24.05.07, 20:30
przestan zalewac mi skrzynke smamem! zycze sobie powrotu do stanu sprzed
tygodnia!

mam nadzieje, ze sie rozumiemy. czyzbys chorowal na ten sam niedowlad
umyslowy, co twoja interlokutorka, ze nie rozumiesz, ze nie zycze sobie
spamowania mojego domowego adresu?

zrozum wreszcie- ten przywiazany i plujacy na ciebie pustak to wszystko co
masz i zaakceptuj wreszcie ten
stan rzeczy, ktory innym uwlacza, tobie moze schlebiac. jakbys potrzebowal
kase na slub to sam zafunduje , bylebys tylko
zabral to basko z forum bo naprawde nie mozna czytac tego mozgowego szlamu.

a teraz wracaj do chlewu, dama czeka. mnie zostaw w spokoju, ona i tak nie
rozumie- obraz sie na mnie i wracaj do swojej krolewny, (tfu!)
m.s.
Obserwuj wątek
    • kowianeczka Re: Janusz 27.05.07, 12:48
      Czesc Mathias,
      dostalam dzis od Janusza 18 spamow, wczoraj i przedwczoraj wiecej, ale na
      szczescie program usuwa je bez czytania. Dzis jeno przyjrzalam sie dokladniej.
      Zerknelam tez na forum, aby dowiedziec sie do czego Janusz tak strasznie nas
      potrzebuje. Oto wnioski:

      1. wciaz i nieustannie nas lubi, nawet jak brzydko mowisz, choc nie pochwala.
      No prosze- ja tez nie pochwalam Twego jezyka. Nie moglbys jakos ladniej i
      troche bardziej po polacku?
      2. przyznaje on, ze od lat jak sobie scieli tak sie wysypia i z cala
      odpowiedzialnoscia bierze swego kochanego garba na siebie. Otoz powyzsze uwazam
      za wspaniale wyznanie uczuc i wiary- tak trzymac, ale.... dlaczego
      owego "kochanego garba", ktorego swiadomie wybral i sobie narzucil (na kregi
      szyjne i piersiowe) chce za wszelka cene przeniesc na nasze plecki? To jego
      bagaz nie nasz, wiec nie rozumiem dlaczego chce dzielic sie z nami swoim
      skarbem? Rozumiesz cos z tego Mathiasie? Dlaczego Janusz chce dzielic sie swoim
      ukochanym ciezarem z nami? Ja moim mezem nie dziele sie z innymi (przynajmniej
      swiadomie) i nie rozumiem dlaczego on pragnie takiego podzialu z nami? Toz to
      czasy zycia w komunie (nie mylic z komunizmem) dawno minely, choc de facto
      skarb posiada on systemowy bo kapitalistyczny w mysl zasady "all rights
      reserved", wiec why why why? Moze nie zrozumial- wiec mu powiem, powiem mu
      Mathiasie bezposrednio w oczy:), co-by nie mial wiecej watpliwosci:). Twoj
      garb, szanowny Januszu, skarb znaczy sie, jest swiadomie wybrany (jako
      rzeczesz) a wiec niepodzielny- nos go wiec godnie i nie obrazaj sie, ze jest
      taki jaki jest- wszak od poczatku nie bylo dla Ciebie tajemnica jaki skarb
      udalo sie posiasc. Nie obarczaj nas i nie obdzielaj okruchami Twoich
      klejnotow:) Mamy swoje, wiec niech kazdy dba o to- co jego:)
      3. no i jeszcze jeden wniosek skoro juz ustalilismy kwestie wylacznosci i
      niepodzielnosci skarbow na wieki wiekow amen. Otoz przypatrujac sie lekko
      kaprawym okiem dostrzegam dziwna zaleznosc. Czyz oczy me sie myla, czy tez
      relacja pomiedzy Twoim garbem a pleckami tez Twojemi nie moze istniec ni
      funkcjonowac bez jedynego spoiwa jakim jest moja skromna osoba? Czy wierzyc
      mam, ze tylko dzieki mnie udalo sie skarb pozyskac, ze tylko ja bylam
      przeszkoda w calkowitym przyspawaniu garba do pleckow (czytaj zespolenia
      komorek z extracellularnym otoczeniem), a teraz gdy me zainteresowania poszly
      ku innym obszarom precz wciaz i nieustannnie dostrzegac mam, iz jedynym punktem
      stycznym w calej historii bylam, jestem i bede ja? Czy to oznaczac mialoby, ze
      wylaczajac mnie z obiegu nie pozostanie cokolwiek, co mogloby laczyc Twoj skarb
      z Toba? Inaczej mowiac- czy dobrze przypuszczam, ze jedyne mozliwe
      zainteresowania z Twojej strony i strony skarba galopuje wylacznie w moja
      strone:)? No coz, szanowny Januszu- uroslabym na mysl, ze tylko dzieki mnie owa
      relacja byla mozliwa lub niemozliwa do zrealizowania, ale mimo wszystko
      zapytam wierzac- czy byloby mozliwe stworzenie chociaz namiastki:)
      samodzielnej, oderwanej ode mnie relacji pomiedzy Twoimi plecami oraz tym, co
      na nich nosisz? Wiesz, wtedy byloby to tylko Wasze:)))))
      Pomysl na spokojnie. Smutno byloby mi nosic (skoro w calym poscie mowa o
      noszeniu:)) w sobie swiadomosc, ze inspiracja i ekspiracja bylam tylko ja....

      Klaniam sie sciskajac pod kolankiem,
      kowianeczka
      • mathias_sammer Re: 27.05.07, 17:26
        czesc kowianeczko- moje ty sloneczko jedyne:))), yjasnilem z januszkiem to i
        owo i ciekawy jestem czy w zwiazku ze zwiazkiem "na sofie dychnie":)))) czy tez
        caly niedzielny wieczor bedzie sterczal jak ten....:)

        wiecej uwag nie mam, reszta mnie kompletnie nie interesuje.

        klaniam sie,
        m.s.
    • kowianeczka jeszcze dopisek 27.05.07, 13:14
      jako mam w zwyczaju i juz pedze w miasto, bo dzis wielkie wydarzenie. Ale co to
      ja chcialam jeszcze dodac? A juz wiem. Do Janusza jeszcze chcialam dopisac, bo
      tu tylko z nim rozmawiam, choc watek brata mego blizniaczego Mathjasa. Dziwi
      mnie Twoje podenerwowanie Januszu-zdaje sie musialabym szukac przyczyn w jakims
      niezrozumieniu czegos, co mnie nie interesuje? "Oddzielac ziarna od plew"
      przeciez oddzielilam, odpowiedzialam rowniez na temat i juz oddalam sie ku
      rodzinie. Chyba nie sadzisz, ze interesuja mnie siniaki tudziez uwagi bedace
      odpowiedzia Miathiasowe lanie po buzce. I Ty Januszu musisz zrozumiec jedna
      rzecz- to co interesuje Ciebie np. rozlane wszedzie wyznania Twojego garba,
      tfu! skarba mnie nie interesuja od dawna i nic nie zmienia sie tej materii
      dlatego stay cool i pierz u siebie, OKI?:)))))
      no to pa!°
      kowia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka