Dodaj do ulubionych

Afera Sawickiej

17.10.07, 16:18
Dlaczego sie nią nie zajmujecie i nie załamujecie rąk? przeciez
gdyby chodzilo o PiS juz dawno stephowi&company by "ręce
opadały" :)))))).


a tak moim zdaniem: dziwie sie glosom ze afera Sawickiej
to "kampania wyborcza PiS", wlasciwie co sie kryje za tym
sformulowaniem? wydaje sie ze lansuja je ludzie nie majacy pojecia o
zasadach demokratycznej kampanii wyborczej, znanych i praktykowanych
na calym swiecie, gdzie zawsze kampanie są ostre, mają na celu
zdyskredytowanie przeciwnika, najlepsze "kwiatki" zostawia sie na
kilka dni przed wyborami
kryterium jest tu prawda, jesli PiS podaje fakty, nie klamstwa i
pomowienia, mial prawo zostawic to na teraz, tym bardziej ze PO
mialo okazje sie tym zajac gdyby doszlo do powstania komisji
sledczych kilka tygodni temu, nie chcieli to maja teraz :)
po drugie tym razem dowody na Sawicką są niezbite i jeszcze sama sie
przyznała i wg mnie spoleczenstwo ma prawo sie o tym co po cichu
planuje PO dowiedziec, nawet na 2 dni przed wyborami

ps nie wiem czy na 100% nikt tu Sawickiej nie potępil bo nie
zdolalam wszystkich wpisow przeczytac ale nie znalazlam
Obserwuj wątek
    • maria421 Re: Afera Sawickiej 17.10.07, 16:23
      Sion, ja zalamalam rece juz wczoraj wieczorem, kiedy pokazywali te tasmy w TV.
      Zalamalam rece nad poziomem polskiej polityki. Przynaleznosc partyjna pani
      Sawickiej jest dla mnie sprawa drugorzedna.
    • isma Re: Afera Sawickiej 17.10.07, 17:29
      Mnie opadly, bo kobiecina glupia. A juz tlumaczenie sie zauroczeniem
      oficerem sluzb to kompletna glupota. No, jak sie ma szesnascie lat,
      to moze nie, ale pani juz chyba ten wiek przekroczyla ;-))).
      • diabollo Re: Afera Sawickiej 17.10.07, 17:36
        isma napisała:

        > Mnie opadly, bo kobiecina glupia. A juz tlumaczenie sie zauroczeniem
        > oficerem sluzb to kompletna glupota. No, jak sie ma szesnascie lat,
        > to moze nie, ale pani juz chyba ten wiek przekroczyla ;-))).
        >

        E, tam nie znasz się na kobietach.

        Kłaniam się nisko.
        • isma Re: Afera Sawickiej 17.10.07, 20:27
          diabollo napisał:

          > E, tam nie znasz się na kobietach.
          >
          Bardzo mozliwe (i moze dlatego nie mam pojecia, co w nich moze
          krecic?).
          Za to, mysle, niezle znam sie na ludziach ;-))).
          • diabollo Re: Afera Sawickiej 23.10.07, 22:52
            isma napisała:

            > diabollo napisał:
            >
            > > E, tam nie znasz się na kobietach.
            > >
            > Bardzo mozliwe (i moze dlatego nie mam pojecia, co w nich moze
            > krecic?).
            > Za to, mysle, niezle znam sie na ludziach ;-))).
            >

            Naprawdę?

            Bo ja już tyle żyję, a nawet nie znam sam siebie, a co dopiero mówić o "ludziach".

            Pozwolę sobie zasugerować się miłosną retoryką przyszłego premiera i zaapeluję:
            kochajmy ludzi i kochajmy siebie samych (bo to warunek konieczny aby kochać
            kogokolwiek innego).

            Kłaniam się nisko.
            • isma Re: Afera Sawickiej 24.10.07, 11:10
              Diabollo, Ty sie na ludziach nie znasz?
              Na Urbanie, na przyklad, poznales sie od razu...
              • diabollo Re: Afera Sawickiej 24.10.07, 23:48
                isma napisała:

                > Diabollo, Ty sie na ludziach nie znasz?
                > Na Urbanie, na przyklad, poznales sie od razu...
                >

                E, tam, to było proste.
                Kłaniam się nisko.
      • kochanica-francuza W czym dzieło? 17.10.07, 18:01
        bo ja aferę przeoczyłam w całości.
        • kochanica-francuza LUDZIE, napiszcie mi, w czym dzieło! nt 17.10.07, 20:14
          • a000000 Re: LUDZIE, napiszcie mi, w czym dzieło! nt 17.10.07, 20:39
            Miasto Hel postanowiło zagospodarować tereny powojskowe. Działka jest w ścisłym
            centrum, przy basenie portowym - stoi na niej dom z lokatorami, raczej ruina.
            Ale to nie kłopot - lokatorzy to nie właściciele - da się ich przekwaterować.
            Ogłoszono przetarg. Ale ograniczony (łatwiej "ustawić" przetarg). Zaczęli się
            gromadzić zainteresowani. Jednocześnie, ponieważ działka jest ekstra kąskiem -
            tramwaj wodny do Gdyni lata, więc piękny pensjonat można trzasnąć dla dewizowych
            turystów conajmniej, CBA postanowiło się przyjrzeć sprawie. Utworzyli fikcyjnego
            bossa zagranicznego i markowali chęć kupna. Zauważyli, że pewni posłowie
            zaczynają się kręcić wokół sprzedającego - czyli burmistrza Helu. Podobno szło o
            zmianę planu zagospodarowania - aby zezwolenie było na jedno piętro więcej...
            No i tu CBA zastawiło sieci w które wpadła pani posłanka - za załatwienie
            pewniaka w przetargu, od podstawionych oficerów wzięła już 50tys pierwszej
            transzy łapówki(na wiosnę), a sfilmowana była przy braniu drugiej. Nagrania
            mówią o "doli" dla burmistrza.
            Dodatkowo, pani posłanka wykazała inicjatywę i zaproponowała koledze partyjnemu
            interes korupcyjny przy rychłej prywatyzacji szpitali, co się wszystko nagrało.
            Nie wiem, o co chodzi z układem damsko-męskim - przegapiłam.

            • kochanica-francuza Re: LUDZIE, napiszcie mi, w czym dzieło! nt 17.10.07, 20:50
              Merci.
            • monikaannaj Alez gdzie tam! 18.10.07, 09:28
              nie ogłoszono jescze żadnego przetargu. na dobra sprawe nie wiadomo
              za co ktokolwiek na takiem etapie miałby posłance wręczac szmal.
              • a000000 Re: Alez gdzie tam! 18.10.07, 14:55
                przetarg jeszcze się nie odbył, miał być w trybie niepublicznym, czyli dla
                uprzednio wybranych firm.

                Szmal miał być za ustawienie warunków pod jedną firmę i za zmianę planów
                zagospodarowania.
    • diabollo Re: Afera Sawickiej 17.10.07, 17:35
      sion2 napisała:

      > Dlaczego sie nią nie zajmujecie i nie załamujecie rąk? przeciez
      > gdyby chodzilo o PiS juz dawno stephowi&company by "ręce
      > opadały" :)))))).
      >
      >
      > a tak moim zdaniem: dziwie sie glosom ze afera Sawickiej
      > to "kampania wyborcza PiS", wlasciwie co sie kryje za tym
      > sformulowaniem? wydaje sie ze lansuja je ludzie nie majacy pojecia o
      > zasadach demokratycznej kampanii wyborczej, znanych i praktykowanych
      > na calym swiecie, gdzie zawsze kampanie są ostre, mają na celu
      > zdyskredytowanie przeciwnika, najlepsze "kwiatki" zostawia sie na
      > kilka dni przed wyborami
      > kryterium jest tu prawda, jesli PiS podaje fakty, nie klamstwa i
      > pomowienia, mial prawo zostawic to na teraz, tym bardziej ze PO
      > mialo okazje sie tym zajac gdyby doszlo do powstania komisji
      > sledczych kilka tygodni temu, nie chcieli to maja teraz :)
      > po drugie tym razem dowody na Sawicką są niezbite i jeszcze sama sie
      > przyznała i wg mnie spoleczenstwo ma prawo sie o tym co po cichu
      > planuje PO dowiedziec, nawet na 2 dni przed wyborami
      >
      > ps nie wiem czy na 100% nikt tu Sawickiej nie potępil bo nie
      > zdolalam wszystkich wpisow przeczytac ale nie znalazlam


      Czcigodna Sion,

      Od kiedy to chrześcijanie tak pragną potępiać?

      A tak celem sprostowania, to PO sprawę załatwiła już ze dwa tygodnie temu -
      Beatę S. wyrzucili z partii i z list wyborczych, natychmiast po jej aresztowaniu.

      PO razem z opozycją nie chciały w tej sprawie posiedzenia sejmowej komisji do
      służb specjalnych, bo całkiem rozsądnie przypuszczała, że z komisji będą wypadać
      wprost przed kamery TV "porażeni" posłowie Piss i będą się dzielić swoim
      "porażeniem" jaka to korupcja panuje w opozycji.

      Sprawą samej Beaty S. zajmuje się prokuratura i zajmie się niezawisły sąd, więc
      komisja była tu do niczego nie potrzebna.

      Piss po raz kolejny udowadnia, że w jego państwie urzędy mają pracować na rzecz
      partii rządzącej (jej zwycięstwa wyborczego), a nie na rzecz ogółu obywateli -
      czy to będzie prokuratura, CBA czy sanepid.

      Natomiast w samej sprawie Beaty S., która najwyraźniej forsę od podstawionego
      agenta przyjęła (pięćdziesiąt czy sto tysięcy), nikt jej nie bierze w obronę, no
      i słusznie.

      Dowcip polega tylko na metodach "odnowicieli moralnych", czyli podstawieniu
      atrakcyjnego agenta udającego uczucie dość naiwnej kobiecie
      czterdziestokilkuletniej, która się w tym agencie zadużyła.

      Nie trzeba dodawać, że Beata S. była trzecioligową posłanką PO, prostą, naiwną
      kobitą, z wykształcenia nauczycielką, i z całą pewnością nie Kulczykiem, Krause
      czy innym "oligarchą", z którymi Piss tak podobno walczy.

      Jakoś tak CBA najlepiej wychodzi medialna walka z patologiami w szeregach partii
      opozycyjnych; o korupcji w pissowym ministerstwie sportu napewno nie zobaczymy
      konferencji Kaczmarka prezentującego podsłuchane i nagrane materiały audio i video.

      Poza tym widzę różnicę pomiędzy PO i PISS.
      PO podejrzanych wyrzuca.
      Geschefciarze w PISS są najbliższymi zaufanymi Wodza i oczywiście stanowisk nie
      tracą tylko są na nie wciskani.

      Kłaniam się nisko.
      • diabollo Re: Afera Sawickiej 17.10.07, 17:39
        A oto co miałem na myśli, czyli "Oto konto Jarosława Kaczyńskiego":

        ------------------------
        Oto konto Jarosława Kaczyńskiego

        Co napędza karierę polityczną ministra skarbu Wojciecha Jasińskiego? Zarabianie
        pieniędzy dla układu Kaczyńskiego i wydawanie państwowych pieniędzy dla dobra
        PiS. Czynił to jako prezes spółki biznesowej Srebrna.

        Na niekonwencjonalne metody, jakimi Jasiński chce pozyskać wyborców, zwrócił
        niedawno uwagę „Newsweek”. Okazuje się otóż, że największa firma w Polsce, PKN
        Orlen, ni z tego, ni z owego zamierza podarować miastu Płock klub piłkarski
        Wisła wraz ze stadionem i sfinansować wiele inwestycji: halę
        widowiskowo-sportową, drogi, obwodnicę. Tego jeszcze w Polsce nie było; najwyżej
        centra handlowe dokładały do budowy dróg lokalnych.

        Nietykalny

        Dlaczego koncern paliwowy wchodzi w rolę dobrego wujka, zamiast inwestować w
        przedsięwzięcia, które pozwolą mu zwiększyć zysk? To proste jak drut – trwa
        kampania wyborcza, a minister skarbu Jasiński kandyduje z tego okręgu do Sejmu.

        Jeśli ktoś zastanawiał się, jakie były prawdziwe powody odwołania szefa Orlenu
        Igora Chalupca, mimo że spółka pod jego rządami osiągała świetne wyniki, ma
        odpowiedź. Został odwołany, bo nie chciał realizować wytycznych braci
        Kaczyńskich i ich politycznych kolegów. Nie zgadzał się na finansowanie miłych
        ich sercu przedsięwzięć. Na jego miejsce przyszedł posłuszny wykonawca, dawny
        znajomy prezydenta z NIK, który nie kierował nigdy żadnym przedsiębiorstwem –
        pisze na swoim blogu Marek Borowski. Od siebie dodajmy, że posłuszny wykonawca –
        nowy prezes Orlenu, który robi dobrze płockim wyborcom – nazywa się Piotr
        Kownacki. Według Borowskiego wykorzystywanie spółek z udziałem skarbu państwa do
        celów wyborczych to bezwstydna korupcja polityczna.

        Nikt nie raczył odpowiedzieć na te zarzuty. Od czasu afery z taśmami Beger
        wiadomo, że zarzuty korupcji politycznej spływają po liderach PiS jak woda po
        kaczce. Nikt nie tknie ministra Jasińskiego, choćby zaprzągł do swej kampanii
        nie tylko Orlen, ale i pozostałe państwowe czy półpaństwowe spółki. Kaczy
        minister osiągnął bowiem status polityka nietykalnego, człowieka z „twardego
        jądra” grupy trzymającej władzę.

        Czemu ten status zawdzięcza?

        Człowiek orkiestra

        Z pewnością nie chodzi tu o błyskotliwość, charyzmę, umiejętność wygłaszania
        przemówień czy coś w tym rodzaju. W tej dziedzinie Jasiński jest samorodnym
        antytalentem.

        Po zmianie ustroju szedł jak cień za Lechem Kaczyńskim: do NIK i Ministerstwa
        Sprawiedliwości w rządzie Buzka, gdzie awansował na podsekretarza stanu. Był też
        posłem. Jak widać, bracia mogą go rzucić na każdy odcinek. Nie jest to zresztą
        nic nadzwyczajnego wśród pismenów.

        Jarosław Kaczyński wyznał kiedyś, że przyjaźni się z Jasińskim od 40 lat.
        Zapewne są po prostu kumplami ze studiów. Wiadomo jednak, z ilu kolegami, a
        nawet przyjaciółmi, Kaczyński już się rozstał. Cała jego działalność polityczna
        to systematyczne wyrzucanie za burtę kolejnych towarzyszy. W zasadzie tylko
        Wałęsie udało się wyrzucić i podtopić Kaczyńskiego, choć nie na długo. Dlaczego
        więc akurat Jasiński trwa tyle lat u boku wodza absolutnie niezagrożony? On,
        człowiek o korzeniach czerwonych jak dojrzały pomidor?

        Biedak wprawdzie wyretuszował, jak mógł, oficjalny życiorys na stronie
        internetowej Ministerstwa Skarbu Państwa. Podał, że w latach 1973–1980 pracował
        w Urzędzie Miejskim w Płocku. Pod tym niewinnym określeniem kryje się jednak
        kierowanie Wydziałem Spraw Wewnętrznych, który musiał blisko współpracować z
        milicją i służbami specjalnymi PRL. Taką komórką mógł kierować tylko zaufany
        towarzysz. I rzeczywiście – w latach 1976–1982 Jasiński należał do PZPR.
        Kaczyńskiemu komuch nie przeszkadza, jeśli to jest jego komuch.

        Żołnierz skarbowy

        Przyglądając się aktywności Jasińskiego w ubiegłych latach odnosimy wrażenie, że
        – jak na pisowca – miał dziwne poglądy. Za Millera np. ostro sprzeciwiał się
        poszerzeniu uprawnień wywiadu skarbowego, który miał zwalczać przestępczość
        gospodarczą i korupcję („Spadaj skarbie”, „NIE” nr 48/2002). Grzmiał wtedy z
        trybuny sejmowej, że projekt ustawy jest sprzeczny z konstytucją, ogranicza
        prawa i wolności obywatelskie. Mówił to prominentny przedstawiciel partii, która
        specjalizuje się w ściganiu, karaniu, inwigilacji, prowokacjach i podsłuchach.

        Jako minister robił czystki w spółkach skarbu państwa zwalniając – często wbrew
        prawu – fachowców, powołując na ich miejsce kolesiów bez kompetencji, ale za to
        z koneksjami. Pociągnęło to za sobą masę awantur, donosy do prokuratury, procesy
        sądowe. Wiele się dzisiaj mówi o zakulisowych wpływach prezydenta, który miał
        rekomendować takich ludzi, jak Jaromir Netzel (PZU) czy wspomniany już Piotr
        Kownacki (Orlen), ale to Jasiński wcielał w życie dyspozycje z góry. On również
        zahamował prywatyzację, a ponieważ jakiś wkład do
        budżetu wnieść musiał, wyduszał ze spółek olbrzymią dywidendę ograniczając ich
        możliwości inwestycyjne.

        Nie spodziewamy się, rzecz jasna, że mogłoby to zaszkodzić jego karierze. Efekty
        ekonomiczne to ostatnia sprawa, jaka interesuje braci. W ich obozie głównym
        kryterium jest lojalność, a pod tym względem Jasiński nie różni się od innych
        żołnierzy PiS – zdyscyplinowanych i gorliwych.

        Prezes ze srebra

        Jest jednak w biografii tego faceta coś wyjątkowego. Jasiński otóż w latach
        1997–2000 był prezesem zarządu spółki Srebrna, a tym samym tkwił w centrum
        układu biznesowego stworzonego przez pierwszą partię Kaczorów – Porozumienie
        Centrum.

        Przypomnijmy: na początku lat 90. ludzie PC wzięli udział w rozdrapywaniu
        majątku skarbu państwa. Założona w tym celu Fundacja Prasowa „Solidarność”
        (fundator: Jarosław Kaczyński) dostała sporą część schedy po zlikwidowanej RSW
        Prasa–Książka –Ruch: dochodowy „Express Wieczorny” wraz z siedzibą, okazałym
        biurowcem w Alejach Jerozolimskich w Warszawie plus wiele innych atrakcyjnych
        nieruchomości. „Express” pod kaczym kierownictwem wkrótce padł, nieruchomości
        jednak pozostały, obrosły siecią spółek, które pozwoliły najbardziej zaufanym
        ludziom Kaczyńskich przetrwać w dostatku chude politycznie lata i do dziś
        przynoszą wielkie zyski. Spół-ka Srebrna np. wydzierżawiła ponad 800 mkw.
        powierzchni biurowej funduszowi emerytalnemu PZU.

        Obok Jasińskiego pojawiają się w tych spółkach i fundacjach: Ludwik Dorn, Adam
        Lipiński, Sławomir Siwek, Krzysztof Czabański, Jolanta Szczypińska, Krzysztof
        Tchórzewski. Trzon PC, najwierniejsi z wiernych. To właśnie prezesura
        Jasińskiego w spółce Srebrna związała go z Kaczyńskimi na resztę życia. Wobec
        tego faktu nie ma znaczenia komusza przeszłość, nieudolne próby jej zatajenia,
        kierowanie resortem w stylu późnego Gierka. Nie łudźmy się również, że
        ujawnienie sekretów kampanii wyborczej Jasińskiego zrobi na kimś wrażenie.

        Korupcja polityczna? A czy ktoś widział pismo, w którym minister zlecał Orlenowi
        budować drogi w Płocku? Nie!
        Autor : Dorota Zielińska

        www.nie.com.pl/art9515.htm
        -------------------------
    • gumpel Oto kwintesencja Twojej wypowiedzi Sion: 17.10.07, 18:06
      sion2 napisała:
      > kryterium jest tu prawda, jesli PiS podaje fakty, nie klamstwa i
      > pomowienia, mial prawo zostawic to na teraz,

      Widzisz, Sion cały problem polega na tym, że "na teraz" nie zostawił
      tego PIS tylko ... ABW. Jak widać, nawet Ty nie odróżniasz już tej
      partii (PIS) od (organów) państwa, które opanowała. Organy państwowe
      są wykorzystywane jako instrument kampanii wyborczej parti. Brrrrry.


      G.
      • diabollo Re: Oto kwintesencja Twojej wypowiedzi Sion: 17.10.07, 19:42
        gumpel napisał:

        > sion2 napisała:
        > > kryterium jest tu prawda, jesli PiS podaje fakty, nie klamstwa i
        > > pomowienia, mial prawo zostawic to na teraz,
        >
        > Widzisz, Sion cały problem polega na tym, że "na teraz" nie zostawił
        > tego PIS tylko ... ABW. Jak widać, nawet Ty nie odróżniasz już tej
        > partii (PIS) od (organów) państwa, które opanowała. Organy państwowe
        > są wykorzystywane jako instrument kampanii wyborczej parti. Brrrrry.

        Państwo to PISS, co jest dobre dla PISS jest dobre dla państwa, przepraszam: dla
        Polski.

        Kłaniam się nisko.
    • hiperrealizm metody CBA są godne potepienia i 17.10.07, 18:54
      niezgodne z prawem.
      Nie mozna nakłaniania do przestepstwa nazywać prowokacją.
      To nie to samo.
      Po za tym wykorzystywanie seksu w pracy operacyjnej uwalacza
      godności ludzkiej.
      • a000000 Re: metody CBA są godne potepienia i 17.10.07, 19:35
        no nie wiem.... urzędnik państwowy, szczególnie POSEŁ, nie powinien dać się
        skorumpować. Jak wynika
        z tych podsłuchów - pani poseł sama planowała "skok" na szpitale... a
        prowokowana była w temacie Helu. Czyli nie jest tylko ofiarą. Sama wykazała się
        inicjatywą.




        • diabollo Re: metody CBA są godne potepienia i 17.10.07, 19:40
          a000000 napisała:

          > no nie wiem.... urzędnik państwowy, szczególnie POSEŁ, nie powinien dać się
          > skorumpować. Jak wynika
          > z tych podsłuchów - pani poseł sama planowała "skok" na szpitale... a
          > prowokowana była w temacie Helu. Czyli nie jest tylko ofiarą. Sama wykazała się
          > inicjatywą.

          Nikt temu nie zaprzecza, dlatego została wyrzucona z partii, klubu i zmuszona do
          rezygnacji z kandydowania w wyborach.
          Czeka ją proces przed niezawisłym sądem, niewykluczone, że i wyrok.

          Problem polega tylko na tym, że urzędy państwa dla Partii Władzy odgrzewają tę
          sprawę i robią z niej medialny szoł, aby pogrążyć opozycję i między innymi
          pociągnąć temat "PO chce prywatyzacji szpitali".

          Kłaniam się nisko.
          • a000000 Re: metody CBA są godne potepienia i 17.10.07, 20:21
            Diabolciu, to jest WOJNA wyborcza. Puszka Pandory została otwarta już w
            poprzednich starciach... wiesz dlaczego wtedy PiS wygrał??? Bo KŁAMLIWIE
            oskarżył PO, że z lodówki wszystkie żarełka uciekną...
            zastanawia mnie, DLACZEGO w TEJ kampanii nie widzę spotów w TV, o ile te żarełka
            w lodówce PODROŻAŁY za rządów PiS....

            Co do prywatyzacji... PO faktycznie wszystko chce prywatyzować. Również
            szpitale. Jest to zasadne, pod warunkiem, że ubezpieczenia zdrowotne też będą
            prywatne, dobrowolne i odseparowane od polityki.
            A dla ubogich - szpitale państwowe. No i koniecznie ma być znany koszyk
            świadczeń podstawowych.
            PO strasznie ogólnikowo i hasłowo mówi - stąd łatwo im się do d... przyssać.

            Nie wiem, czy należało TERAZ pokazać degrengoladę moralną PO, nie wiem, czy W
            OGÓLE należało pokazać... ale wojna się eskaluje... przed chwilą Tusk
            powiedział, że Kaczor MUSI odejść z polityki...A Kaczor mówi, że się nie dziwi
            że ludzie w PO są tacy mikrzy, bo... na podwórkach się wychowali - to jest
            picie do Tuska... (wychowanie przez podwórko to synonim niewychowanej
            patologicznej młodzieży).
            A Tusk grozi, że rozliczy wszystkich....a sam łże jak pies...mówi, że 80%
            przychodni została sprywatyzowana za rządów PiS, a to nieprawda... za rządów
            SLD... A oczy ma tak wściekłe, że chyba bym go zbadała na okoliczność
            nadczynności tarczycy...

            Ja tam nikogo nie bronię - wart Pac pałaca a pałac Paca.



            • diabollo Re: metody CBA są godne potepienia i 17.10.07, 20:50
              A propos prywatnych czy państwowych szpitali, to w cale nie chodzi o to, że
              pierwsze będą dla bogatych drugie dla biednych. Wszystkie mają mieć kontrakty z
              NFI, czyli obsługiwać wszystkich ubezpieczonych, biednych czy bogatych.
              Struktura własności nie jest wazna, tylko ważny jest kontrakt z ubezpieczycielem.

              W Niemczech też chodzę do prywatnych dentystów daję im kartę zwykłego
              ubezpieczenia zdrowotnego i za podstawowe usługi nie muszę płacić, za coś
              ekstra, płacić muszę.
              No chyba, że wykupię dodatkowo zdrowotne ubezpieczenie prywatne, wtedy będę miał
              więcej, lepszy pokój w szpitalu czy klinice i też bez znaczenia czy ta placówka
              będzie landowa, miejska czy prywatna.

              Prywatyzacja to taki fetysz, że nawet PO robi w majtki przed pissowymi
              oskarżeniami o "prywatyzację". Zamiast wyjaśnić ludziom o co chodzi.

              A najważniejsze jest to, jakie się ma ubezpieczenie.
              A firma prywatna z reguły jest sprawniejsza od państwowej.

              Kłaniam się nisko.
              • a000000 Re: metody CBA są godne potepienia i 17.10.07, 21:19
                tylko, że widzisz Diabolciu - w naszym narodzie komuna tkwi i króluje -
                wszystkim się wszystko SŁUSZNIE NALEŻY... ludzie nie bardzo się orientują, nie
                ufają, nie wierzą, boją się.... uważają, że gdy zapłacą kilka złotych składki to
                w zamian wszelkie gratyfikacje się należą... politycy całkiem sprawnie te
                tendencje wykorzystują i szczują. Jedni na drugich, po równo.
                A tymczasem służba zdrowia dogorywa... i natychmiast wymaga radykalnych
                posunięć. PiS o tym doskonale wie, ale co szkodzi wyborczo postraszyć??? Że mało
                honorowo? też coś! przecież to jest polityka! Normalka w kraju, w którym
                Bóg-Honor-Ojczyzna są przyczynkiem do kpin..

                Tak Diabolciu, zaczynamy zbierać owoce...
                • monikaannaj Re: metody CBA są godne potepienia i 18.10.07, 09:31
                  > honorowo? też coś! przecież to jest polityka! Normalka w kraju, w
                  którym
                  > Bóg-Honor-Ojczyzna są przyczynkiem do kpin..
                  >
                  > Tak Diabolciu, zaczynamy zbierać owoce...



                  Słucham??? Owoce czego? tego że kaczyńscy bez przerwy uczestnicza w
                  jakichs mszach swiętych? Na kogo chcesz zwalić winę za ich grzechy?
                  • a000000 Re: metody CBA są godne potepienia i 18.10.07, 14:58
                    akurat, Moniko, Kaczyńscy z tymi owocami mają niewiele wspólnego...

                    Owoce w skali społeczeństwa się zbiera po znacznie dłuższym czasie niż dwa lata...
                    • jurek_s Re: metody CBA są godne potepienia i 20.10.07, 17:21
                      a000000 napisała:

                      > akurat, Moniko, Kaczyńscy z tymi owocami mają niewiele wspólnego...
                      >
                      > Owoce w skali społeczeństwa się zbiera po znacznie dłuższym czasie > niż dwa
                      lata...

                      W stronę dobra - niewątpliwie. W stronę zła - dwa lata najzupełniej wystarczą.
                      Stacza się dużo szybciej niż dźwiga.

    • monikaannaj I na dokładkę prezydent-bystrzak: 18.10.07, 09:42
      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,4588618.html
      Filmiki o sawickiej to sie z zapartym tchem oglądało, na konferencje
      Religi nie straczyło juz najwyrażniej sił. Bo tyle przynajmniej
      trzeba przyznac Relidze że jasno powiedział: nie potrzebna jest
      zadna nowa ustawa, na podstawie obecnego prawa możńa przekształcać
      szpitale w spólki prawa handlowego i to sie już dzieje!
      Bardzo ciekawe w jaki spsob pan Lech Kaczyński wyobraza sobie
      zawetowanie prywatyzacji szpitala należacego do samorzadu...
    • kora3 ja zdecydowanie potepiam B. Sawicką 18.10.07, 10:33
      za to, że dopuściła sie korupcji. Jest to fakt bezsporny i tyle. O
      tym, jak ja ukarać zdecyduje niezawisły sad, z partii została
      wyrzucona, drugi raz wywalic sie jej, jak zauważył przytomnie
      marszałek komorowski - nie da.
      nie znajduję usprawiedliwienia na korupcję i fakt, ze przewija sie
      tam watek damsko - meski- to nie usprawiedliwia pani Sawickiej.

      Potepiam też zdecydowania takie ubeckie metody jakimi posługuje sie
      CBA w swych prowokacjach. Kiedyś była tu mowa o tym, ze jakiemuś
      ksiedzu podsuwano panienki, żeby potem miec na niego haka , za
      komuny oczywiscie ....
      ohydne i niegodne.
      Gdyby jakiś dziennikarz uwodził panią Szczypińską i namawiał do
      korupcji, a ona uległaby :) na pewno nie zoisdtawiono by na
      dziennikarzu suchej nitki! i racja - bo to ohydne.
      ale żeby CBA, państwowa instytucja zajmowała sie uwodzeniem kobiet
      celem namówienia je na korupcję (co tejże skorumpowanej kobiety w
      moich oczach , podkreślam , nie usprawiedliwia) to jest po prostu
      dno moralne, polityczne i społeczne!
      • monikaannaj Re: ja zdecydowanie potepiam B. Sawicką 18.10.07, 10:49
        pełna zgoda. Poza tym: dowiedzieliśmy sie o sawickiej 2 tyg temu. Z
        PO wyleciała, z list wyborczych wyleciała. Za chwilę przestanie mieć
        immunitet - reszta nale.zy do sądu. Organizowanie teraz pokazów
        filmowych i ujawnianie wyselekcjonowanych fragmentów nagrań - jest
        także dnem. Udział CBA w kampanii wyborczej, zupełnie oficjalnie
        potwierdzony słowami pana Kamińskiego, jest absolutnym dnem.

        PS. podobnie jak w przypaku sprawy z min. rolnictwa, bardzo
        chciałabym sie dowiedziec jakie dane skłoniły CBA do podjęcia
        prowokacji wobec akurat tej posłanki. O jakich jej wcześniejszych
        przekretach mieli informacje?
        • kora3 Re: ja zdecydowanie potepiam B. Sawicką 18.10.07, 12:24
          monikaannaj napisała:

          > pełna zgoda. Poza tym: dowiedzieliśmy sie o sawickiej 2 tyg temu.
          Z
          > PO wyleciała, z list wyborczych wyleciała.

          Moniko - jedna uwaga. Wczoraj rozmawiałam osobiscie z sen.
          Niesiołowskim :) (uwielbiam jego poczucie humoru i miło nam sie
          zawsze gada:) ...w list wyborczych - nie mogła wylecieć. mówiła o
          tym też w TVN24 J. Pitera. W momencie kiedy listy sa zamkniete nie
          mzona delikwenta z nich wywalić, nawet jesli ...umrze. B. Sawicka
          pod naciskiem byłych partyjnych kolegów zrezygnowała z kandydowania -
          gdyby nie zrezygnowała nie było ożliwoasci skreślic jej z listy,
          mimo, ze partia jej sobie na niej nie życzy. W tej chwili nazwisko
          pani sawickiej też pozostaje na liscie, ale poniewaz zrezygnowała,
          to podobnie jak w sytuacji, gdy kandydat np. nie zyje już w chwili
          wyborow,ewentualny głos oddany na nią jest głosem niewaznym.

          Za chwilę przestanie mieć
          > immunitet - reszta nale.zy do sądu. Organizowanie teraz pokazów
          > filmowych i ujawnianie wyselekcjonowanych fragmentów nagrań - jest
          > także dnem.

          Dnem od poczatku był też zrobiony wczesniej "pod" te tasmy, które
          mialy być w określonym momencie ujawnione spot sugerujący, ze ludzie
          bedą umierać, bo pogotowie ich nie zabierze:(
          pracownicty pogotowia już protestują, a sad w trybie wyborczym sie
          wypowiuedział - spot jest czytsą manipulacją, ponieważ nawet gdyby
          sprywatyzowano szpitale - pogotowie jest inną jednostką i
          prywayzacji nie podlega!

          Udział CBA w kampanii wyborczej, zupełnie oficjalnie
          > potwierdzony słowami pana Kamińskiego, jest absolutnym dnem.

          Pełna zgoda ....
          dnem wg mnie też jest gadanie o powołaniu komusji śledczej w tej
          sprawie - de facto komisji na 1 (słownie: jeden dzień:)
          >
          > PS. podobnie jak w przypaku sprawy z min. rolnictwa, bardzo
          > chciałabym sie dowiedziec jakie dane skłoniły CBA do podjęcia
          > prowokacji wobec akurat tej posłanki. O jakich jej wcześniejszych
          > przekretach mieli informacje?

          no, mam nadzieję , ze sie to wyjaśni :)
          ja bym chciała wiedzieć też, czy gdybym np. uwodziła ksiedza
          skutecznie i nakłoniła go np. swym urokiem:) do okradzenia kasy
          parafii, a nastepnie przyznała, ze to była prowokacja dziennikarska
          oceniano by mnie tak pozytywnie, jak sympatycy Pisu oceniają CBA?
    • fnoll używanie służb specjalnych w kampani... 18.10.07, 13:33
      ... jest "demokratyczne" według ciebie sion??

      chyba tylko w "demokracji ludowej"

      ja poniekąd rozumiem, że specsłużby zainteresowały się partiami, jako
      zorganizowaną przestępczością ;) gorzej, że robią to pod dyktando jednej partii
      przeciwko innym - bo to już są zwykłe porachunki mafijne, które nie likwidują
      przestępczości, zmieniając jedynie układ sił

      nie ma też co ukrywać, że praktyka "kuszenia" wszystkich możliwych członków
      konkurencyjnej partii przez specjalistów od kuszenia po prostu musi przynieść
      efekt - zawsze ktoś słabszy się złamie powtarzaną pokusą - ale czy do tego mają
      służyć specsłużby?

      Sawicka nie popełniła żadnych wykroczeń i nie planowała ich popełnienia, do
      momentu, gdy nie podsunął jej tej myśli przesympatyczny agent, działający na
      zlecenie konkurencyjnej partii

      no pięknie, pięknie...
    • kann2 Nie wolno tak niszczyć człowieka! 18.10.07, 17:30
      - Zachowanie pani Sawickiej było niemądre i nieuczciwe, ale nie
      wolno nam stosować zasady "wszystkie chwyty dozwolone" - powiedział
      oburzony konferencją CBA poświęconą Sawickiej abp lubelski Józef
      Życiński. - To co uczyniono, posługując się nią w kampanii przed
      wyborami jest niedopuszczalnym chwytem.

      - W ten sposób nie wolno niszczyć człowieka - dodał.

      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4590662.html

      Nie wiem, nie wiem. Natomiast ataki na CBA przed wyborami są
      dopuszczalnym chwytem?
      • monikaannaj Re: Nie wolno tak niszczyć człowieka! 18.10.07, 17:41
        ataki na CBA? a jakie konkretnie?

        Zresztą, jakie by nie były- CBA to instytucja, organ przymusu. Ni
        ema porownania z pojedynczym podejrzanym, któremu zamiast zapewnic
        jak najszybszy proces urządza sie piekło bez możliwosci obrony.

        To że przed wyborami - to ma znaczenie o tyle że poprzez panią
        Sawicką dowala sie całej partii opozycyjnej. Natomiast z punktu
        widzenia podejrzanej nie ma znaczenia czy przed czy po wyborach -
        jest cos ohydnego w fakcie że sie materiały ze śledztwa pokazuje
        publice zamiast sadowi.
      • isma Re: Nie wolno tak niszczyć człowieka! 18.10.07, 21:12
        E no nie. Wszystkie chwyty nie sa dozwolone, a w kazdym badz razie,
        nie swiadcza dobrze o stosujacych je sluzbach. No, ja dziekuje, jak
        przez rok agent CBA emabluje pania po to, zeby ja nastepnie
        przylapac na lapowce na 100 tys. to widocznie oni rzeczywiscie
        powaziejszych problemow nie maja.

        Ale ze pani glupia, to podtrzymuje.
        • kann2 Re: Nie wolno tak niszczyć człowieka! 18.10.07, 21:27
          Hmmm. Teraz emablowane panie będą w każdych zalotach dopatrywać się
          działań CBA? A żigolaki pójdą w kamasze do tej służby?

          Gdy się słucha nagranych słów pani S. (nb. żony i matki dzieciom),
          to tam jakichś szczególnych czułości z jej strony nie słychać.

          No, ale po głębszym przemyśleniu sądzę jednak, że rozkochać w sobie
          kogoś po to, by doprowadzić go do przestępstwa, to rzeczywiście
          świństwo. Tyle że nie wiadomo, czy w sprawie tak właśnie było.
          • isma Re: Nie wolno tak niszczyć człowieka! 19.10.07, 00:10
            I kto to pisze! Ja wprawdzie wzrok mam slaby, ale ucho nienajgorsze
            (a i pamiec calkiem, calkiem ;-))) i wydawalo mi sie, zes kolega
            swego czasu byl szczerym zwolennikiem tezy, iz milosc jest aktem
            woli, a nie, tfu, tfu, uczuciem. No, wiec, z tym "rozkochiwaniem",
            to bysmy musieli zalozyc, ze pani S. miala w glowie trociny zamiast
            zwojow. Albo, ze z kochaniem nie miala rzecz wiele wspolnego.
            Podobnie zreszta, jak z lapowkarstwem - no nie wmowi mi kolega, ze
            to jest cos na ksztalt zbrodni w afekcie ;-))). To chyba w miare
            swiadomie sie robi, nie?

            A co do emablowania, tosmy sie nie zrozumieli. Nie wiem, czego panie
            sie beda dopatrywac (nie znam sie na kobietach), ale wiem, ze jakos
            moja centusiowska natura sie skreca na mysl, iz moje podatki
            przyczynily sie byc moze do sfnansowania rocznego cwierkania pana z
            pania, co w efekcie doprowadzilo do wykrycia przestepstwa korupcji
            na kwote dosyc smieszna (skala porownawcza: milionowa lapowka za
            Opere Krakowska dajmy na to - tu rozumiem, warto byloby
            sie "potrudzic").
            • isma Re: Nie wolno tak niszczyć człowieka! 19.10.07, 00:20
              A, i jeszcze jedno - pamiec mi przestaje dopisywac, ale to pewnie
              efekt Chianti Vernaiolo, swietna rzecz - w pani S. najbardziej mnie
              zdumiewa nawet nie to, ze sie dala zemablowac (w koncu nie mam
              gwarancji, ze mnie sie to kiedys samej nie przytrafi np. ;-))),
              tylko to, ze sie po fakcie probuje okreslonymi okolicznosciami
              usprawiedliwiac. Piaskownica, no.
              • kohei OT 19.10.07, 09:13
                > efekt Chianti Vernaiolo
                Tego:
                www.roccadellemacie.com/sito/index.php?id_pagine=196 ?
                • isma Re: OT 19.10.07, 09:26
                  Dokladnie to.
                  Ale ono zdumiewajaco krotkie, niestety, jest.
              • monikaannaj Re: Nie wolno tak niszczyć człowieka! 19.10.07, 09:15
                No, piaskownica. gdyby to była dojrzała, mądra, swiadoma własnej
                wartości kobieta - nie wzięli by jej na cel.
            • kann2 Re: Nie wolno tak niszczyć człowieka! 19.10.07, 10:11
              isma napisała:

              > I kto to pisze! Ja wprawdzie wzrok mam slaby, ale ucho
              nienajgorsze
              > (a i pamiec calkiem, calkiem ;-))) i wydawalo mi sie, zes kolega
              > swego czasu byl szczerym zwolennikiem tezy, iz milosc jest aktem
              > woli, a nie, tfu, tfu, uczuciem.

              To zależy, jak na to spojrzeć. Jest miłość afektywna, czyli jak
              najbardziej uczucie. Natomiast miłość małżeńska to istotnie (obok
              tej afektywnej, która może być, nie musi, choć dobrze, aby była,
              czasem jest i przemija) wola czynienia dobra drugiej osobie.
              Tak przynajmniej tu:
              ssht.wtlus.net/33/SSHT_33(2000)200-214.pdf

              No, wiec, z tym "rozkochiwaniem",
              > to bysmy musieli zalozyc, ze pani S. miala w glowie trociny
              zamiast
              > zwojow.

              Czy ja wiem, co tam sobie myśli "łumen in laf"?


              > moja centusiowska natura sie skreca na mysl, iz moje podatki
              > przyczynily sie byc moze do sfnansowania rocznego cwierkania pana
              z
              > pania


              To się nazywa: przyjemne z pożytecznym!


              Cały czas z zastrzeżeniem: o ile rzeczywiście afekty w grę
              wchodziły. Bo z zapisu rozmowy nie wynika wcale, by to było miłosne
              szczebiotanie:
              serwisy.gazeta.pl/kraj/1,69906,4589771.html
      • kohei Re: Nie wolno tak niszczyć człowieka! 19.10.07, 09:14
        > Natomiast ataki na CBA przed wyborami są dopuszczalnym chwytem?
        CBA?
        To oni startują w wyborach? Z której listy?
      • kora3 Re: Nie wolno tak niszczyć człowieka! 19.10.07, 11:00
        kann2 napisał:

        > - W ten sposób nie wolno niszczyć człowieka - dodał.

        > Nie wiem, nie wiem. Natomiast ataki na CBA przed wyborami są
        > dopuszczalnym chwytem?

        Kannie, zaszokowałes mnie troszkę ...
        Zachowanie pani Sawickiej było korupcyjne, ohydne i przestępcze, a
        metody CBA okazały się po prostu niegodne.

        Jeśli porównujesz krytykę CBA za to, że czynnie uczestniczy w
        kampanii do uwiedzenia kogos i NAMAWIANIA go do działań
        korupcyjnych - to ... no dziwię ci się.

        Żeby była jasność - fakt, ze agent CBA był kochankiem pani poseł nie
        umniejsza jej winy w sprawie korupcji, natomiast ten fakt wskazuje
        na ubeckie metody, które stosuje CBA na zlecenie partii rządzącej.
        To hańba po prostu i abp to po prostu zauważył ...
      • kora3 Re: Nie wolno tak niszczyć człowieka! 19.10.07, 11:00
        kann2 napisał:

        > - W ten sposób nie wolno niszczyć człowieka - dodał.

        > Nie wiem, nie wiem. Natomiast ataki na CBA przed wyborami są
        > dopuszczalnym chwytem?

        Kannie, zaszokowałes mnie troszkę ...
        Zachowanie pani Sawickiej było korupcyjne, ohydne i przestępcze, a
        metody CBA okazały się po prostu niegodne.

        Jeśli porównujesz krytykę CBA za to, że czynnie uczestniczy w
        kampanii do uwiedzenia kogos i NAMAWIANIA go do działań
        korupcyjnych - to ... no dziwię ci się.

        Żeby była jasność - fakt, ze agent CBA był kochankiem pani poseł nie
        umniejsza jej winy w sprawie korupcji, natomiast ten fakt wskazuje
        na ubeckie metody, które stosuje CBA na zlecenie partii rządzącej.
        To hańba po prostu i abp to po prostu zauważył ...
      • hiperrealizm służby są od tego by przestrzegać prawa a nie po 20.10.07, 15:32
        to by mieszać sie w kampanię i służyć jednej partii politycznej.
        CBA jest krytykowane za brak profesjonalizmu, zaangażowanie
        polityczne i łamanie prawa!
        To nie jest atak!
        ==========================================================
    • monikaannaj Co PO po cichu planuje, a pani Sawicka powiedziała 19.10.07, 09:24
      głosno:
      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4590476.html
      Co to za słuzby??? ni epotrafią sprawdzić czy podsłuchiwana mówi z
      sensem, nie wiedzą gdzie sie podzziało 50 000? Za co im płacimy -
      za urządzanie konferencji prasowych?
      • hiperrealizm a najśmieszniejsze jest to że ta pani 20.10.07, 15:26
        mówiła o projekcie ministra Religi. To własnie ten projekt po
        wdrożeniu ma umożliwić robienie biznesu na służbie zdrowia.
        • a000000 Re: a najśmieszniejsze jest to że ta pani 20.10.07, 16:52
          ta pani nie tyle mówiła o projekcie, ile szykowała skok na kasę, powołując się
          na znajomości wśród ludzi władzy. Powiedziała: za friko nie będę nic robić...
          pani poseł, która przysięgę złożyła!
          • hiperrealizm podstawą skoku był 21.10.07, 15:25
            projekt ministra Religi
    • jurek_s Na dodatek 20.10.07, 17:35
      te CymBAły zgubiły gdzieś kasę łapówkową. To ci dopiero profesjonalizm! I dziwić
      się, że są krytykowani?


      • a000000 Re: Na dodatek 20.10.07, 18:35

        to jest jakaś bardzo przedziwna rzecz... przecież numery banknotów powinny być
        zanotowane... chyba, że łapówa w całości leży gdzieś w pończosze... a pani poseł
        idzie w zaparte, aby choć trochę kasy uszczknąć, skoro już wpadła...
    • nelsonek Cala afera dowodzi jednego: 20.10.07, 19:46
      lapownictwo na wysokim szczeblu nie zakonczylo sie na aferze Rywina.
    • diabollo Przeczytane na blogu... 23.10.07, 13:54
      ...pana Wielińskiego...

      Kłaniam się nisko.

      ////////////////////////////


      środa, 17 października 2007
      CBA podrywa jak Stasi

      Cała Polska jest pod wrażeniem agenta CBA, który tak skutecznie prowokował
      posłankę Sawicką (PO), że ta wzięła 100 tys. zł łapówki. Jednak po kilkudniowym
      zamieszaniu wychodzi na to, że CBA nie grało w pełni lege artis, bo arsenał
      środków jakich użył ów agent wobec posłanki był po prostu nie do odparcia.
      Urokowi agenta i jego zalotom nie oparła by się sama Dziewica Orleańska, a co
      dopiero polityk z tylnich szeregów. Czyli wina Sawickiej jest wątpliwa.

      CBA można potępiać, że nie dość ze nagina prawo i to jeszcze robi to w okresie
      kampanii wyborczej Doceńmy jednak chociaż, że Agencja czerpie umiejętności
      operacyjne z najlepszych źródeł. Podrywanie pań w kwiecie wieku do perfekcji
      opracowali przecież agenci enerdowskiej Stasi.

      Panowie w bezpieczniackim żargonie mieli ksywę „Romeo”. Mieli we wschodnim
      Berlinie specjalną tajną szkółkę, w której wykładali najlepsi enerdowscy
      psychologowie. Po kursie i przeszkoleniu praktycznym wysyłano ich do RFN. Tam
      podrywali leciwe urzędniczki w bońskich ministerstwach, sekretarki w zachodnich
      ambasadach czy sztabach wojskowych. – Nie sądziłem, że efekty będą tak wielkie
      – wspominał po latach Marcus Wolff, super szef enerdowskiego wywiadu HVA. To
      właśnie on wpadł na pomysł szkolenia „Romeo”. Rozwinął w ten sposób metody
      bratniej KGB. Sowieccy agenci-kochankowie uwodzili ofiary by je potem ukatrupić,
      towarzysze ze Stasi robili ze swoich ofiar użytek.

      O dziwo Romeo wcale nie przypominali dzisiejszych Chipendalesów. Niektórzy byli
      podobno zupełnie nieatrakcyjni. Ale tu właśnie wykształcenie brało górę nad
      urodą. Kochankowie spod znaku Stasi potrafili kobietom dogadzać, kupowali kwiaty
      organizowali romantyczne randki i słuchali tego co panie miały im do
      powiedzenia. Wtedy panie same rzucały się im w ramiona. Czytałem opowieść
      ofiary, która zakochała się w swoim Romeo na pierwszym spotkaniu. Przez kilka
      lat wyciągał od niej tajne informacje z jej ministerstwa. Oczywiście przed
      werbunkiem daną panią rozpracowywał cały sztab agentów. „Romeo” widział z góry
      co lubi jego ofiara, a czego nie.

      Ciekaw jestem tylko ile posłanek w kwiecie wieku rozpracowują „Romea” z CBA.
      Stasi rozkręciło ten proceder na masową skalę, myślę, że naśladowcy nie próżnują

      wielinskiberlin.blox.pl/html
      ///////////////////////
      • isma Re: Przeczytane na blogu... 23.10.07, 14:19
        A ja jestem ciekawa, ile mamy poslanek (a takze poslow, bo nie
        wiadomo dlaczego, zakladasz, ze tylko panie moglyby byc tak
        bezdennie glupie), ktore musza sie dowartosciowywac w ten sposob.
        Oby jak najmniej.
        • diabollo Re: Przeczytane na blogu... 23.10.07, 22:44
          isma napisała:

          > A ja jestem ciekawa, ile mamy poslanek (a takze poslow, bo nie
          > wiadomo dlaczego, zakladasz, ze tylko panie moglyby byc tak
          > bezdennie glupie), ktore musza sie dowartosciowywac w ten sposob.
          > Oby jak najmniej.
          >

          Po pierwsze - dlaczego głupie?
          Generalnie uważam, że odrzucanie atrakcyjnych i dobrych propozycji erotycznych
          jest głupie.

          Po drugie - analogiczne "działania operacyjne" na mężczyznach (dam sobie głowę
          obciąć) byłyby o wiele bardziej skuteczne.

          Po trzecie - na szczęście chyba nowa władza polityczna nie będzie służbom
          specjalnym zlecała tego typu działań, więc śpijcie i kochajcie się w spokoju,
          kobiety i mężczyźni.

          Kłaniam się nisko.
          • isma Re: Przeczytane na blogu... 23.10.07, 22:59
            A, owszem, owszem.
            Ufam, ze odpowiednie sluzby mi slubnego sprawdzily na dziesiata
            strone, jak sie o karte pobytu w PL staral, i ze w zwiazku z tym nie
            jest on przynajmniej agentem obcego wywiadu ;-))).
            • diabollo Re: Przeczytane na blogu... 23.10.07, 23:05
              isma napisała:

              > A, owszem, owszem.
              > Ufam, ze odpowiednie sluzby mi slubnego sprawdzily na dziesiata
              > strone, jak sie o karte pobytu w PL staral, i ze w zwiazku z tym nie
              > jest on przynajmniej agentem obcego wywiadu ;-))).
              >

              Hahaha, nigdy nie sprawdzaj ślubnego, aby on Ciebie nie sprawdzał...

              A jeżeli chodzi o agentów to moja żona jest przekonana, że jestem agentem
              śpiochem, choć ma wątpliwości czy chodzi o Mosad, CIA, KGB czy Orfeusza.

              Kłaniam się nisko.
              • isma Re: Przeczytane na blogu... 23.10.07, 23:21
                Morfeusza...?
                Bo ten, Orfeusz, to wprawdzie mial co nieco wspolnego z pieklem, ale
                zone wyslal tam wczesniejsza poczta, wiec...?
                • diabollo Re: Przeczytane na blogu... 24.10.07, 23:59
                  isma napisała:

                  > Morfeusza...?
                  > Bo ten, Orfeusz, to wprawdzie mial co nieco wspolnego z pieklem, ale
                  > zone wyslal tam wczesniejsza poczta, wiec...?

                  Nie, nie, o Morfeusza i zlecone zabójstwa moja żona chyba mnie nie podejrzewa,
                  choć kto zna Prawdę, skoro Boga nie ma?

                  Kłaniam sie nisko.
    • kann2 Czyżby druga Afera Sawickiej? 29.10.07, 20:33
      Posłanka podejrzana nie tylko o korupcję

      Sawicka tuszowałą aferę finansową w PO?

      Prokuratura sprawdza, czy politycy PO nakłaniali świadków w sprawie
      nieprawidłowości w finansowaniu Platformy. Podejrzaną, która miała
      tuszować aferę, ma być Beata Sawicka. Ta sama, która tuż przed
      wyborami została zatrzymana przez CBA za wzięcie łapówki -
      podaje "Newsweek".

      Teraz śledczy badają rolę posłanki PO w procederze wyprowadzania
      pieniędzy z tej partii. Już na początku roku posłankę obciążył jej
      były asystent - obecnie radny PO Łukasz Lorentowicz -
      pisze "Newsweek".

      "Nie mogłem milczeć. Wszystko powiedziałem prokuraturze" - tłumaczy
      Lorentowicz. Miał on być tzw. słupem i użyczał swojego konta
      bankowego do wyprowadzania pieniędzy z Platformy. "Dwaj działacze PO
      Marcin Rosół i Piotr Wawrzynowicz wystawiali fikcyjne zlecenia lub
      zawyżali ceny usług na rzecz partii. Potem partia płaciła za te
      zlecenia, a pieniądze trafiały na konta <słupów> - zwykle młodych
      wolontariuszy, którzy brali udział w kampanii prezydenckiej Tuska.
      Ci ostatni natomiast przesyłali pieniądze Rosołowi i
      Wawrzynowiczowi" - pisze "Newsweek".

      I właśnie o tym opowiedział w prokuraturze Lorentowicz. Gdy
      dowiedziała się o tym Sawicka, kazała mu złożyć rezygnację z funkcji
      asystenta. "Jeśli wszedłeś między wrony, masz krakać jak one" -
      miała powiedzieć posłanka.

      Jak pisze "Newsweek o sprawie wiedział zarówno Mirosław Drzewiecki,
      skarbnik PO jak i Grzegorz Schetyna, sekretarz generalny Platformy.
      Zresztą pomysłodawcy wyprowadzania pieniędzy z PO pracowali właśnie
      dla tych dwóch polityków.

      Według "Newsweeka", i Drzewiecki i Schetyna mieli nakłaniać
      asystenta Sawickiej do milczenia. "Rzeczywiście, nakłaniano mnie
      abym milczał" - przyznaje Lorentowicz.

      O aferze finansowej w PO zrobiło się głośno we wrześniu. Wtedy
      prokuratorzy w całym kraju masowo wzywała na przesłuchania działaczy
      Platformy i wolontariuszy.

      www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=14&ShowArticleId=65834
      • kora3 A oni i tak wygrali - nie pomogło :) nt. 30.10.07, 11:12

      • kora3 A oni i tak wygrali - nie pomogło :) nt. 30.10.07, 11:12

    • isma PO wyborach 19.11.07, 17:13
      Niestety, bez watku romansowego, nad czym szczerze ubolewam:

      Prokuratura zarzuciła b. posłowi Tomaszowi Szczypińskiemu korupcję
      BS 19-11-2007, ostatnia aktualizacja 19-11-2007 13:44

      Przyjęcie co najmniej 120 tys. zł łapówki zarzuciła w poniedziałek
      krakowska prokuratura byłemu posłowi PO Tomaszowi Szczypińskiemu. W
      ten sposób prokuratura zmodyfikowała wcześniej postawione
      Szczypińskiemu zarzuty niedopełnienia obowiązków jako wiceprezydenta
      Krakowa i spowodowania szkody w mieniu gminy Kraków.

      - Tomaszowi Szczypińskiemu zarzucono, że będąc członkiem zarządu
      Miasta Krakowa, odpowiedzialnym za sprawy finansowe miasta, przyjął
      w lipcu 1999 roku korzyść majątkową w kwocie co najmniej 120 tys. zł
      od dwóch mężczyzn, którzy prawomocnymi wyrokami zostali skazani za
      te czyny - powiedział naczelnik wydziału zamiejscowego w Krakowie
      Biura ds. Przestępczości Zorganizowanej Prokuratury Krajowej Marek
      Woźniak.

      Jak wyjaśnił, według ustaleń prokuratury, kwota ta miała być
      zapłacona "za podjęcie działań zmierzających do skorzystania przez
      gminę Miasta Kraków z prawa pierwokupu trzech działek o realnej
      wartości niespełna 1,4 mln zł za kwotę 5 mln zł".

      W zarzucie znalazło się również stwierdzenie, że Tomasz
      Szczypiński "podjął również działania zmierzające do zmiany budżetu
      miasta w 1999 roku w taki sposób, aby miasto dysponowało kwotą 5 mln
      zł, potrzebną na zapłacenie za te działki".

      Tomasz Szczypiński stawił się dzisiaj przed południem w krakowskim
      wydziale przestępczości zorganizowanej Prokuratury Krajowej, gdzie
      przedstawiono mu zmodyfikowane zarzuty. Po krótkim przesłuchaniu
      opuścił budynek. Prokuratura nie zastosowała wobec niego żadnych
      środków zapobiegawczych, ponieważ uznała, że na obecnym etapie
      śledztwa nie istnieje obawa o utrudnianie postępowania.

      Ze względu na dobro postępowania, prokuratura nie chciała
      poinformować o treści wyjaśnień, jakie złożył Tomasz Szczypiński. On
      sam po opuszczeniu budynku prokuratury nie chciał rozmawiać z
      dziennikarzami. Wcześniej wielokrotnie stwierdzał, że zarzuty są
      absurdalne, a "gmina skorzystała na kupnie działek, ponieważ są one
      teraz większej wartości".

      Sprawa dotyczy skorzystania przez miasto w 1999 r. z prawa
      pierwokupu działek położonych w krakowskiej dzielnicy Chełm za kwotę
      5 mln zł. Za przeprowadzeniem tej transakcji głosował zarząd miasta.
      Działki - kupione wcześniej dużo taniej (niecałe 1,4 mln zł) -
      sprzedali gminie dwaj biznesmeni Rafał R. i Marian M., aresztowani w
      październiku 2006 r. pod zarzutem złożenia obietnicy udzielenia
      korzyści majątkowej i nakłonienia urzędników samorządowych do
      działania na szkodę Gminy Kraków.

      Źródło : PAP
      www.rp.pl/artykul/70251.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka