09.09.07, 14:46
Zakladam watek dla samej siebie. Mam taki dysonans poznawczy jesli
chodzi o poparcie dla PiSu, bo co innego mowia media przez ostatnie
2 lata - mam tu na mysli nie tylko TV, ale gazety, wszelkie
publikacje internetowe od powaznych do anonimowych dyzurnych
pieniaczy portalowych itd. - wszyscy od 2 lat glosza "kryzys
demokracji" "rządy strachu" "panstwo wyznaniowe" "kompromitacja
Polski" itd, czyli histeria pelnobjawowa. Co innego zas - ciekawe
czemu? - mowia ludzie, zwykli tacy dyrektorzy fabryk, firm,
handlowcy itd. Oni mowia o wreszcie dobrej koniunkturze, o rozwoju
gospodarczym, o inwestycjach zagranicznych itd no i twierdza ze beda
znowu glosowac na PiS. Moj ojciec jest odpowiedzialny za kontakty
handlowe w swojej pracy, jezdzi po Polsce calej, w kazdym tygodniu
jest w jakims wiekszym miescie a co jakis czas jedzie "w Europe" -
stad mam relacje.
No wiec poniewaz teraz nagle sondaze dla PiSu co i rusz pokazuja
zwiekszone poparcie dla PiSu, sondaze sprzeczne ze soba zreszta,
prorokuje ze scenariusz do 21 X bedzie wygladal nastepujaco: jeszcze
jakies 10-14 dni bedzie prowadzic PiS, przynajmniej w niektorych
sondazach, po czym minimum 3 tyg przed wyborami - juz to wiem -
sondaze dla PiSu nagle zaczna spadac. Mysle ze sondazami mozna
manipulowac i ze w Polsce jak na calym swiecie jest to czynione [nie
steph, nie twierdze ze istnieje jakis spisek, zmowa i tajemne uklady
w celu zniszczenia PiSu].
na wszelki wypadek:
NIE POPIERAM WSZYSTKICH POCZYNAN KACZYNSKICH, nie zgadzam sie z ich
polityka w 100%
tak wiec bede przypominac ten watek w miare zblizania sie do
wyborow - zobaczycie ze najdalej na poczatku pazdziernika sondaze
dla PiSu pojda w dół, bo musi starczyc czasu aby wbic spoleczenstwu
mocno do glowy ze tylko zacofani beda glosowac na PiS
Obserwuj wątek
    • kann2 Re: Prorokuje 09.09.07, 15:12
      No, ale rzuć proroctwem co do ostatecznych wyników wyborów. Bo ja
      sądzę (choc nie prorokuję), że PiS wygra.

      Zobaczyc trzeci raz Tuska po przegranych wyborach - bezcenne!
      • stephen_s Re: Prorokuje 09.09.07, 15:45
        > Zobaczyc trzeci raz Tuska po przegranych wyborach - bezcenne!

        Bardziej bezcenne jest dobro Polski. A z tego punktu widzenia lepiej, by PiS
        przegrał...
        • sion2 Re: Prorokuje 09.09.07, 16:11
          wydaje mi sie ze Pis wygra lub ze przegra taka liczba glosow ze
          wspolnie z prezydentem bedzie w stanie zablokowac niektore pomysly
          PO i ze na pewno bedzie silna opozycja
          • stephen_s Re: Prorokuje 09.09.07, 16:45
            Jeśli masz rację, to Polska ma poważne kłopoty :((((
            • kochanica-francuza Byle poprawnie ortograficznie 09.09.07, 17:59
              Ja prorokujĘ. On prorokujE.

              Zapamiętamy, zobaczymy.
        • isma Re: Prorokuje 09.09.07, 18:36
          Wygra, wygra. I lepiej niech juz wygra, bo jak przegra, to wyobraz
          sobie, co bedzie robil Palac - przeciez te biedne POsliny niczego
          nie przeprowadza, o pierwsza lepsza ustawe bedzie rozroba.
          • a000000 Re: Prorokuje 09.09.07, 19:17
            dwa razy ostatnio wysłuchałam Tuska. Na konwencji PO i wczoraj w Sejmie. I
            stracił moje poparcie. Miągwa. Potrafi tylko kopać.

            A więc jestem zakręcona. Dziś Kaczor w Poznaniu mówił całkiem do rzeczy. Żeby
            jeszcze potrafił działać. Polska potrzebuje silnej i zdecydowanej ręki.
            • kochanica-francuza Re: Prorokuje 09.09.07, 19:33
              a000000 napisała:

              > dwa razy ostatnio wysłuchałam Tuska. Na konwencji PO i wczoraj w Sejmie. I
              > stracił moje poparcie. Miągwa. Potrafi tylko kopać.

              A widziałaś Azerko jego billboardy wyborcze?
              • a000000 Re: Prorokuje 09.09.07, 20:05
                nie, nie widziałam. Jakoś nie potrafię zwracać uwagi na to, co mi się siłą wciska.
                Widziałam spoty w TVP - jeden PiS a drugi PO. Oba dwa poniżej pasa - piaskownica.
            • stephen_s Re: Prorokuje 09.09.07, 19:52
              > dwa razy ostatnio wysłuchałam Tuska. Na konwencji PO i wczoraj w Sejmie. I
              > stracił moje poparcie. Miągwa. Potrafi tylko kopać.

              A co takiego mówił? Mnie Tusk w ostatnich dniach naprawde się podoba.

              Choć aktualnie numerem 1 z PO jest dla mnie Komorowski, który bezbłędnie wytknął
              PiS, że powołują się na ideały Solidarności, a tak naprawdę mają ludzi typu
              PRLowskiego sedziego Kryże. Gdy prawdziwi solidarnościowcy, jak Antoni Mężydło,
              z PiSu się ewakuują...

              (nota bene, zawsze miałem nieco sympatii do Mężydły i cieszę się, że wreszcie z
              PiSu się wyniósł)
              • a000000 Re: Prorokuje 09.09.07, 20:32
                > Choć aktualnie numerem 1 z PO jest dla mnie Komorowski, który bezbłędnie wytknął
                > PiS, że powołują się na ideały Solidarności,

                hehehe, Stef, to czysta demagogia. Jak sądzisz? gdzie politycy mają ideały
                solidarności?
                Na te ideały powołują się nawet postkomuniści. Nie pamiętasz, że Paryż wart jest
                mszy?

                A tak, aby Ci przypomnieć. Solidarność walczyła o socjalizm z ludzką twarzą, nie
                o dziki kapitalizm.
                I TEGO ideału najbliżsi są właśnie bliźniacy.
              • kann2 Re: Prorokuje 09.09.07, 20:41
                stephen_s napisał:

                > PiS, że powołują się na ideały Solidarności, a tak naprawdę mają
                ludzi typu
                > PRLowskiego sedziego Kryże.

                Ciekawe, co w takim razie robi Onyszkiewicz w LiD? Ideały
                Solidarności - są jeszcze takie? Kto je reprezentuje - może Wałęsa?
                • stephen_s Re: Prorokuje 09.09.07, 22:02
                  > Ciekawe, co w takim razie robi Onyszkiewicz w LiD?

                  Przepraszam, czy LiD za centralny punkt swojego programu uznał walkę z
                  postkomunizmem?
                  • a000000 Re: Prorokuje 09.09.07, 22:11
                    A wiesz kto tworzy LiD? Mają się gryźć we własny ogon, czy co?
                    • stephen_s Re: Prorokuje 09.09.07, 22:16
                      > A wiesz kto tworzy LiD? Mają się gryźć we własny ogon, czy co?

                      Wiem, kto tworzy LiD. Ale powtarzam: LiD nie powołuje się na Solidarność,
                      antykomunizm itd. Przeciwnie, z założenia oni chcą zasypywać podziały na
                      postkomunę i postsolidarność. Więc ex-opozycjonista Onyszkiewicz w LiD nie jest
                      niczym zaskakującym.

                      Tymczasem Kaczyńscy od lat trąbią o postkomunistycznym układzie, ciągle
                      powtarzają, jak to postkomunizm w Polsce trzeba zwalczyć, pozują na
                      spadkobierców Solidarności... tymczasem obrzucają błotem wszystkich
                      ex-solidarnościowców, którzy ich nie popierają, a za to robią wiceministra
                      sprawiedliwości z Kryżego, który za komuny ZAMYKAŁ demokratyczną opozycję w pudle!

                      Naprawdę nie razi Was ta hipokryzja?
              • isma Re: Prorokuje 09.09.07, 21:17
                Komorowski? Z tym niesmiertelnym Goebbelsem? Nie, no co Ty.
                Idealy Solidarnosci dawno sie poszly pasc, wszystkim. Smiem sadzic,
                ze w PO nawet wczesniej. Jedni, owszem, siegaja do starej gwardii,
                a inni maja mlodych zdolnych (czasy piskorczykow pamietasz?).
                • stephen_s Re: Prorokuje 09.09.07, 22:20
                  > Komorowski? Z tym niesmiertelnym Goebbelsem? Nie, no co Ty.
                  > Idealy Solidarnosci dawno sie poszly pasc, wszystkim.

                  Oczywiście. Ale jednak PiS niesie je na swoich sztandarach, robiąc z siebie
                  jedyne prawowite postsolidarnościowe środowisko. Więc co w tym
                  postsolidarnościowym środowisku robią ludzie tacy jak Kryże, czy Jasiński?

                  Tu nie chodzi o obiektywną wierność ideałom Solidarności, ale o totalne
                  zakłamanie uskutecznniane przez PiS.

                  A co do PO, to ich fanem nie jestem. Tym niemniej, będę twierdził, że mowa
                  Komorowskiego w piątek była super.
                  • isma Re: Prorokuje 10.09.07, 10:32
                    A, to jak mowimy wylacznie o walorach retorycznych, to dla mnie
                    jednak number one byl Giertych w starciu z Kurskim. Ale to przez
                    moja slabosc do precyzji ;-))).
                    • a000000 Re: Prorokuje 10.09.07, 11:13
                      isma napisała:

                      > A, to jak mowimy wylacznie o walorach retorycznych, to dla mnie
                      > jednak number one byl Giertych w starciu z Kurskim. Ale to przez
                      > moja slabosc do precyzji ;-))).


                      Zgadzam się. To był inny Giertych - wyluzowany, myślący, dowcipny...
                      Podobał mi się również Pawlak pouczający młodszego kolegę co do sposobu
                      głosowania. Grzecznie, elegancko i na temat - a przywalił, że cho cho.
                      • isma Re: Prorokuje 10.09.07, 13:52
                        A, tak, Pawlak to w ogole jest zagadka. W zasach, keidy ejszcze
                        mowil do dziennikarzy "sio!" dwoch moich kolegowe z redakcji umowilo
                        sie z nim na wywiad o komputerach, ktore byly jego pasja. Zgodzil
                        sie, chociaz o polityce z dziennikarzami wtedy nie rozmawial w
                        ogole. No i tak od slowa do slowa... (niestety wybuchla afera Inter-
                        Amsu, i temat komputerowy tez stal sie trefny, wywiad sie ngdy nie
                        ukazal...) - koledzy byli pod wrazeniem.
                    • kann2 Re: Prorokuje 10.09.07, 15:46
                      Przykro było patrzeć na Kurskiego, jak siędzi ze sztucznym uśmiechem
                      w ławach poselskich. Ale dzisiaj odzyskał już formę, a Giertychowi
                      zarzucił kłamstwo.
            • stephen_s PS 09.09.07, 19:54
              Azerko, OSTATNIĄ rzeczą, jaką ten kraj potrzebuje, są kolejne rządy silnej ręki.
              Czego ten kraj potrzebuje, to świadomych zasad demokracji i aktywnych społecznie
              obywateli!

              Większość sukcesu PiS zasadza się na tym, że spora część Polaków nei rozumie, co
              to jest państwo prawa, demokracja itd. - i dlatego popierają demagogów typu
              Kaczynskich...
              • a000000 Re: PS 09.09.07, 20:28
                Słonko Ty moje! nie znasz warcholskiego charakteru.... nas, Polaków? Gdy nie ma
                bata nad głową, to każdy fika w inną stronę. To nie jest dobre dla państwa.

                Demagogów zaś znajdziesz w każdej opcji politycznej.

                Co do demokracji. Jeśli to ma oznaczać róbta co chceta to jestem przeciw. Nie
                zawsze "wola ludu" na zdrowie temu ludowi wychodzi. Czasem trzeba coś narzucić.
                Aby dla każdego znalazło się miejsce.

                W naszym kraju, od wojny, nie było państwa prawa. Byli równi, równiejsi i
                najrówniejsi z równych.
                W takim społeczeństwie wielką sztuką jest wprowadzenie zasad równości wobec
                prawa, stąd chyba ten niesamowity czarny piar.

                Muszę przyznać, że nawet jeśli Kaczory chcą dobrze, to nie potrafią do tego
                przekonać oponentów. Umiejętność wprowadzania w czyn pomimo oporu materii to
                wielka sztuka i w naszych, polskich realiach chyba wymaga szczypty despotyzmu.
                Ja już kiedyś pisałam, pewnie Stefciu nie pamiętasz, że po komunie nie da się
                wprowadzić demokracji - to będzie ogólny bałagan i rozdrapywanie majątku
                narodowego, korupcja i złodziejstwo. Po komunie MUSI przyjść silna ręka która
                zaprowadzi nowy ład, dopiero potem można lejce puścić i wprowadzić demokrację.
                • stephen_s Re: PS 09.09.07, 22:12
                  > Słonko Ty moje! nie znasz warcholskiego charakteru.... nas, Polaków?

                  Nie rozumiem, Azerko - skad tak mało wiary w nas jako społeczeństwo? Skąd to
                  przekonanie, że stać nas tylko na warcholstwo?

                  Litości, Azerko, toż Ty właśnie powtarzasz wszystkie negatywne stereotypy, jakie
                  na nasz temat powtarzali... zaborcy!

                  To w sumie zabawne, bo myślę, że z naj dwojga Ty jesteś większą
                  tradycjonalistką. Ale okazuje się, że to ja mam więcej wiary i dumy z bycia
                  Polakiem, niż Ty. Bo ja nie sprowadzam naszego narodu do warchołów, którzy
                  potrzebują bata nad głową :(((

                  > Demagogów zaś znajdziesz w każdej opcji politycznej.

                  Jasne, ale PiS jest ZBUDOWANY na demagogii.

                  > Co do demokracji. Jeśli to ma oznaczać róbta co chceta to jestem przeciw.

                  Ale od kiedy nowoczesna demokracja to "róbta co chceta"??? O czym Ty w ogóle
                  mówisz w tym momencie?

                  Jeśli ktoś w Polsce uważa, ze demokracja to "róbta co chceta", to jest to PiS,
                  który uważa, że wygrana wyborów daje prawo do robienia wszystkiego...

                  > Muszę przyznać, że nawet jeśli Kaczory chcą dobrze, to nie potrafią do tego
                  > przekonać oponentów.

                  Dobrymi chęciami piekło jest wybrakowane, wiesz. Ja też myślę, że oni chcą
                  dobrze... problem w tym, że ich koncepcja tego, co oznacza to "dobrze", jest
                  wzięta z kosmosu.

                  > Ja już kiedyś pisałam, pewnie Stefciu nie pamiętasz, że po komunie nie da się
                  > wprowadzić demokracji - to będzie ogólny bałagan i rozdrapywanie majątku
                  > narodowego, korupcja i złodziejstwo. Po komunie MUSI przyjść silna ręka która
                  > zaprowadzi nowy ład, dopiero potem można lejce puścić i wprowadzić demokrację.

                  Pamiętam tę Twoją tezę i - tak jak kiedyś - absolutnie się nie zgadzam. Jedynym
                  sposobem na wprowadzenie demokracji jest... wprowadzenie demokracji, a nie
                  jakieś "przejściwoe rządy silnej ręki". Rządy silnej ręki z definicji nie mogą
                  być przejściowe, bo żeby istnieć, muszą NISZCZYĆ w społeczeństwie zdolność do
                  samokierowania - inaczej by się nie utrzymały. A bez tej zdolności społeczeństwo
                  właśnei nigdy nie dojrzeje do demokracji!
                • fnoll Re: PS 17.09.07, 02:32
                  a000000 napisała:

                  > Słonko Ty moje! nie znasz warcholskiego charakteru.... nas,
                  > Polaków? Gdy nie ma bata nad głową, to każdy fika w inną stronę.

                  azerko, nie każdy jest taki jak Ty, naprawdę ;)
              • isma Re: PS 09.09.07, 21:25
                A ja bylam dzisiaj na dozynkach. I pogawedzilam sobie z miejscowymi
                aktywnymi spolecznie obywatelami, ktorzy trzy lata temu podjeli
                oddolna misje odwolania burmistrza (typ byl wyjatkowo autokratyczny,
                poobrazal kogo sie dalo, ale budzil jednoczesnie respekt). Ogladalam
                sobie to wtedy z ludzmi z pewnej amerykanskiej organizacji
                wspierajacej demokracje, ktorzy nie mogli sie nadziwic, jak to jest
                mozliwe, ze miejscowi sie potrafia skrzyknac, zeby zrobic referendum
                w celu odwolania wladzy, ale dogadac sie, kogo wysuna w przyszlych
                wyborach jako kontrkandydata, to juz nie... I wcale nie z nadmiaru
                kandydatow - ale z ich braku ;-O.

                To chyba nie jest kwestia demagogii - raczej tego, ze ludzie lubia
                miec na kogo zlozyc odpowiedzialnosc za swoje niepowodzenia.
                A "silna wladza" sie do tego idealnie nadaje.
                • stephen_s Re: PS 09.09.07, 22:21
                  > To chyba nie jest kwestia demagogii - raczej tego, ze ludzie lubia
                  > miec na kogo zlozyc odpowiedzialnosc za swoje niepowodzenia.
                  > A "silna wladza" sie do tego idealnie nadaje.

                  Oczywiście, ale zauważ, że odpowiedzią jest uczenie społeczeństwa brania
                  odpowiedzialności za siebie, a nie dawanie jej tej silnej władzy, na którą można
                  złozyć odpowiedzialność, prawda?
                  • isma Re: PS 10.09.07, 10:22
                    No, dobra, tylko to jest nauka na lata.
                    Poki co, spoleczenstwo wybiera zlo znane, obawiajac sie zla
                    nieznanego ;-))).
            • kohei Re: Prorokuje 17.09.07, 15:50
              a000000 napisała:

              > Polska potrzebuje silnej i zdecydowanej ręki.
              Niczym republika weimarska na początku lat trzydziestych, hę?
              (Dobrze, wiem, reductio ad Hitlerum, ale to naprawdę niebezpieczne
              myślenie). Ty tak serio?
              Stabilnego i spójnego prawa, wzrostu społecznego zaufania,
              modernizacji infrastruktury - tego Polska potrzebuje.
          • stephen_s Re: Prorokuje 09.09.07, 19:49
            Wiesz, ja sądzę, że im mniej wpływu PiSu na państwo, tym lepiej. Niech już będą
            rozróby o byle ustawę, lepsze to niż np. Fotyga w MSZecie...

            A generalnie to jestem zasmucony kierunkiem, w którym zmierza nasz kraj :(((
            • isma Re: Prorokuje 09.09.07, 21:04
              Znaczy, ja bym minionego MSZ-tu nie idealizowala. To zawsze bylo
              miejsce dosyc dziwne, gdzie za malo placili, zeby mozna bylo
              normalnie pracowac, za to wskutek wpisania sie w okreslone relacje
              towarzyskie mozna bylo sobie te niedogodnosc powetowac z nawiazka.
              Zgadzam sie, ze minister osoba symbolicznie wazna - i w tym sensie
              oczywiscie, nie da sie porownac pani F. z Bartoszewskim. Ale oprocz
              ministra jest jeszcze korpus dyplomatyczny i konsularny, plus sluzby
              w kraju. No i tego... jakos to nigdy nie bylo na najwyzszym C.

              POslin ja niestety nie trawie. Mam wyjatkowo powazne wrazenie
              rozziewu miedzy gloszonym programem a osobistymi walorami osob,
              ktore mialyby go realizowac, no. Na fali kampanii porozmawialam
              sobie dzisiaj ze znajomym poslem PO, ktory, jak sie poznalismy
              ladnych kilka lat temu, usilowal mnie namowic do zapisania sie do...
              Porozumienia Centrum ;-O, ktorego podowczas byl gorliwym dzialaczem.
              Od tamtych czasow niewiele sie zmienil, jak byl "zloty chlopiec",
              ktory planuje sobie zywot na kolejne kadencje (radny, posel,
              mnister...), tak i mu zostalo...
              • lynx.rufus Re: Prorokuje 09.09.07, 21:38
                isma napisała:

                > Znaczy, ja bym minionego MSZ-tu nie idealizowala. To zawsze bylo
                > miejsce dosyc dziwne, gdzie za malo placili, zeby mozna bylo
                > normalnie pracowac, za to wskutek wpisania sie w okreslone relacje
                > towarzyskie mozna bylo sobie te niedogodnosc powetowac z nawiazka.

                Och, nie przesadzajmy. Co to znaczy "za mało"? Z moich informacji wynika, że
                wcale nie tak słabo. Już prędzej dostrzegałbym pewien problem w kontraście
                między życiem po pańsku na placówce, a w kraju we własnym M-3. Ale jak ktoś
                chciał oszczędzić, to raczej oszczędził (a każdy chciał, więc nikomu się krzywda
                nie działa). A że czerwonych nie wyrzucono, to inna sprawa.

                > Zgadzam sie, ze minister osoba symbolicznie wazna - i w tym sensie
                > oczywiscie, nie da sie porownac pani F. z Bartoszewskim. Ale oprocz
                > ministra jest jeszcze korpus dyplomatyczny i konsularny, plus sluzby
                > w kraju. No i tego... jakos to nigdy nie bylo na najwyzszym C.

                A w którym urzędzie było? Co robić - takie mamy kadry. Ale też tak urządzono
                Niepodległą...

                > POslin ja niestety nie trawie. Mam wyjatkowo powazne wrazenie
                > rozziewu miedzy gloszonym programem a osobistymi walorami osob,
                > ktore mialyby go realizowac, no. Na fali kampanii porozmawialam
                > sobie dzisiaj ze znajomym poslem PO, ktory, jak sie poznalismy
                > ladnych kilka lat temu, usilowal mnie namowic do zapisania sie do...
                > Porozumienia Centrum ;-O, ktorego podowczas byl gorliwym dzialaczem.
                > Od tamtych czasow niewiele sie zmienil, jak byl "zloty chlopiec",
                > ktory planuje sobie zywot na kolejne kadencje (radny, posel,
                > mnister...), tak i mu zostalo...

                Tak, ja też pamiętam, jak się w Unii W. pożarły dwie frakcje: profesora Geremka
                i Tuska. Na ostatnim zjeździe szła taka walka na noże, że konflikt między
                niedawnymi koalicjantami to małe piwo.

                Niestety - jak długo nie powstanie POPiS, tak długo będziemy mieli ciągłą wojnę.
                I nie wiem, kogo bardziej obwiniać za ten stan rzeczy.

                gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus
              • stephen_s Re: Prorokuje 09.09.07, 22:22
                > Znaczy, ja bym minionego MSZ-tu nie idealizowala.

                A czy ja idealizuję..? :)))))
    • herbarium Sion, zazdroszczę Ci... 09.09.07, 23:04
      ... mówię zupełnie bez ironii, zazdroszczę tym, którzy widzą w tych wyborach
      jakąś alternatywę:)
      Zasadniczo między LiD, PO i PiS nie widzę większych różnic, bo jedno, drugie i
      trzecie jest neoliberalne, ino tyle, że PiS miewa do tego "solidarystyczną"
      retorykę a PO jest bardziej od PiSu elegackie. LiD chwilami usiłuje udawać
      lewicę, ale dość osobliwą (krytykując, np. PiS za zbyt wolne tempo
      prywatyzacji...), tradycyjnie unikając jakichkolwiek merytorycznych deklaracji
      programowych.
      Cholera, kolejne zbojkotowane z konieczności wybory...
      • a000000 Re: Sion, zazdroszczę Ci... 09.09.07, 23:23
        herbarium! nie bojkotuj! idź i oddaj głos nieważny poprzez skreślenie wszystkich
        kandydatów. Zawsze zmniejszysz procent temu wygranemu. Gdyby tak każdy
        niezdecydowany poszedł i skreślił wszystkich, okazałoby się, że rządzący ma...
        10% poparcia! To nie jest mandat do uzurpacji określania woli ludu. Wówczas
        politycy bardziej by się i starali i pilnowali.
        • herbarium Re: Sion, zazdroszczę Ci... 09.09.07, 23:58
          Głosów nieważnych się nie liczy... A, że to nie jest mandat, to się zgadzam.
      • kora3 bardzo trafna ocena herbarium:) nt. . 10.09.07, 10:25

      • kora3 bardzo trafna ocena herbarium:) nt. . 10.09.07, 10:25

        • herbarium Żalów ciąg dalszy 11.09.07, 00:07
          Rumienię się:)
          Zachęcona komplementem dokończę wylewania swoich frustracji wyborczych (tu już
          pewnie się nie zgodzimy):

          Głosowanie na marginalne lewicowe komitety wyborcze w moim przypadku jest
          niemożliwe - o ile byłabym w stanie zaakceptować ich program gospodarczy, o tyle
          kwestie obyczajowe z mojej perspektywy je dyskwalifikują.
          O partii molestantów i oszustów a także o polskich rodzinach nie wspomnę nawet...

          Znaczy, choćbym bardzo chciała niebojkotować tych wyborów - ortodoksyjnie
          zbojkotuję. No i dobrze. I tak głosuję na kota, a wchodzi pies.
          Od biedy do niedawna wchodził w grę PSL, ale zaproszenie przez nich Radka
          Sikorskiego i Marcinkiewicza na listy rozwiało resztę moich złudzeń.
          • isma Re: Żalów ciąg dalszy 11.09.07, 10:18
            Klonie zloty!
            W przypadku mojej bylej partii to ja bym nawet przelknela ten alians
            z historycznie czerwonymi, ale jakos nie widze sie wsrod promotorow
            niezbywalnych praw czlowieka w rodzaju szerokiego prawa do aborcji
            tudziez prawa homo do malzenstwa, no ;-(((.

            A na Partie Kobiet nie zaglosujesz, chi, chi, chi ;-)))?
            • herbarium Re: Żalów ciąg dalszy 11.09.07, 12:22
              W sumie to mam o tyle czyste sumienie, że bojkot "dla zasady" nie jest mi obcy i
              potrafię sobie go wysoce ideologicznie uzasadnić:)

              No, nie wiem, jak w Krakowie, ale we Wrocławiu z akceptowalnych gospodarczo
              zwolenników emancypacji seksualnej z pewnością będzie PPP. I do moich obiekcji
              względem tej partii należy dodać, iż kilka lat temu, zanim w tej partii znaleźli
              się autentycznie czerwoni, jej przewodniczący romansował z generałem Wileckim
              oraz zapraszał Le Pena do Polski...

              A partia kobiet - hieh. Swoje koniunkturalne niedorobienie programowe partia już
              przy kilku okazjach pokazała:)
          • kora3 Raczej sie zgodzimy :) 11.09.07, 10:39
            kiedy pisałam tutaj, przed poprzednimy wyborami i ruż po nich, że ja
            z zasady nie głosuję, poleciały na mnie gromy, jak to nie korzystam
            ze zdobyczy demokracji :)
            tymczasem, ja naprawde nie widzę partii, której program i poglady
            byłyby mi bliskie. Szanuję się i głosowanie na kogokolwiek mnie nie
            interesuje, dlatego w wybory latam po lokalach wyborczych tylko
            zawodowo :)
            tearz, jak sądze - też tak bedzie, no, ale poobserwuje scenę
            polityczną i kampanię :)

            bedę miała okazję także pokomentować nieco i to na falach:)
            wbrew temu, co tutaj zapewne uwazają o mnie niektórzy, mam bardzo
            dobre kontakty z KRK w moim obecnym miejscu zamieszkania i własnie
            za pare dni bede na żywo dyskutować z kolegami po fachu w miesowuym
            radiu archidiecezjalnym, co już miało pare razy miejce, bo przemily
            ksiadz dyrektor (nie mylić goscia z oszołomem z torunia!!!!)
            chcetnie mnie zaprasza :) kto by pomyślał? nie?:)
            • monikaannaj Re: Raczej sie zgodzimy :) 11.09.07, 11:08
              sory kora, ale niegłosowanie wcale sie nie rózni od głosowania na
              kogokolwiek. Nie podejmujac wysiłku pozwalasz zeby rządził toba
              ktokolwiek. Zgadzam sie że wybór jest bardzo cięzki, zwłasza im
              więcej człowiek ma własnych poglądów tym trudniej znaleźć partię
              która by sie do nich dopasowała. Trudno mi jednak uwuerzyc że nikt,
              dosłownie nikt nie spełnia dla ciebie jakiegos minimum programowego,
              ze wszyscy we wszystkich tematach plotą twoim zdaniem jednakowe
              bzdety...
              • herbarium Re: Raczej sie zgodzimy :) 11.09.07, 12:32
                Podejmując wysiłek też pozwalamy, aby rządził ktokolwiek, Moniko...
                Głosujemy na X, przysparzając głosu Y z tej samej listy, lub Z z innej,
                następnie Y lub Z, w żaden sposób nie zobowiązany do przestrzegania woli swoich
                wyborców i w żaden sposób przez nich nie odwoływalny, funkcjonuje przez cztery
                lata w parlamencie. A my, swoim głosem, utrwalamy całą machinę, wyrażając swoje
                dla jej funkcjonowania poparcie.
                • stephen_s Re: Raczej sie zgodzimy :) 11.09.07, 12:35
                  Czyżbyś nie była zwolenniczką demokracji, Herb? ;)
                  • kora3 a moze jest zwoleniczką 11.09.07, 12:51
                    stephen_s napisał:

                    > Czyżbyś nie była zwolenniczką demokracji, Herb? ;)
                    >
                    okregów jednomandatowych, jak ja np:)?
                  • herbarium Re: Raczej sie zgodzimy :) 11.09.07, 12:56
                    Nie uważam takiego systemu za demokratyczny:) Okręgi jednomandatowe (raczej
                    wielomandatatowe, ale bez list partyjnych) zasadniczo też mi nie wystarczają -
                    przydałyby się instrukcje wyborcze oraz odwoływalność posłów.
                    • isma JOW i programy 11.09.07, 18:13
                      Ooo, wreszcie ktos sie nie fascynuje JOW-ami. Ja cwicze JOW-y od
                      trzech kadencji w radzie dzielnicy, i w tym systemie handle w
                      rodzaju tych, ktore uskutecznial MOjzesowicz z Beger, to jest maly
                      pikus. W samorzadzie to jeszcze od bidy ujdzie, ale na poziomie
                      najwyzszej wladzy ustawodawczej to w ogole tego (w wariancie
                      kanonicznym, bo, oczywiscie, znajac zycie, JOW-y i tak partie
                      obsiada) nie widze.

                      Herb, czytalas Kurczewskiego w dzisiejszym Zydowniku? Wiekszosc
                      propozycji trafia, moim zdaniem, w punkt (gorzej z wykonaniem).
                      M.in. propozycja, zeby glosowac na programy, a komitetom wyborczym
                      pozostawic dobor konkretnych ludzi do ich realizacji.
                      • herbarium Re: JOW i programy 12.09.07, 00:26
                        Nie, nie czytałam, przeczytam:)
                        Co do okręgów jednomandatowych - nie przekonują mnie z tego względu, że w
                        polskich realiach zwycięzca w danym okręgu miałby jakieś dwadzieścia procent
                        głosów, co oznacza jeszcze większy procent głosów zmarnowanych, niż aktualnie.
                        Dlatego możliwa wydaje mi się ordynacja większościowa w wielomandatowych
                        okręgach. A instrukcje wyborcze i odwoływalność mandatu ideą jest starą:)
                      • monikaannaj Re: JOW i programy 12.09.07, 10:47
                        w dzisiejszym Zydowniku?

                        W czym???

                        propozycja, zeby glosowac na programy, a komitetom wyborczym
                        > pozostawic dobor konkretnych ludzi do ich realizacji.
                        >
                        No tak to chyba własnie jest dzisiaj, nie? a jacy ludzie są
                        dobierani to widzimy...
                        • isma Re: JOW i programy 12.09.07, 11:16
                          No, pieszczotliwie tak nazywamy "Tygodnik Powszechny" ;-))).
                          Jeszcze, zdaje sie, nazwa "Obludnik Powszechny" funkcjonuje.

                          A propozycja Kurczewskiego dotyczyla nie doboru ludzi do rzadu,
                          tylko rowniez do parlamentu. Co by, jego zdaniem, ograniczylo
                          targowisko proznosci zwiazane z osobistym lansem.
                          • monikaannaj Re: JOW i programy 12.09.07, 11:24
                            a, rozumiem. to tak jak o GW pieszczotliwie mówią koszerna,
                            polskojęzyczna, czy Gwno? A żydownik to ze względu na co? Bo Michnik-
                            sprawa jasna, ale Boniecki??? Tak czy owak - zaskoczyłas mnie
                            ismo...

                            > A propozycja Kurczewskiego dotyczyla nie doboru ludzi do rzadu,
                            > tylko rowniez do parlamentu. Co by, jego zdaniem, ograniczylo
                            > targowisko proznosci zwiazane z osobistym lansem.

                            czyli żeby wogóle żadnych nazwisk na kartkach nie było, tylko nazy
                            komitertów? I wtedy do sejmu weszliby madrzy ludzie zamiast obecnych
                            ydiotów? watpię. Ciągel rzadziłyby partyjne zależności - kto kogo
                            lubi, kto bliżej wodza itp.
                            • isma Re: JOW i programy 12.09.07, 11:37
                              Przeciez wiesz, Moniko, ze obelga nie musi byc miec swego zrodla w
                              prawdzie - wystarczy, zeby wpadala w ucho ;-(((.
                              Powaznie zas - lubie Tygodnik, co nie przeszkadza mi jednak
                              obserowac na jego lamach pewnych szczegolnych tryndow. Np. od kilku
                              numerow uporczywie lansuja teologie ;-O Second Life.

                              Owszem, w personaliach zapewne nadal rzadzilyby partyjne zaleznosci
                              (dokladnie to samo, co w JOW-ach: w mojej dzielnicy polowa radnych
                              reprezentuje PO i jest zwiazana bynajmniej nie interesem swoich
                              okregow, tylko instrukcjami z partyjnej centrali - choc w JOWach
                              byli wybierani), tylko ze juz trudniej byloby sie wylgac z
                              proponowanego programu, jesli sie go nie zrealizuje.
                              Z tym, ze oczywiscie to czysto teoretycznie, bo zapewne wiekszosc
                              wyborcow i tak by w miesiac zapomnialo, kto co proponowal.
                              • stephen_s Hmmm... 12.09.07, 11:43
                                .... co to jest teologia Second Life..?
                                • isma Re: Hmmm... 12.09.07, 12:02
                                  Tu reportazyk wprowadzajacy:
                                  tygodnik.onet.pl/1547,1432031,dzial.html
                                  Tu "teologia":
                                  tygodnik.onet.pl/1546,1435389,dzial.html
                                  A tu o wirtuanej redakcji:
                                  tygodnik.onet.pl/1546,1433962,dzial.html
                                  • stephen_s "Trwają prace nad avatarem ks. Bonieckiego" 12.09.07, 12:07
                                    Nie wiem, czemu, ale to zdanie mnie rozwaliło :)))))
                                    • isma Re: "Trwają prace nad avatarem ks. Bonieckiego" 12.09.07, 12:12
                                      Prawda, ze piekne ;-))). Mnie tez. Fraza jest iscie homerycka ;-))).
                                      • stephen_s Re: "Trwają prace nad avatarem ks. Bonieckiego" 12.09.07, 12:17
                                        Ciekawe, jak ten awatar Bonieckiego będzie wyglądał :))))

                                        Swoją drogą, może tak forum KR w wersji Second Life? Nie bądźmy
                                        gorsi od "TP" :))))
                                        • isma Re: "Trwają prace nad avatarem ks. Bonieckiego" 12.09.07, 12:19
                                          O, nie. Nie mialabym sie w co ubrac ;-))).
                                          • stephen_s Re: "Trwają prace nad avatarem ks. Bonieckiego" 12.09.07, 12:21
                                            A ja bym mógł wreszcie zrealizować szalony pomysł wytatuowania
                                            się :)))
                                            • monikaannaj stefan a od czego wyobraźnia? 12.09.07, 12:33
                                              naparwdę potrzbujesz jakiejs komputerowej grafiki zeby sie poczuc
                                              jak żywy biezniczek na ławę? ( takie ma skojarzenia ilekroć widzę
                                              wytatuowane plecy mojegfo sasiada - kiczowata ściereczka)
                                              • stephen_s "Bieżniczek" ;)) 12.09.07, 12:38
                                                No wiesz co? Ja bym chciał mieć jakieś fajne, interesujące tautaże z
                                                walorami artystycznymi :))))
                              • monikaannaj Re: JOW i programy 12.09.07, 11:44
                                Ktoś kto lubi murzynów raczej nie powinien uzywac
                                piesczotliwego "czarnuchy"?
                                I co niby żydzi mają wspólnego z second life?

                                PS. Nie czytałam kilku ostatnich numerów - co to jest teologia
                                second life? I w jaki spsób ja lansują?
                                • isma Re: JOW i programy 12.09.07, 11:55
                                  E, troche dystansu ;-))). Nie sadze, abym przez fakt sporadycznego
                                  nazywania mego dziecka w swoim czasie (a byl to 30 miesiac karmienia
                                  piersia) "przebrzydla pijawka" dawala dowody postawy
                                  antynatalistycznej...

                                  Zydzi z Second Life nic. Ale tak jak swego czasu temat zydowski
                                  przewijal sie przez prawie kazdy numer TP, tak ostatnio leitmotivem
                                  lekko liczac polowy publikacji sa swiaty rownolegle. Zjawisko dosyc
                                  niszowe - w kazdym razie nie sadze, zeby stanowilo jedno z glownych
                                  wyzwan chrzescijanstwa. Oczekiwalabym od katolickiej redakcji, ze
                                  potrafi ocenic hierarchie problemow w tym wzgledzie. I ze zamiast
                                  zakladac wirtualna redakcje w Second Life (jakoby w celu
                                  realizowania misyjnego powolania Kosciola ;-))) sobie bodaj jakosc
                                  korekty poprawi, a przynajmniej zadba o to, zeby nie drukowac po dwa
                                  razy tego samego tekstu w kolejnych wydaniach ;-))).
                                  • stephen_s Zaraz zaraz... 12.09.07, 12:03
                                    ... "Tygodnik Powszechny" zakłada wirtualną redakcję w Second Life???

                                    Wow.
                                  • monikaannaj Re: JOW i programy 12.09.07, 12:04
                                    ismo, dystansu do czego? Do np twórców strony polonica cos tam ze
                                    spisem zydów? Ja tam wiem że nie nalezysz raczej do tropiacej zyda i
                                    negującej wszystko co z żydem związane częsci społeczeństwa, ale i
                                    tak mnie troche wcięło... No, ale w sumie co to nas obchodzi jak nas
                                    widzą inni, nie?

                                    Ech, no przecie znie poswięcacja SL całego numeru. Poza tym sa na
                                    tyle otwarci ze żazwyczaj po pierwszym materiale długo publikuja
                                    kolejne głosy chętnych do dyskusji. Czy to jest lansowanie? nie
                                    sądzę - zwłascza że nie sa to jednakowo entuzjastyczne głosy...

                                    jakoby w celu
                                    > realizowania misyjnego powolania Kosciola ;-)))

                                    A twoim zdaniem - w jakim celu?
                                    • isma Re: JOW i programy 12.09.07, 12:10
                                      A wlasnie nie wiem, w jakim. Jedynym, co mi przychodzi do lba, jest
                                      walka o czytelnika - moim zdaniem, akurat w tym wydaniu, tymi
                                      metodami, raczej glupia.
                                      Co do Second Life - hmmm, no, byl glos ks. Klocha, taki raczej
                                      urzedowy, i tyle.

                                      Ciesze sie, zesmy sobie sprawe Zydownika wyjasnily. Nie naleze. I
                                      wlasnie dlatego sobie czasem podkpiwam z tych, co naleza.
                      • kohei Re: JOW i programy 17.09.07, 15:44
                        > Ooo, wreszcie ktos sie nie fascynuje JOW-ami.
                        Dolicz mnie. Jestem ich gorącym przeciwnikiem. Ze znanych mi
                        systemów najbardziej podoba mi się STV
                        (en.wikipedia.org/wiki/Single_transferable_vote).
                        Inną sprawą jest to, że i tak nie ma partii, która choć w dużej
                        części reprezentowałaby moje poglądy, więc i tak jestem skazany na
                        głosowanie taktyczne...
                        • herbarium Re: JOW i programy 17.09.07, 16:03
                          A,tak, jest to jedna z wersji systemu wielomandatowego, która mi się podoba.
                      • herbarium Przeczytałam Kurczewskiego 17.09.07, 16:24
                        Propozycja ciekawa, ale jednak nie do końca mi pasuje. Bo osoba przedstawiciela
                        przekłada się po trosze i na jego wiarygodność jako mandatariusza.
                        • isma Re: Przeczytałam Kurczewskiego 17.09.07, 16:42
                          A jak ze wszech miar wiarygodna osoba (Borusewicz, dajmy na to)
                          przejdzie do innej partii i tym samym bedzie sluzyc realizacji
                          innego programu ;-)))?
                          • herbarium Re: Przeczytałam Kurczewskiego 17.09.07, 17:18
                            A, to od tego winna być związaną instrukcjami wyborczymi:) I odwoływalna,
                            oczywiście:)
              • kora3 Re: Raczej sie zgodzimy :) 11.09.07, 12:50
                monikaannaj napisała:

                > sory kora, ale niegłosowanie wcale sie nie rózni od głosowania na
                > kogokolwiek. Nie podejmujac wysiłku pozwalasz zeby rządził toba
                > ktokolwiek.

                moniko :) to naprawde niewielki wysiłek bedąc w 7 czy 8 lokalach
                wyborczych w różnych miastach w ciągu tego dnia, zagłosować :)
                nie ejst to zatem kwestia wysiłku, podejmowania go, czy
                niepodejmowania:)
                System proporcjonalny sprawia, ze nie moge głować na konkretną osobę
                w zasadzie (tu już miałabym mniejszy problem z wyborem), dlatego
                jestem za jednomandatowymi okregami.


                Zgadzam sie że wybór jest bardzo cięzki, zwłasza im
                > więcej człowiek ma własnych poglądów tym trudniej znaleźć partię
                > która by sie do nich dopasowała. Trudno mi jednak uwuerzyc że
                nikt,
                > dosłownie nikt nie spełnia dla ciebie jakiegos minimum
                programowego,
                > ze wszyscy we wszystkich tematach plotą twoim zdaniem jednakowe
                > bzdety...

                widzisz moniko, upraszczasz...bzdety plotą wszyscy, ale moze ktoś
                tam pasuje do minimum, jednak nie w calosci jako partia...
                • monikaannaj Re: Raczej sie zgodzimy :) 11.09.07, 14:57
                  no coz - moim zdaniem to ty upraszczasz. I oczywiście nie chodziło
                  mi o wysiłek polegający na wykonaniu ruchu długopisem.

                  PS. Może gdyby więcej ludzi takich jak ty mniej sie szanowało i
                  jednak oddawało swoje cenne głosy - okregi jednomandatowe byłyby
                  bardziej realne...
                  • kora3 Re: Raczej sie zgodzimy :) 11.09.07, 15:24
                    monikaannaj napisała:

                    > no coz - moim zdaniem to ty upraszczasz.

                    Ale konkretnie CO upraszczam moniko?
                    Moze moj dystans wynika tez z tego, ze wielu parlamentarzystów znam
                    blizej niż tylko z tv, uloek i gazet :). i nie mam ochoty głosując
                    na porządnego goscia X startującego z listy w miare rozsądnej
                    partii, pomóc w wejsciu do Sejmu oszołomowi, zcy złodziejowi Y,
                    który idzie tam z tej samej listy - proste chyba i bez upraszczania.


                    I oczywiście nie chodziło
                    > mi o wysiłek polegający na wykonaniu ruchu długopisem.

                    a o jaki niby "wysiłek"...? :) skoro juz używasz tego słowa, to
                    wypadałoby uściślić, co to za "wysilek", skoro nie udanie sie do
                    lokalu wyborczego...
                    no chyba,ze miałas na myśli "wysiłek" w postaci zapoznania się z
                    programami - a i owszem ten wysiłek :) to ja podjęłam i ośmielę się
                    nawet wyrazić pogląd, ze siła rzeczy moze i dogłebniej się tym
                    zajęłam, niz niejeden ideowiec:), który z góry wie, gdzie ma
                    postawic krzyżyk.
                    o jaki zatem "wysiłek" szło?:)

                    >
                    > PS. Może gdyby więcej ludzi takich jak ty mniej sie szanowało i
                    > jednak oddawało swoje cenne głosy - okregi jednomandatowe byłyby
                    > bardziej realne...

                    rozumiem, ze oddawanie głosu metodą: "zamknj oczy i postaw krzyżyk
                    gdziekolwiek" jest objawem "mniejszego szanowania się" ?
                    w moim przypadku dokładnie tak mogłabym sobie "zagłosowaC" - moze
                    bym nawet trafila w kratke, tylko czy taki jest sens wyborów ?
                    • monikaannaj Re: Raczej sie zgodzimy :) 11.09.07, 15:30
                      > rozumiem, ze oddawanie głosu metodą: "zamknj oczy i postaw krzyżyk
                      > gdziekolwiek" jest objawem "mniejszego szanowania się" ?


                      Gdziekolwiek??? A co, wszscy w programach mają wprowadzenie okregow
                      jednomandatowych?

                      Twoja postawę odczytuję tak: chciałabym żeby były OJ ale ponieważ
                      partia która chce je wprowadzić nie odpowiadza mi w 100%, więc
                      wszystko mi jedno kto będzie rządził.
                      • kora3 Re: Raczej sie zgodzimy :) 11.09.07, 15:40
                        monikaannaj napisała:

                        > > rozumiem, ze oddawanie głosu metodą: "zamknj oczy i postaw
                        krzyżyk
                        > > gdziekolwiek" jest objawem "mniejszego szanowania się" ?
                        >
                        >
                        > Gdziekolwiek??? A co, wszscy w programach mają wprowadzenie
                        okregow
                        > jednomandatowych?

                        ach o to ci chodziło :)
                        nie zrozumiałam intencji ...
                        No tak się niestety składa, ze nie tylko okregi jednomandatowe sa
                        tym, czego oczekiwałabym od wybieranej partii:)

                        >
                        > Twoja postawę odczytuję tak: chciałabym żeby były OJ ale ponieważ
                        > partia która chce je wprowadzić nie odpowiadza mi w 100%, więc
                        > wszystko mi jedno kto będzie rządził.

                        czy demokracja nie daje mi czasem prawa do takiej postawy, nawet
                        jesli jest ona taka, jak piszesz? czy to nie za totalitarnych rzadów
                        komuny niebezpiecznie było nie iśc na wybory?
                        Moniko - mam pełne prawo nie zagłosowac! i jesli nie zechce ( a
                        waham się, bo jednak ten porządny czlowiek X mógłby liczyć na mój
                        głos:) to nie zagłosuje! i nawet jeśli nie zagłosuje bede miec prawo
                        krytykowac nową władze, jesli bedzie sadzić takie głupoty, jak
                        poprzednia:) takie prawa mi daje własnie demokracja - m.in. prawo do
                        wolnych wyborów i nie zaglosowania...:)
                        • monikaannaj Re: Raczej sie zgodzimy :) 11.09.07, 15:46
                          a czy ja pisze że nie masz prawa nie głosować?? Absolutnie nigdy nie
                          przyszło mi do główy ze ludzi nalezałoby zmuszać do głosowania.
                          wręcz przeciwnie - jeśli juz snuję jakieś wizje dotyczące
                          poprawiania demokracji to raczej obowiazkowe testy na umiejetnośc
                          czytania i rozumienia prostych tekstów zanim sie komus pozwoli
                          zagłosować...

                          Ale czy forum internetowe nie daje mi czasem prawa do skomentowania
                          czyjejś wypowiedzi i prezentowanej postawy? Owszem, ty masz prawo
                          nie głosować - ja mam prawo uważać, że nie głosowanie to błąd.
                          • kora3 Re: Raczej sie zgodzimy :) 11.09.07, 15:56
                            monikaannaj napisała:

                            > a czy ja pisze że nie masz prawa nie głosować?? Absolutnie nigdy
                            nie
                            > przyszło mi do główy ze ludzi nalezałoby zmuszać do głosowania.
                            > wręcz przeciwnie - jeśli juz snuję jakieś wizje dotyczące
                            > poprawiania demokracji to raczej obowiazkowe testy na umiejetnośc
                            > czytania i rozumienia prostych tekstów zanim sie komus pozwoli
                            > zagłosować...

                            też bym postulowała o to!!!!!:)

                            >
                            > Ale czy forum internetowe nie daje mi czasem prawa do
                            skomentowania
                            > czyjejś wypowiedzi i prezentowanej postawy? Owszem, ty masz prawo
                            > nie głosować - ja mam prawo uważać, że nie głosowanie to błąd.

                            ależ jasne, tylko hmm ja z kolei mam prawo powatpiewać, zcy twoje
                            zdanie jest słuszne. Niegłosowanie to bład - powiadasz...ale czy
                            głosowanie wbrew swoim zasadom, przekonaniom to prawidłowa postwa
                            dla kazdego?
                            osobiscie znam osobę, któtrej w wyborach prezydenckich nie
                            odpowiadał żaden z czołowych kandydatów i zagłosowala na
                            Kaczyńkiego, bo "tusk nie Polak i nie mzoe wygrać" :) - głosowanie
                            negatywne jest dosć powszechne. Ja jestem zdania, ze głosowanie
                            negatywne jest własnie tym o czym piszesz wyżej, bo pytanie nie
                            brzmi "Kto wg ciebie NIE POWINIEN rządzić?" a odpiwuedź - głos na
                            głownego kontrkandydata, tylko "kto POWINIEN rzadzić" i odp. - głos
                            na naszego kandydata. Głosowanie negatywne daje taki skutek, ze w
                            sumie nikt zadowolony nie jest i tyle.
                            brak głosu daje politykom jasny sugnał - nie mamy do Was zaufania!,
                            nie podobacie sie nam! i oby - zmiencie się !!!
                          • kora3 Zdaniem niektorych, myslacycj podobnie, jak ja i h 13.09.07, 18:13
                            erbarium :)
                            z netu:"Przy obecnej jakości kandydatów pójście na wybory to przyjemność, którą
                            można porównać jedynie z wizytą w burdelu celem wybrania sobie żony." - widzisz,
                            jak prosto ktos wyjaśnił to, co mysle i to, dlaczego on nie zagłosuje?
                            Chcialabys np. żeby Twój brat wziąl sobie żonę z buerdelu, bo musi z kims być ?:)
                            • stephen_s Re: Zdaniem niektorych, myslacycj podobnie, jak j 13.09.07, 19:09
                              A czemu w burdelu nie możnaby niby znaleźć sensownej żony..?
                              • kora3 Re: Zdaniem niektorych, myslacycj podobnie, jak j 13.09.07, 19:32
                                stephen_s napisał:

                                > A czemu w burdelu nie możnaby niby znaleźć sensownej żony..?
                                >

                                Steph ...pewien mój doświadczony kolega :) zwykl mawiać "Jak nie zrobisz orla z
                                wrony, tak nie zrobisz z k***wy zony" - domniemuje, ze mial rację :)
                                Ale jasne, nikt nie zabrania szukać tamże, rzezc w tym, ze nie wszyscy muszą
                                tego zaarz chciec, nie?
                                • stephen_s Re: Zdaniem niektorych, myslacycj podobnie, jak j 13.09.07, 19:44
                                  > Steph ...pewien mój doświadczony kolega :) zwykl mawiać "Jak nie zrobisz orla z
                                  > wrony, tak nie zrobisz z k***wy zony" - domniemuje, ze mial rację :)

                                  Prawdę mówiąc, zalatuje to potworną pogardą wobec prostytutek :(((
                                  • kora3 wiesz co steph ?:) 14.09.07, 09:15
                                    stephen_s napisał:

                                    > > Steph ...pewien mój doświadczony kolega :) zwykl mawiać "Jak nie
                                    zrobisz
                                    > orla z
                                    > > wrony, tak nie zrobisz z k***wy zony" - domniemuje, ze mial
                                    rację :)
                                    >
                                    > Prawdę mówiąc, zalatuje to potworną pogardą wobec prostytutek :(((
                                    >
                                    Prawdę mówiąc to to co piszesz zalatuje utopią :)
                                    nie chodzi o pogarde stary, tylko o to, że sorry, nie każdy facet
                                    moze mieć ochote wiązać sie z kobietą, która była/jest
                                    prostytutka. ...
                                    fakt nie ejst to zajęcie przysparzajace chwały, to prawda. W dodatku
                                    jest obarczone wysokim ryzykiem obrzydzenia seksualnego wobec takiej
                                    osoby i zarażenia sie różnymi chorobami. Co innego patrzenie na
                                    proistytutkę, jak na człowieka, a co innego, jak na partnerkę
                                    życiową i nie wmówisz mi, ze jest inaczej ...
                                    tobie też podobaja sie kobiety w określoonym typie (uroda, intelekt
                                    itepe)i trudno, żebys chciała taką co ci nie pasuje, żeby "nie
                                    okazywać pogardy" , prawda?
                                    • stephen_s Re: wiesz co steph ?:) 14.09.07, 11:31
                                      No ale widzisz, Kora - podaj mi racjonalny powód, czemu prostytutka miałaby być
                                      gorsza od innych kobiet?

                                      Oczywiście, jest to zajęcie obarczone ryzykiem zarażenia się czymś - więc
                                      oczywiście, że trzeba na to uważać. Ale pomijając to, nie rozumiem, co takiego
                                      prostytutka miałaby w sobie mieć, by się nie nadawać na żonę...
                                      • monikaannaj Re: wiesz co steph ?:) 14.09.07, 11:53
                                        co takiego
                                        > prostytutka miałaby w sobie mieć

                                        Sory stefan, nawet jak mi tu wystapisz jako autorytet
                                        psychologiczny nie uwierzę, że kobieta która przez kilka lat
                                        uprawiała seks z kim popadnie nie doświadczyła przez to zadnych
                                        szkód na zdolości stworzenia dobrego związku.
                                        • stephen_s Re: wiesz co steph ?:) 14.09.07, 16:23
                                          Ależ ja nie twierdzę, że takie zajecie nie wpływa negatywnie na psychikę...

                                          Jednak to co innego niż twierdzenia jak te, które cytowała Kora - które są
                                          ewidetnie pogardliwe.
                                      • kora3 Re: wiesz co steph ?:) 14.09.07, 16:52
                                        stephen_s napisał:

                                        > No ale widzisz, Kora - podaj mi racjonalny powód, czemu
                                        prostytutka miałaby być
                                        > gorsza od innych kobiet?

                                        a czy ja mówię , ze gorsza Steph.. po prostu tak samo, jak nie każdy
                                        chce mieć powiedzmy 25 kotów, raczej nie każd chce wiazać sie
                                        zprostytuttką - ma prawo?
                                        >
                                        > Oczywiście, jest to zajęcie obarczone ryzykiem zarażenia się
                                        czymś - więc
                                        > oczywiście, że trzeba na to uważać. Ale pomijając to, nie
                                        rozumiem, co takiego
                                        > prostytutka miałaby w sobie mieć, by się nie nadawać na żonę...
                                        zapytaj moz ekumpli to ci wytłumaczą dlaczego to fajny pomysł, albo
                                        niefajny ....
                            • monikaannaj No coż - jeśłi ktos nie chce sie zbrukac wizyta w 14.09.07, 10:06
                              burdelu i woli zeby mu najgorszą dziwkę na żonę wybrali inni - jego
                              sprawa.
                              • kora3 Re: No coż - jeśłi ktos nie chce sie zbrukac wizy 14.09.07, 16:54
                                monikaannaj napisała:

                                > burdelu i woli zeby mu najgorszą dziwkę na żonę wybrali inni -
                                jego
                                > sprawa.

                                no to dość sensowny argumentb w kontekscie dyskusji .. oczywiscie o
                                wyboracxh, a nie o zonach :)
            • kann2 Re: Raczej sie zgodzimy :) 11.09.07, 11:22
              I co, powiesz publicznie (w obecności Ojca Dyrektora!), że nie
              będziesz głosować?
              • kora3 Re: Raczej sie zgodzimy :) 11.09.07, 12:54
                kann2 napisał:

                > I co, powiesz publicznie (w obecności Ojca Dyrektora!), że nie
                > będziesz głosować?


                KSIEDZA dyrektora Kannie:) ...on akurat nie prowadzi tej audycji, a
                jej celem nie ejst przpytywanie dziennikarzy kto na jaką partię ma
                zamiar głosować i czy w ogóle:)
                gosciłam w tym radiu już pare razy i wem, ze formuła opiera sie na
                dyskusji, kontakcie z widzami i ocenie sytuacji przez zaproszonych
                gosci :)
                a jesli mnie zapyta - owszem tak powiem :)
    • gumpel Re: Prorokuje = proponuję :-) 10.09.07, 00:22
      Czyli - jak rozumiem - prorokujesz antyPISowską manipulację w
      trakcie kampanii. Hmmm ... no dobra. To ja mam dla Ciebie
      propozycję ... układu :-) Jeśli Twoje proroctwo się sprawdzi i około
      1 października sondaże PIS spadną poniżej 20 % to ja zobowiązuję
      się, że zagłosuję na PIS. Ale pod jednym warunkiem :-) Że Ty
      zobowiążesz się, że jeśli w trakcie kampanii wyborczej Macierewicz
      wysmaży drugą część raportu o WSI, który uderzy w opozycję, albo
      zrobi to prokuratura Ziobry to Ty nie zagłosujesz na PIS. Sprawdźmi
      wzajemnie własną wiarę w przyzwoitość naszych wybrańców. Co Ty na
      to ?

      G.
      • kora3 :) 10.09.07, 10:31
        gumpel .. naiwny jesteś :)

        a sion serio chodzi o antypisuarską propagande? :)
        niby gdzie? moze w rządowych mediach, w ktorych pieje sie non stop
        o "sukcesach", których jest tak wiele, że nie sposób wymienic (pan
        premier tak mówi, bo nie ma co wymienic):)
      • sion2 Re: Prorokuje = proponuję :-) 10.09.07, 17:31
        Ha! a gdzie żem napisala ze na PiS chce glosowac? [dobra kochanico:
        chcĘ]

        to ze media są nastawione tendencyjnie antyPisowsko jest dla mnie
        faktem jednakze wcale a wcale nie oznacza to ze popieram PiS,
        dokladnie moje zdanie jest takie ze PiS ma najwiecej mojego poparcia
        ze wszystkich partii ale - moj nastroj jest iscie wałęsowski "nie
        chcem ale muszem" - bo bardzo bym chciala aby polska prawica miala
        inne oblicze niz to PiSowskie
        i szczerze powiem ze sie zastanawiam nad nieglosowaniem, pierwszy
        raz w zyciu
    • kora3 Hmmmm 10.09.07, 09:46
      no cóz sion, fajnie, ze znajdujesz tylu zadowolonych z rządów PiS.
      ja takich ludzi znajduje znacznie mniej, choć czesto rozmawiam z
      ludźmi i prywatnie i służbowo.
      Jeśli chodzi o gospodarke - faktycznie jest wzrost, ale na pewno nie
      ejst to zasługa obecnego rządu, choć tak stara sie tenże to
      przedstawic. :)
      wzrost gospodarczy to czy kto chce, czy nie chce zasługa nasego
      zcłonkostwa w UE i ogólnej koniunktury.
      Spadek bezrobocia, którym tak chwali się rząd jest zjawiskiem
      wtórnym. Otwarcie rynku pracy dla Polaków w Europie Zachodniej
      spowodowało ogromną liczbę wyjazdów i to głownei tych, którzy tutaj
      pracy nie mieli, albo mieli marną. ci z kolei ludzie, którzy
      pozostawili tu rodziny "pompują" czesc kasy w te rodziny, sztrucznie
      sparwiając wrazenie, ze budzety domowe maja wiecej kasy. Mają - ale
      bynajmniej nie wynika to z takiej "słodyczy" w zakresie płac...

      ten rząd nie zrobił nic, by ulżyć przedsiębiorom, pracownikom
      zresztą też.
      koszty ZUS stale rosną, wiec czy kto jest "samozatrudniony", czyli
      prowadzi własną zdialalnosc zatrudnijac tylko siebie, czy jest na
      etacie ma coraz wyzsze koszty, czy to dla siebie, czy dla
      pracodawcy.

      następnym dosłownie rozwlającym elementem działania tej ekipy jest
      bezprecedesowe w swym bezwstydzie obsazdanie "swoimi" )członkowie
      PIS, ich rodziny|) stanowisk w samorządówce i agencach zradowych ..
      po prostu żenada ...

      Podobnie jak zenadą było głosowanie Pisu za przesunięciem kasy z
      puli na budowe obwodnic i dróg krajowych na ..gospodarstwo
      pomocnicze kancelarii prezydenta. dodam, ze posłowie, którzy
      głosowali w Pisie za symi regionami zostali ukarani!
      nie spomnę juz o tej kolalicji z Samoobroną i LPr-em, jałowych
      dyskusjach o lustracji, której nawet nie umieli zgodnie z prawem
      próbowac przeprowadzić , teletubisiach, gejach itepe.
      • forumisko zadowoleni z rządów PiS 11.09.07, 23:28
        kora3 napisała:

        > no cóz sion, fajnie, ze znajdujesz tylu zadowolonych z rządów PiS.
        > ja takich ludzi znajduje znacznie mniej, choć czesto rozmawiam z
        > ludźmi i prywatnie i służbowo.

        Myślę że człowiek często nie chce się przyznać do bycia zadowolonym
        z rządów PiS bo np. nie chce być napiętnowanym, zwyzywanym itd.
        • monikaannaj zwyzywanym? jak? 12.09.07, 10:45
          od zomowców, volksdeutschów, miłośnikow teutonów, obrońców
          przestepców? jak w Polsce wyzywani są ci zadowoleni z rządow PIS?
          • kora3 no własnie, jak ? 12.09.07, 21:03
            monikaannaj napisała:

            > od zomowców, volksdeutschów, miłośnikow teutonów, obrońców
            > przestepców? jak w Polsce wyzywani są ci zadowoleni z rządow PIS?

            Bo niezadowoleni to wiemy: scierwojay, zomo, wyksztalciuchy, Żydzi (!!!) ,
            masoni, zdrajcy ojczyzny, komuchy, zgnili liberałowie itepe. Przyjaciele
            koalicyjni PiS też ladnie sa nazywani: warchoły, element użytkowy .. hmm hmm
          • sion2 Re: zwyzywanym? jak? 14.09.07, 10:25
            monikaannaj napisała:

            > od zomowców, volksdeutschów, miłośnikow teutonów, obrońców
            > przestepców? jak w Polsce wyzywani są ci zadowoleni z rządow PIS?

            ciemnogrod, katole, prymitywy, przeciwnicy demokracji, zwolennicy
            katolandu...
            tylko ze ty piszesz o politykach PiSu jak sie oni odnosza do swych
            przeciwnikow, a tu przyznam wam racje ze pogarda politykow PiSu [nie
            mylic z wszystkimi czlonkami ani zwolennikami partii] jest nie do
            zniesienia
            natomiast ja i forum chyba piszemy o rozmowach takich luznych,
            miedzy ludzmi
            • monikaannaj Re: zwyzywanym? jak? 14.09.07, 10:49
              O przepraszam - od katola itp można być zwyzywanym bez względu na to
              jaka partię sie popiera (bo - niespodzianka - katolicy popierają
              także PO).

              tylko ze ty piszesz o politykach PiSu jak sie oni odnosza do swych
              > przeciwnikow, a tu przyznam wam racje ze pogarda politykow PiSu
              [nie
              > mylic z wszystkimi czlonkami ani zwolennikami partii] jest nie do
              > zniesienia

              własnie. Do tej pory w Polsce jeśli chodzi o debatę publiczna nie
              było najlepiej - teraz jest tragicznie. Pisowska metoda polegająca
              na tym ze sokor mamy inne poglądy to już nie możemy sie lubic, nie
              mozemy sie szanować itd. - jest obrzydliwa.
              • sion2 Re: zwyzywanym? jak? 14.09.07, 11:40
                to dla mnie miala byc ta niespodzianka ze na PO glosuja takze
                katolicy? jesli tak to sama dalas wyraz stereotypowemu mysleniu ze
                jak popierajaca PiS [nie calkiem jak pisalam gdzie indziej] to
                trzeba jej swiadomosc poszerzyc :)

                mialam na mysli to ze jesli ktos popiera PiS to automatycznie
                wszyscy zakladaja "katol"
                • monikaannaj Re: zwyzywanym? jak? 14.09.07, 11:48
                  nie - nie dla ciebie. ale sadząc z tonu wielu wypowiedzi politykow
                  pisowskich, czy z imprez typu "tu jest Polska" (ostatnio na Jasnej
                  Górze)sądzą oni że na katolicyzm mają monopol.

                  BTW Ostatnio na jakims blogu ( czy w gazeci jakiejśc w listach od
                  czyt.)przeczyałam jak gościu stwierdza ze w kwestii Radia Maryja dla
                  katolika sprawa powinna być jasna po wypowiedzi Michalika. Tak
                  jakby Dziwisz był reprezentantem jakiejs sekty...

                • kora3 ???? 18.09.07, 10:08
                  sion2 napisała:

                  >
                  > mialam na mysli to ze jesli ktos popiera PiS to automatycznie
                  > wszyscy zakladaja "katol"
                  >
                  to na LPR kto głosował ?:)
            • kora3 ojojoj .. ale masz znajomych, szok !!!! 17.09.07, 09:20
              sion2 napisała:

              >> ciemnogrod, katole, prymitywy, przeciwnicy demokracji, zwolennicy
              > katolandu...

              wiesz co Sion? ja sporo gadam z róznymi ludźmi, o polityce tudzież,
              sondazowo, ale nie słyszałam, by w jakimś kulturalnym towarzystwie
              ktoś tak wyzywał , serio.
              w ogóle nie słyszałam takich tekstów wypowiadanych face to face.
              natomiast to co obserwuję podczas rozmów to wyjątkowa agresaja
              zwolenników PiS w stosunku do ludzi, którzy bodaj ośmielą się
              wspomnieć, ze nie s zarliwymi miłosnikami Pisu ...


              > natomiast ja i forum chyba piszemy o rozmowach takich luznych,
              > miedzy ludzmi
              >
              no własnie, ja nie miałam okazji słyszeć takich wyzwisk na nikogo,
              kto mówi o sympatii dla Pis
        • kora3 Re: zadowoleni z rządów PiS 12.09.07, 21:00
          forumisko napisał:

          >
          >
          > Myślę że człowiek często nie chce się przyznać do bycia zadowolonym
          > z rządów PiS bo np. nie chce być napiętnowanym, zwyzywanym itd.

          Dobrze się czujesz?
          Sądzisz, ze mogłabym kogoś zwyzywac ?:)
          Ja razcej sądze, ze takei osoby nie mają argumentów na ewentualne pytanie : a co
          konkretnie podoba się pani/panu w rządach PiS? - bo trudno cos sensownego podać
          .. Moze dlatego to ukrywają in real ?:)
    • hiperrealizm mieszasz dwie sfery 15.09.07, 15:45
      gospodarkę i politykę.
      ============================
      w gospodarce mamy doczynienia z ogólnoświatową koninkturą w Polsce
      dodatkowo wzmocnio0ną wejściem naszego kraju do UE.
      I chwała że PiS tego nie spieprzył bo mógł gdyby zrealizował
      wszystkie swoje pomysły.
      Jesli chodzi o sferę polityki to mamy powazny problem. PiS
      zawłaszczył media publiczne co jest niezgodne z duchem konstytucji.
      Dodatkowo PiS antagonizuje kolejne grupy społeczne. Szczuje ludzi a
      to na lekarzy (przez co spada dramatycznie licvzba przeszczepów co
      prowadzi do śmierci bliżej nieokreślonej liczby potencjalnych
      biorców) a to wyrusza na woję z trybunałem konstytucyjnym, a to
      zamyka przeciwników politycznych w więzieniu. A to czepia się
      najbogatrzych Polaków. A wszytko to czyni bez jakich kolwiek dowodów
      jedynie na podstwie dość wątpliwych poszlak jesli nie pomówień.
      PiS łamie konstytucję. Za nic ma prawo i obyczaje polityczne. Nie
      bedę wspominał o polityce zagranicznej która jest tragiczna.
      Generalnie PiS zrobi wszystko by przypodobać się hołocie!
      Wymyśli dziadka w wehrmachcie, rodziców z KPP, na beszczela przypise
      sobie cudze sukcesy. itd.
      ====
    • fnoll Re: Prorokuje 17.09.07, 02:26
      sion2 napisała:

      > Co innego zas - ciekawe
      > czemu? - mowia ludzie, zwykli tacy dyrektorzy fabryk, firm,
      > handlowcy itd. Oni mowia o wreszcie dobrej koniunkturze, o rozwoju
      > gospodarczym, o inwestycjach zagranicznych itd no i twierdza ze
      > beda znowu glosowac na PiS.

      heh, to chyba w budżetówce w ramach dupochronu :D

      Kaczyńscy to faktycznie ściągają zagraniczny kapitał jak magnes - szczególnie z
      Niemiec :D

      a koniunkturę to chyba Ziobro napędza medialnymi aresztowaniami :D

      albo Macierewicz? mocny spec od gospodarki... zaraz, zaraz, jest jeszcze Gilowska

      "Polska Konfederacja Pracodawców Prywatnych "Lewiatan" skrytykowała zapowiedź
      sprzeciwu wicepremier Zyty Gilowskiej wobec ujednolicenia w ramach UE podstawy
      opodatkowania dochodów firm - pisze "Gazeta Wyborcza".

      Unijny komisarz ds. podatków Laszlo Kovacs chce, by firmy z krajów UE w ten sam
      sposób określały swoje przychody i koszty. Inaczej mówiąc, by płaciły podatek
      CIT od dochodu ustalonego w jednakowy sposób. Wysokość stawki podatku każdy kraj
      ustalałby jednak tak jak dziś samodzielnie. Zdaniem polskich ekspertów
      podatkowych i przedsiębiorców taka zmiana przepisów byłaby korzystna dla
      polskich firm. Zyta Gilowska uznała jednak, że "nie jest to zgodne z naszym
      interesem gospodarczym"."
      • monikaannaj Re: Prorokuje 17.09.07, 10:14
        Zyta Gilowska uznała jednak, że "nie jest to zgodne z naszym
        > interesem gospodarczym"."

        Na womity mi sie zbiera jak coś takiego słyszę. Bo oczywistym jest
        ze interes gospodarczy polskich przedsiębiorców jest inny niż
        interes gospodarczy rządu. No i oczywiście "my" jestesmy tak
        wyjatkowi ze chocby cała UE miała odnieśc z czegoś korzyść - to nie
        jest w nasym interesie.
        Naprawdę, jak słucham oststnio Gilowskiej to mi wstyd...
        • lynx.rufus Re: Prorokuje 17.09.07, 11:10
          monikaannaj napisała:

          > Zyta Gilowska uznała jednak, że "nie jest to zgodne z naszym
          > > interesem gospodarczym"."
          >
          > Na womity mi sie zbiera jak coś takiego słyszę. Bo oczywistym jest
          > ze interes gospodarczy polskich przedsiębiorców jest inny niż
          > interes gospodarczy rządu. No i oczywiście "my" jestesmy tak
          > wyjatkowi ze chocby cała UE miała odnieśc z czegoś korzyść - to nie
          > jest w nasym interesie.
          > Naprawdę, jak słucham oststnio Gilowskiej to mi wstyd...

          W interesie polskich przedsiębiorców nie leży chyba to, żeby _koniecznie_ liczyć
          podstawę opodatkowania w ten sam sposób jak robią to przedsiębiorcy z Cypru, ale
          to - by podatki były jak najniższe.

          Nie znam tej sprawy, ale za każdym razem, gdy słyszę, że Unia chce unifikować
          wokół podatków, zapala mi się alarmowa lampka. Już wcześniej padały głosy, że w
          Polsce są za niskie podatki, że powinny one nadgonić te we Francji czy
          Niemczech. I na to mojej zgody nigdy nie będzie. Chcą socjalizmu, niech go sobie
          wprowadzają.

          My nie jesteśmy "wyjątkowi". Pomysł, by równać podatki jest szkodliwy dla
          wszystkich państw członkowskich.

          gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus
          • monikaannaj Re: Prorokuje 17.09.07, 11:21
            No, o jak najniższe podatki to pani Gilowska zabiega jak szalona.

            I gdzie niby teraz była mowa o równaniu podatkow? W każdym razie na
            pewno wtedy gdy Niemcy wyskakiwały z durnymi zastrzeżeniami że nasze
            podatki sa za niskie nasza konfederacja przedsiębiorców na pewno nie
            przyznawała im racji. Skoro teraz twierdzą że pomysła na
            ujednolicenie księgowosci jest ok - to raczej im ufam niż pani
            Gilowskiej.
            • lynx.rufus Re: Prorokuje 17.09.07, 11:25
              monikaannaj napisała:

              > No, o jak najniższe podatki to pani Gilowska zabiega jak szalona.

              Zgadzam się, że tego nie robi. Ale też nie to napisałem.

              > I gdzie niby teraz była mowa o równaniu podatkow? W każdym razie na
              > pewno wtedy gdy Niemcy wyskakiwały z durnymi zastrzeżeniami że nasze
              > podatki sa za niskie nasza konfederacja przedsiębiorców na pewno nie
              > przyznawała im racji. Skoro teraz twierdzą że pomysła na
              > ujednolicenie księgowosci jest ok - to raczej im ufam niż pani
              > Gilowskiej.

              Być może przedsiębiorcy nie wykazują się taką ostrożnośćią, jak pani minister (i
              ja). Być może mają rację, a być może grzeszą naiwnością. Nie wiem. Ja w każdym
              razie wolę od tej ścieżki trzymać się z dala, nawet jeśli na początku wygląda
              zachęcająco. Za zakrętem przewiduję bowiem czające się socjalistyczne potwory.

              gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus
    • kohei Re: Prorokuje 17.09.07, 15:34
      sion2 napisała:
      > prorokuje ze scenariusz do 21 X bedzie wygladal nastepujaco:
      jeszcze
      > jakies 10-14 dni bedzie prowadzic PiS, przynajmniej w niektorych
      > sondazach, po czym minimum 3 tyg przed wyborami - juz to wiem -
      > sondaze dla PiSu nagle zaczna spadac.

      Wróciłem po urlopie:)

      Są opinie, że zwycięstwo PiS (a zwłacza Pg. Kaczyński Lech) dwa lata
      temu zawdzięcza... zaniżonym wynikom w sondażach. Z tego to powodu
      wykształciuchy uspokojone dobrymi notowaniami PO nie poszły do urn -
      a finał znamy.
      Wpływu sondaży na wyniki nie przeceniałbym, zwłaszcza że może być
      wieloraki. Może zniechęcać do głosowania na niedomagającą partię
      (ale to raczej w okolicach progu), może mobilizować tę część
      elektoratu, która w danej partii widzi mniejsze zło.
      A koniunktura? Jak to koniunktura, po prostu teraz jest i waadzy
      udało się jej nie przeszkodzić. Owi przedsiębiorcy powinni postawić
      sobie pytanie, czy inna waadza nie wykorzystałaby jej z większym
      pożytkiem dla rozwoju kraju.
    • sion2 sprawdza się 02.10.07, 12:12
      ... że media manipulują. Bo juz PO lekko prowadzi przed PiS.
      Wiedziałam ze tak bedzie, niezaleznie całkowicie od wydarzen
      politycznych, bo tak mialo byc po prostu :).
      • monikaannaj Re: sprawdza się 02.10.07, 12:29
        No coz - ja tam jakąs maniaczką sondazy nie jestem, ale jestem pewna
        że do tej pory widywałam takie z przewaga pisu i takie z przewaga
        platformy...
      • a000000 Re: sprawdza się 02.10.07, 12:43
        Sionko! panna Wiktoria skończyła DWA miesiące. Uprzejmie proszę o odnowienie
        zdjęcia.

        • sion2 masz arcję Azerko :))))) 02.10.07, 13:17
          moze być?
          • a000000 Re: masz arcję Azerko :))))) 02.10.07, 14:37
            no... już kawałek człowieka widać.
            A dlaczego jest karmiona butelką?

            • sion2 Re: masz arcję Azerko :))))) 02.10.07, 15:26
              a000000 napisała:

              > no... już kawałek człowieka widać.
              > A dlaczego jest karmiona butelką?
              >

              bratowa miala tak okropne zapalenie piersi ze i 2 antybiotyki i
              nacinianie piersi, wdal sie gronkowiec i koniec karmienia był :(
              ale mała jest pancerna: zadnej alergii, zadnej kolki, zadnego
              uczulenia na jakikolwiek kosmetyk, i rosnie 1 cm na tydzien!
    • diabollo Czcigodna Sion, coś słabe... 04.10.07, 00:01
      ...te Twoje spiskowe proroctwa...

      **********************
      Sondaż OBOP: PiS - 28 proc, PO - 21 proc.
      mig 2007-10-03, ostatnia aktualizacja 2007-10-03 20:00:20.0

      Gdyby wybory do parlamentu odbyły się dzisiaj najwięcej głosów - 28 proc.
      zdobyłoby Prawo i Sprawiedliwość. Na Platformę Obywatelską zagłosowałoby 21
      proc. wyborców - wynika z sondażu TNS OBOP przeprowadzonego na zlecenie
      "Wiadomości".

      Sondaż OBOP-u, przeprowadzony dzień po debacie Aleksandra Kwaśniewskiego z
      Jarosławem Kaczyńskim, wskazuje na 2-procentowy wzrost popularności PiS-u, przy
      jednoczesnym 5-procentowym spadku poparcia dla PO.

      Chęć udziału w wyborach wyraziło 47 proc. respondentów.

      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4545307.html

      *************************

      Kłaniam się nisko.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka