:-)

09.09.07, 17:09
te tony zbednej makulatury (przejrzalem zwracajac jedynie uwage na
przeklenstwa w wielce wyrafinowanych usteczkach:))))to wszystko dla
mnie tylko dlatego, ze wyrazilem wlasne poglady polityczne?:DDDD

wiesz co, nie chcialbym sie powtarzac, ale naprawde potrzebujesz
dobrego specjalisty. ty juz kompletnie nie rozumiesz tekstu
pisanego, albo myslisz, ze twoja postac jest tak wazna, ze celem
zycia innych jest przesladowanie ciebie? wybacz, ale jestes za malo
wazna osoba.
jeszcze raz powiem spokojnie- skorzystaj z porady lekrarza , bo boje
sie myslec, co z toba bedzie za kilka lat.

a co do mnie- ok- bede omijal twoje teksty, tylko pisz rzadziej,
wtedy na nie wdepne.
nie musisz dluzej strzykac jadem, bo po powtornym zalogowaniu sie z
ciekawosci jak odniosl sie dyziek (nie ty ) na moje do niego
skierowane posty nie czytam twoich litanii do mnie. daruj sobie, bo
po pierwsze wyhdoze na kolacje , a po drugie twoje polityczne opinie
przyjalem do wiadomosci przed dwu laty, ty przyjmij moje i sie-----
ol i nie wylewaj sie wszedzie tam, gdzie jestem!

ciao!
m.s.
    • mathias_sammer Re: :-) 09.09.07, 17:11
      przed dwoma laty, alä na jaki ch---j jeszcze ja do ciebie pisze?
      tfu!
      m.s.
    • wniebie Re: :-) 09.09.07, 19:57

      Smacznego :o)!

      w niebie

      www.wprost.pl/ar/113110/Na-stronie-Zenada/&I=1289
      • mathias_sammer Re: :-) 10.09.07, 06:43
        ciekawy i trafny komentarz pobieznie przegladajac, ale wybacz i bez
        obrazy- pewne sprawy mnie od dawna nie interesuja.
        zbyt mam duzo na glowie, by poswiecac podobnym sprawom czas.

        pozdr!
        ms.
        • kowianeczka Re: :-) 13.09.07, 18:56
          Czesc Mathias, wpadlam tylko na chwile. Bardzo, ale to bardzo
          jestem zajeta, wlasciwie na rzesach chodze i taki stan potrwa
          jeszcze troche, potem mala przerwa (tak! hurra!) i dalej, ale mimo
          zmeczenia i podpierania sie rząskami jestem szczesliwa!

          Przebieglam wzrokiem po watkach. Wole Cie widziec ladnego, dlatego
          umyj buzie, zaczesz pozyczke i usmiechnij sie od ucha do ucha :D
          O tak, tak juz lepiej:D

          No i jeszcze...Januszczenko:) zaskoczyl mnie prosba. Mowi, ze juz
          dluzej nie moze i otwarcie prosi, zebym pisywala w jego watkach na
          jakiekolwiek tematy, bo ja tylko z Toba i Toba rozmawiam i on sie
          boi wejsc do naszej jaskini:) . Musze prosbe bardzo powaznie i
          skupulatnie przemyslec:). Z drugiej jednak strony o czym mielibysmy
          rozmawiac, jesli ja na niczym nie znam sie oprocz gotowania:)? No
          ale moze przy najblizszej okazji wysmaze jakas..zasmazke:)?...:)

          pozdr!k.
          • sknk Re: :-) 13.09.07, 19:41
            www.youtube.com/watch?v=EicrrGh9UX0
            sknk
            • mathias_sammer Re: :-) 13.09.07, 20:59
              skazany na kobiety- od lat uwielbiam toma petty :)

              m.s.
          • mathias_sammer Re: :-) 13.09.07, 20:16
            kowianeczko, tylko dlatego, ze jestes dzis w dobrym humorze choc
            zmeczona jeszcze dziergajac na szydelku zadania z pracy i podnioslas
            kciuk do gory okaze sie milym, ogolonym chlopcem uczesanym na
            porzeczke.

            oto jak teraz i od lat podaruje komus sennosc:)
            m.s.
      • pipilutek odp 10.09.07, 18:58
        Uzależnienia

        Re: czy ktoś był w ośrodku??
        Autor: wniebie 22.03.05, 11:33 Dodaj do ulubionych zarchiwizowany

        juz od dawna zastanawiam sie , czy powinnam sie leczyc. wasze wpisy
        sklonily
        mnie do refleksji. rodzina martwi sie o mnie, mowi, ze swoja
        upartoscia
        pograzam sie tylko w chorobie, a oni chca dla mnie jak najlepiej.
        kochaja mnie
        bardziej niz ja sama siebie.
        nie wiem juz sama, moze powinnam udac sie do lekarza? na poczatku
        zwykla
        rozmowa. boje sie jednak, ze mnie umieszcza w szpitalu, nie
        znioslabym widoku
        lozka, poscieli, tych wszystkich przyrzadow i rurek. nie moglabym
        wyjsc na
        swieze powietrze, pojsc na spacer. moze powinnam ich posluchac, bo
        przeciez
        kochaja mnie i chca zebym wyzdrowiala?

        wniebie

    • ph5.5 Re: :-) 09.09.07, 20:05
      Ja też jestem mimo wszystko za lewicą.

      Pozdrawiam!

      ph 5,5
      • mathias_sammer Re: :-) 10.09.07, 06:41
        dzien dobry. musze cos wydrukowac, wiec zajrzalem i pedze.
        zaglosuje na partie tak, by moj glos nie rozmydlil sie. zapewne na
        tuska. czy pojdziesz do wyborow? to wazne.

        pozdrawiam i do zobaczenia za jakis czas.
        m.s.
      • pipilutek Re: 10.09.07, 19:02
        Re: oswajanie śmierci
        ph5.5 01.07.03, 10:15 zarchiwizowany
        Smierc...

        Wpisana na stale w kalendarz z niewyraznie zaznaczonym
        miejscem przy dacie...

        Gdy mysle o Niej odczuwam pustke i strach.
        Nie/boje sie wlasnej Smierci, przeraza mnie swiadomosc,
        ze ktos z najblizszych moze umrzec przede mna a ja
        zmuszona bede dzwigac ciezar.. pustki.

        Czy jest inne zycie po drugiej stronie, czy jest most,
        tunel...? Nie/wiem, nie/szukam potwierdzen ani
        zaprzeczen. Zyje.

        Czy mozna oswoic mysl o Smierci? Tak. Swojej.

        Efekt De ja?vu, mowienie jezykami sprzed tysiecy lat
        podczas hipnozy, zdolnosc kumulacji i przewidywania
        nastepstw- te i inne tajemnice. Bog..?
        Genetycy rozebrali DNA na czesci pierwsze, ale do dzis
        odkryto i przebadano zaledwie 5% zdolnosci percepcyjnej
        mozgu. Jak zakodowany jest nasz mozg, jak czytac i
        rozumiec pozostale 95%?

        Smierc...

        Czy bedzie bolalo? Gdy ustanie juz praca organizmu, czy
        mozg bedzie generowal jeszcze informacje z otoczenia? Czy
        bede slyszec glosy zgromadzonych bliskich lub cisze po
        nich nie/mogac podac reki? Czy ubierajac mnie do trumny
        na prosbe bede w stanie rozluznic miesnie, by ten
        ostatni raz pozegnac sie z zyciem....?

        Mialam kiedys sen. Bylam w oceanie, plywalam, oddychalam
        bez trudu, choc odczuwalam swiadomosc teoretycznej
        nie/moznosci pobierania tlenu z wody. Nigdy na jawie woda
        nie/byla tak przyjemna, nie/bylam tak lekka i zwinna,
        nie/przenikala mnie nie/wypowiedziana radosc istnienia. W
        pewnym momencie poczulam bol konczyny, tak rzeczywisty,
        iz piszac teraz te slowa mam gesia skore. Zobaczylam
        zwierze?, cos na ksztalt ogromnej ryby, ktora odgryzala
        moja wlasna noge ( pletwe?)... Nastepujace po sobie
        wydarzenia trwaly ulamki sekund sennych. Oderwalam sie od
        czesci wlasnego, poranionego ciala i ze wszystkich sil
        wbilam sie zebami w gardlo ryby. Musialam miec niezwykla
        sile, gdyz odrywalam spore kawalki miesa, czulam smak
        krwi, ktora polykalam wraz z czastkami tkanki. Szarpalam
        dopoty, dopoki nie/zobaczylam na wylot przegryzionego
        przewodu pokarmowego i oddechowego. Wrog osunal sie w
        glebiny. Nie/czulam satysfakcji, nie/czulam strachu,
        nie/czulam bolu, nic nie/odczuwalam poza mysla, ze
        odsunelam od siebie zagrozenie. Daleko posuniety atawizm?
        Reikarnacja? Freudowska czy Jungowska interpretacja
        strachu i proby jego pokonania? Ile ludzi tyle teorii..

        Smierc...

        Gdy pragniemy zyc do konca nie/pozbedziemy sie
        swiadomosci , iz pozostalo jeszcze tyle nie/zalatwionych
        spraw, nie/odebranych telefonow, nie/odbytych spotkan,
        przekazanych pozegnan. Do konca bedzie za malo, za
        krotko, nie/sprawiedliwie...

        Zycze wszystkim wielu lat w zdrowiu i spelnieniu, a gdy
        nadejdzie Ona niech bedzie laskawa, bezbolesna i godna.
        Ona- Smierc... siostra Zycia.

        pH 5,5

      • pipilutek a teraz 10.09.07, 19:09
        jesli jeszcze raz cie zobacze w mathiasa sammera watku, choc od
        dawna jestes nieproszona- ty wscibski babski pokurczu mozgowy
        posrany z zazdrosci- komentujacy gdzie indziej jego osobe zaczne
        pisac wszedzie pod twoim prawdziwym nazwiskiem.

        odpierd-ol sie od mathiasa, bo kuw-ra przysiegam, ze cie kazdego
        dnia bede wpadac na forum, by cie .. jak najgorsza szmate

        ps.

        traktowanie cie jak czlowieka bylo pomylka. jestes najzwyklejsza pi-
        z-da!
        • mathias_sammer Re: a teraz 10.09.07, 19:17
          ale cie poszatkowalo o tych bluzgow pipilutku:)
          nie musisz mnie bronic, sam sie obronie, ale swoja droga kompletnie
          nie moge zrozumiec pewnej rzeczy. tysiace razy mowilem, zeby babsko
          za mna nie lazilo, ma duzo miejsca na calym forum. bywam rzadko i
          bardzo lakonicznie w wypowiedziach. dlaczego lazi za mna?! poprosisz
          nie rozumie, wrzasniesz nie rozumie, kopniesz z calej sily, rozetrze
          siniak i dalej bedzie za toba lazic. to gorsze od rzepa
          przyklejonego do plaszcza lub wszy. odrywasz, a ona znow odrasta.




          shit. trzeba bedzie podjac radykalniejsze kroki (innej opcji juz
          nie widze) inaczej nie uwolnie sie od niej do konca mojego
          forumowego zycia!
          m.s.
          • armina_vanderbilt Re: a teraz 10.09.07, 23:19
            No coz m.s rozczarowales mnie na maxa, lol.Czuje sie znow oszukana.
            lol. Myslalam, ze nie piszesz pod innymi nickami jako to ja czynie,
            bo tylko ja i moj wirtualny chlopiec (och, zaczynam go wreszcie
            doceniac)mozemy pisac, wzajemnie sie wyzywac i wycinac lol- nie po
            to pier=dole sobie zycie, zeby nie miec choc troche przyjemnosci z
            uzaleznienia od forum rotfl. Zawiodles mnei, nie jestes niezalezny
            tylko zalezny, lol (bierzesz ze mnie przyklad jak upasc i nie
            podniesc sie bo to jest szutka?). Nie mam juz na kogo glosowac=,
            lol, musze odwolac, wszystko, co powiedzialam dobrego pod twoim
            adresem, rotfl, bo mnie zawiodles i oszukales. A tak dobrze o tobie
            myslalam, a ze gdzie indziej pisalam zle to sie nie liczy. Wszyscy
            wiedza, ze jestem niepoczytalna i nie pamietam, co napisalam dzien
            wczesniej. Jestem jedyna sprawiedliwa, Napoleonem tez jestem i tylko
            mnie kocha Bog,lol. A co do ciebie to denerwuje mnie tez twoj
            faszystowski gest pozdrawiania i twoj kraj zamieszkania, rotfl. Bede
            musiala opowiedziec o mojej zydowskiej rodzinie i odebranych nam
            ziemiach na wschodzie, bys zrozumial, jak zle czynisz.Wiesz,
            mieszkalam na calym swiecie, w Hamburgu i Monachium tez (poznasz
            mnie po tekstach- udaje, ze tam caly czas mieszkam). Oczywicie
            prowadzilam tam wielkie interesy, nauczylam sie poprawnie heil ( co
            dzien musialam salutowac), z radoscia przyjmowalam rowniez marki
            niemieckie. Wiesz, ze mnie pieniadze nie smierdza. Ale teraz
            wrocilam do Polski, bo jestem Polka- Patriotka, lol. A paszport
            amerykanski mam tylko na wyjazdy zagraniczne, zeby mnie nie
            zatrzymywali na granicy razem z tymi brudasami i nieudacznikami z
            polskiej wsi, ktorzy wyjezdzaja za chlebem. Ale mam wiadomosc dla
            ciebie, lol. Postanowilam kandydowac w najblizszych wyborach.
            Niedlugo o mnie uslyszysz. Zbieram chetnych do podpisu na czlonkow
            mojej partii. Jaka wielka szkoda, ze nie licza sie glosy wirtualne w
            wyborach i przy zakladaniu partii. Mialabym miliony zwolenikow, lol.
            Och, jak ja nie lubie rzeczywistosci, rotfl. W niej jestem taka sama
            i samotna, taka pojedyncza, no ale mam jeszcze forum i niebawem
            partie.
            Rozczarowales mnie na maxa, ale dzieki tobie stane sie aktywna
            dzialaczka polityczna. Tymczasem popracuje nad sloganem wyborczym: "
            Polaku dosc Cie juz oszukiwano, karmiono falszywa nadzieja. Dzis
            ludu uciesniony, pogardzany i sponiewierany przez EU wstan z kolan,
            wyjdz z okowow i rowow, by walczyc o godne zycie w wolnej,
            demokratycznej Polsce. Polaku zaglosuj na Partie PMM! P- Polska M-
            Moja M-Milosc. Tylko z PMM zapewnisz sobie i swojej rodzinie godne i
            bogate zycie w prawdziwie wolnym kraju, gdzie wolnosc slowa,
            pluralizm, tolerancja i szacunek dla drugiego czlowieka sa dobrym
            najwyzszym". Lol, musze jeszcze doszlifowac. Troszke opuscialm sie w
            j. polskim jak stalam na zmywaku w Anglii. Jak wiesz , po
            polonistyce stoi sie na zmywaku albo robi inne rzeczy...



            armina vanderbilt
            • armina_vanderbilt Re:lol 10.09.07, 23:40
              No, ale jedno trzeba ci przyznac- od lat smiejesz sie ze mnie, a ja
              do dzis nie pokapowalam, ze ta idiotka wniebie (na ziemi i morzu)to
              moja odpowiedniczka, lol. Co sie odwlecze to nie uciecze, na
              szczescie, lol, zrozumialam, chociaz pewnie gdybym byla wtedy
              bardziej rozgarnieta to nie smialbys sie tyle lat ze mnie. Lubie sie
              podkladac facetom, sukoda, ze tak malo seksu z tego, ale moze
              jeszcze nie wszystko stracone, ms? Moze mnie jeszcze nie jeden raz
              chociaz na forum przelecisz? Jestem do dyspozycji. A co do meritum
              =Fakt, lubie takie tematy- sa dla mnie intelektualnym wyzwaniem:

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=650&w=29583093&v=2&s=0
              Re: na marginesie wątku o wiecznie modnych ubrani
              ja mam duzo ciuszkow, bardzo lubie sie stroic. najbardziej jednak
              lubie nowe buciki. wniebie
              • mathias_sammer Re:zusammenfassung:) 13.09.07, 20:58
                dostaniesz ode mnie dwa prezenty. skup sie wiec na rachunkach i na
                prawdziwej istocie, bo prezenty rzeczywiscie beda.
                nie zaciekawiasz mnie od lat, jak sama zreszta wyczytalas grzebiac w
                archiwum. zarowno ja jak i kilka osob z forum postawilismy na tobie
                krzyzyk, z chwila gdy oznajmilas swiatu, ze sk
Inne wątki na temat:
Pełna wersja