Dodaj do ulubionych

szpital w domu

31.10.07, 23:17
córa mi się rozchorowała.bidula,kaszle jak nie wiem co. ale
najlepsze że mąż też już się rozkłada.właściwie on chyba sam nie wie
na co ma chorować,bo raz boli go jedno,potem drugie.chyba poprostu
leń go dopadł :) narazie rutinoscorbin pomaga mu na wszystko choć na
krotko-od bólu ucha do bólu głowy i cos mi się wydaje że minie mu to
z poniedziałkiem,kiedy to oficjalnie wraca do pracy :) ech te
chłopy...
Obserwuj wątek
    • ciociapolcia Re: szpital w domu 01.11.07, 10:02
      Taaa... i ma "prawie" 37 stopni goraczki jak moj? ;PPP
      • agi40 Re: szpital w domu 01.11.07, 23:30
        u mnie to samo: i poprostu padam na paszcze, dzis od rana obslugiwalam oboje,
        tzn. niby mala jest chora, ale rozsadza ja energia.
        A M. to mial takie kulinarne zachcianki, jakby byl w ciazy: sernik malinowy,
        salatka kartoflana, quiche lorraine, muffiny czekoladowe...

        Jestem zmeczona. Ide spac. Jutro na szczescie ide do pracy, hehe:o)
        • yvona73pol Re: szpital w domu 02.11.07, 01:10
          jak to milo sobie pochorowac czasami ;))))) ja tam z sentymentem
          wspominam moje szkolne choroby i "choroby" ;)))))))
          • wojtek56 Re: szpital w domu 02.11.07, 12:16
            Właśnie tak sie zastanawiam, czego mi, cholera, brakowało?
            Teraz wiem!
            Pędzę po RUTINOSCORBIN!
            Dzięki, Joanno!
            • joanna784 Re: szpital w domu 02.11.07, 16:06
              proszę bardzo :D
              już rozszyfrowałam mojego faceta. choruje tak profilaktycznie żeby
              czasem nie musiał zmywać,wieszac prania czy co tam wymyslę bo ma
              misję - 6 częśći gwiezdnych wojen :)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka