herbarium
17.06.07, 12:48
Gdybyście mieli do wyboru 1200 złotych brutto w stabilnej instytucji, z umową
na czas nieokreślony, z niewielką szansą na zwolnienie, ale z brakiem szans
na zauważalną podwyżkę przez najbliższe cztery lata(+ ewentualnie nadgodziny),
i 2500 brutto w niezbyt stabilnej organizacji pozarządowej na okres próbny, co
byście wybrali?
Proszę o niepodawanie rozwiązań typu "rzuciłbym jedno i drugie w cholerę i
znalazłbym fajną robotę za pięć tysięcy":)
Jedno i drugie zajęcie atrakcyjne, jeśli chodzi o wykonywane obowiązki.
Dylemat, dodam, dotyczy mnie, bo zastanawiam się nad zmianą pracy.