Dodaj do ulubionych

Madeleine McCann

10.05.07, 12:17
news.bbc.co.uk/1/hi/world/europe/6641899.stm
Dziewczyny, zwlaszcza te z UK - Boze, jaka to okropna historia, jak zyc,
skoro dzieja sie takie straszne rzeczy? Modle sie, zeby dziewczynka wrocila
do rodzicow, albo zeby dowiedzieli sie COKOLWIEK o tym, co sie z nia stalo.
Jak w cokolwiek wierzyc, jak zyc, jak kochac, jesli ludzie sa tak okrutni,
jesli takie rzeczy dzieja sie na swiecie?

Moj facet jedzie w przyszlym tygodniu do Serbii, a potem do Gruzji. Tak
strasznie sie o niego boje. Jak sie nie bac, jesli wszystko jest takie
przypadkowe, takie straszne? :-((((((((((

Obserwuj wątek
    • yoma Re: Madeleine McCann 10.05.07, 12:44
      A twój facet jest trzyletnią dziewczynką?
      • croyance Re: Madeleine McCann 10.05.07, 13:00
        Nie chodzi mi o to, ze ktos go moze porwac (chociaz moze, jak A. Johnston'a z
        BBC), tylko o to, ze nic Cie nie chroni, ze ktos, kogo kochasz moze Ci zostac
        odebrany ot, tak sobie, bez szczegolnego powodu, i NIC nie mozesz zrobic.
        Wystarczy katastrofa samolotu. Albo cokolwiek. Przypadek, glupi wypadek, bycie
        gdzies piec minut za wczesnie lub za pozno - i koniec, cale Twoje zycie
        przekreslone.
        • croyance Re: Madeleine McCann 10.05.07, 13:05
          Zreszta moj facet mial w rodzinie taki przypadek; dorosla babka, przepadla bez
          sladu. Szukali jej przez Czerwony Krzyz, nie znalazla sie do tej pory, nikt nie
          wie, czy zyje, czy nie. Kamien w wode.

          Czlowiek chce myslec, ze jego to nigdy nie spotka, ale jak sie czyta takie
          doniesienia, zdajesz sobie sprawe (oczywiscie wiesz o tym, ale to nie to samo),
          ze gowno prawda z ta ochrona, Twoje zycie jest jak lisc na wietrze, a ci,
          ktorych kochasz, moga wieczorem nie wrocic do domu.
          I ja pytam, jak zyc i kochac z ta swiadomoscia?
          • yoma Re: Madeleine McCann 10.05.07, 14:15
            Jak? Ano normalnie. Bez histerii.

            Co do Serbii, tam mimo wszystko nie jadają ludzi na surowo. W Gruzji tylko
            czasem i to zapijając znakomitym winem.
            • croyance Re: Madeleine McCann 10.05.07, 14:53
              Facile dictu ..:-(
              No wiem, ze nie zjadaja, ale i tak sie boje.
              Ale ja sie zawsze boje :-(
              • bogna71 Re: Madeleine McCann 10.05.07, 16:00
                Croyance, masz to, co ja......
                Muszę mieć bliskich zawsze koło siebie (no, może nie tak dosłownie, ale
                prawie...). I wtedy się dobrze czuję..:)
                • croyance Re: Madeleine McCann 10.05.07, 18:36
                  Oj tak :-(
                  A moja rodzina daleko.
                  • yvona73pol Re: Madeleine McCann 11.05.07, 15:33
                    a co ja mam powiedziec? daleko to za malo rzec....
                    i nie moge sie doczekac kiedy odwiedze... ale tylko odwiedze :)
                    • croyance Re: Madeleine McCann 13.05.07, 20:38
                      A gdzie jestes?
                      • bogna71 Re: Madeleine McCann 13.05.07, 21:36
                        Yvonka to Kangurzyca;))....
                        Prosto ze Sydnej;)
                        • yvona73pol Re: Madeleine McCann 14.05.07, 01:52
                          ano tak..... ;))))
                          wlasnie kombinuje jak kon pod gorke jak zaoszczedzic na sierpniowy urlop, juz
                          mi zatwierdzili (ufff...) i teraz rozpaczam nad plynnoscia gotowkowa, znaczy
                          gdzies sie zawsze rozplynie duuzo wiecej niz planowane, cholera, ze tez
                          czlowiek musi jesc ;)))) i niestety inne rzeczy oplacac, a to rachunki, a to
                          skarpety (podziurawily sie, cholery) a to bilet, a to tamto....
                          dzizas, jeszcze stres dochodzi, czekam na decyzje imigracji, i sram pod siebie
                          (nie literalnie ;))))))) az mnie nosi....
                          osiwieje do konca w tym maju.......
                        • croyance Re: Madeleine McCann 16.05.07, 18:59
                          Oj oj. To jestes faktycznie daleko :-( Ja to moge w kilka godzin samolotem
                          doleciec ...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka