Dodaj do ulubionych

CZY ISTNIEJĄ JESZCZE JACYŚ NORMALNI FACECI....?

IP: 212.160.78.* 30.05.01, 15:14
Czasami się zastanawiam, czy są jeszcze jacyś normalni faceci, np tacy którzy
po miesiącu miodowym nie szukają kochanki, twierdzac, ze nie moga zostawić zony
bo ja bardzo kochają,ale maja ochotę na cos na boku, albo tacy z którymi mozna
iść na piwo pogadać o głupotach, pośmiać się, a potem nie mieć obrobionych
przez nich przysłowiowych 4-liter, albo tacy do których mozna zadzwonić w
środku nocy, że mamy zepsuty samochód i żeby nam pomogli i nie będą nam potem
tego wypominać przez pół roku... Czy oni wszyscy sa juz zajęci czy nie istnieją?
catherin.j@wp.pl
Obserwuj wątek
    • Gość: BB Re: CZY ISTNIEJĄ JESZCZE JACYŚ NORMALNI FACECI....? IP: 212.244.68.* 30.05.01, 15:30
      Gość portalu: catherin napisał(a):

      > Czasami się zastanawiam, czy są jeszcze jacyś normalni faceci, np tacy którzy
      > po miesiącu miodowym nie szukają kochanki, twierdzac, ze nie moga zostawić zony
      >
      > bo ja bardzo kochają

      Nie mam żony, kochanka czasami się znajdzie..

      ,ale maja ochotę na cos na boku

      niekoniecznie na boku, ja raczej wprost..

      , albo tacy z którymi mozna
      > iść na piwo pogadać o głupotach, pośmiać się

      owszem..

      , a potem nie mieć obrobionych
      > przez nich przysłowiowych 4-liter

      niektore sa tym urazone, mówią potem o jakimś tam braku spontaniczności..
      dlatego zmieniam taktykę..

      , albo tacy do których mozna zadzwonić w
      > środku nocy, że mamy zepsuty samochód i żeby nam pomogli i nie będą nam potem
      > tego wypominać przez pół roku...

      Spoko, za fajną kolację, a tak swoją drogą po co się błąkać po nocy samotnie..

      Czy oni wszyscy sa juz zajęci czy nie istnieją

      Kurcze, gdyby nie ten punkt przedostatni..

      > ?
      > catherin.j@wp.pl

      • Gość: jestem Re: CZY ISTNIEJĄ JESZCZE JACYŚ NORMALNI FACECI....? IP: *.bellglobal.com 30.05.01, 16:35
        Nie musisz sie tak martwic na zapas.Nawet jak sa zajeci to i tak pojda za Toba
        gdy bedziesz naprawde chciala.Kobieta jak naprawde chce to przyciagnie kazdego
        mezczyzne.Gorzej jest go przy sobie utrzymac ...to inna sprawa.
    • Gość: rafik Re: CZY ISTNIEJĄ JESZCZE JACYŚ NORMALNI FACECI....? IP: *.*.*.* 30.05.01, 15:45
      przez wrodzoną skromność nie powiem że istnieją.

      rz69@go2.pl
      • Gość: cathrin Re: CZY ISTNIEJĄ JESZCZE JACYŚ NORMALNI FACECI....? IP: 212.160.78.* 30.05.01, 16:18
        mam taką nadzieję, bo inaczej moja wiara w ludzkość upadnie... :-(
        • Gość: coddle Re: CZY ISTNIEJĄ JESZCZE JACYŚ NORMALNI FACECI....? IP: 194.96.106.* 30.05.01, 16:23
          Istnieja ,
          ale nie na internecie :)
          bo ci sa lekko stuknieci
          na punkcie wwn (world wide network),
          hee,hee
          • barylaaco Re: CZY ISTNIEJĄ JESZCZE JACYŚ NORMALNI FACECI....? 30.05.01, 16:26
            pieknie,
            jak nie w internecie to gdzie?
            w koncu jak nie wiadomo gdzie ich szukac to jak ich (go, nie badzmy pazerne)
            znalesc?

            Szanowni Normalni Faceci... to gdzie was szukac?
            • Gość: cathrin Re: CZY ISTNIEJĄ JESZCZE JACYŚ NORMALNI FACECI....? IP: 212.160.78.* 30.05.01, 16:33
              az chce się wolac : "Gdzie te normalne chłopy..."
              • Gość: coddle Re: CZY ISTNIEJĄ JESZCZE JACYŚ NORMALNI FACECI....? IP: 194.96.106.* 30.05.01, 16:37
                W czasach nam zapewne nie znanych,
                istnialo takie cos jak prywatki, obecnie
                chyba odeszly w zapomnienie, bo brak czasu
                itp,
                a przeciez to byla taka fajna rozrywka,
                i mozna bylo poznac co nieco :))
                Tylko trzeba chciec takie cos zorganizowac ...
                Poza tym facet wystepujacy incognito na interku
                to "cholera" wie co to za jeden
                moze ladnie "spiewac" po sieci
                a w rzeczywistosci ......
                Pozdrawiam
                i pedze dalej szukac bitow....
              • barylaaco Re: CZY ISTNIEJĄ JESZCZE JACYŚ NORMALNI FACECI....? 30.05.01, 16:38
                Gość portalu: cathrin napisał(a):

                > az chce się wolac : "Gdzie te normalne chłopy..."

                a moze ich nie ma?
                taki maly kamuflazyk, ze niby wszystko w porzadku...
                bo wkoncu, logicznie problem ujmujac... jak by byli , to by sie od czasu do czasu
                na nich trafialo...

    • Gość: pawel Re: CZY ISTNIEJĄ JESZCZE JACYŚ NORMALNI FACECI....? IP: *.softlab.com.pl 30.05.01, 17:05
      Jestem calkowicie normalnym facetem.
      • Gość: coddle Re: CZY ISTNIEJĄ JESZCZE JACYŚ NORMALNI FACECI....? IP: 194.96.106.* 30.05.01, 17:11
        Wychodzac z zalozenia, ze normalnymi sa kobiety,
        ktore sa :
        ladne, maja gust, sa monogamiczne, potrafia znalezc sie w kazdej sytuacji,
        sa swietnymi kompanami do rozrywki, potrafia rzadzic za pomoca swoich sztuczek
        czesto calymi krajami,
        to dochodze do wniosku,
        ze jedynymi stworzeniami nienormalnymi na tym swiecie sa wlasnie faceci,
        gdyz oni nie maja tych zalet :))))
        • Gość: scyzoryk Re: CZY ISTNIEJĄ JESZCZE JACYŚ NORMALNI FACECI....?-do kobiet IP: *.library.uu.nl 30.05.01, 17:20
          ja jestem normalnym facetem,mam moze tylko jedna
          wade(zalete???)ze nie jestem zaklamany i nie oszukuje-w
          zwiazku zalezy mi takze na bardzo dobrym i czestym
          seksie-czy ktoras z pan jest zainteresowana???
          • adam3 Re: CZY ISTNIEJĄ JESZCZE JACYŚ NORMALNI FACECI....?-do kobiet 30.05.01, 17:30
            No pewnie, że są. ALe jak ktoś tam wcześniej napisał - nie w internecie.
            Wystarczy się porozglądać, poszukać. W sieci takiego nie znajdziesz, bo skąd
            wiesz jaki jest ktoś z drugiej strony kabla. Życzę Ci, zebyś takiego znalazła.
            No i oczywiście, żeby Ci sie w środku nocy samochód nigdy nie zepsuł.
            • Gość: Iwcia Re: CZY ISTNIEJĄ JESZCZE JACYŚ NORMALNI FACECI....?-do kobiet IP: 194.192.151.* 13.06.01, 12:25
              No dobrze, ale GDZIE sie porozgladac?
              Od dwoch lat szukam wlasnie normalnego faceta, wlasnie przez Internet.
              Rezultaty sa takie, ze... szkoda mowic. Nie mam za bardzo czasu na inne formy
              szukania (praca, studia zaoczne). Chetnie wybralabym sie w jakies miejsce, w
              ktorym moglabym kogos takiego spotkac, ale najzwyczajniej w swiecie nie wiem,
              gdzie sa takie miejsca. Nie chce np. faceta, ktory wiekszosc zycia przesiaduje
              w knajpach.
      • Gość: Kirsten Re: CZY ISTNIEJĄ JESZCZE JACYŚ NORMALNI FACECI....? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 03.06.01, 11:28
        Normalni faceci sa na wage zlota w obecnych czasach. Czy Ciebie jeszcze nikt
        nie odkryl?
    • Gość: stanley Re: do Adam3 IP: *.cambr1.on.home.com 31.05.01, 02:00
      Byloby o wiele milej gdyby kazdy wypowiadal sie za siebie.
      Normalnosc jest pojeciem dosc wzglednym.Czy wedlug ciebie normalny to taki co
      nie ma zboczen?A moze cos innego?A moze ja jestem normalny?
      Jedyna przyczyna bycia na polskiej stronie to zludzenie bycia w Polsce.
      To az tak nienormalne tesknic za ojczystym krajem?Pozdrowienia
      • Gość: leopard Re: O normalności IP: 195.117.142.* 31.05.01, 07:47
        Ostrożnie, proszę, z deklaracjami normalności!
        W psychiatryku też wszyscy mówią o swojej normalności i o niezrozumieniu przez
        innych. Rzygam na myśl o wzorcu "Normalnego Mężczyzny"
    • kaja.j Re: CZY ISTNIEJĄ JESZCZE JACYŚ NORMALNI FACECI....? 31.05.01, 10:18
      ja jeżeli chodzi o normalność to uważam takiego osobnika, który nie obraża się
      o byle co i nie wydaje mu się, iz jest pępkiem świata i wszystko mu się należy.
      • Gość: alsmick Re: CZY ISTNIEJĄ JESZCZE JACYŚ NORMALNe ...? IP: 193.0.73.* 31.05.01, 10:28
        Piszesz że tacy są faceci, tylko gdzie znaleźć dziewczynę, która nie jest
        właśnie taka, bo ja niestety trafiam tylko na - przewrażliwione,rozkapryszone i
        obrażalskie.
        • kaja.j Re: CZY ISTNIEJĄ JESZCZE JACYŚ NORMALNe ...? 31.05.01, 11:10
          ja jestem taka, nie obrażam się, nie jestem rozkaryszona, wszystko biore takim
          jak jest, uważam, że nie ma sprawy nie do rozwiazania skoro 2 osoby są wstanie
          się dogadać, ale też tego samego chce od tej drugiej osoby :-) i tu jest
          zazwyczaj problem
          • barylaaco Re: CZY ISTNIEJĄ JESZCZE JACYŚ NORMALNe ...? 31.05.01, 11:38
            cos w tym jest.. bo normalny znaczy jaki... albo normalna...
            chyba w skrocie narmalny(a) to taki(a) , ktory/a mnie odpowiada...
            wiec tych definicji byloby chyba tak cos z miliard..

            ale wiecie co, fajne jest, ze ludzie wciaz szukaja...
            • kaja.j Re: CZY ISTNIEJĄ JESZCZE JACYŚ NORMALNe ...? 31.05.01, 11:44
              to dlaczego skoro jest ich milard ja nie moge znaleźć?
    • Gość: Ronja Re: CZY ISTNIEJĄ JESZCZE JACYŚ NORMALNI FACECI....? IP: 212.244.252.* 31.05.01, 11:56
      No jasne, że istnieją. Znam takich dziesiątki, ale przyznaję, wszyscy zajęci (i
      tak powinno być! Jak by to o nas, kobietach, świadczyło, gdybyśmy nie
      zakochiwały się i nie zatrzymywały przy sobie właśnie takich cudownych
      normalnych facetów?!) albo nie, ale tych akurat chcę widzieć przy sobie tylko
      jako najlepszych przyjaciół, a nie Mężczyzn Mojego życia.
      Są. Trzeba tylko dac się im odnaleźć, bo oni też, mam nadzieję, szukają...
      Ronja
      • barylaaco Re: CZY ISTNIEJĄ JESZCZE JACYŚ NORMALNI FACECI....? 31.05.01, 12:01
        Pytanie otwarte...

        Szanowni faceci... czy wy tez szukacie?

        tak troche dziwnie... oni szukaja, my szukamy... i wyglada, ze niewiele z tego
        wychodzi...
        moze wszyscy cos robimy nie tak?
        tylko co?
        • kaja.j Re: CZY ISTNIEJĄ JESZCZE JACYŚ NORMALNI FACECI....? 31.05.01, 12:06
          Barylaa a moze my przyciagamy takich mniej normalnych, hi, hi ale to nic
          śmiesznego
          • Gość: Ronja Re: CZY ISTNIEJĄ JESZCZE JACYŚ NORMALNI FACECI....? IP: 212.244.252.* 31.05.01, 12:38
            Ja na pewno przyciągam samych nienormalnych, ale ta nienormalność tych moich
            jest pozytywna - wariaci z ułańską fantazją.
            Nie zmienia to faktu, że tak jak pisałam: ci najfajniejsi są zajęci, druga
            kategoria najfajniejszych nadaje się na idealnych przyjaciół. I tyle.
            Pozostaje pytanie, co jest normą która norma jest pozytywna, która negatywna, i
            która anormalność jest pozytywna, a która negatywna...
            To se kretynka problem znalazła (piszę o sobie), he, he.
        • kaja.j Re: CZY ISTNIEJĄ JESZCZE JACYŚ NORMALNI FACECI....? 31.05.01, 12:32
          osobiste pytanie, czy nazywasz się moze Baryluk?
        • Gość: Ronja Re: CZY ISTNIEJĄ JESZCZE JACYŚ NORMALNI FACECI....? IP: 212.244.252.* 31.05.01, 13:14
          Wydaje mi się, że szukają.
          Zdarzało mi się, że panowie po przejściu ze mną na bardziej zazyły etap
          znajomości, zwierzali się, że oni już dawno chcieli przejść na ten wyższy etap,
          tylko uważali, że taka fajna dziewczyna na pewno kogoś ma, nie zwróci na nich
          uwagi itd.
          Jaki z tego wniosek? Też szukają i mają wątpliwości, i bywa , ze nie sa pewni,
          więc wolą się nie wychylać.
          Tak jak my...
          Tylko na interku można pograc kogos innego i przy okazji anonimowo powiedzieć
          coś o sobie otwarcie i bez obaw.
          Buziaki
          • Gość: coddle Re: CZY ISTNIEJĄ JESZCZE JACYŚ NORMALNI FACECI....? IP: 194.96.106.* 31.05.01, 13:29
            Hmm, wielkie brawa dla Ciebie!
            Wlasnie odkrylas najwieksza tajemnice
            mezczyzn!Tak naprawde to oni sa czeso zakompleksieni,
            czesto nie wierza we wlasne sily (jesli chodzio stosunek do kobiet),
            brakuje im odwagi, i czesto trafiaja w pudlo z wyborem partnerki :)
            Ludzie sa za malo otwarci .....

            Pozdrawiam
            • Gość: Ronja Re: CZY ISTNIEJĄ JESZCZE JACYŚ NORMALNI FACECI....? IP: 212.244.252.* 31.05.01, 14:19
              Nie trafić z wyborem partnera porafią niestety równiez kobiety, bo gdyby było
              inaczej, wszyscy byliby szczęśliwi, a świat pełen udanych par, w których mądra
              kobieta wybrała właściwego faceta.
              Nie róbmy tragedii, uda się i nam!
              Przeciez wszyscy jesteśmy fajni, normalni;), wrażliwi, niepewni przyszłości i
              innych ludzi. Spójrzcie na siebie, wy, których słowa tu czytam, na pewno tacy
              jesteście.
              Ronja
              PS Mam dwóch braci, dlatego troszkę znam psychikę tego wspaniałego stworzenia,
              jakim jest mężczyzna...
              • Gość: coddle Re: CZY ISTNIEJĄ JESZCZE JACYŚ NORMALNI FACECI....? IP: 194.96.106.* 31.05.01, 14:32
                Faceci to ciezki orzech do zgryzienia,
                robia wszystko na przekor, i im bardziej chcesz z nim
                byc tym bardziej on nie chce i na odwrot

                :)))
                Pozdrawiam
                • Gość: Ronja Re: CZY ISTNIEJĄ JESZCZE JACYŚ NORMALNI FACECI....? IP: 212.244.252.* 31.05.01, 15:04
                  Hmmmm...
                  Nie pomyliło Ci się? Nie podałes przypadkiem przed chwilą definicji kobiety?
                  Zastanawiające. Czy zdajesz sobie sprawę, że nawet idealnie do siebie podobna
                  para, chłopak i dziewczyna o identycznych charakterach, postepują w takich
                  samych sytuacjach inaczej? Bo zawsze będzie odgrywał rolę pierwiastek płci. Ona
                  zareaguje tak, on inaczej...
                  Grunt to starać się siebie poznać i być wyrozumiałym, i starac się zrozumieć...
                  Problem się robi, gdy ona chce z nim być, a on nie, tu zastanawiałabym się nad
                  zrozumieniem i wyrozumiałością, no chyba że on nie wie, czego chce. Bo ja też
                  często nie wiem, czego chcę.
                  Również pozdrawiam
                  • Gość: coddle Re: CZY ISTNIEJĄ JESZCZE JACYŚ NORMALNI FACECI....? IP: 194.96.106.* 31.05.01, 15:16
                    Jesli myslisz ze roznica plci odgrywa jakas role
                    to sie mylisz, to sa tzw. zabobony kulturowe,
                    ktore wyksztalcily w nas tzw. dominacje rodu
                    meskiego.
                    Dopoki kobiety siedzialy cicho,
                    o tyle faceci sprawdzali sie w tej roli jako tako,
                    kiedy zmienily sie obyczaje faceci nie potrafia
                    sie znalezc w tej sytuacji i powstal z tego ladny
                    ambaras.
                    Krotko to ujmujac kobiety zaczely brac to w swoje rece :)

                    Pozdrawiam
                    • Gość: Ronja Re: CZY ISTNIEJĄ JESZCZE JACYŚ NORMALNI FACECI....? IP: 212.244.252.* 31.05.01, 15:27
                      Gość portalu: coddle napisał(a):

                      > Jesli myslisz ze roznica plci odgrywa jakas role
                      > to sie mylisz, to sa tzw. zabobony kulturowe,
                      > ktore wyksztalcily w nas tzw. dominacje rodu
                      > meskiego.
                      > Dopoki kobiety siedzialy cicho,
                      > o tyle faceci sprawdzali sie w tej roli jako tako,
                      > kiedy zmienily sie obyczaje faceci nie potrafia
                      > sie znalezc w tej sytuacji i powstal z tego ladny
                      > ambaras.
                      > Krotko to ujmujac kobiety zaczely brac to w swoje rece :)
                      >
                      > Pozdrawiam

                      Różnica płci wcale nie musi powodować dominacji rodu męskiego. Ja uważam, że
                      różnica płci jest, tkwi ona w podświadomości, w emocjonalnym podejściu do
                      problemów. Można uważać, że to kwestia nabytych odruchów i przekonań, ale jakoś
                      oglądam się w tej chwili za siebie i z tych setek ludzi, którzy przewinęli się
                      przez moje życie wysnuwa się reguła reakcji kobiecych i reakcji męskich, nawet
                      jeśli istniały od nich wyjątki.
                      Ja nie siedzę cicho, ale nie uważam że biorę to w swoje ręce. Inne rzeczy
                      owszem...:))
                      Pa,pa,pa, buziaczków sto dwa, jak mówiła żaba Monika
                      • Gość: coddle Re: CZY ISTNIEJĄ JESZCZE JACYŚ NORMALNI FACECI....? IP: 194.96.106.* 31.05.01, 15:40
                        Nie bede sie z Toba klocil,
                        gdyz sprzeczki z obietami nie wychodza facetom na dobre,
                        te czeste zawaly serca, itp,
                        Nawet kulfon sie zbyt dlugo nie kloci z zabcia Monika :))
                        Co do roznic plci, to jest to tzw. podejscie rasistowskie
                        (kiedys czarni zwani murzynami -> lub na odwrot , tez byli podlegli)
                        a teraz czesto biora gore .....
                        Tak samo jest i z plcia , sa roznice w budowie,
                        ale roznice w psychice powoli sie zacieraja,
                        I tak powinno byc. Owszem fajnie jest czasem poczuc sie kobieta,
                        zwlaszcza jak facet caluje w raczke itp.....
                        ale ogolnie to zanika, a to wszystko przez pazernosc kobiet
                        na wladze i dominacje;

                        Pozdrawiam
                        i dziekuje za buziaki
                        sam wysle Ci tylko jednego
                        • Gość: Ronja Re: CZY ISTNIEJĄ JESZCZE JACYŚ NORMALNI FACECI....? IP: 212.244.252.* 31.05.01, 15:47
                          Ratunku!
                          Jestem pazerna na władzę i dominację!
                          Niech mnie ktoś ratuje!
                          :)
                          Dzięki za buziaka solo.

                          PS co też się porobiło z dyskusji o normie i mężczyznach? Co też sobie o tym
                          myśli autorka wątku?
                          PS 2 CZeść, narka, kończę pracę i się zmywam.
                          Ronja
                          • Gość: coddle Re: CZY ISTNIEJĄ JESZCZE JACYŚ NORMALNI FACECI....? IP: 194.96.106.* 31.05.01, 15:53
                            Paa,Paa
                            • Gość: coddle Re: CZY ISTNIEJĄ JESZCZE JACYŚ NORMALNI FACECI....? IP: 194.96.106.* 31.05.01, 15:54
                              A tak osobiscie,
                              to uwielbiam kobiety
                              za ich kokieteryjnosc,
                              slodkosc,
                              usmiech
                              i caloksztalt

                              Zycze milego wieczoru
                              • Gość: Ronja Re: CZY ISTNIEJĄ JESZCZE JACYŚ NORMALNI FACECI....? IP: 212.244.252.* 31.05.01, 15:57
                                Gość portalu: coddle napisał(a):

                                > A tak osobiscie,
                                > to uwielbiam kobiety
                                > za ich kokieteryjnosc,
                                > slodkosc,
                                > usmiech
                                > i caloksztalt
                                >
                                > Zycze milego wieczoru

                                A ja mężczyzn za ich wrażliwość, możliwość poczucia się
                                przy nich bezpieczną, uczuciowość i całokształt...

                                Nawzajem
                                • Gość: coddle Re: CZY ISTNIEJĄ JESZCZE JACYŚ NORMALNI FACECI....? IP: 194.96.106.* 31.05.01, 16:02
                                  Jak zwykle wieczor spedze w pracy,
                                  wiec domyslnie nie bedzie mily,
                                  mam nadzieje ze Tobie sie uda
                                  Pozdrawiam
                                  • Gość: CATHRIN Re: CZY ISTNIEJĄ JESZCZE JACYŚ NORMALNI FACECI....? IP: 212.160.78.* 31.05.01, 16:12
                                    WIDZE ŻE TA DYSKUSJĄ ROZPĘTALAM PIEKŁO, ALE COZ ŻYCIE JEST TRUDNE, ALE WIDZE ŻE
                                    SPRAWDZA SIĘ IŻ KOBIETY SĄ Z WENUS, A FACECI Z MARSA, ALE JA BEDE CIAGLA
                                    SZUKALA TAKIEGO CO CHOCIAŻ RAZ BYL NA MARSIE.
                                    CATHRIN VEL KAJA.J
                                    • Gość: coddle Re: CZY ISTNIEJĄ JESZCZE JACYŚ NORMALNI FACECI....? IP: 194.96.106.* 31.05.01, 16:14
                                      To jeszcze dlugo poczekasz :))
                                      Moze sie okazac ze Twoja "swietnosc"
                                      juz przeminela z wiatrem :))

                                      A tak przy okazji, nie lepiej poszukac
                                      faceta co twardo stapa po ziemi,
                                      niz szukac ufoludka ??

                                      Pozdrawiam
                                      • Gość: CATHRIN Re: CZY ISTNIEJĄ JESZCZE JACYŚ NORMALNI FACECI....? IP: 212.160.78.* 31.05.01, 16:16
                                        ALE JAKOS NIE MIALAM SZCZĘSCIA DO TYCH TWARDO STAPAJACYCH PO ZIEMI, CZASAMI
                                        MIALAM WRAŻENIE, ZE CHODZĄ TEZ PO MNIE :-)
                                        • Gość: coddle Re: CZY ISTNIEJĄ JESZCZE JACYŚ NORMALNI FACECI....? IP: 194.96.106.* 31.05.01, 16:20
                                          Bo widzisz , z facetami to jest tak, ze sa nie "wychowani",
                                          i musisz ich sobie wychowac lub jak wolisz wytresowac,
                                          najlepiej stara wyprobowana metoda kar i nagrod,
                                          niech kara bedzie to ze nie bedzie nagrody,
                                          a na nagrody to chyba sama znajdziesz sposoby :))


                                          Pozdrawiam
                                          • Gość: cathrin Re: CZY ISTNIEJĄ JESZCZE JACYŚ NORMALNI FACECI....? IP: 212.160.78.* 31.05.01, 16:24
                                            dzieki za lekcje :-)
                                            pozdrawiam
                                            P.S.
                                            Skąd piszesz?
                                          • barylaaco Re: CZY ISTNIEJĄ JESZCZE JACYŚ NORMALNI FACECI....? 31.05.01, 16:25
                                            strasznie brzmi to co mowisz...
                                            to ze mami byc mile i slodkie i opiekuncze i ... to nam tlumacza od dziecka
                                            ale , zebysmy sie bawily w treserki?

                                            nagrody prosze bardzo... ale zdaje sie cathrin ma problem ze zdecydowaniem sie
                                            co do obiektu tresury ;-)
                                            • Gość: cathrin Re: CZY ISTNIEJĄ JESZCZE JACYŚ NORMALNI FACECI....? IP: 212.160.78.* 31.05.01, 16:31
                                              ja na razie nie moge znalezc kogos kto by sie do tej tresury nadal, ale ja
                                              chyba nie potrafie byc treserka, moze stworzymy szkole tresury kobiet i
                                              facetów - ale bylby ubaw, pytalam cie juz wczesniej czy nie nazywasz się moze
                                              Baryluk?
                                              • Gość: coddle Re: CZY ISTNIEJĄ JESZCZE JACYŚ NORMALNI FACECI....? IP: 194.96.106.* 31.05.01, 16:41
                                                Co do szkoly tresury to mija sie to z celem,
                                                gdyz tresure trzeba przystosowac do danego osobnika,
                                                A tresowac nalezy, gdyz jak mniemam masz zamiar spedzic
                                                z danym osobnikiem ladnych kilka latek, a wiec lepiej
                                                zeby to on Ci naskakiwal niz Ty jemu ...

                                                Pozdrawiam
                                                P.s.
                                                Skad pisze?
                                                Ogolnie w tej chwili z Wiednia,
                                                ale na stale przebywam w stolicy Dolnego Slaska
                                                • Gość: cathrin Re: CZY ISTNIEJĄ JESZCZE JACYŚ NORMALNI FACECI....? IP: 212.160.78.* 31.05.01, 16:53
                                                  i tu jest problem, bo ja nie chce kogoś tresować tak jakbym nie chciała żeby to
                                                  ktos czynił względem mnie, uważam, że jeżeli ja jestem dla kogoś dobra to on
                                                  powinien być taki sam dla mnie ? Czyć nie?

                                                  To pozdrawiam z Krakowa
                                                  • Gość: coddle Re: CZY ISTNIEJĄ JESZCZE JACYŚ NORMALNI FACECI....? IP: 194.96.106.* 31.05.01, 17:06
                                                    Nie w tym problem, ja Cie calkowicie rozumiem,
                                                    ale od najmlodszych lat w calkowicei inny sposob sa wychowywane
                                                    dziewczynki a w inny chlopcy.
                                                    Plci meskiej z reguly pozwala sie brykac i swawolic,
                                                    natomiast dziewczyna ma byc roztropna, madra i spokojna!
                                                    Identycznie jest w przypadku zdrady,
                                                    z reguly jesli to zrobi facet to duzego rozglosu nie bedzie ,
                                                    bo to facet i oni tacy sa, a jak kobieta , to jak mogla itp.

                                                    Dlatego w dowolnym zwiazku kobieta musi w jakis sposob wychowac sobie
                                                    faceta, nie mowie o pejczach itp. (to juz inna historia),
                                                    ale w sposob iscie kobiecy !
                                                    Zgodze sie z Toba ze zycie z czlowiekiem , ktory nie ma wlasnej
                                                    woli jest bez sensu, ale ja mowie o tresurze, ktora pokieruje w ten sposob
                                                    mysleniem faceta, ze jestes kobieta, ktora sobie bez niego poradzi,
                                                    a jednoczesnie chetnie spedzi przy jego boku kilka latek!

                                                    Pozdrawiam
                                    • barylaaco Re: CZY ISTNIEJĄ JESZCZE JACYŚ NORMALNI FACECI....? 31.05.01, 16:16
                                      szukac to znalesc czy jakos tak...
                                      w koncu jak sa to sie jakis znajdzie... z marsa... uwazalabym na twoim miejscu,
                                      moze byc zielony i miec czulki... i oczy na tych czulkach :-)

                                      • Gość: Ronja Re: CZY ISTNIEJĄ JESZCZE JACYŚ NORMALNI FACECI....? IP: 212.244.252.* 01.06.01, 07:56
                                        Z Marsa, ale żeby wiedzial co się dzieje na Wenus...
                                        Może faktycznie trzeba mu tylko o tym powiedzieć, a
                                        nie oczekiwać że z góry będzie wiedział, co się tam
                                        dzieje?
                                        Hm...
                                        Witajcie w nowym dniu pracy!!!
                                        Na dzień dobry buziaki i "jaśki" z mlekiem!
                                        Ronja
                                        • Gość: coddle Re: CZY ISTNIEJĄ JESZCZE JACYŚ NORMALNI FACECI....? IP: 194.96.106.* 01.06.01, 09:41
                                          Witam!
                                          Jak widze poranny ptaszek
                                          przylecial z Wenus:)
                                          Wczoraj opisalem facetow w zlym swietle ,
                                          ale tak naprawde to oni tacy sa wlasnie przez kobiety,
                                          (przeciez kobiety-matki ich wychowuja , rozpieszczaja ) :)
                                          Pozdrawiam
                                          • Gość: Ronja Re: CZY ISTNIEJĄ JESZCZE JACYŚ NORMALNI FACECI....? IP: 212.244.252.* 01.06.01, 10:18
                                            No, cześć, misie!
                                            To fakt z tymi matkami.
                                            Sama sie zastanawim, jak wychowam swoje dzieci in spe. Na razie też mam zamiar
                                            rozpieszczania ich, bo sama nie była rozpieszczana.
                                            A propos rozpieszczania, to co pisaliście o tresurze damsko-męskiej; wydaje mi
                                            się że tresura nie potrzebna - większość z nas nie była rzopieszczana w
                                            dzieciństwie i każdy się tego niesamowicie doprasza. Wystarczy więc kogoś
                                            niesamowicie porozpieszczać i powiedzieć mu że też się chce być rozpieszczanym,
                                            i zaraz okaże się, że że w każdym małym uparciuchu siedzi rozkoszny kociaczek.
                                            A w kazdym drzemią pokłady do dawania innemu dobroci i miłości.
                                            Houk.
                                            • Gość: coddle Re: CZY ISTNIEJĄ JESZCZE JACYŚ NORMALNI FACECI....? IP: 194.96.106.* 01.06.01, 10:36
                                              A jak facet zechce rozpieszczac wszystkie kociaki
                                              dookola , to co?
                                              Bez tresury sie nie obejdzie ....:)

                                              Pozdrawiam
                                              • Gość: ronja Re: CZY ISTNIEJĄ JESZCZE JACYŚ NORMALNI FACECI....? IP: 212.244.252.* 01.06.01, 11:22
                                                Gość portalu: coddle napisał(a):

                                                > A jak facet zechce rozpieszczac wszystkie kociaki
                                                > dookola , to co?
                                                > Bez tresury sie nie obejdzie ....:)
                                                >
                                                > Pozdrawiam

                                                A to sorry Winetu, jakoś tak bezmyślnie zakładam, że się nie pomylę na wstęoi i
                                                do dalszej zażyłości dopuszczę kogoś, na kim mogę polegać. Ale pomylić przecież
                                                się można... Cholera.
                                                No, ale powiedzcie, ma facet taką oddaną, wierną, rozpieszczającą go kobietę,
                                                jest zgodność charakterów, wspólne zainteresowania, chodzą po górach, włóczą się
                                                po kanjpach, wspólni znajomi - samo szczęście. To po co? ma rozpieszczać
                                                wszystkie kociaki dookoła? Nie rozumiem...
                                                Ronja
                                                • barylaaco Re: CZY ISTNIEJĄ JESZCZE JACYŚ NORMALNI FACECI....? 01.06.01, 11:30
                                                  ja szczerze mowiac tez nie... kiedys jeden kolega usilowal mnie osiecic... ale
                                                  moja kobieca logika nie wytrzymala wyzwania...
                                                  wytlumaczono mi, ze faceci tak maja i juz... a ja i tak nie bede tego w stanie
                                                  zrozumiec...
                                                • Gość: coddle Re: CZY ISTNIEJĄ JESZCZE JACYŚ NORMALNI FACECI....? IP: 194.96.106.* 01.06.01, 11:32
                                                  Ambicja,
                                                  jesli jednego juz mam,
                                                  czas sprobowac nastepnego czy taki sam (kociak) :)

                                                  Pozdrawiam
                                                  • barylaaco Re: CZY ISTNIEJĄ JESZCZE JACYŚ NORMALNI FACECI....? 01.06.01, 11:36
                                                    no to nam pomogles...
                                                    czyli ze przechlapane na wejsciu...


                                                  • Gość: Ronja Re: CZY ISTNIEJĄ JESZCZE JACYŚ NORMALNI FACECI....? IP: 212.244.252.* 01.06.01, 11:45
                                                    Rany...
                                                    Zrozumiałabym, jesliby ten ktoś po prostu się zakochał w kimś innym; miłość nie
                                                    wybiera i te sprawy, choć te dwa pojęcia: miłość i odpowiedzialność za drugą
                                                    osobę trochę mi się w tym przypadku kłócą ze sobą, a pamięć podpowiada historie
                                                    z życia wzięte, ale to już tylko mój problem...
                                                    lecz ambicja?
                                                    Hm, musze to przemyślec i zrozumieć.
                                                    Mówimy o związku dwojga ludzi, a nie o "sporcie", kiedy obie strony wymieniają
                                                    doświadczenia w praktyce, nie kryjąc przed sobą, że potem pójdą dalej?
                                                    Ronja
                                                  • Gość: coddle Re: CZY ISTNIEJĄ JESZCZE JACYŚ NORMALNI FACECI....? IP: 194.96.106.* 01.06.01, 11:45
                                                    Najlepiej polaczyc tresure
                                                    z delikatna inwigilacja ,
                                                    aby nie obudzic sie pozniej z reka w nocniku :)
                                                    Oczywiscie ze sa faceci, ktorzy maja pewna doze
                                                    swiadomosci swoich czynow,
                                                    ale zalozmy ze facet jedzie w delegacje,
                                                    tam jest sam, kobieta rowniez jest sama,
                                                    dzieli ich odleglosc.
                                                    On nie do konca ufa jej,
                                                    i aby "wyrownac" rachunki skok w bok.
                                                    A tak naprawde to nie wiadomo co robi w tym czasie kobieta,
                                                    a nuz popsul sie jej kran w lazience .....:)


                                                    No dobra, tak powaznie to z reguly przez pierwsze kilka
                                                    lat zazylosci jest ok, schody dopiero pozniej sie zaczynaja


                                                    Pozdrawiam

                                                    P.s.Grunt to usmiechac sie najczesciej ,
                                                    przeciez zawsze mozna zmienic faceta jesli cos przeskrobie,
                                                    tylu ich jest na swiecie ..... :)
                                                  • barylaaco Re: CZY ISTNIEJĄ JESZCZE JACYŚ NORMALNI FACECI....? 01.06.01, 11:58
                                                    czyli starozytna zasada kija i marchewki...
                                                    w ostatecznym wydaniu, kij pryjmije postac slodkiego " Pa, kotku, wlasnie
                                                    wymienilam cie na nowy egzemplarz" plynacego z jej ust
                                                  • Gość: Ronja Re: CZY ISTNIEJĄ JESZCZE JACYŚ NORMALNI FACECI....? IP: 212.244.252.* 01.06.01, 12:17
                                                    He, he,jakie to wszystko proste...
                                                  • Gość: coddle Re: CZY ISTNIEJĄ JESZCZE JACYŚ NORMALNI FACECI....? IP: 194.96.106.* 01.06.01, 12:39
                                                    Ja was dobrze rozumiem, milosc, przywiazanie,
                                                    to zle sie odbija na samopoczuciu,
                                                    ten sam problem dotyczy i facetow,
                                                    ale oni szybciej sie odzwyczajaja
                                                    jesli znajda sie w ramionach nowej kotki :(

                                                    Pozdrawiam
                                                  • barylaaco Re: CZY ISTNIEJĄ JESZCZE JACYŚ NORMALNI FACECI....? 01.06.01, 12:44
                                                    Gość portalu: coddle napisał(a):

                                                    > Ja was dobrze rozumiem, milosc, przywiazanie,
                                                    > to zle sie odbija na samopoczuciu,
                                                    > ten sam problem dotyczy i facetow,
                                                    > ale oni szybciej sie odzwyczajaja
                                                    > jesli znajda sie w ramionach nowej kotki :(
                                                    >

                                                    czyli logicznie rzecz ujmujac... kotki stworzenia przyjemniejsze... od kotow...
                                                    skoro latwiej przy nich zapomniec...
                                                    moze by tak sprobowac z tresura kotow pod tytulem, " jak efektywnie
                                                    odzwyczajac... "
                                                    > Pozdrawiam

                                                  • Gość: Ronja Re: CZY ISTNIEJĄ JESZCZE JACYŚ NORMALNI FACECI....? IP: 212.244.252.* 01.06.01, 12:55
                                                    Lubię koty, i trochę je znam. Wiadomo wszem i wobec, że kocice sa wierniejsze
                                                    od kotów. Nie ma to jednak zbyt wielkiego przełożenia na ludzi.
                                                    Dla mnie przywiązanie i miłość nie stanowi problemu. Fakt, że emocjonalnie
                                                    podchodzę do tych spraw jest moją indywidualną cechą i wcale się nie martwię
                                                    tym, że się szybko pocieszam w ramionach nowego kota... Choć był ktoś kto mi
                                                    zarzucił, że po niepowodzenia i żal odgrywam nową znajomością. Długo się po tym
                                                    zastanawiałam, czy przez to kogoś skrzywdziłam, ale doszłam do wniosku, że nie,
                                                    że zachowywałam się na tyle odpowiedzialnie, żeby skrzywdzić tylko i wyłąćznie
                                                    siebie, a nie innych, więc nie ma problemu.
                                                    Jaki wniosek? Pocieszanie nie jest złe, skoro się nie krzywdzi innych osób. I
                                                    tak to nie zmniejszy bólu.
                                                  • Gość: coddle Re: CZY ISTNIEJĄ JESZCZE JACYŚ NORMALNI FACECI....? IP: 194.96.106.* 01.06.01, 13:09
                                                    A tak przy okazji ,
                                                    wolicie miec jednego faceta na stale,
                                                    czy co jakis czas sobie go zmienic ???
                                                  • Gość: Ronja Re: CZY ISTNIEJĄ JESZCZE JACYŚ NORMALNI FACECI....? IP: 212.244.252.* 01.06.01, 13:34
                                                    Rany boskie,
                                                    jednego na stałe. No chyba że coś nie wyjdzie - nie jestem wtedy za ciągnięciem
                                                    czegoś co pęka i się sypie i nie ma na to ratunku - w nieskończoność.

                                                    A w ogóle to słońce świeci, niebo niebieści się, sroki latają po wierzbie za
                                                    oknem, wiosna, aż po oczach bije, wszystko chce się uśmiechać wraz ze mną, za
                                                    chwilę się urywam, za chwilę zaczyna mi się weekend! Wszystko to jest takie
                                                    fajne!
                                                    W związku z tym dziękuję wszystkim za umilenie mi końca tygodnia i życzę
                                                    wspaniałego weekendu!!!
                                                    Buziaki,
                                                    Ronja
    • vismajor Re: CZY ISTNIEJĄ JESZCZE JACYŚ NORMALNI FACECI....? 31.05.01, 14:06
      No cóż Catherin,w istocie większość z nas cierpi już niewolę.Ale z drugiej
      strony gdzie ten nadmiar równych babek? Co to nie kwęczą i patrą w życiu trochę
      dalej niż pod własne nogi.Znajduję ledwie parę sztuk na masę zaznajomionych.
      • Gość: Ronja Re: CZY ISTNIEJĄ JESZCZE JACYŚ NORMALNI FACECI....? IP: 212.244.252.* 31.05.01, 14:23
        Nie wierzę.
        Znam "dokładnie" taką samą ilość równych kobiet, co facetów. Zarówno
        zajęte/tych, jak i wolne/ych.
        Wszyscy oni są niesamowici, tylko gdzieś coś im się nie udało, zostali sami,
        nie potrafią sobie znaleźć kogoś nowego albo nigdy im się nie udało, bo są za
        mało otwarci, odważni.
        Może Ci się wydaje, że one takie są?
        Ronja
      • Gość: kulka Re: CZY ISTNIEJĄ JESZCZE JACYŚ NORMALNI FACECI....? IP: *.plock.cvx.ppp.tpnet.pl 01.06.01, 13:24
        vismajor napisał(a):

        > No cóż Catherin,w istocie większość z nas cierpi już niewolę.Ale z drugiej
        > strony gdzie ten nadmiar równych babek? Co to nie kwęczą i patrą w życiu trochę
        >
        > dalej niż pod własne nogi.Znajduję ledwie parę sztuk na masę zaznajomionych.

        ...i vice versa
    • Gość: Facet Re: CZY ISTNIEJĄ JESZCZE JACYŚ NORMALNI FACECI....? IP: 10.30.42.* 01.06.01, 15:11
      Gość portalu: catherin napisał(a):

      > Czasami się zastanawiam, czy są jeszcze jacyś normalni faceci,

      Byłem kiedyś świadkiem pięknej sytuacji: idą dwie (na oko) 25-27 letnie dziewczyny, laski, świetnie ubrane. Jedna
      wzdycha:
      - Nie ma już fajnych facetów....
      Druga odpowiada:
      - Są, są, tylko że albo są żonaci albo mają stałych partnerów.....


      Tak, tak.
      A tak na poważnie. Wy baby :)))) strasznie wygodnickie jesteście. Idziecie na gotowe, tzn. Szukacie facetów już
      ułożonych, wychowanych, wiedzących, jak się zachować. Sorry, ale mnie żona długo �układała�.Dzięki niej wiem, co
      robić, jak się zachować, czego oczekują kobiety. I dziwne - nigdy nie miałem takiego �wzięcia�, nawet jak byłem
      piękny i młody. Teraz, gdzy jestem siwy, zmarszczony jak rodzynek:)))
      Do roboty! Wybrać sobie jakiegoś fajnego rówieśnika i popracować nad gościem, a nie za gotowca się zabierać!
      :)))))
    • Gość: mario Re: CZY ISTNIEJĄ JESZCZE JACYŚ NORMALNI FACECI....? IP: *.cambr1.on.home.com 02.06.01, 00:02
      Droga Catherin!Nie pisze o sobie-ale mysle ze jest duzo normalnych
      facetow.Problem w tym ze jesli sa normalni to ich trudniej namierzyc wlasnie
      dlatego ,ze sa normalni.Ja tu jestem bo ucze sie polskosci ze tak powiem na
      nowo.No i nie musze juz tak biegac za forsa.Ale znam wielu normalnych ludzi -
      uwierz w to a bedzie ci latwiej w zyciu.Pozdrawiam
    • Gość: Krutki Re: CZY ISTNIEJĄ JESZCZE JACYŚ NORMALNI FACECI....? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.06.01, 15:01
      Tak, jestem jednym z nich :)))
      • Gość: magda Re: CZY ISTNIEJĄ JESZCZE JACYŚ NORMALNI FACECI....? IP: 213.77.50.* 07.06.01, 10:43
        normalni faceci nie istnieja...
        ten gatunek wymarl wraz z poprzednim pokoleniem :((((((
    • Gość: goodson Re: CZY ISTNIEJĄ JESZCZE JACYŚ NORMALNI FACECI....? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 03.06.01, 17:35
      To NADER OSOBLIWA definicja normalnosci. Zreszta nie zyczylbym nikomu kontaktu z czlowiekiem, ktory nie jest
      ani troche nienormalny... ale kazdy dostanie dokladnie to, czego bedzie chcial. "For the tears you are crying now/
      Are just your answered prayers!" Czego z calego serca zycze
    • Gość: orange Re: CZY ISTNIEJĄ JESZCZE JACYŚ NORMALNI FACECI....? IP: *.sieradz.cvx.ppp.tpnet.pl 07.06.01, 13:11
      Tak, ja do nich należę (albo lubię tak myśleć). Niestety, w życiu mają oni
      raczej ciężko. Romantyzm umarł, idealizm nie istnieje. Nie jestem mechanikiem
      samochodowym, nie naprawię auta , WYBACZ.
      Czy istnieje kobieta, która spotykając się z takim facetem nie ogląda się na
      ulicy za przystojnym, wrednym brunetem, 1.90 wzrostu?
      Pozdrawiam. Życzę szczęścia.
      mechOrange
    • Gość: Lopez Re: CZY ISTNIEJĄ JESZCZE JACYŚ NORMALNI FACECI....? IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 07.06.01, 19:47
      Ja jestem bardzo w porzadku, ale zonaty. Na zaboj.
      • frisky2 Re: CZY ISTNIEJĄ JESZCZE JACYŚ NORMALNI FACECI....? 07.06.01, 21:13
        z zonatym tez mozna pojsc na piwo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka