princessin
05.06.03, 20:41
W tok szołach jest najwiecej dziwaków. Dzisiaj na przyklad oglądałam rozmowy
w toku i usmiałam się mocno. Bylo dwóch mlodych panów i kobitka i wszyscy
narzekali ,że nie moga znaleźć swojej drugiej połówki. Co prawda nie
oglądałam od poczatku, ale ten jeden marudził ,że jest za bardzo
zapracowany,pracował bodajże w hucie przy piecu i chodzilo mu o to,żeby
kobieta szykowała mu jedzenie a on bedzie zarabial na zycie, na co pani obok
stwierdzila ,że jest za malo romantyczny;kobiety szukaja czegos więcej- bo
ona na przykład to szuka mężczzny, który by z nią oglądał wschody i zachody
slońca,jadł kolacje przy świecach itp. Wsród publiczności siedziała natomiast
dziewczyna, ktora powiedziala,że nie może znależć partnera, choc dała
ogłoszenie do gazety,że szuka mężczyzny ale seks po slubie i wszyscy ktorzy
odpowiadali na ogloszenie tylko sie zniej smieją. Na to pan po prawej
powiedzial,ze mozna tę sprawe rozwiązac, bo przeciez jest cos takiego jak
milość francuska. Panienka wydała sie być lekko zażenowana, a i ja zdziwiłam
sie dość, bo czy milość francuska to nie seks? :-)
Najfajniej jest gdy do rozwów w toku przychodza skłócone rodziny np. mąż vs.
żona , corka vs. matka.kazdy obstaje przy swoich racjach i kłoca sie na
wizji ,ze aż boki zrywać...