Dodaj do ulubionych

Narzekadło!

21.11.07, 20:32
Dajmy równe szanse obu wątkom ;)
Obserwuj wątek
    • the_kami jest nie za bardzo git... 21.11.07, 21:08
      ... gdyż muszę użerać się z j*.*ną Cyfrą+ :-#
    • catalina1 Re: Narzekadło! 22.11.07, 08:19
      Mam wkurwa od rana - Mlody wstał lewą nogą bo się nie wyspał, a nie
      wyspał się, bo panowie zostali wiczeczorem sami i ogląali mecz
      zamiast kłaść się spać... Młody wył przez 15 minut wrrrr...
    • the_dzidka Re: Narzekadło! 22.11.07, 14:29
      Nikt nie pisze na Forumie...
    • the_kami Re: Narzekadło! 26.11.07, 10:17
      Drapie mnie gardło, bolą mięśnie, boli brzuch, obłazi mi sweter i chce mi się
      spać. Życie jest podłe :->
      • konradbryw Re: Narzekadło! 26.11.07, 14:40
        the_kami napisała:

        > Drapie mnie gardło, bolą mięśnie, boli brzuch, obłazi mi sweter i chce mi się
        > spać. Życie jest podłe :->

        Ten sweter to już przesadził, nie? ;>
        • the_kami Re: Narzekadło! 26.11.07, 20:15
          konradbryw napisał:

          > Ten sweter to już przesadził, nie? ;>

          Wiesz, doprawdy, przekroczył subtelną granicę... ;->

          Ale poza tym musiałam wrócić po svenskiej do pracy. W efekcie teraz robię obiad.
          Wrrrr :-#
    • the_dzidka Re: Narzekadło! 26.11.07, 16:17
      Jutro zaczyna się u nas trzydniowy audyt wewnętrzny :-/
    • catalina1 Re: Narzekadło! 28.11.07, 08:18
      W nocy ktos podpieprzył tylną wycieraczkę od opla pożyczonego od
      mojej mamy.... wrrr... zorientowałam się jak chciałam zebrać szron z
      szyby i mam nadzieję, że nie porysowałam tejże szyby...
    • the_dzidka Re: Narzekadło! 30.11.07, 08:15
      Śnieg, rwa, wali od rana :-#
      • konradbryw Re: Narzekadło! 30.11.07, 10:01
        the_dzidka napisała:

        > Śnieg, rwa, wali od rana :-#

        Zakładaj rękawiczki i lep bałwana.
      • raduch Re: Narzekadło! 30.11.07, 10:24
        Daj trochę. :-)
    • catalina1 Re: Narzekadło! 25.12.07, 14:10
      Skąd dzieci wiedzą kiedy chorować :( ???
      W przychodni wściekły tłum maluchów - odstaliśmy swoje i my... ja chcę spać...
      jedno pocieszenie - chciałam święta spędzić w swoim domu to spędzę - szkoda
      tylko, że z chorym dzieckiem...
      • the_dzidka Re: Narzekadło! 27.12.07, 19:45
        Nie wiem, z czego to się bierze, ale dzieciaki mają wbudowany
        czujnik, który uruchamia się:
        - dzień przed wyjazdem na wczasy,
        - dwie godziny przed wyjazdem na piknik,
        - w chwili wyjścia na tzw. balik,
        - już na wczasach, dwa dni po przyjeździe, ale trzy godziny po tym,
        jak tata, który przywiózł, już odjechał w siną warszawską dal.
      • konradbryw Re: Narzekadło! 29.12.07, 13:19
        catalina1 napisała:

        > Skąd dzieci wiedzą kiedy chorować :( ???

        Tysiące lat ewolucji... Helena w Wigilię zaczęła skrzypieć, ale na szczęście w miarę się poprawiła. Sprzedała chorobę mnie. :/
    • the_kami boli... 07.01.08, 17:30
      ... generalnie to mam dość nawracających co 2 tygodnie infekcji pęcherza :-(
      • catalina1 Re: boli... 07.01.08, 18:43
        a po poprzedniej poszłaś do lekarza?? jak Cię znam to nie ;P
        • the_kami Re: boli... 07.01.08, 20:09
          catalina1 napisała:

          > a po poprzedniej poszłaś do lekarza?? jak Cię znam to nie ;P

          Czy jak powiem, że Rado mnie nie puścił, to uwierzysz? ;->
          Co gorsza - to prawda...
    • catalina1 Re: Narzekadło! 07.01.08, 18:44
      Praca w pracy, praca pracowa w domu, dyrektor ćwierćinteligent... no kocham
      koniec roku i pracę z ludźmi nie mającymi zielonego pojęcia... :/
      • the_kami Re: Narzekadło! 07.01.08, 20:15
        catalina1 napisała:

        > Praca w pracy, praca pracowa w domu, dyrektor ćwierćinteligent...
        > no kocham koniec roku i pracę z ludźmi nie mającymi zielonego
        > pojęcia... :/

        Cati? Jakby Ci to delikatnie... Od tygodnia mamy już nowy rok :-PPP
        • raduch Re: Narzekadło! 07.01.08, 20:20
          the_kami napisała:

          > catalina1 napisała:
          >
          > > Praca w pracy, praca pracowa w domu, dyrektor ćwierćinteligent...
          > > no kocham koniec roku i pracę z ludźmi nie mającymi zielonego
          > > pojęcia... :/
          >
          > Cati? Jakby Ci to delikatnie... Od tygodnia mamy już nowy rok :-PPP

          My - tak. Ale wytłumacz to takim bez zielonego pojęcia. ;-)
          • catalina1 Re: Narzekadło! 07.01.08, 22:36
            raduch napisał:

            > the_kami napisała:
            >
            > > catalina1 napisała:
            > >
            > > > Praca w pracy, praca pracowa w domu, dyrektor ćwierćinteligent...
            > > > no kocham koniec roku i pracę z ludźmi nie mającymi zielonego
            > > > pojęcia... :/
            > >
            > > Cati? Jakby Ci to delikatnie... Od tygodnia mamy już nowy rok :-PPP
            >
            > My - tak. Ale wytłumacz to takim bez zielonego pojęcia. ;-)

            Jak dla mnie to on się będzie kończył jeszcze ze trzy tygodnie intensywnie, a
            potem ze dwa miesiące delikatniej....
        • konradbryw Re: Narzekadło! 07.01.08, 23:58
          the_kami napisała:

          > > Praca w pracy, praca pracowa w domu, dyrektor ćwierćinteligent...
          > > no kocham koniec roku i pracę z ludźmi nie mającymi zielonego
          > > pojęcia... :/
          >
          > Cati? Jakby Ci to delikatnie... Od tygodnia mamy już nowy rok :-PPP

          W tym pi-jarze to nie mają pojęcia o kalendarzu... My np. mamy szanse zamknąć rok (kalendarzowy, bo obrotowy to w sierpniu) jakoś koło środy.
          • catalina1 Re: Narzekadło! 08.01.08, 00:29
            konradbryw napisał:
            >
            > W tym pi-jarze to nie mają pojęcia o kalendarzu... My np. mamy szanse zamknąć r
            > ok (kalendarzowy, bo obrotowy to w sierpniu) jakoś koło środy.

            My do końca stycznia mamy czas na uzgodnienia ;) a kontrola NIKu skończy się
            gdzieś koło świąt Wielkanocnych....
    • catalina1 Re: Narzekadło! 11.01.08, 12:16
      Tak spiep.... tygodnia to juz dawno nie miałam... nawet nie chce mi
      się pisać, bo tego jest tyle, że wyszłaby epopeja narodowa...
    • the_kami przeprowadzkę... 29.01.08, 10:45
      Ja pitolę - ile można siedzieć na kartonach?!
      Od zeszłego czwartku jestem właściwie spakowana. Zrobili panikę, że mamy się
      wynosić w poniedziałek (wczoraj). Dziś mówią, że hmmm... żebyśmy zostali aż do
      końca, czyli do dnia przed wyprowadzką generała, czyli do czwartku :-# A jeszcze
      wczoraj nagle się okazało, że jestem jedyną osobą w biurze (ja wiem? ze 20 osób
      odliczając kierowców), która potrafi rzeźbić w powerpoincie na tyle, żeby
      wstawiać do niego wykresy. Co w praktyce oznaczało tyle, że siedzimy w burdelu i
      na kartonach, pogłos w pokojach, gruba warstwa ścinków na podłodze (tydzień
      niszczyliśmy ważne archiwalne papiery :-D), i w ten syf wpadał albo generał
      himself, albo mój dyrektor, żeby mi przez ramię pozaglądać...
      Aaaaaaaaaaaaaaaaaa!!!! :-#
    • the_dzidka Re: Narzekadło! 30.01.08, 19:50
      Znowu problem zdrowotny. Tym razem ostry stan zapalny UST -
      uczulenie i nie tylko. Usta na pół twarzy. Sterydy, antybiotyki i
      zwolnienie do końca tygodnia (no, to akurat nie tak źle). Swędzi i
      kłuje. Żesz mać.
    • catalina1 Re: Narzekadło! 06.03.08, 23:14
      Padł mi komputer w domku :( JAkubek zgłupiał.... nie jest dobrze...
      chyba czeka mnie nowy procek i płyta.... oby dyski były dobre, bo
      moje zdjęcia tam są :(
      • boruta_wwa Re: Narzekadło! 18.03.08, 23:05
        głupia Wielkanoc nadchodzi :-(
        b.
    • the_dzidka Re: Narzekadło! 19.03.08, 20:40
      Po dzisiejszych rozmowach z rodzicami wymiotuję. Dosłownie, nie w
      przenośni.
      • konradbryw Re: Narzekadło! 19.03.08, 22:20
        the_dzidka napisała:

        > Po dzisiejszych rozmowach z rodzicami wymiotuję. Dosłownie, nie w
        > przenośni.

        Trudności z puszczeniem pepowiny?
        • the_dzidka Re: Narzekadło! 20.03.08, 09:35
          Od dawna nie ma _żadnej_ pępowiny.
          • konradbryw Re: Narzekadło! 20.03.08, 10:38
            the_dzidka napisała:

            > Od dawna nie ma _żadnej_ pępowiny.

            Ale czy szanowni rodzice to zaakceptowali?
            • the_dzidka Re: Narzekadło! 20.03.08, 20:21
              Wręcz z zachwytem. Przyznam, że nigdy mnie pod tym kątem nie
              ograniczali.
              Ale jak się okazuje, dorosłe dziecko można za przeproszeniem
              upierdolić na bardzo wiele sposobów :-/
              Nic, wracam powoli do siebie.
    • the_kami opiekę zdrowotną... 01.07.08, 09:21
      ... nam zlikwidowali :-/ Będzie tylko medycyna pracy, badania kontrolne i
      okresowe. Żadnych specjalistów, żadnych badań. Ciekawe to bardzo, bo żadnego
      pakietu nam oczywiście nie wykupili nigdzie :-# Doprawdy, mam kilka innych
      pomysłów na oszczędności w PP. A już szczytem chamstwa jest to, że likwidują to
      od dziś, i dziś też dali nam kwit w tej sprawie :-#
      • catalina1 Re: opiekę zdrowotną... 02.07.08, 15:00
        Dobrze, że zdążyłaś zrobić badania ;)
    • catalina1 Re: Narzekadło! 08.07.08, 09:54
      Obaj moi panowie są do ustrzelenia.... to jednostki identyczne - dwa
      klony... wrrr
    • catalina1 Re: Narzekadło! 17.07.08, 13:09
      Stłukłam ulubiony kubek na kawę ;( z serialu Kasia i Tomek :( Jakubek mi go
      kiedyś kupił ;( wycierałam go i wyślizgnął mi się z rąk ;( zwykle zmywam na
      koniec dnia a dziś mnie podkusiło iść wcześniej i pokarało mnie ;( buuu
    • raduch Re: Pies :-( 28.07.08, 21:24
      13 lat, fakt, jak na dużego to był niemłody.
      Nagle zrobił mu się ogromny brzuch. Pojechaliśmy do weterynarza. Na
      pierwszy rzut oka wet powiedziała, że to objaw niewydolności serca
      albo wątroby. Po badaniach okazało się, że serce niby jeszcze nie
      tak źle, ale wątroba w fatalnym stanie. Podałem lekarstwa, poczuł
      się lepiej, powygłupiał wieczorem z dzieciakami... I rano padł na
      serducho. W kilka minut.
      • the_kami Re: Pies :-( 28.07.08, 22:40
        W końcu do rodziny należał, nie? :(
        Nie będę żadnych tam o tęczowym moście pisała, ale szkoda zwierzaka. W sensie -
        szkoda, że czas płynie... Jedyne co, to że dobre życia z Wami miał.
        • raduch Re: Pies :-( 28.07.08, 23:18
          A dziękuę. :-) Skończył tak jak żył. Zawsze był po... znaczy
          żywiołowy taki. I dziś też musiał się koniecznie poderwać, bo cośtam
          usłyszał. A że ciało za duchem już nie nadążało wcale. No cóż...
          • catalina1 Re: Pies :-( 29.07.08, 14:41
            Rozumiem... wiem, pamiętam co to znaczy - Nuka nasza na zawał serca zeszła jak
            miała 3 lata.... łzy w oczach nadal stoją jak sobie przypomnę....
    • catalina1 Re: Narzekadło! 13.10.08, 18:54
      Szanowny Jakubek po raz kolejny roztrzaskał Pandzię ;( a mówiłam, że nie dam mu
      samochodu więcej :( Ponoć niewiele się stało, ale zawsze - tym bardziej, że
      jechał z Pawłem razem....
      Trzeba zmienić samochód na inny może mnie pechowy dla Jakubka...
      • konradbryw Re: Narzekadło! 14.10.08, 22:47
        catalina1 napisała:

        > Szanowny Jakubek po raz kolejny roztrzaskał Pandzię ;(

        :(
        Tak to, cholera, z tymi samochodami jest. Statystyki są nieubłagane?

        > Trzeba zmienić samochód na inny może mnie pechowy dla Jakubka...

        Większy (łatwiej się prowadzi)?
    • catalina1 Re: Narzekadło! 03.11.08, 22:25
      Ja chce swój samochodzik... padam na ryjek :( jeżdżenie komunikacją miejską z
      dzieckiem jest ponad moje siły... dziś po dotarciu do pracy musiałam...
      odpocząć... :( Droga do pracy wydłużyła mi się ponad dwukrotnie....
    • catalina1 Re: Narzekadło! 16.11.08, 12:26
      Kiedy się najlepiej choruje - w tym samym czasie co Młody i kiedy Jakubek jedzie
      na tydzień w delegację.. Dziś eksmisja do babci, jutro rano lekarz bo mi nos
      odpadnie w końcu... A sudafed nie dla mnie :(
      • the_dzidka Re: Narzekadło! 16.11.08, 19:12

        Na zwolnionko pójdziesz? Jakieś zakupki ci potrzebne?

        Dzidka

        ~~ Outernet. To ten dziwny i niezrozumiały świat, który znajduje się
        poza Internetem. ~~
        • catalina1 Re: Narzekadło! 20.11.08, 12:01
          the_dzidka napisała:

          >
          > Na zwolnionko pójdziesz? Jakieś zakupki ci potrzebne?
          >
          Siedzę na zwolnieniu u mamy :) znaczy nie potrzeba mi nic oprócz spokoju - ja
          lubię mieszkać u siebie ;) wyrosłam z mieszkania z rodzicami :)
    • konradbryw spieszmy się kochać koty... 20.11.08, 13:25
      Miszę nam dziś zabrał FIB. :(
      • catalina1 Re: spieszmy się kochać koty... 21.11.08, 13:49
        konradbryw napisał:

        > Miszę nam dziś zabrał FIB. :(
        >
        :(((
    • catalina1 Re: Narzekadło! 20.01.09, 12:46
      Nie daję rady - mam serdecznie dość wszystkiego....
      • the_dzidka Re: Narzekadło! 01.02.09, 18:24
        Przytulam.
        • catalina1 Re: Narzekadło! 01.02.09, 20:37
          the_dzidka napisała:

          > Przytulam.
          >
          Dziś to ja poproszę już kolejną porcję przytulania :) i tak przez kolejne dni....
          • the_dzidka Re: Narzekadło! 01.02.09, 20:55
            Przytulam - 1 lutego 2009.
          • raduch Re: Narzekadło! 02.02.09, 10:20
            Bu? Przytulam.
            • catalina1 Re: Narzekadło! 02.02.09, 11:59
              No bu.... jednak lekarka (po raz kolejny odwiedzona w ciągu 2 tygodni)
              potwierdziła - tym razem Młody ma ospę i kiblujemy kolejne dwa tygodnie w
              domu.... zajebiście... Jedno dobre potrafię leczyć dzieci bo wizyt u lekarza :P
              tam tylko idę po wypisanie konkretniej recepty...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka