Dodaj do ulubionych

A propos Second Life...

13.09.07, 10:57
... czy ktoś z Was się tym kiedyś bawił?

Bo ja tak czytam o tym, czytam... i z jednej strony - OK, fajnie to
wygląda, ale z drugiej... jaki w zasadzie jest sens tego? Po tracić
czas na robienie jakiś rzeczy wirtualnie (pływanie / tańczenie /
randkowanie), skoro równie dobrze można to zrobić naprawdę? :))
Obserwuj wątek
    • monikaannaj Re: A propos Second Life... 13.09.07, 11:21
      Nigdy nie grałam w żadną sieciową grę. Wystarcza mi forum. Też sie
      niektorzy pukaja w głowę o co chodzi - nie wystarczają mi znajomi w
      realu? No jakoś nie wystraczają... ale co innego pogadac sobie a co
      innego siedząc na krześle przed monitorkiem udawac ze sie zyje.

      A co do gier to w najnowszym TP jest przerazający reportaz o
      dziewczynie której przy graniu w world of costam zaginął rok zycia..
      • stephen_s Re: A propos Second Life... 13.09.07, 11:38
        Przyznaję, że trochę interesowałem się sieciowymi grami - mam nawet
        stworzoną postać w Anarchy Online i trochę się w tą grę bawiłem.
        Tyle, że... też zastanawiałem się, co w tym w zasadzie takiego
        odkrywczego. Ja traktuję tę grę po prostu jako kolejną grę
        komputerową, gdzie się lata i wypełnia misje itd. Aspekt sieciowy
        jakoś mnie nie interesuje - oczywiście, widzę zastępy ludków
        biegających po tych samych lokacjach, co ja i wiem, że sterują nimi
        inni gracze... ale tak naprawdę nie chce mi się z nikim wchodzić w
        interakcje itd. No i też mam takie poczucie, że można w to pograć
        godzinę dla relaksu, ale tak naprawdę, są ciekawsze rzeczy do
        roboty...

        Z tym Second Life jest jeszcze wg mnie dziwniej, bo tam w ogóle nie
        ma celu gry - z tego co wiem, to człowiek tam tylko chodzi i gada
        itd. Więc nasuwa się pytanie: po co w zasadzie to robić?

        Nasuwa mi się tu co prawda porównanie z grami fabularnymi, ale... to
        jednak nie to samo. Dla mnie granie w RPG to zabawa, gdzie z
        przyjaciółmi wspólnie tworzy się jakąś historię. Gdyby takie coś
        zrobić przez Internet, to miałoby to sens... ale Second Life czymś
        takim nie jest. To nie jest gra fabularna, w której człowiek wciela
        się w jakąś fikcyjną rolę i uczestniczy w jakiejś szerszej fabule. W
        SL tworzy się po prostu swój wizerunek i się udaje nim, że się żyje.
        Więc... nie prościej po prostu żyć naprawdę? ;))
        • monikaannaj Re: A propos Second Life... 13.09.07, 11:59
          > Więc... nie prościej po prostu żyć naprawdę? ;))


          ja my sle że to jak z akoholizmem czy narkomania - tylko inny spsób
          ucieczki od rzeczywistości. Zycie naprawdę staje sie zbyt trudne -
          wtedy alkoholik otumania sie i kłamie na potegę tworząc sobie
          alternatywny świat, a gracz wchodzi do świata stworzonego przez
          kogoś w sieci. Efekt może byc podobny, opisywana w TP dziewczyna
          zawaliła studia, w końcu przestała si enawet rozbierac i myć. Jak
          trochę wrociła do rzeczywistosci to nie uswiadamiała sobie ze minął
          rok...
        • isma Re: A propos Second Life... 13.09.07, 13:18
          Kwestia poczucia panowania nad wieziami.
          In real jest trudniej - wiezi rodza konsekwencje. A w wirtualu nie -
          zawsze mozna przestac bywac w alternatywnym swiecie, albo wcielic
          sie w kogos innego i zaczac od nowa.
    • kochanica-francuza Re: A propos Second Life... 13.09.07, 16:05
      Raz się zarejestrowałam, po czym się wyrejestrowałam i chwatit.

      Preferuję zumę, zwaną u nas w domu żabą:

      dyn.gry.pl/search.php?search=zuma&page=0&gclid=CLz9xIvNwI4CFR82XgoduVvP0g
    • hiperrealizm Second Life to kolejny krok 15.09.07, 08:41
      jest to taki czat z rozbudowaną grafiką. Awatary nie są obrazkowe
      tylko 3D. Środowisko 3D też ma swoje zalety np. powierzchnia
      reklamowa staje się praktycznie nieograniczona. W 3D znacznie
      poszerzone są możliwości działania nicków. Człowiek nie jest
      ograniczony tylko i wyłącznie do werbalnych ataków. Spokojnie można
      komuś wlać, pokazać niecenzutalny gest. Podobno można nawet
      dokonywać artaków terrorystycznych.
      PS
      Nie grałem w to ale sądze ze za parę lat tak własnie forum GW będzie
      wygladało.
      PSS
      Pytacenie o cel gry w tym przypadków to tak naprawdę pytanie o sens
      życa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka