kora3
09.08.07, 10:38
Jak pownie wiecie, wczoraj zatrzymano goscia, który filmował maluchy
gołe na plaży w Sopocie. Ponić uprawiał ten proceder od dawna.
Policja znalazła w jego mieszkaniu bogate zbiory dziecięcej
pornografii.
Wiadomo, ze są zboczeńcy :(, ale w kontekscie tego chciałam Was
zapytać jak zapatrujecie sie własnie na ową dziecięcą nagosc na
plaząch?
Przyznam się, ze mnie to od zawsze nie tyle moze raziło, co
zastanawiało. Jasne, rozumiem, ze takie dzieciątko jest (a arzcej
powinno być, bo po tym zboczeńcu z Sopotu, widac, ze nie zawsze
jest) aseksualne i nie chodzi bynajmniej o obyczajowosć, ale o
zwyczajną logikę.
Nagusek na plaży jest bardziej narazony na to, ze zatrze sobie
genitalia piaskiem np., oparzy to i owo gorącym kamieniem itepe.
Poza tym, widzę tu pewien dysonas. W naszej kulturze, także na plazy
przyjęte jest okrywanie miejsc intymnych (poza plażami dla
naturystów), publiczne obnazanie sie jest społecznie nieakceptowane,
dlaczego wiec niektórzy rodzice uczą takich zachowań dziecko?
JAki cel, skoro już za rok, dwa bedą mu mówic, ze chodzić z gołą
pupcią to wstyd?
Czy rzeczywiscie dziecku jest bez spodenek, czy majtek wygodniej na
plaży? mówię mniej wiecej o takim dziecku bez pieluszki, które już
sygnalizuje, ze chce siusiu, czy tam co innego. :)
Ja zawsze miałam majteczki na plaży i jakoś nie odczuwam z tego
powodu dyskomfortu, no, ale prosze by wypowiedzieli sie rodzice oraz
dzieci :) - to znaczy wy ...
Jak to jest wg Was z tymi plazowymi golaskami?