sundry
08.07.07, 15:40
Ale potrzebuję rady,podtrzymania na duchu..
Jesteśmy z moim ukochanym 1,5 roku razem,wszystko układa się super,jest
naprawdę kochany..
Tylko,że ja sama stwarzam problemy:( Strasznie się martwię o niego! Teraz
właśnie wyjechał z naszymi wspólnymi kolegami(ja nie mogłam ze względu na
sesję) na weekend na festiwal muzyczny.Jasne,że coś tam piją,ale nie dają w
żyłę,ani nie skaczą z dachu,a ja mam obsesję,czy coś mu się nie stanie,czy nie
wypije za dużo,czy nie wyda za dużo pieniędzy(bo potem mi marudzi,że nie
ma).Jesteśmy ciągle w kontakcie,a i tak jak nie wysłał mi w nocy smsa,to nie
spałam,płakałam i denerwowałam się strasznie..A pod koniec lipca wyjeżdża
znowu,najpierw na tydzień na festiwal filmowy,potem jak dobrze pójdzie to do
pracy do Poznania..Ja zwariuję! po jednym dniu mam świra!:/
Mówiłam,że głupie..Ale nie umiem sobie z tym poradzić..Co mogę zrobić?
pozdrawiam!