joannah31
04.11.07, 14:24
Nie mam już siły. Jutro znowu poniedziałek i znowu to samo. Kurewski
kierat, który uświadamia mi co tydzień, że jestem złą żoną i jeszcze
gorszym pracownikiem. Nienawidze być zmuszana, nienawidzę
najbardziej poniedziałku i środy kiedy patrzę na te 24 malowane
gęby, które znowu nie przygotowały się na zajęcia, co jest dodatkiem
do pracy naukowej. Na nic nie mam czasu, ani na przyjaciól, ani na
siłownię, ani na zdrowe odżywanie. Mężowi gotuję zupy z mrożonek,
nie piekę ciast i nie lepię pierogów. Sprzątam w domu w niedzielę,
bo nie mam czasu w tygodniu, rzygać mi się chce od tych wszytskich
rad zadbanych mamusiek, jak one wogóle kurde myją okna z takimi
paznokciami ( nie myłam okien już wieki).Mam ochotę siedzieć i
płakać, ale na razie patrzę w jeden punkt i kiwam się do przodu i do
tyłu.
Ne umiem pogodzić kariery zawodowej z życiem rodzinnym, boję się
wybierać.