niejatoja
13.08.07, 10:34
Naprawdę
Mam za dużo na głowie i jakoś zero wsparcia od mojego kochanego. mam 2 prace i mieszkanie na wykończeniu. Związek mi się sypie a ja nie wiem co zrobić. Ta oddaliliśmy sie od siebie,że aż się boje, ze to wszystko runie.
nie mam siły wziąść sie w garść
Siedziała bym w kącie i płakała, wyła. Jestem w jakimś cholernym dole od jakiegoś czasu i nie daje sobie rady.
Myślę,że mój chłop też ma mnie dość, tylko,że nic nie robi żeby mnie wyciagnąć a raczej jeszcze mnie dołuje.
nic mnie nie cieszy.
Po prostu sie rozpadam.