16.10.07, 10:44
Siedząc w zaciszu swego samochodu doszedł wreszcie do odkrycia, iz
marzenia tylko zmieniają kolor prętów klatki. Marząc o sukcesie,
marzył w rzeczywistości o złotych prętach. Marząc o włóczędze w
górach - marzył o prętach w kolorze połonin.
to dlatego teraz nie widzi sensu dalej marzyć - coż da kolejna
zmiana kolorów prętów?

Zwłaszcza, że te pręty z każdym kolejnym dniem są coraz bliżej
siebie. Z każdym kolejnym dniem jest coraz mniej a nie więcej
możliwości.

Znał fachowców od problemów życiowych. opowiadali mu w jaki sposób
przemalować pręty na nowe kolory, przekonywali ze nie ma to jak
machanie miotłą każdego ranka by klatka miała czystą podłogę...

Szczęśliwi podpięci do matrixa marzeń...
Obserwuj wątek
    • ginger43 Re: Klatki 16.10.07, 10:54
      Oj, znowu jakoś smętnie z rana:( Słońce świeci, a mnie w góry pcha
      zrealizować swoje marzenia! Też muszę porozginać pręty klatki, na
      szczęście jestem drobna, to przez mniejszą szparę się przecisnę :)
      Tego smutnego bohatera Twoich opowieści też mogę wziąć...
      • brunon.4 Re: Klatki 16.10.07, 11:00
        Porozginasz
        przecisniesz między
        pójdziesz w góry
        robić co?

        prędzej czy później
        powrócisz tu
        do wnętrza swojej klatki
        której tak naprawde nigdy nie opuściłaś
        bo te góry są tylko namalowane na obrazku wiszącym na prętach

        a obrazek ten będzie bladł z dnia na dzień
        • ginger43 Re: Klatki 16.10.07, 11:13
          Wiesz... zanim napisałam tamten post, też się nad tym zastanawiałam,
          że to ucieczka od rzeczywistości. W dużym stopniu masz rację, ale
          nie do końca. Jak się zastanowić, to życie każdego człowieka jest
          taką "klatką", ale trzeba z niej czasami wychodzić, żeby
          rozprostować kości. Cóż z tego, że wspomnienia bledną z każdym
          dniem, ale nas wzbogacają w nowe doświadczenia. Góry są prawdziwe,
          przynajmniej wtedy, gdy tam jestem, zapominam o reszcie świata.

          To co napisałeś odbieram, że nie warto marzyć, robić czegokolwiek,
          bo przeminie... To tak jakby się nie myć, bo za chwilę człowiek się
          ubrudzi!
          Pozdrawiam słonecznie i biorę się do przygotowań!
          Gingi
          • brunon.4 Re: Klatki 16.10.07, 12:22
            > życie każdego człowieka jest
            > taką "klatką", ale trzeba z niej czasami wychodzić

            Potrafisz wychodzić z życia? Powiedz jak?
            Sen się nie liczy.


            > Góry są prawdziwe,
            > przynajmniej wtedy, gdy tam jestem, zapominam o reszcie świata.

            ZAPOMINASZ o klatce, co nie znaczy że jej nie ma.
            Że nie jesteś w jej srodku.


            > To co napisałeś odbieram, że nie warto marzyć, robić czegokolwiek,
            > bo przeminie...
            > To tak jakby się nie myć, bo za chwilę człowiek się ubrudzi!

            Nie bo przeminie - bo nic nie daje. Możesz się pięknie umyć, jeszcze
            ładniej umalowac i przepieknie wyperfumować - ale pręty będą się
            zaciskały tak samo nieubłagalnie, jak gdybyś się nie myła.
            Oczywiście, niemyjąc się mój bohater straci prace i każą mu łykac
            psychotropy - ale to tylko zamieni złotą klatkę na klatke szpitalną,
            z kumpla Bila Gatesa stanie sie bratem Stachury.


            > Pozdrawiam słonecznie i biorę się do przygotowań!

            Dużo słońca, dużo ruchu, mało mysli - to w jakims stopniu
            zabezpiecza przed wypadnięciem wtyczki od matrixa.
            • p_k_79 Re: Klatki 16.10.07, 12:49
              Ballada o prawdziwej krwi



              nie ciemna ani plemienna
              niepobożna krew się czołga
              nie podległa gazom watom
              plastrom bandażom księżycom

              niezależna od postrzałów
              ran ciętych szarpanych kłutych
              bielmooka lecz widząca
              jasno owa siostra słońca

              nie miesięczna nieustanna
              niczym niepohamowana
              nie struga nie rzeka nawet
              nie mierzyć jej oceanem

              nie kobieca i nie męska
              ani czarna krew dziewczęca
              nie tętnicza ani żylna
              nie sterylna ani krwawa

              bezbolesna i nie w wiadrze
              nie w szpitalu ani w rzeźni
              nie na polu bitwy także
              nie na żadnym prześcieradle

              bowiem nie ta oswojona
              krew co w klatce pulsu mieszka
              regulaminowi serca
              posłuszna oraz wymierna

              nie ta która cieknie z wargi
              przegryzionej przy orgazmie
              nie ta którą wieprze broczą
              na użytek kaszanki

              także nie almanachowa
              krew błękitna nie plebejska
              nie aryjska nie żydowska
              niewinna czy chrystusowa

              nie dekoracyjna cyfra
              ozdobnik z cudzego snu
              ukradziony przez poetę
              na użytek poematu

              ale krew co bez sztandaru
              taborów i awangardy
              bez posłów listów żelaznych
              czy uwierzytelniających

              bez wywiadu kontrwywiadu
              oraz wojowniczych not
              bez reklamy prasy sławy
              lekarza i markietanki

              co to ustalony front
              nie wiedząc lecz wiedząc: pełzać
              nieprzetartym duktem nieba
              trzeba nieprzerwanie wciąż

              więc czołgając się cierpliwie
              bo cóż ją obchodzi czas
              żywiąc się igliwiem gwiazd
              poszerza swoją dziedzinę


              E.Stachury brat mniejszy, R.Wojaczek - wyszedł z klatki dość szybko..
              • brunon.4 Re: Klatki 16.10.07, 12:55
                nie bardzo rozumiem co to znaczyć ma ze dziedzinę krew poszerza
                no i jeszce dodam może, ze może ja czas nie obchodzi, ale w
                przypadku samoświadomosci czas jest niezwykle istotny

                wyszedł z klatki...
                czasami zię zastanawiam czy to jest matrix, czy cube jednak...
                Czy wychodząc z klatki pt normalne_życie nie trafiamy do klatki pt
                rajskie_życie ...
                • p_k_79 Re: Klatki 16.10.07, 12:59
                  A co przez nie rozumiesz? Dryfowanie w obłokach? Kiepsko by to Ktoś
                  urządził.. jesteśmy stworzeni do pielenia ogrodów, nie czesania
                  palcami chmur.. Raj, to szczęście.. nim byłoby spoglądanie z góry,
                  jak cierpią nasi Bliscy, a w końcu umierają w męczarniach??
                  • brunon.4 nic w ogóle z twego postu nie rozumiem 16.10.07, 13:03

                    • p_k_79 Re: nic w ogóle z twego postu nie rozumiem 16.10.07, 13:05
                      Wyłącz myślenie - powinno pomóc.
                      • brunon.4 Niestety nie umiem. 16.10.07, 13:09
                        p_k_79 napisała:

                        > Wyłącz myślenie - powinno pomóc.
                        • p_k_79 Re: Niestety nie umiem. 16.10.07, 13:12
                          Więc przerzuć bieg na myślenie abstrakcyjne.. pytałeś o kolejną
                          klatkę - życie po.. co przez nie rozumiesz?
                          • brunon.4 Re: Niestety nie umiem. 16.10.07, 14:43
                            Przecież napisałem - trafiamy do życia_rajskiego które tym sie różni
                            od życia_ziemskiego że nie chodzimy do pracy i trwa to wieczność, no
                            chyba że i tam można umrzeć i przejść do kolejnej klatki w tym całym
                            cube
                            • p_k_79 Re: Niestety nie umiem. 16.10.07, 14:49
                              To znaczy, że nie mamy co robić i nudzimy się już przez wieczność??
                              To chyba byłaby kara, nie nagroda?;)
                              • brunon.4 Re: Niestety nie umiem. 16.10.07, 15:29
                                > To znaczy, że nie mamy co robić i nudzimy się już przez
                                wieczność??
                                > To chyba byłaby kara, nie nagroda?;)

                                Bzzzz
                                Warning
                                Red Alert

                                Zaczynasz dostrzegać pręty...
                                • p_k_79 Re: Niestety nie umiem. 16.10.07, 16:03
                                  Tylko dla Tych, którzy widzą kolejny sześcian właśnie tak.. ja go
                                  widzę zupełnie inaczej:) Stąd moje pytania.
                            • yuka4 tak mi sie zdaje 16.10.07, 14:52

                              ale nie każdy chyba przejdzie do następnej klatki, bo po drodze może
                              się pogubić lub podjąć nie właściwą decyzje
                              • brunon.4 Myślisz, że ktoś się będzie nas o coś pytał? 16.10.07, 15:31
                                Czy ktoś się nas pytał przed umieszczeniem w obecnej klatce?
                                • yuka4 mamy wolną wolę ...................... 16.10.07, 16:48
                                  ale, sami daliśmy się umieścić w tych klatkach i myslimy,że to "nasze"
                                  przeznaczenie,
                                  niektórzy się z tym zgadzają i tkwią w tym
                                  a inni szukają wyjścia i znajdują je
                                  jedni szybciej jedni wolniej, ale znajdują bo chcą znależć
                                  • p_k_79 Re: mamy wolną wolę ...................... 16.10.07, 16:49
                                    Tylko, czy wyjście nie prowadzi do.. kolejnej klatki?
                                    • yuka4 Re: mamy wolną wolę ...................... 16.10.07, 16:53
                                      może prowadzić , ale nie musi..........
                                      a może przez przechodzenie przez kolejne klatki nabieramy doświadczenia i
                                      zyciowej mądrości??
                                      ja się nie znam, czasami sama błądze po omacku :)
                                      • p_k_79 Re: mamy wolną wolę ...................... 16.10.07, 16:55
                                        Ja wiem, że nie musi.. mam inne zdanie, ale wiem, że pewnie to by
                                        odpowiedział;)


                                        <oj, nagrabię sobie wreszcie..;))>
                    • grzech_o_1 Re: nic w ogóle z twego postu nie rozumiem 16.10.07, 13:09
                      Przepraszam, ale nie tym torowiskiem jedziesz. Przestaw zwrotnicę na
                      właściwe.
                      Pozdro.
                      • brunon.4 A tyś tu się skąd wziął? Pociąg widmo? 16.10.07, 14:23

            • ginger43 Re: Klatki 16.10.07, 13:58
              • brunon.4 Re: Klatki 16.10.07, 14:34

                • ginger43 Re: Klatki 16.10.07, 15:41
                  :)))))))))
                  Napisałam sporo, ale mnie wylogowało i po ponownym wlogowaniu treść
                  wcięło, widać tak miało być... Nie mam czasu na odtwarzanie tego.
                  Kwatera zamówiona, pogoda się psuje, będzie dobrze mimo wszystko :)
                  • brunon.4 Re: Klatki 16.10.07, 15:43
                    ginger43 napisała:

                    > :)))))))))
                    > Napisałam sporo, ale mnie wylogowało i po ponownym wlogowaniu
                    treść wcięło, widać tak miało być...

                    No i widzisz? - jeden pieprzony matrix.


                    > Nie mam czasu na odtwarzanie tego.
                    > Kwatera zamówiona, pogoda się psuje, będzie dobrze mimo wszystko :)

                    Pogadamy jak wrócisz.
                    Jak chcesz możemy powtarzać to każdego ranka.
                    Przez rok drugi trzeci czwart piąty.
                    Mój bohater może o tym opowiadac w nieskończoność.
                    Co innego mu zostało jak nie powiększać grono uświadomionych...
                    Morfeusz pieprzony
                    • ginger43 Re: Klatki 16.10.07, 15:52
                      Mogę rozmawiać i każdego ranka, może to kiedyś zmieni punkt widzenia
                      bohatera :) albo mój, nigdy nie wiadomo... Powiem Ci jedno, człowiek
                      zaczyna doceniać życie i cieszyć się z niego wtedy, gdy
                      niespodziewanie stanie na jego krawędzi, ale mimo wszystko uda mu
                      się wrócić na tą stronę. Wtedy wszystko zaczyna mieć inną
                      piękniejszą barwę, przynajmniej ja to tak odczułam.
                      Pozdrawiam
                      Gingi
                      • brunon.4 Re: Klatki 16.10.07, 16:01
                        Co Ty powiesz?
                        Człowiek marzy o wyjściu, wie, że nic nie może zrobić, a tu nagle
                        znajduje się to wyjście, już prawie wita się z gąska a tu
                        niespodziewanie ktoś lub coś go od tego wyjścia odciąga...
                        I on od tego robi się szczęśliwy, wracając do stanu że wyjścia nie
                        ma a pręty się zbliżają?...
    • brunon.4 Re: Klatki 16.10.07, 16:03
      Odłożył lekturę, zapalił samochód i pojechał do domu na obiad.
      A nuż stanie się po drodze cud i pręty zostaną skruszone przez
      jakiegoś oszalałego TIRa?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka