brunon.4
16.10.07, 10:44
Siedząc w zaciszu swego samochodu doszedł wreszcie do odkrycia, iz
marzenia tylko zmieniają kolor prętów klatki. Marząc o sukcesie,
marzył w rzeczywistości o złotych prętach. Marząc o włóczędze w
górach - marzył o prętach w kolorze połonin.
to dlatego teraz nie widzi sensu dalej marzyć - coż da kolejna
zmiana kolorów prętów?
Zwłaszcza, że te pręty z każdym kolejnym dniem są coraz bliżej
siebie. Z każdym kolejnym dniem jest coraz mniej a nie więcej
możliwości.
Znał fachowców od problemów życiowych. opowiadali mu w jaki sposób
przemalować pręty na nowe kolory, przekonywali ze nie ma to jak
machanie miotłą każdego ranka by klatka miała czystą podłogę...
Szczęśliwi podpięci do matrixa marzeń...