie.

              • Gość: leziox Re: cienka i malutka do mario IP: *.addcom.de 30.11.01, 22:27
                Kartofel!Chłopie.Baba z wozu,koń leci na kobyły.Nie rób z siebie puree,chociaż
                w pierwszych dniach po skurwieniu się ukochanej zawsze deko smutno się robi,bo
                nie ma kogo wydymać.Ale jeśli cię panienka kosztowała więcej,niż ewentualne
                codzienne wizyty w agencji towarzyskiej/czyt.w burdelu/,to olej sprawę.
                Nie dzwoń do szarpidruta,nie wysyłaj kartek oraz listów,co najwyżej przekaż
                jakąś drobną przesyłeczkę zakupioną w sklepie firmy "Pruszków",która to
                przesyłka poprawiłaby na zawsze twojej byłej manicure na paluszkach podczas
                rozpakowywania.Czas leczy rany,wypij sobie więc na początek flachę płynu,który
                na codzień dyngolisz.Potem pójdź gdzieś do ludzi,nie siedź w domu sam.
                Rozwiązanie jakieś zawsze się znajdzie,chociaż masz teraz przejebane,to czas
                leczy rany.Za miesiąc będziesz ze śmiechem mówił:!"A ja ją kurwę tak kochałem!"
                Resztę pieniędzy,o ile ci jeszcze takowa pozostała po napalonej na szmal
                panience,wpłać na lokatę terminową.Przyda się po poznaniu nowej.Ale lepiej
                zabierz się teraz za "Byle co",będzie taniej.Siemanko.

    • nienie Re: Wiec tylko chodzilo o pieniadze 01.12.01, 02:52
      Leziox, co za glebia przemyslen!!! I bogactwo slownictwa!!!
    • mario2 do Kobiet niuni, nienie, szpiega 01.12.01, 03:02
      Bardzo zadowolony przeczytalem zgodnym chorem wyseplenione inwektywa pod moim
      adresem. Widac solidarnosc plci jeszcze istnieje. I cale szczescie. Niestety
      nie wszystkie kobiety dostosowuja sie do reklamowanych przez Was cnot. Na nasze-
      meskie szczescie oczywiscie. Nie wiem, co pozwala wam, czy determinuje do
      takiego strzykania jadem? Wiem, ze moze byc celem poniektorych, dowalenie
      facetowi. Celem szczytnym, bo pokazujacym determinacje z jaka bronicie tych
      wszystkich klamstewek, ktore uzywacie na codzien. No macie ale w tym pecha-
      wiekszosc wie, ze to tylko teatr w Waszym wydaniu. Teatr grany juz przez
      pramatke Ewe. Sa tacy, co daja sie nabierac, sa tacy ktorzy to lubia- ich
      prawo. Wiec moze poszukacie sobie takich wlasnie? Na pewno bedziecie z nimi
      bardzo szczesliwe! I oni naturalnie z Wami tez- Tak jak nieborak Kartofel
      szczesliwy jest z typowa przedstawicielka Waszej plci! Uszczesliwcie na te sama
      modle jeszcze paru naiwniakow- skromnie przy tym opuszczajac oczeta i chowajac
      prawdziwa twarz za makiaz klamst przeklaman i idealizowania siebie!
      • nienie Re: do Kobiet niuni, nienie, szpiega - do mario2 01.12.01, 10:30
        mario2 napisał(a):

        > Bardzo zadowolony przeczytalem zgodnym chorem wyseplenione inwektywa pod moim
        > adresem. Widac solidarnosc plci jeszcze istnieje. I cale szczescie. Niestety
        > nie wszystkie kobiety dostosowuja sie do reklamowanych przez Was cnot. Na nasze
        > -
        > meskie szczescie oczywiscie. Nie wiem, co pozwala wam, czy determinuje do
        > takiego strzykania jadem? ...............etc.

        Kto wiatr sieje-burze zbiera, drogi Mario2. Chyba wlasnie o to Ci chodzilo,
        nieprawdaz? Nie wydaje mi sie, zeby ktos tu czegos bronil- za wyjatkiem Ciebie.
        Bronisz swoich pozycji, ale nikt ich nie atakuje przeciez. Mozesz sobie myslec,
        co chcesz o kobietach- to Twoja sprawa. Rozumiem, ze to co pokazujesz tutaj, to
        Twoja prawdziwa twarz?? Moze jednak przyjrzalbys sie najpierw sobie, a potem
        ferowal sady innym? A w koncu- jakie sa kobiety wedlug Ciebie? Bo nie bardzo
        wiem, czytajac Twoje niekonsekwentne wypowiedzi....I jakie to cnoty my
        reklamujemy, do ktorych - cytuje : "niestety, nie wszystkie kobiety sie
        dopasowuja, na nasze meskie szczescie"? Na na szczescie sie nie dopasowuja? Czy
        niestety? Gdzie tu logika? I w ogole, o co Ci chodzi? Bo chyba sam nie wiesz....
        • czort Re: do Kobiet niuni, nienie, szpiega - do mario2 01.12.01, 10:34
          Kobito, u mario maryjka zadzi w dom, i on nie mo nic do gadanio, ino na forumie
          moze trocha podskakiwac.
          • mario2 Re: do Kobiet niuni, nienie, szpiega - do mario2 01.12.01, 11:06
            Droga Niuniu
            jakie sa naprawde kobiety?- sama wiesz doskonale i niepotrzebna Tobie chyba
            moja w tym wzgledzie opinia! Skoro jednak domagasz sie odemnie tego bym sie do
            tematu ustosunkowal to prosze:
            Wedlug mnie kobiety z dnia na dzien traca na swojej kobiecosci. Traca cos, co
            przez wieki bylo ich atrybutem, cos za co byly podziwiane i kochane. Staja sie
            powoli karampukami- babo- chlopami i to w sensie mentalnym . Poza tym cechuje
            je straszna hipokryzja, nieumiejetnosc przyznawania sie do swoich przywar,
            zaklamanie i materializm postepujacy. Nie potrafia byc wierne, nie potrafia
            dawac z siebie wszystkiego wtedy, gdy mowia, ze kochaja. Czy potrafia kochac?-
            Szczerze powiedziawsze watpie- no chyba, ze portwel, bryke, wille. Zapatruja
            sie w brazylijskie seriale, skad czerpia wzory i modele, ktore probuja narzucic
            wszystkim naokolo w swoim zyciu! Powiesz, ze generalizuje?- Owszem, ale zawsze
            wiekszosc rzutuje na occene reszty. Obraz wspolczesnej kobiety- to obraz
            potworka, ktory stworzyl sie na jej wlasne (kobiety) zyczenie. Nieraz kobiety
            tutaj na tym forum, w przyplywie szczerosci przyznawaly takiemu pogladowi
            racje. Niestety-to wyjatki, ktore jeszcze zachowaly w sobie odrobine szacunku
            dla samych siebie. Kobiety niezaklamane! O a tych brak- niestety!
            • czort Re: do Kobiet niuni, nienie, szpiega - do mario2 01.12.01, 11:47
              mario2 napisał(a):

              > Wedlug mnie kobiety z dnia na dzien traca na swojej kobiecosci. Traca cos, co
              > przez wieki bylo ich atrybutem, cos za co byly podziwiane i kochane. Staja sie
              > powoli karampukami- babo- chlopami i to w sensie mentalnym .

              Babochlop - piekne okreslenie - a kto nas do tego zmusil, bysmy takie byly?
              Czasy, komuna, i inne jeszcze wydumnki? Nie prawda! Mezczyzni zrobili sie bardzo
              zniewiesciali i nie oszukujmy sie - kobiety w koncu poczuły własną moc. Tez nie,
              to mężczyźni pozwolili tej mocy dojsc do glosu!!!
              Kiedys nie do pomyslenia bylo, aby mezczyzna pozwolil na to by jego rodzina zyla
              w niedostatku. Nie wiem, czy z dobrej woli to robili, czy środowisko i zwyczaje
              tak nakazywaly, ale bylo tak i juz. Teraz zas odpoczywaja sobie, nie starajac sie
              nawet coskolwiek zrobic w tym kierunku. Dlatego tez musza istniec babo-chlopy.
              One to wlasnie przejely na siebie obowiazek dbania o rodzine, dzieci, dom.
              Niektore z nich wolaly by, zeby zdjac z niech ten ciezar pelnej odpowiedzialnosci
              za wszystko.



              Poza tym cechuje
              > je straszna hipokryzja, nieumiejetnosc przyznawania sie do swoich przywar,
              > zaklamanie i materializm postepujacy. Nie potrafia byc wierne, nie potrafia
              > dawac z siebie wszystkiego wtedy, gdy mowia, ze kochaja. Czy potrafia kochac?-
              > Szczerze powiedziawsze watpie- no chyba, ze portwel, bryke, wille. Zapatruja
              > sie w brazylijskie seriale, skad czerpia wzory i modele, ktore probuja narzucic
              >
              > wszystkim naokolo w swoim zyciu!

              Hipokryzja jest cecha osobnikow slabych, nie potrafiacych dac sobie rady w zyciu.
              Dlatego tez leca na forse, bryke, cala wizualna prezentacje "sukcesu". Takie tez
              sa i beda. Nie powinienes mieszac je z blotem, bo sa naprawde biedne. Duchowo
              biedne, albo chore. A choroby sie nie wypomina a tym bardziej potepia. A ze narzu
              caja swoje wzory? Przeciez nikt nie chce byc sam, pragnienie akceptacji
              srodowiska w jakim przebywasz jest na tyle silne, ze jak cie nie akceptuja to
              robisz wszystko, by bylo inaczej i starasz sie przerobic slabszych na swoj kopyt.
              Pojawiaja sie koterie, towarzystwa wzajemnej adoracji itp. Tego sie tez nie
              zmieni. Trzeba sie z tym pogodzic. To jest slabosc ducha.


              Powiesz, ze generalizuje?- Owszem, ale zawsze
              > wiekszosc rzutuje na occene reszty. Obraz wspolczesnej kobiety- to obraz
              > potworka, ktory stworzyl sie na jej wlasne (kobiety) zyczenie. Nieraz kobiety
              > tutaj na tym forum, w przyplywie szczerosci przyznawaly takiemu pogladowi
              > racje. Niestety-to wyjatki, ktore jeszcze zachowaly w sobie odrobine szacunku
              > dla samych siebie. Kobiety niezaklamane! O a tych brak- niestety!

              Nie jestem zaklamana baba, szanuje siebie, przynajmniej staram sie to robic!
              Ale, kolego, najwazniejsze w zyciu sa dwie rzeczy - tolerancja i kompromis. Takze
              pozaluj te biedne dziewuchy - chore sa przeciez, nie?
              czort
              w porzyplywie chwili to napisalam, moze nie logicznie, ale tak to odbieram
              • nienie Re: Do mario2 i Czorta 01.12.01, 12:53
                Czort- a Mariem w ogole da sie rzadzic?? Przeciez to bunkier przeciwpancerny z
                okienkiem na pancerfausta. Az strach podchodzic :o)).

                Sadze, ze obie wasze wypowiedzi zawieraja duzo prawdy i wcale nie sa sprzeczne.
                Coz - i kobiety i mezczyzni postawieni zostali w XXw. w calkiem nowej dla nich
                sytuacji. Nie chce sie rozwodzic tu nad przyczynami- dosc, ze sytuacja ta
                wywrocila wielowiekowy status quo w relacji mezczyzna-kobieta. Mowisz, ze
                kobiety poczuly swoja sile, Czorcie? Moze- choc mnie sie zdaje, ze wyzwania,
                jakim musza obecnie sprostac sa raczej przeciwne kobiecej, wrazliwej naturze,
                oraz roli, jaka ma do spelnienia. Byc matka, zona, i dodatkowo miec na barkach -
                w najlepszym przypadku - wspolciezar utrzymania rodziny- to jest naprawde
                trudne do uniesienia! Do tego dochodzi jeszcze rywalizacja z mezczyznami na
                polu zawodowym. Wiec zeby temu sprostac- kobieta faktycznie w pracy przedziezga
                sie w babo-chlopa, przynajmniej usiluje, bo inaczej nie sprosta wyscigowi z
                mezczyzna. A potem w domu musi zmienic skorke i stac sie na powrot kobieta.
                Ktora to wytrzymuje???? Przyznam szczerze- ja nie! A jednak musze sie temu
                poddawac, bo inaczej byloby bardzo ciezko przezyc. Czy mam za taka sytuacje
                obwiniac mezczyzn???? Nie wydaje mi sie...zeby to byla ich wina. Ani wina
                kobiet.
                Padly tu slowa takie jak tolerancja i kompromis. Bardzo to piekne, tylko nie do
                zrealizowania, jesli zabraknie wzajemnego zrozumienia.
                • czort Re: Do mario2 i Czorta 01.12.01, 13:10
                  Alez my sie b. dobrze rozumiemy, tylko to uogólnianie!
                  Ja juz osiagnelam jakies tam cele i jest mi z tym dobrze, oby gorzej nie bylo!
                  Zdaje sobie sprawe, ze sytuacja zmusza nas do pewnych zachowan, ktore
                  sprawiaja, ze czasmi zachowujesz sie wbrew swojej woli, swoim checiom.
                  Pocieszam sie tym, ze od jakiegos czasu ma ten komfort, nie musze klamac i nie
                  klamie, przemilczam jedynie to co nie jest przyjemne.
                  Zawsze bedziemy sie lekko dopieprzac do siebie - o plcie mi chodzi - i tak z
                  reszta powinno byc!
                  Pozdrawiam, kobieto.
                  czort
                  Facetow rowniez, z jednym wyjatkiem.
                  • nienie Re: Wiec tylko chodzilo o pieniadze- do wyjatka! 01.12.01, 13:24
                    Uuuuu..... Te- wyjatek, ( a moze wyjatko) slyszales???? Masz przechlapane!



                    czort napisał(a):
                    (.....)
                    > > Pozdrawiam, kobieto.
                    > czort
                    > Facetow rowniez, z jednym wyjatkiem.

                • jasmina_tdi Re: Do mario2 i Czorta 01.12.01, 13:19
                  ...moim zdaniem postawa, poglądy jakie wciska nam od dłuższego czasu mario są bardzo wygodne
                  i to na każdą okazję. Po cholerę się starać i doceniać kogokolwiek, jak i tak z założenia wszystkie
                  jesteśmy wstrętnymi odmóżdżonymi materialistkami??? Żeby dostrzec coś więcej oprócz czubka
                  własnego nosa trzeba by ruszyć dupsko i się postarać! No a komu by się chciało - lepiej leżeć,
                  jęczeć, narzekać i czekać na gwiazdkę z nieba. Być może osoba która głosi takie poglądy ma
                  świadomość, że sama nie ma zbyt wiele do zaoferowania i w ten sposób odwraca od siebie
                  uwagę...Kobieta zajęta obroną własnych pozycji na pewno na mnóstwo przywar przymknie oko! No
                  i pewnie jeszcze nie będzie chciała pieniędzy skoro on taki biedny i nieszczęśliwy hehehehe...

                  ..kurczaczku może pomyśl o choć względnej harmonii w swoich poglądach... bo zaczynam wierzyć
                  Forum a nie Tobie.

                  jasmine
                  • anka1 Re:Jasmina 01.12.01, 13:25
                    jak tak dalej sie dyskusja rozwinie zaczne myslec ze ten watek powstal zeby stara gwardie
                    forumowa sklocic(((((((((( przepraszam Kartofelka moze nie chcial zeby to poszlo w takim
                    kierunku. moze.....
                    • jasmina_tdi Re: anka 01.12.01, 13:32
                      ....nieee tu nikt się nie kłóci!!!! :-)))) muszę go troszkę pokrytykować co by mu sią we łbie nie
                      pomieszało...!!!


                      anka1 napisał(a):

                      > jak tak dalej sie dyskusja rozwinie zaczne myslec ze ten watek powstal
                      > zeby stara gwardie
                      > forumowa sklocic(((((((((( przepraszam Kartofelka moze nie chcial zeby
                      > to poszlo w takim
                      > kierunku. moze.....

                  • nienie Re: Do kurczaczka 01.12.01, 13:32
                    Jasmina - ale kurczaczki potrafia patrzec tylko w dol - i stale grzebia w ziemi
                    i robali szukaja......No, chyba ze im sie jakas jajeczna kokoszka napatoczy pod
                    sam dziob, hihi.

                    jasmina_tdi napisał(a):
                    .......
                    > Żeby dostrzec coś więcej op
                    > rócz czubka
                    > własnego nosa trzeba by ruszyć dupsko i się postarać! > ....
                    > ..kurczaczku może pomyśl o choć względnej harmonii w swoich poglądach... bo zac
                    > zynam wierzyć
                    > Forum a nie Tobie.
                    >
                    > jasmine

                    • jasmina_tdi Re: Do nienie 01.12.01, 13:34
                      ...gratuluję intrepretacji :-))))) o tym właśnie mówiłam! z drugiej strony to on taki zły nie
                      jest..nieeeee...trochę tylko marudzi!

                      nienie napisał(a):

                      > Jasmina - ale kurczaczki potrafia patrzec tylko w dol - i stale grzebia w ziem
                      > i
                      > i robali szukaja......No, chyba ze im sie jakas jajeczna kokoszka napatoczy pod
                      >
                      > sam dziob, hihi.
                      >
                      • nienie Re: Do Jasminy 01.12.01, 13:39
                        To moze by tak kurczaczka do oslej lawki, na jakis czas??? Stamtad lepiej
                        widac, hihi...
                        • jasmina_tdi Re: Do nienie 01.12.01, 13:41
                          wiesz - może ja od razui w ZOO zamieszkam hihihi.... no co ja poradzę! to jakoś tak...samo się robi:-)

                          nienie napisał(a):

                          > To moze by tak kurczaczka do oslej lawki, na jakis czas??? Stamtad lepiej
                          > widac, hihi...

                      • mario2 Re: Do kobiet i im podobnych 01.12.01, 13:42
                        • jasmina_tdi Brawa dla prawdziwych facetów.... 01.12.01, 13:43
                          .... może jeszcze przyjdą hehehehehehe


                        • mario2 Re: Do kobiet i im podobnych 01.12.01, 13:56
                          poprzedni post nie znaczy, ze nie mam w tym wzgledzie nic do powiedzenia. Wrecz
                          przeciwnie moje panie. Troszke smac mi sie chce- troszke zal ...serce sciska.
                          Uwzielyscie sie na stworzenie jakiegos tam mojego portretu psychologicznego.
                          Swietnie domorosle Panie Psycholog. Nie wiem tylk czy wiecie, zeby taki portret
                          stworzyc potrzebnych jes´t przeprowadzenie z dlikwentem kilkunastu rozmow,
                          testow itp. Ktora sie na to wysilila? No ale oceniac potrafi kazdy- prawda? To
                          nasza wada narodowa- niezalezna od plci! :o))) Dlatego musze Wam powiedziec, ze
                          stwozone przez Was moje portrety sa w przynajmniej kilku procentach bardzo
                          bledne. Oceniacie wszystkich przez pryzmat stereotypow zakorzenionych w Waszej
                          swiadomosci. Ja niestety nie mieszcze sie w tych stereotypach. Ci ktorzy mnie
                          znaja wiedza o tym- nieprawdaz?Moze moja postawa na Forum moze sie komus wydac
                          dziwna- a moze wlasnie o to chodzi? No i skad ta pewnosc czego ja oczekuje,
                          jakie sa moje dzialania, jaki model zycia preferuje? Zeby kogo poznac trzeba
                          zjesc z nim beczke soli. A kuszenie sie na ocene czlowieka przez pryzmyt tego
                          co pisze- wybaczcie- wydaje mi sie troszeczke smieszne. No pooceniajcie Czorta
                          po jej wpisach z watkow, gdzie sie z mina spotyka! Pooceniajcie Samante po
                          jej "flirtach" no i co Wam wyjdzieß moc nieprawdy, polprawd i przeklaman! No
                          tak, ale to sa wlasnie te cechy kobiet o ktorych wczesniej pisalem. Czy sa one
                          zawinione przez mezczyzn? Nie sadze. Kobieta stala sie taka jaka jest niejako
                          na swoje zyczenie. Sama chciala dorownac mezczyznie i odbilo sie to na jej
                          obecnej pozycji spolecznej. Same kobiety chcialy wyzwolenia i najczesciej
                          traktuja to wyzwolenie jako mozliwosc dania upustu swoim rzadza. A ze przy tym
                          patrza na podpierajacy wszystko portwel. ?? Tu wylazi jeszcze prawdziwa dusza
                          kobiety!
                          • nienie Re: Do kobiet i im podobnych - do Mario 01.12.01, 14:01
                            Alez przeciez wszystkie Panie przyznaja, ze jestes wyjatkowym Kurczaczkiem!!!
                            Co sie tak naindyczasz???
                          • jasmina_tdi Re: do mario oraz mężczyzn 01.12.01, 14:08
                            Drogi mario zjeść beczkę soli w Twoim towarzystwie??? Wątpliwa przyjemność! nerwy by mi wysiadły
                            po jednej solniczce, a żółć płynąca z Twoich ust zalałaby horyzont! Czy to nasza wina że ne masz
                            głowy do interesów i przez to całymi dniami chodzisz sfrustrowany??? I nikt Ci tu nie robi żadnych
                            portretów - nie wszystkie merce mają na tyle komfortowe zawieszenie, żeby ołówek można było
                            utrzymać w dłoni ( o ile właśie nie trzymamy w niej nie swojej oczywiście Visa )
                            idź mario, idŻ się napij - jesteś wtedy zabawniejszy

                            mario2 napisał(a):

                            > poprzedni post nie znaczy, ze nie mam w tym wzgledzie nic do powiedzenia. Wrecz
                            >
                            > przeciwnie moje panie. Troszke smac mi sie chce- troszke zal ...serce sciska.
                            > Uwzielyscie sie na stworzenie jakiegos tam mojego portretu psychologicznego.
                            > Swietnie domorosle Panie Psycholog. Nie wiem tylk czy wiecie, zeby taki portret
                            >
                            > stworzyc potrzebnych jes't przeprowadzenie z dlikwentem kilkunastu rozmow,
                            > testow itp. Ktora sie na to wysilila? No ale oceniac potrafi kazdy- prawda? To
                            > nasza wada narodowa- niezalezna od plci! :o))) Dlatego musze Wam powiedziec, ze
                            >
                            > stwozone przez Was moje portrety sa w przynajmniej kilku procentach bardzo
                            > bledne. Oceniacie wszystkich przez pryzmat stereotypow zakorzenionych w Waszej
                            > swiadomosci. Ja niestety nie mieszcze sie w tych stereotypach. Ci ktorzy mnie
                            > znaja wiedza o tym- nieprawdaz?Moze moja postawa na Forum moze sie komus wydac
                            > dziwna- a moze wlasnie o to chodzi? No i skad ta pewnosc czego ja oczekuje,
                            > jakie sa moje dzialania, jaki model zycia preferuje? Zeby kogo poznac trzeba
                            > zjesc z nim beczke soli. A kuszenie sie na ocene czlowieka przez pryzmyt tego
                            > co pisze- wybaczcie- wydaje mi sie troszeczke smieszne. No pooceniajcie Czorta
                            > po jej wpisach z watkow, gdzie sie z mina spotyka! Pooceniajcie Samante po
                            > jej "flirtach" no i co Wam wyjdzieß moc nieprawdy, polprawd i przeklaman! No
                            > tak, ale to sa wlasnie te cechy kobiet o ktorych wczesniej pisalem. Czy sa one
                            > zawinione przez mezczyzn? Nie sadze. Kobieta stala sie taka jaka jest niejako
                            > na swoje zyczenie. Sama chciala dorownac mezczyznie i odbilo sie to na jej
                            > obecnej pozycji spolecznej. Same kobiety chcialy wyzwolenia i najczesciej
                            > traktuja to wyzwolenie jako mozliwosc dania upustu swoim rzadza. A ze przy tym
                            > patrza na podpierajacy wszystko portwel. ?? Tu wylazi jeszcze prawdziwa dusza
                            > kobiety!

                            • mario2 Re: do mario oraz mężczyzn 01.12.01, 14:27
                              tak pojde sie napic- to jedyna mozliwosc by rozmawiac z Toba jak rowny z rownym!
                              Tylko po takiej ilosci wody, ktora bede musial wypic, by Ci dorownac- bede
                              trzezwy dopiero za 3 dni.
                              • jasmina_tdi Re: do mario oraz mężczyzn 01.12.01, 14:35
                                Lepiej za trzy dni niż wcale..pij pij...łatwiej będzie się ją lało!

                                mario2 napisał(a):

                                > tak pojde sie napic- to jedyna mozliwosc by rozmawiac z Toba jak rowny z rownym
                                > !
                                > Tylko po takiej ilosci wody, ktora bede musial wypic, by Ci dorownac- bede
                                > trzezwy dopiero za 3 dni.

                                • mario2 Re: do Jasminy 01.12.01, 14:37
                                  masz problemy z oddawaniem moczu?
                                  • jasmina_tdi Re: do mario 01.12.01, 14:40
                                    Czy ciągle musisz patrzeć na kobiety przez pryzmat swoich doświadczeń?????

                                    mario2 napisał(a):

                                    > masz problemy z oddawaniem moczu?

                                    • mario2 Re: do mario 01.12.01, 14:50
                                      chce przez ten pryzmat tak patrzec- chroni mnie to przed nastepnymi przykrymi
                                      doswiadczeniami :o)))
                                      • jasmina_tdi Re: do mario 01.12.01, 14:55
                                        jakaś kobieta Cię obsikała?????

                                        mario2 napisał(a):

                                        > chce przez ten pryzmat tak patrzec- chroni mnie to przed nastepnymi przykrymi
                                        > doswiadczeniami :o)))

                                        • mario2 Re: do mario 01.12.01, 16:07
                                          Tak jadem saczacym sie z rozdwojonego jezyka!
                          • pomeranka Re: Do kobiet i im podobnych 01.12.01, 14:26
                            Hmmm... pozwól Mario, że sie wtrącę.
                            Zarzucasz kobietom, czy ludziom w ogóle, że są ofiarami zakorzenionych
                            stereotypów i przez ich pryzmat tylko patrzą na innych. Teza generalna, nie
                            chce rozwijać wątku, czy go uszczegóławiać, bo nie o to mi teraz chodzi.
                            Wrzuciłeś kamyczek do mojego ogródka, mam nadzieję, że nie tylko mojego,
                            stwierdzając, że kobiety patrzą na życie i mężczyzn przez pryzmat portfela.
                            Mogłabym być uszczypliwa i powiedzieć, że mężczyźni patrzą na kobiety przez
                            pryzmat zupełnie czego innego, choć część (mężczyzn) mocno się przed tym
                            broni. Ale zostawmy to.
                            Nie twierdzę, że nie ma kobiet pazernych, pijawek, wyrachowanych suk. Ale
                            wyobraź sobie, (przynajmniej spróbuj) że parę kretynek, które NIE POTRAFIĄ
                            żerować na nie swoim. Pisze "kretynek" z pełną swiadomością. Takich co to
                            posiadają coś takiego jak godność, ambicja, sumienie.
                            Błędęm było by sadzić, że ona nie patrzą na portfel. O nie! Ależ patrzą. Tyle
                            że na swój. I bez znaczenia jest, czy portfel faceta jest opasły, czy
                            wychudzony jak mysz kościelnego. Zresztą, w tym drugim wypadku, pazerna suka
                            szybko by naprawiła swój błąd i poganała w innym kierunku.
                            Jest parę skończonych idiotek, które są z człowiekiem dla niego samego, a nie
                            dla dobrobytu i paru paciorków.
                            I proszę, nie mów mi tu, do cholery, o kobiecej duszy, znawco jedyny. Bo
                            jakkolwiek, zdajesz się być niegłupim człowiekiem (chyba że posty, które
                            piszesz, Ciebie nie odzwierciedlają, według Twej teorii), to w kwestii kobiecej
                            duszy nie ma mądrego i nigdy nie będzie.

                            • mario2 Re: Do kobiet i im podobnych 01.12.01, 14:36
                              pomeranka napisała:

                              > I proszę, nie mów mi tu, do cholery, o kobiecej duszy, znawco jedyny. Bo
                              > jakkolwiek, zdajesz się być niegłupim człowiekiem (chyba że posty, które
                              > piszesz, Ciebie nie odzwierciedlają, według Twej teorii), to w kwestii kobiecej
                              > duszy nie ma mądrego i nigdy nie będzie.

                              Coz tutaj przydala by sie dyskusja- czy kobiety posiadaja dusze? Ponoc odkad
                              pozchodzilismy z drzew a kobiety stracily ogony taki dziwny twor istnieje. !!!

                              A tak serio. Owszem- gdzies tam w skansenach i na peryferiach ponoc mozna jeszcze
                              znalez opisywane przez Ciebie kobiety. Sa- ale jak wiesz to gatunek na wymarciu!!
                              Okazuje sie, ze wieksza frajda nawet dla tych wrazliwych jest konsumpcja a nie
                              dawanie- dawanie ciepla, milosci opieki - bycia towarzyszem i przyjacielem.
                              Spojrzyj dookola. Czy to co widzisz uwazasz za normalne? Nie przecze ze i meskie
                              zachowania i szowinizmy sa czyms wypaczonym- no ale to na co pozwalaja
                              sobie "kobiety " w obecnych czasach wola o pomste do nieba. Dochodze do wniosku,
                              ze z ich emancypacji najwieksza maja korzys w zamianie organu plciowego na usta-
                              a serca na karte kredytowa!
                              >

                              • pomeranka Re: Do kobiet i im podobnych 01.12.01, 15:02

                                > A tak serio. Owszem- gdzies tam w skansenach i na peryferiach ponoc mozna jeszc
                                > ze
                                > znalez opisywane przez Ciebie kobiety. Sa- ale jak wiesz to gatunek na wymarciu
                                > !!
                                > Okazuje sie, ze wieksza frajda nawet dla tych wrazliwych jest konsumpcja a nie
                                > dawanie- dawanie ciepla, milosci opieki - bycia towarzyszem i przyjacielem.
                                > Spojrzyj dookola. Czy to co widzisz uwazasz za normalne? Nie przecze ze i meski
                                > e
                                > zachowania i szowinizmy sa czyms wypaczonym- no ale to na co pozwalaja
                                > sobie "kobiety " w obecnych czasach wola o pomste do nieba. Dochodze do wniosku
                                > ,
                                > ze z ich emancypacji najwieksza maja korzys w zamianie organu plciowego na usta
                                > -
                                > a serca na karte kredytowa!
                                > >
                                >

                                A wiesz, że zazdroszczę takim osobnikom? Śpią spokojnie, nie gryzą się niczym,
                                biorą ile sie da i w nogi. Nie ma nic piękniejszego! Cóż za komfort.
                                Niestety, Bozia mnie inną stworzyła i jak się głębiej zastanowić, to w sumie nie
                                wiem, czy jej za to dziękować.
                                Widzę, co się dzieje wokół. Fakt faktem, że żyję na swoistym zadupiu i może mam
                                inne poletko do obserwacji. Choć moim zdaniem, ludzie wszędzie są tacy sami.
                                Każdy lubi jak go brać na rączki. Zaopiekować się, podetknąć pod nosek.
                                Odseparować od trosk i kłopotów. Sztuka polega na odpowiedniej równowadze
                                pomiędzy noszeniem a byciu noszonym. Kobieta mysli: zaniedbuje mnie? Nie dba o
                                moje emocjonalne potrzeby? To niech chociaż płaci! Wycisnę ile sie da! To też
                                jest jakaś pobudka. Głupia, niedojrzała, ale pobudka.
                                Nie zawsze jest tak, że pazerność to cecha charakteru.
                                Zaraz będzie, że bronię kobiety. Staram sie tylko znaleźć jakieś racjonalne
                                wytłumaczenie przynajmniej części przypadków.


              • pomeranka Do Czorta 01.12.01, 13:41
                Nie pozostaje mi nic innego, jak podpisać się pod tym, co napisał Czort.

                Czorciku, uścikałabym Cię za te słowa.:)
                • nienie Re: Do Jasminy 01.12.01, 13:46
                  O, a gdzie w Zoo trzymaja kurczaczki??? Ktora klatka?
                  • jasmina_tdi Re: Do Jasminy 01.12.01, 13:49
                    .... to nie jest kurczak tylko Kurczaczek... i nie mów o tym nikomu bo się wścieknie i pewnie zaraz
                    brzydko mnie nazwie...albo za karę każe mi ogląda- brazylijskie seriale co by na jego wyszlo

                    nienie napisał(a):

                    > O, a gdzie w Zoo trzymaja kurczaczki??? Ktora klatka?

                    • nienie Re: Do Jasminy 01.12.01, 13:53
                      Powiadasz, ze by Kurczaczkowe na wierzch wyszlo????


                      jasmina_tdi napisał(a):

                      > .... to nie jest kurczak tylko Kurczaczek... i nie mów o tym nikomu bo się wści
                      > eknie i pewnie zaraz
                      > brzydko mnie nazwie...albo za karę każe mi ogląda- brazylijskie seriale co by n
                      > a jego wyszlo
                      >

                      • jasmina_tdi Re: Do Jasminy 01.12.01, 14:10
                        .... mogłoby być zabawnie :-)))) uwielbiam stałe łącze hihi...ah ten internet

                        nienie napisał(a):

                        > Powiadasz, ze by Kurczaczkowe na wierzch wyszlo????
                        >
                        >
                        • mario2 Re: Do Karampukow 01.12.01, 14:24
                          No widze ze do wszystkich moich tyrad moge jeszcze dolozyc infantylnosc, ktora
                          nie jest zabawna. A swoja droga to ciekawe, ze Wa tak inteligentne,
                          wartosciowe, stuprocentowe, powabne, wspaniale, sexowne kobiety nie macie nic
                          lepszego do czynienia jak siedziec na jakims tam Forum i toczyc sline na kazdy
                          temat jaki sie Wam podsunie. naprawde nie ma w Waszym otoczeniu nikogo kto
                          bylby gogny dotrzymac Wam towarzystwa? Albo wszyscy maja takie cienkie
                          portwele.? Bo rozuniem, ze Jaminka ma wielkie zdolnosci, w przeciwienistwie do
                          mnie do "meskich intaresow" :o))) No albo sprawa przedstawia sie zgola inaczej-
                          z braku kogokolwiek i z braku mozliwosci, tutaj, anonimowo pragniecie
                          wprowadzac w czyn te tak skrzetnie skrywana przez Was dusze kobiety prawdziwej?
                          Ta druga mozliwosc w Waszym przypadku wydaje mi sie wielce prawdopodobna! ;o)))
                          • jasmina_tdi Re: Do Karampukow 01.12.01, 14:32
                            Mój drogi mario,
                            to nie ja mam słabość do interesów tylko interesy do mnie! To nie moja wina, że same wpadają m ręce
                            - rozumiem, że jesteś zazdrosny. Stąd podwójna dawka frustracji zakrapiana dodatkową zawiścią.
                            Odpisuję na Twoje posty z czystej kultury. I skóra mi cierpnie na myśl, że kiedykolwiek mogłabym
                            stanąć z Tobą oko w oko! Zresztą to chyba niemożliwe - jako znawca kobiet wykluczasz istnienie
                            czegoś, co nie jest infantylne i brzydkie, a o taki Towar tutaj trudno.
                            A ciekawe mario dlaczego TY siedzisz na forum?? tyle mądrych rzeczy masz do powiedzenia, a nikt nie
                            chce cię słuchać??? hehehehehehe...ciekawe... naprawdę ciekawe! Na basen byś poszedł, a nie gnił
                            przed ekranem! Może by Ci się wyprostowało, no a przynajmniej jeśli nie światopogląd to kręgosłup!

                            mario2 napisał(a):

                            > No widze ze do wszystkich moich tyrad moge jeszcze dolozyc infantylnosc, ktora
                            > nie jest zabawna. A swoja droga to ciekawe, ze Wa tak inteligentne,
                            > wartosciowe, stuprocentowe, powabne, wspaniale, sexowne kobiety nie macie nic
                            > lepszego do czynienia jak siedziec na jakims tam Forum i toczyc sline na kazdy
                            > temat jaki sie Wam podsunie. naprawde nie ma w Waszym otoczeniu nikogo kto
                            > bylby gogny dotrzymac Wam towarzystwa? Albo wszyscy maja takie cienkie
                            > portwele.? Bo rozuniem, ze Jaminka ma wielkie zdolnosci, w przeciwienistwie do
                            > mnie do "meskich intaresow" :o))) No albo sprawa przedstawia sie zgola inaczej-
                            >
                            > z braku kogokolwiek i z braku mozliwosci, tutaj, anonimowo pragniecie
                            > wprowadzac w czyn te tak skrzetnie skrywana przez Was dusze kobiety prawdziwej?
                            > Ta druga mozliwosc w Waszym przypadku wydaje mi sie wielce prawdopodobna! ;o)))

                            • anka1 Re: o matko kochana! 01.12.01, 14:45
                              Ludzie przestancie sie klocic! cala ta dyskusja i tak do niczego nie doprowadzi. zastanawiacie
                              sie nad takim samym samym problemem jak <myc rece czy nogi? >.
                              pamietacie taka piosenke Rodowicz <kiedy w ludzkim slowie slyszysz przykry warkot nie wiesz
                              ze ten czlowiek ma pod marynarka serce tak samotne smutne i spragnione ja samotna wyspa
                              jak bezludna wyspa pana Robinsona>?
                              cos mi sie zdaje ze wiekszosc ktora tu siedzi ma takie serca....
                            • mario2 Re: Do kobiet i Jasminy 01.12.01, 14:47
                              jasmina_tdi napisał(a):

                              > Mój drogi mario,
                              > to nie ja mam słabość do interesów tylko interesy do mnie! To nie moja wina, że
                              > same wpadają m ręce

                              *** no coz- nie jest to moja orientacja, zebym bral w rece i gdziekolwiek indziej
                              meskie interesy

                              > - rozumiem, że jesteś zazdrosny. Stąd podwójna dawka frustracji zakrapiana doda
                              > tkową zawiścią.

                              *** moja frustracja tylko moze sie poglebiac czytajac podobne potworki
                              stylistyczne


                              > Odpisuję na Twoje posty z czystej kultury.

                              *** dziwna ta Twoja kultura, skoro imie lub nicka piszesz z malej litery!!! No
                              ale moze juz taka moda zapanowala wsrod kobiet wyzwolonych?

                              I skóra mi cierpnie na myśl, że kiedykolwiek mogłabym stanąć z Tobą oko w oko!
                              Zresztą to chyba niemożliwe - jako znawca kobiet wykluczasz istnienie
                              > czegoś, co nie jest infantylne i brzydkie, a o taki Towar tutaj trudno.

                              *** wykluczam istnienie czegos madrego i ladnego w jednej osobie. A zeby jeszcze
                              do tego bylo kulturalne i potrafilo byc partnerka.... nie!!! nie istnieje!

                              > A ciekawe mario dlaczego TY siedzisz na forum?? tyle mądrych rzeczy masz do pow
                              > iedzenia, a nikt nie chce cię słuchać??? hehehehehehe...ciekawe... naprawdę
                              ciekawe!

                              *** ja nie siedze- tylko od czasu do czasu wpadam. Teksty tu czytane wybitnie
                              poprawiaja mi humor, bo stwierdzam niezbicie, ze jednak moj pies moze sie starac
                              o imie Intelektualisty

                              na basen byś po szedł, a nie gnił przed ekranem! Może by Ci się wyprostowało, no
                              a przynajmniej jeśli nie światop ogląd to kręgosłup!

                              *** moj swiatopoglad jest prosty i niezachwiany od lat, czego nie moge powiedziec
                              obserwujac wolty wyprawiane przez niektorych bywalcoe Forum
                              >
                              • jasmina_tdi Re: mario 01.12.01, 14:58
                                Mario, ale przecież Ty nie masz psa!!!

                                mario2 napisał(a):

                                > jasmina_tdi napisał(a):
                                >
                                > > Mój drogi mario,
                                > > to nie ja mam słabość do interesów tylko interesy do mnie! To nie moja win
                                > a, że
                                > > same wpadają m ręce
                                >
                                > *** no coz- nie jest to moja orientacja, zebym bral w rece i gdziekolwiek indzi
                                > ej
                                > meskie interesy
                                >
                                > > - rozumiem, że jesteś zazdrosny. Stąd podwójna dawka frustracji zakrapiana
                                > doda
                                > > tkową zawiścią.
                                >
                                > *** moja frustracja tylko moze sie poglebiac czytajac podobne potworki
                                > stylistyczne
                                >
                                >
                                > > Odpisuję na Twoje posty z czystej kultury.
                                >
                                > *** dziwna ta Twoja kultura, skoro imie lub nicka piszesz z malej litery!!! No
                                > ale moze juz taka moda zapanowala wsrod kobiet wyzwolonych?
                                >
                                > I skóra mi cierpnie na myśl, że kiedykolwiek mogłabym stanąć z Tobą oko w oko
                                > !
                                > Zresztą to chyba niemożliwe - jako znawca kobiet wykluczasz istnienie
                                > > czegoś, co nie jest infantylne i brzydkie, a o taki Towar tutaj trudno.
                                >
                                > *** wykluczam istnienie czegos madrego i ladnego w jednej osobie. A zeby jeszcz
                                > e
                                > do tego bylo kulturalne i potrafilo byc partnerka.... nie!!! nie istnieje!
                                >
                                > > A ciekawe mario dlaczego TY siedzisz na forum?? tyle mądrych rzeczy masz d
                                > o pow
                                > > iedzenia, a nikt nie chce cię słuchać??? hehehehehehe...ciekawe... naprawd
                                > ę
                                > ciekawe!
                                >
                                > *** ja nie siedze- tylko od czasu do czasu wpadam. Teksty tu czytane wybitnie
                                > poprawiaja mi humor, bo stwierdzam niezbicie, ze jednak moj pies moze sie stara
                                > c
                                > o imie Intelektualisty
                                >
                                > na basen byś po szedł, a nie gnił przed ekranem! Może by Ci się wyprostowało,
                                > no
                                > a przynajmniej jeśli nie światop ogląd to kręgosłup!
                                >
                                > *** moj swiatopoglad jest prosty i niezachwiany od lat, czego nie moge powiedzi
                                > ec
                                > obserwujac wolty wyprawiane przez niektorych bywalcoe Forum
                                > >

                                • nienie Mario??? 01.12.01, 16:48
                                  Mario? Ty to chyba musisz byc biedny i zazdrosc Cie zzera z powodu
                                  tych "grubych portfeli" co to za nimi, wedlug Ciebie, wszystkie panie
                                  gonia...Jak masz puste kieszenie- to przetrzasnij siebie - a nuz wyciagniesz
                                  mimo wszystko jakis skarb, za ktorym jakas sie jednak obejrzy. Nie wierze,
                                  zebys takim kompletnym "niczym" byl.
                                  • Gość: samanta1 DOSYC TEGO! IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 01.12.01, 17:32
                                    przestancie sie zrec! I to kto? mario z jasmina? pogielo Was??? co niektorym
                                    osobnikom dajecie w tej chwili duuuzo satysfakcji. jasmina,"znasz" mario nie od
                                    dzisiaj ,jego poglady ,zaczepliwosc...Co tak Cie nagle dziobnelo,ze zrobilas
                                    sie taka zaciekla? Pozwolilas sie sprowokowac? mario!Przeciez lubisz jasmine i
                                    wcale tak naprawde o niej nie myslisz jak napisales! Podajcie sobie raczki na
                                    zgode bo....jakos tak dziwnie gdy tacy starzy forumowicze sie chlastaja! Gdzie
                                    tu problem? Jak Mario tak to widzi (kobiety) to ja moge byc glupia,brzydka i
                                    zachlanna.Tacy tez musza istniec dla zrownowazenia pieknych ,madrych i hojnych
                                    mezczyzn.ten temat przerabialismy juz tyle razy wiec powinniscie byc
                                    uodpornieni!
    • czort PAX, PAX, PAX 01.12.01, 17:26
      Drodzy moi, trzeba uciac to swoje wzajemne dogryzanie. Nie oszukujmy sie, kazdy
      z nas w zyciu potrzebuje bezpieczeństwa. Jezeli pozbawi sie go, jezeli ktos
      pozbawi bezpieczeństwa,(nie stabilizacji, nie pieniedzy, nie marzeń) czlowiek
      czuje sie niepewnie i reaguje na wszystko jakims tam podswiadomym lekcewazeniem
      i pogarda dla płci, ktora to uczynila. Sa podle kobiety i sa podli mezczyzni -
      tego nie zmienimy.
      Tak mario (wytlumaczenie teraz bedzie dlaczego z malej litery - bo tu szybko
      sie pisze i nie sadze, zeby za tak drobne kwestie mialy wielki wplyw na odbior
      slow i wybacz, dla mnie jest tak po prostu wygodnie) cos tam pisales o mnie
      powyzej, ze spojrzcie na czorta itp. miales racje - z powodu braku
      bezpieczenstwa jestem taka, jaka jestem. Ale to tez znowu uogolnienie - znam
      osobe, ktora udziela sie na forum, bezpieczna, dowartosciowana, ceniaca siebie,
      majaca pozycje, kochana, kochajaca i dalej sie z nami przekomarza, dalej nas
      rozbawia, dalej nas ceni, dalej nas lubi wrecz.
      Ja tez cie lubie, pomimo tego, ze probujesz wszystko sciagnac do grubosci
      portfela - PORTFELA - to bylo brzydkie z mojej strony - kontreakcja na imiona
      wlasne , ale nie moge sie powstrzymac!!! Tarczyca!
      kazdy z nas ma ludzkie uczucia, nawet jezeli nie czesto to okazuje.
      Jezeli urazilam kogokolwiek, to przepraszam. Niezamierzone to bylo.

      A teraz pogodzmy sie, jest sobota po poludniu, za niedlugo ide na kolejna
      imprezke i obiecuje, ze wypije zdrowie WAS WSZYSTKICH.

      Z zyczliwoscia, pomimo uszczypliwosci
      czort
      • Gość: leziox Re: a mnie nien było IP: *.addcom.de 01.12.01, 17:55
        Z góry przepraszam za nie wzięcie udziału w dyskusji na tak interesujący temat
        i to w dodatku w tak prominentnym towarzystwie.Przegapiłem,cholera,ale
        zapatrzony byłem akurat w dziesiątki pełnych flaszek z piwem żywieckim
        stojacych na moim stole.
        Te rzeczy,o których mówicie należą do tematu opiewającego odwieczną wywalizację
        płci.Dzisiaj kobieta ma więcej do powiedzenia,a kiedyś dostałaby w mordę
        maczugą i spokój byłby na dni parę w jaskini.Skoro kobieta ma więcej do
        powiedzenia,to gada,bo takie jej prawo i do tego ją zmuszają hormony.
        Bez rywalizacji byłoby za nudno,a i tak jakoś te dwie płci się w końcu dogadują
        i robią sobie śliczne dzieciątka,będące przyszłością naszej zmurszałej planetki.
        Kobiety biegają za forsiastymi facetami,faceci szukają ładnych lasek do
        łóżka,na zasadzie wzajemnej wymiany usług wszystko jakoś się wyrównuje.
        Całe to towarzystwo oficjalnie się kłóci,ale chyba po to,aby móc potem się miło
        godzić.Ujmując w całość mój bełkot:faceci bywają kutasami,kobiety bywają
        chujami,ale do czasu,kiedy nie wymyślą rozmnażania się przez pączkowanie
        np.,jesteśmy na siebie skazani.Fakt,że baba mi w domu niepotrzebna nie zmienia
        niczego w tym,że za babą zdarza mi się czasem biegać.No.
        • Gość: samanta1 Re: a mnie nien było IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 01.12.01, 17:58
          a doganiasz je czasem?;)
          • Gość: leziox Re: a mnie nie było IP: *.addcom.de 01.12.01, 18:01
            Coraz trudniej,one maja teraz chyba lepsza kondycję,niż to było w 45-ym.
            • Gość: samanta1 Re: a mnie nie było IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 01.12.01, 18:03
              a jesli sie juz uda to..od razu maczuga w morde czy pozwalasz jej najpierw
              sobie pogadac?:)
      • nienie Re: PAX, PAX, PAX 01.12.01, 18:01
        A nie mowilam, ze Mario ma jakis skarb ukryty??? Mario - rece do gory i
        rozstawic nogi. Rewizja osobista :o)).
        • Gość: samanta1 Re: PAX, PAX, PAX IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 01.12.01, 18:04
          kobieto!Chociaz pozory zachowaj a nie tak....o tych nogach,fe!:(
          • czort Re: PAX, PAX, PAX 01.12.01, 18:09
            Ja mam nogi tez, prawa i lewa, za to rece mam obie lewe.
            Dwunozny czort
            • nienie Re: PAX, PAX, PAX -do Samanty 01.12.01, 18:15
              Samanto- spokojnie, to tylko wirtualne pogawedki i zarty.Histeria tu nie jest
              wskazana :o))
              • Gość: samanta1 Re: PAX, PAX, PAX -do Samanty IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 01.12.01, 18:33
                zmien sobie po raz setny nick i wtedy na pewno wszyscy Cie polubia!:)))
                • satyr1 Re: PAX, PAX, PAX -do Samanty 01.12.01, 18:49
                  A ja nie chcę, żeby mnie wszyscy lubili - jakie to byłoby monotonne ...
                  Jak na razie zmnieniłem pierwszy raz - ale jak tak radzisz ..

                  pzdr
                  • Gość: samanta1 Re: PAX, PAX, PAX -do Samanty IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 01.12.01, 19:00
                    to nie bylo kotku do Ciebie i dobrze o tym wiesz.....Ja tez pozdrawiam
          • satyr1 Re: :))))) 01.12.01, 18:25
            Gość portalu: samanta1 napisał(a):

            > kobieto!Chociaz pozory zachowaj a nie tak....o tych nogach,fe!:(

            Przynajmniej szczera kobitka :))))))
            • nienie Re: :))))) 01.12.01, 19:27
              Szczera i rozezlona, choc nie wiem, na kogo ;o))
              • Gość: samanta1 Re: :))))) IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 01.12.01, 19:29
                rozezlanie sie nie jest wskazane!;)
                • satyr1 Re: :))))) 01.12.01, 19:31
                  A wy Panie znowu o tym rozkładaniu czy tez rozezlaniu ?:)
                  To pożywka dla kazdego satyra
                  • nienie Re: :))))) 01.12.01, 19:39
                    Jasne, jak krew dla pijawki! Masz zamiar zerowac na Paniach??? Wybij to sobie
                    kopytkiem z makowki :o))
                    • satyr1 Re: :))))) 01.12.01, 19:44
                      nienie napisał(a):

                      > Jasne, jak krew dla pijawki! Masz zamiar zerowac na Paniach??? Wybij to sobie
                      > kopytkiem z makowki :o))

                      To przestałbym byc satyrem :(
                      A owszem, owszem, żerowanie na Paniach - jak sie nie bronią, jak same
                      zapraszają :)

                      • nienie Re: :))))) 01.12.01, 19:54
                        Satyra dla Satyra, ale nie na Satyra:
                        Po cholere toto zyje?
                        Trudno powiedziec, czy ma szyje,
                        a bez szyi komu sie przyda?
                        Pachnie toto jak dno beczki,
                        jakies nozki, jakies kropeczki-
                        ohyda.
                        • satyr1 Re: :))))) 01.12.01, 19:58
                          Wszak ohyda bywa miła,
                          W łóżku to też wielka siła,
                          I na sianie zawsze stanie
                          W pełnej gotowosci na dy..nie
                          • nienie Re: :))))) 01.12.01, 20:14
                            Nie wywoluj wilka z lasu,
                            gdy wilk wlasnie nie ma czasu.
                            • satyr1 Re: :))))) 01.12.01, 20:17
                              Dionizosa u mnie trunki,
                              Pomoga one na wszystkie
                              cielesne frasunki
                              • nienie Re: :))))) 01.12.01, 20:27
                                W ascezie
                                mozna sobie nie uzyc ile wlezie.
                                • satyr1 Re: :))))) 01.12.01, 20:31
                                  nienie napisał(a):

                                  > W ascezie
                                  > mozna sobie nie uzyc ile wlezie.

                                  Wlezie, nie wlezie,
                                  Gorzej dla was
                                  Jak szybko wylezie
                                  I do innej polezie

                                  • nienie Re: :))))) 01.12.01, 20:40
                                    Uuuuuuuu....

                                    Nie jeden orzel
                                    z gesia cudzolozyl!
                                    • satyr1 Re: :))))) 01.12.01, 20:48
                                      nienie napisał(a):

                                      > Uuuuuuuu....
                                      >
                                      > Nie jeden orzel
                                      > z gesia cudzolozyl!

                                      Niejedna owca z wilkiem żyła,
                                      Oj, długo to ona potem nie pożyła

                                      Niejedna koza szła sama do woza
                                      A potem krzyczała, nienie chce powroza

                                      • nienie Re: :))))) 01.12.01, 20:54
                                        Przyjdzie koza do woza
                                        tylko za zgoda powroza
                                        • satyr1 Re: :))))) 01.12.01, 21:02
                                          nienie napisał(a):

                                          > Przyjdzie koza do woza
                                          > tylko za zgoda powroza

                                          Ja jak ten wóz,
                                          Co sam chodzi do kóz

                                          • nienie Re: :))))) 01.12.01, 21:17
                                            Hej, Panie! Przyznac musze, zes gora :)). Rozbawila mnie ta, co nienie chce
                                            powroza.
                                            • satyr1 Re: :))))) 01.12.01, 21:25
                                              nienie napisał(a):

                                              > Hej, Panie! Przyznac musze, zes gora :)). Rozbawila mnie ta, co nienie chce
                                              > powroza.

                                              Zeby me zwycięstwo było całkiem pełne,
                                              Musiałbym owieczko zdjąc z ciebie całą wełne

                                              • nienie Re: :))))) 01.12.01, 23:17
                                                satyr1 napisał(a):

                                                > Zeby me zwycięstwo było całkiem pełne,
                                                > Musiałbym owieczko zdjąc z ciebie całą wełne
                                                >

                                                Do czego potrzeba najwiekszej odwagi?
                                                By swoj ideal chciec podpatrzec nagi.
                                                • satyr1 Re: :))))) 01.12.01, 23:44
                                                  nienie napisał(a):

                                                  > Do czego potrzeba najwiekszej odwagi?
                                                  > By swoj ideal chciec podpatrzec nagi.

                                                  A gdy nazbieram dość tej odwagi
                                                  I zobacze ten ideał nagi
                                                  To nie będę miał jutra kaca lub zgagi ?

                                                  Bo niedziela to nie najlepsza pora
                                                  Na chodzenie do doktora

                                                  • satyr1 Re: :))))) 01.12.01, 23:48
                                                    Czy któremus z forumowiczów starych
                                                    Brak jednak na tyle odwagi
                                                    Że anonimowo wstawia te blagi ?:)

                                                    Nie, nie boje sie doktora,
                                                    Ale żeby moja głowa była chora
                                                    Wracam na balange, bo znów na kielicha pora
                                                  • nienie Re: :))))) 02.12.01, 00:05
                                                    satyr1 napisał(a):

                                                    > Czy któremus z forumowiczów starych
                                                    > Brak jednak na tyle odwagi
                                                    > Że anonimowo wstawia te blagi ?:)
                                                    >
                                                    > Nie, nie boje sie doktora,
                                                    > Ale żeby moja głowa była chora
                                                    > Wracam na balange, bo znów na kielicha pora

                                                    Nie, nienie nie brak jest wcale odwagi,
                                                    I nie anonimowe, lecz Leca wstawia tutaj blagi.
                                                    Czy cos w tym jest naprawde zlego?
                                                    Ja tak nie sadze blagierze - kolego :)))
                                                  • czort Reco do cholery!!! 02.12.01, 00:18
                                                    ja tez wlasnie wrocilam z imprezki, fakjnie bylo!!!!!!!!!!
                                                    A wy jeszcze sie klocicie? Ludzie spokoj, ino chybko, bo ja tyz wierszem bede,
                                                    chos proze wole!!!!!!!!!
                                                  • nienie Re: :))))) 02.12.01, 00:20
                                                    nienie napisał(a):

                                                    > satyr1 napisał(a):
                                                    >
                                                    > > Czy któremus z forumowiczów starych
                                                    > > Brak jednak na tyle odwagi
                                                    > > Że anonimowo wstawia te blagi ?:)
                                                    > >
                                                    > > Nie, nie boje sie doktora,
                                                    > > Ale żeby moja głowa była chora
                                                    > > Wracam na balange, bo znów na kielicha pora
                                                    >
                                                    > Nie, nienie nie brak jest wcale odwagi,
                                                    > I nie anonimowe, lecz Leca wstawia tutaj blagi.
                                                    > Czy cos w tym jest naprawde zlego?
                                                    > Ja tak nie sadze blagierze - kolego :)))

                                                    Lecz jutro - zapytaj o to doktora swojego :))) A moze to juz dzis???
                                                  • nienie Re: :))))) Do Czorta 02.12.01, 00:27
                                                    Donosze, ze nikt sie nie kloci.
                                                    Z powazaniem
                                                    Anonim
                                                    Czort - a udana imprezka byla?
                                                  • czort Re: :))))) Do Czorta 02.12.01, 02:17
                                                    Super byla, przeciem dopiero otrzezwiala do odpowiedzi!
                                                  • mario2 Re: :))))) Do Czorta 02.12.01, 02:24
                                                    czort - spac!juz!!!!
                                                  • czort Re: :))))) Do Czorta 02.12.01, 02:34
                                                    czego?, nie chce jeszce spac! Dobrze mi jest!
                                                  • mario2 Re: :))))) Do Czorta 02.12.01, 02:38
                                                    dobrze samej z soba??? prace reczne?- bo ja juz wstalem- nie chce mi sie wiecej
                                                    spac!
                                                  • czort Re: :))))) Do Czorta 02.12.01, 02:42
                                                    Ja jeszcze sie nie polozylam! Imprezowalam! Dobrze miiiiiiiii!
                                                  • satyr1 Re: :)))))nienie, nie da rady 02.12.01, 02:56
                                                    nienie napisał(a):

                                                    > Lecz jutro - zapytaj o to doktora swojego :))) A moze to juz dzis???

                                                    Nie dam rady zapytać sie rano dotkora swego,
                                                    A boję się każdego innego, obcego ..
                                                    Moja pani lekarka śliczna i kochana
                                                    Będzie dziś rano zmęczona i zmarnowana ..:))

                                                    Ciiiiii, właśnie już śpi :)

                                                  • satyr1 Re: :)))))nienie, ależ nie 02.12.01, 02:52
                                                    nienie napisał(a):

                                                    > Nie, nienie nie brak jest wcale odwagi,
                                                    > I nie anonimowe, lecz Leca wstawia tutaj blagi.
                                                    > Czy cos w tym jest naprawde zlego?
                                                    > Ja tak nie sadze blagierze - kolego :)))

                                                    Faktycznie to nie jest nic złego,
                                                    A ja tak dawno tu nie był
                                                    Żem zapomniał nicka swego starego :)

                                                    Na co nie brak nienie odwagi,
                                                    By satyr swój ideał obaczył nagi ?:)
                                                  • nienie Re: :)))))nie tylko do satyra! 02.12.01, 08:22
                                                    satyr1 napisał(a):
                                                    > Żem zapomniał nicka swego starego :)
                                                    >
                                                    > Na co nie brak nienie odwagi,
                                                    > By satyr swój ideał obaczył nagi ?:)
                                                    Satyr,
                                                    Tys zapomnial nicka swojego starego,
                                                    a ja sie nie podszywam pod zadnego innego.
                                                    Znalazlam sie niedawno w tym to wlasnie Klubie
                                                    I chyba zostane na dluzej - bo juz go bardzo lubie.

                                                    Pozdrowiam wszystkich forumowiczow i forumowiczki,
                                                    a zwlaszcza tych, co maja niewyparzone i ciete jezyczki :)))
                                                  • satyr1 Re: :)))))Nienie 02.12.01, 14:29
                                                    nienie napisał(a):
                                                    Satyr,
                                                    > Tys zapomnial nicka swojego starego,
                                                    > a ja sie nie podszywam pod zadnego innego.
                                                    > Znalazlam sie niedawno w tym to wlasnie Klubie
                                                    > I chyba zostane na dluzej - bo juz go bardzo lubie.

                                                    *** Jam nie podszywam sie pod żadnego innego,
                                                    Jeno stworzył własnego, ale nowego.
                                                    Ale przyrzekam juz go na karteczce pisać
                                                    Żeby go już więcej nie zapominać :)

                                                    > Pozdrowiam wszystkich forumowiczow i forumowiczki,
                                                    > a zwlaszcza tych, co maja niewyparzone i ciete jezyczki :)))

                                                    ***Pozdrawiam śliczne forumowiczki,
                                                    szczególnie Te, co maja długie i śliczne języczki :)

                                                    W matematyce kiedyś byłem niezły chwat
                                                    Dwa zaprzeczenia równają sie jednemu tak ?
                                                    *** Czy mogę zadać Nienie osobiste pytanie
                                                    związane z moim marzeniem ?:)))))))

                                                  • nienie Re: :)))))Nienie 02.12.01, 16:11
                                                    satyr1 napisał(a):
                                                    > W matematyce kiedyś byłem niezły chwat
                                                    > Dwa zaprzeczenia równają sie jednemu tak ?
                                                    > *** Czy mogę zadać Nienie osobiste pytanie
                                                    > związane z moim marzeniem ?:)))))))
                                                    >
                                                    W matematyce dalej jestes chwat,
                                                    tam rzeczywiscie dwa "nie" znacza "tak".
                                                    A teraz juz powiedz w koncu Nienie,
                                                    Jakie masz osobiste pytanie co pachnie marzeniem?

                                                  • satyr1 Re: :)))))Nienie 02.12.01, 16:25
                                                    nienie napisał(a):

                                                    > W matematyce dalej jestes chwat,
                                                    > tam rzeczywiscie dwa "nie" znacza "tak".
                                                    > A teraz juz powiedz w koncu Nienie,
                                                    > Jakie masz osobiste pytanie co pachnie marzeniem?

                                                    Wszak nie domyśla się, i nie wie Nienie
                                                    Jakie satyra wobec Nienie morze byc marzenie ?
                                                    Wszak ja ta z kopytkami i ogonkiem ochyda miła
                                                    Co by w lesie lub na sianie z dziewczęciem
                                                    w splotach miłosnych się bawiła i wiła :))

                                                  • nienie Re: :)))))Nienie 02.12.01, 16:48
                                                    Coz zostanie z ekstaz i milosci?
                                                    Suche cyfry przyrostu ludnosci.
                                                  • satyr1 Re: :)))))Nienie 02.12.01, 17:08
                                                    nienie napisał(a):

                                                    > Coz zostanie z ekstaz i milosci?
                                                    > Suche cyfry przyrostu ludnosci.

                                                    Wszak XXI wiek Nienie mamy,
                                                    Nowe zycie damy lub nie damy ?

                                                    Albo Dionizosowi nową nimfę spłodzimy,
                                                    A przy okazji mile się napocimy :))

                                                  • nienie Re: :)))))Nienie 02.12.01, 17:34
                                                    Erudycje Twoja cenie
                                                    a tymczasem mowie .....
                                                  • satyr1 Re: :)))))Nienie 02.12.01, 17:50
                                                    nienie napisał(a):

                                                    > Erudycje Twoja cenie
                                                    > a tymczasem mowie .....NIE ?:((((

                                                    Tak wiec zostawiam ten wątek prawie pusty i goły,
                                                    Wiecej tu nie ujrzysz jego sprośnej połowy*

                                                    *-czytać: satyr1

                                                  • satyr1 Re: :)))))Nienie 02.12.01, 17:53
                                                    Od satyra do satyryka kroczek mały i prosty
                                                    U jednego i drugiego jezyk ciety i ostry.
                                                    Satyr mało mówi, dużo broi,
                                                    Satyryk duzo gada, niczego sie nie boi :)

                                                    Który lepszy ...?

                                                    pozdrawiam satyr-yk
                                                  • nienie Re: :)))))Nienie 02.12.01, 18:26
                                                    Drogi satyr-yku!
                                                    Zabiles mi klina... :))
                                                    Jak tu z dwoch jednego wybrac ma dziewczyna?
                                                    Satyr cudnie kusi, a satyryk bawi...
                                                    Nienie chyba sobie kabale postawi...;))
                                                  • satyr1 Obaj zrobili rząd i uciekli stąd :(((( 02.12.01, 18:51
                                                  • nienie Re: Obaj zrobili rząd i uciekli stąd :(((( 02.12.01, 19:12
                                                    Zrobili, co chcieli ;))
                                                    Widac taki kaprys mieli :))
                                                    Pozdrawiam.
                                                  • satyr1 Re: Obaj zrobili rząd i uciekli stąd :(((( 02.12.01, 19:32
                                                    nienie napisał(a):

                                                    > Zrobili, co chcieli ;))
                                                    > Widac taki kaprys mieli :))
                                                    > Pozdrawiam.

                                                    Kaprysy to Wy śliczne często macie,
                                                    I wtedy za mało o nas dbacie :)

                                                    Może któryś z nas zostanie,
                                                    Jak od Nienie coś ślicznego dostanie ?:)

                                                    Który ma zostać ..?:))


                                                  • satyr1 Re: miało być: 02.12.01, 19:41
                                                    satyr1 napisał(a):


                                                    >
                                                    > Kaprysy to Wy śliczne często macie,
                                                    > I wtedy za mało o nas dbacie :)
                                                    >
                                                    > Może któryś z nas zostanie,
                                                    > Jak od Nienie coś ślicznego dostanie ?:)
                                                    >
                                                    > Który ma zostać ..?:))
                                                    > (KTÓRYŚ MA ZOSTAĆ ..?:))
                                                    >

                                                  • nienie Re: :))) 02.12.01, 19:56
                                                    satyr1 napisał(a):

                                                    > > Który ma zostać ..?:))
                                                    > > (KTÓRYŚ MA ZOSTAĆ ..?:))
                                                    > >
                                                    >
                                                    Nic nakazac wam nie moge,
                                                    boscie obaj dali noge :((


                                                  • satyr1 Re: :))) 02.12.01, 20:08
                                                    nienie napisał(a):

                                                    > >
                                                    > Nic nakazac wam nie moge, (NIE czy NIE,NIE ?)
                                                    > boscie obaj dali noge :((
                                                    >
                                                    Jeden drugiego do ucieczki namawiał
                                                    Bo z zazdrości o drugiego sie obawiał !

                                                    A że dogadać sie długo nie mogli
                                                    Na gorzałkę pogadać sobie poszli
                                                    A jak juz stesknieni wrócili
                                                    Znów niezdecydowaną pannę zobaczyli :))

                                                    Znów do knajpy mamy iść,
                                                    I do lustra ponownie pić ?:))


    • Gość: kartofel_ Od kartofla do wszystkich IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.12.01, 22:13
      Bardzo dziekuje wszystkim za wpisy pod moim zyciowym watkiem. Wprawdzie na te
      140, 130 jest nie na temat ;), ale i tak dziekuje za mozliwosc poczytania
      Waszej tworczosci, ktora wprawila mnie w radosc i namalowala duzy usmiech na
      twarzy.

      Byc moze niektorzy zainteresowani sa rozwojem wypadkow, w koncu publicznie
      napisalem o swoim problemie, dlatego napisze co wydarzylo sie dalej.

      Zadzwonilem jednak do niej, nie chcialem w prozni zawiesic wlasnej i jej
      niepewnosci. Nie uznaje swego telefonu jako uchybienia na czci czy honorze
      swoim lub jej- jestem goracym zwolennikiem szczerych rozmow przeprowadzonych w
      atmosferze wzajemnego poszanowania i zrozumienia. Gdy rozpoczalem rozmowe bylem
      troche nieswoj, wlasciciwe nie wiedzialem od czego zaczac, wiec zapytalem czy
      juz przygotowala rozprawke o pozytywistach. Kilka minut uplynelo nam na
      zglebianiu mysli Orzeszkowej i Prusa oraz na zaokiennych wyrastajacych jak
      grzyby po deszczu "szklanych domach", az powiedziala: dobra, mow...Na to ja
      jej: nie to Ty mow pierwsza (slowo Wam daje, jak w mydlanej operze
      filmowej :)))). Malgosia, zmeczona tak jak i ja ta cala niezreczna sytuacja
      powiedziala: sluchaj Witek...jestem wolna kobieta, mam juz 18 lat i moge robic
      co chce i myslec jak chce. Nie szukam usprawiedliwienia na swoja obrone,
      przykro mi, ze do tego doszlo, ze powiedzialam cos takiego. Rzecz w tym, ze ja
      Cie lubie i lubilam tez korzystac z twoich pieniedzy, dopoki moglam. W
      momencie, gdy zorientowales sie co jest najwazniejsza zaleta naszych spotkan i
      zakreciles kurek, musialam zweryfikowac czy jest cos jeszcze- co nas laczy.
      Jest przyjazn, zainteresowania, przyjemnosc ze wspolnych dysput, dlatego
      postanowilam nie konczyc naszych przyjacielskich kontaktow a poszukac raczej
      innego zrodla. Witeczku- mowi dalej- pamietasz ten dzien, kiedy ze soba raz juz
      zerwalismy? Wtedy zrozumialam, ze jestem wolna i moge decydowac o sobie. Moze
      nie pogodziles sie z mysla, ze to byl koniec, ale dla mnie byl juz wtedy, przed
      trzema tygodniami. Przykro mi, ze doszlo do takiej rozmowy, ale nie czuje sie
      winna."

      No coz, po uslyszeniu tych slow mialem dwa wyjscia: albo rozmazgaic sie i robic
      jej zarzuty o cos, do czego juz nie mialem praw albo przyjac jej slowa z
      godnoscia. Moim bledem bylo to, ze ostatnie dni (pojechalismy z paczka z moich
      studiow na kilka dni do Zakopanego) staly sie dla mnie cudowne, za cudowne.
      Czulem sie tak jakbym przeniosl sie do przeszlosci, do naszych pierwszych
      spotkan, pocalunkow przy ksiezycu, spacerow w objeciach, wzruszenia doznawanego
      przy sluchaniu muzyki (nasz ulubiony utwor a wlasciwie teledysk to "hero"
      Enrique Iglesiasa). Odzyl, co wrecz jest nie do uwierzenia rodzaj emocji jaki
      towarzyszy przy zakochiwaniu sie. Bylo to niesamowite uczucie, zwlaszcza, ze
      chodzilismy ze soba juz kilka lat i przez ten okres poznalismy wiele roznych
      swoich wad i zalet, a nawet przyzwyczailismy sie do siebie. Wystraszylem sie
      siebie, mialem jednoczesnie nadzieje, ze w przyszlosci uda nam sie stworzyc
      nowa jakosc zwiazku. Bylem naiwny, ale mam odwage przed Wami do tego sie
      przyznac, tak samo jak mam odwage powiedziec o pieknym uniesieniu jakie
      przezylem z nia w Zakopanem.

      Powiedzialem jej, ze wg mnie jest wolna (to znaczy ze mna niezwiazana), ze byla
      wolna od trzech tygodni i ma prawo do swoich wyborow nawet jesli one uderzaja
      we mnie. Podziekowalem jej rowniez za ten czas w Zakopanem.
      Kiedy opadly pierwsze emocje (jeszcze przed telefonem) zrozumialem, ze kiedys
      bylo nam ze soba dobrze, ale skonczylo sie i nie nalezy juz plakac nad rozlanym
      mlekiem. Mimo wszystko tamten kawalek czasu nalezal tylko do nas i zadna smutna
      rzeczywistosc go mnie, mam nadzieje i jej nie odbierze. Opakowalem wiec moje z
      nia wspomnienia w folie o barwach ochronnych :))).

      Studiuje i pracuje, wiec jutro masa zajec. Jutro tez wraca moja mama, a gdy ta
      jest w domu to jest jakos razniej. Zreszta bedac z nia nie moge wisiec juz na
      telefonie, co nam sie z Malgosia niegdys zdarzalo. Bardzo kocham moja mame i
      wiem, ze przy niej przetrwam dzielnie trudne chwile .

      Wlasciwie to chcialem prosic Was-jako osoby postronne- o rade: czy powinienem
      spotykac sie w ograniczonym zakresie z Malgosia, dzwonic do niej, czy tez nie
      podtrzymywac kontaktow w ogole?
      Wiem, ze mozecie zapytac, czy obcowanie z nia mnie rani- jesli tak to
      powinienem zaprzestac widywac ja, w ogole z nia rozmawiac. Nie wiem, czy mnie
      rani. Ona jest ciepla i mila dziewczyna, nie rani mnie taka postawa, poprawia
      raczej humor. Czy bede jednak potrafil rozmawiac z nia o wszystkim innym a
      zatem dla nas o "niczym", czy to ma jakikolwiek sens? Nie chce juz rozmawiac o
      nas, bo nas juz przeciez nie ma, nie bede bywal w miejscach, gdzie ona spotyka
      sie z innymi przyjaciolmi (pewnie to zazdrosc, wiec "czego oczy nie widza tego
      sercu nie zal"). Szczerze, uczciwie powiem, ze nie wiem co zrobic. Czy
      sporadyczny kontakt bez zobowiazan moze miec dla mnie i dla niej sens? Jestem w
      strasznej kropce...Chcialbym podjac decyzje, ktora bedzie suma nie tylko
      racjonalnych przeslanek, ale rowniez emocjonalnych.

      Gdybyscie moi mili mieli ochote ustosunkowac sie do mojego problemu to czy nie
      bedzie nietaktem jesli poprosze o zalozenie nowego watku, moze np. dla
      kartofla?. Gdy za dwa dni otworze dzial psychologia znajde bez problemu cos, co
      jest dla mnie. Zajrzalem na inne watki, ale to sa Wasze dyskusje, nie chcialbym
      podpatrywac, ani bladzic.

      Jeszcze raz wszystkim dziekuje za aktywnosc a artystom- poetom za piekne
      ukladanki. Moze i ja rymem ludowym (2na 4, forma prosta) na koniec:

      gdy gwiazdy na niebie
      wsrod nocy lyskaja
      gdy dachy w tej ciszy
      puchem sie skrywaja
      tuz pod nimi, tak blisko,
      na wyciagniecie dloni
      siedzi kartofel mlody
      i drapie sie po skroni.
      strapiony, milczacy
      lecz nie piurowany ..........(od pure-e)
      odpowiedzi szuka
      w domku dalekim, w swiatlach schowanym

      gdy wiec na gwiazdy
      co wam nad glowa jasnieja
      spojrzycie z radoscia
      i oczy sie zasmieja
      pomyslcie z sympatia
      o kartofelku niebodze
      ktoremu niewiadomo
      czy po- lub nie-po drodze....

      ufff, chyba wole skladac silniki do samochodow :)))

      Witek "Rösti"
      • nienie Re: Do kartofla 02.12.01, 22:52
        Kurcze, Kartoflu, a Ty myslisz, ze ja ten watek ciagnelam tak tylko sobie a
        muzom??? A ze nader przyjemnie go ciagnac bylo z Satyrem (tu uklony dla
        dionizyjskiego fauna), to inna sprawa, hihi, oboczna jakby...
        Ale czekalam, az wrocisz i cos rzekniesz, ot- chocby ze zyjesz. Sercowe klopoty
        kazdy miewa, to pewne, chyba ze z uczuc wyzbyty. Nos mnie wiec nie mylil i
        ciesze sie, zes juz nie puree.
        A co do dziewczyny- rob jak Ci instynkt podpowie, choc osobiscie nie jestem za
        przedluzaniem agonii uczucia. Raz ciachnac skalpelem i po wszystkim. Radykalne,
        ale skuteczne - przynajmniej dla mnie. Bywaj zdrow i zachowaj obecny stan
        skupienia.Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka