IP: *.kutno.mediaclub.pl 01.08.03, 08:54
Czy wszyscy ludzie posiadają umiejętność tańca?
Czy człowiek rodzi się z poczuciem rytmu,czy można tego się nauczyć nie mając
słuchu muzycznego.
Jeżeli nie umiesz tańczyć, czy Twoje życie wydaje się uboższe w kontakty
międzyludzkie, czujesz,że coś pięknego Cię w życiu ominęło,żle się czujesz w
towarzystwie, kiedy wszyscy tańczą i zapraszają do tańca, a Tobie wstyd się
przyznać,że słoń na ucho nadepnął.A może ominął Cię przez to awans
zawodowy.Jak sobie radzą w życiu osoby nie umiejące tańczyć,wtedy gdy trzeba
być na spotkaniu integracyjnym załogi?
Obserwuj wątek
    • Gość: mario2 Re: Taniec IP: 217.7.150.* 01.08.03, 10:28
      taniec? te pare ruchow wykonywanych przez zalane potem ciala z sztucznym
      usmieszkiem przyklejonym do twarzy? To wykorzystywanie okazji po to, by byc
      blizej siebie? czysta hipokryzja. Moze ruchy taneczne wykonywane przez
      zawodowcow maja w sobie cos z piekna, natomiast wygibasy znakomitej czesci
      spoleczenstwa trudno nawet nazwac zalotnymi. To smieszne gdy sie obserwuje
      ludzikow starajacych sie za wszelka cene zwrocic na siebie uwage, lub udowodnic
      sobie i innym jaka to przyjemnosc nasladowac bezwiednie ruchy paralityka.
      Nie tancze! nie wstydze sie tego, wrecz przeciwnie. Nie sadze, ze cokolwiek
      przez to w zyciu stracilem-wrecz przeciwnie. Nie robie z siebie arlekinka z
      bielmem na uszach i oczach. Sluch muzyczny posiadam, zmysl estetyczny rowniez i
      to wlasnie odstrecza mnie od uprawniania tanectwa.
      • Gość: hmm. Re: Taniec IP: *.umcs.lublin.pl 01.08.03, 10:56
        A to ciekawe, piszesz -
        "Nie tancze! nie wstydze sie tego, wrecz przeciwnie. Nie sadze, ze cokolwiek
        przez to w zyciu stracilem-wrecz przeciwnie"
        Mam ochote zapytać, co zyskałeś nie tańcząc?, bo skoro nie straciłeś. I skoro
        nie wstydzisz się swego "nietanczenia' to jesteś dumny z niego?
        Z Twego listu emanuje dziwna jakby nienawiść do tańca i pogarda do ludzi
        tańczących. Taka postawa sugeruje ze moze jednak brak tańca nie jest Ci
        obojętny.... wiem od razu zaprzeczysz. Zgadzam się z Tobą że niektórzy nie
        wyglądają zbyt artystycznie w swym tańcu, ale mistrzowie tańca i nieudaczniki
        taneczni, to skrajności.
        Wiecej nic nie powiem bo jestem z tych co akurat kochaja tanczyc, a to już
        inna bajka.
        • Gość: mario2 Re: Taniec IP: 217.7.150.* 01.08.03, 16:00
          "Kocham tanczyc"- wielkie slowa za posta kurtyna. "Tracisz w swyn zyciu wiele-
          nie tanczac"- typowa hipokryzja. Cudem tej dialektyki jest "moze ominal Cie
          awans w pracy" hihi. "jak mozesz sie czuc nie tanczac na imprezie
          integracyjnej?" jak sie czuje? Wspaniale! Wolny i nie duszony konwenansami!
          A taniec to tylko przykrywak, by wymacac panienke za parawanem muzyki i tym
          sposobem zawlec ja do wyra!
          Ja gustuje w rautach. Gdzie trzeba czyms innym zwrocic na siebie uwage. Poza
          tym muzyka zaglusza podstawowa forme komunikacji jaka jest rozmowa. Jak kto
          lubi- niech tanczy- tylko niech nie dorabia do tego ideologii!
      • Gość: Kaziu Re: Taniec IP: *.gorzow.mm.pl 25.08.03, 00:49
        Ja też tego nienawidzę. Z obrzydzeniem patrzę na te pijane tłumy
        złaknione "świetnej zabawy". To zabijanie czasu, zabijanie włansego życia, to
        pustka wewnątrz. I to wszystko w Polsce AD 2003. Gdy na to patrzę, to
        widzę "Titanica". Tamten statek też tonął, orkiestra grała a oni tańczyli.
        Ohyda!!!
    • Gość: samowolny Re: Taniec IP: *.*.*.* 01.08.03, 13:00
      Gość portalu: Kasia napisał(a):

      .Jak sobie radzą w życiu osoby nie umiejące tańczyć,wtedy gdy trzeba
      > być na spotkaniu integracyjnym załogi?

      są rózne sposoby spedzania czasu na spotkaniach integracyjnych załogi:
      jedni tańczą a inni zalewają sie alkoholem dowewnętrznie..
      i każdy jest zadowolony i nazajutrz o jednych i drugich plotkuje sie w
      firmie:)))
      • Gość: martuha Re: Taniec IP: *.chello.pl 01.08.03, 14:00
        nie umiem tanczyc i nigdy sie z tym nie krylam. czasem, jednak, zdarza mi sie
        pojsc ze znajomymi do dyskoteki i wykonac pare ruchow cialem stojac prawie caly
        czas w mijescu. w zasadzie dyskoteki to jedyne miejsce, gdzie pozwalam sobie na
        ten drobny luskus. po pierwsze jest ciemno i prawie nic nie widac, po drugie w
        calej masie tanczacych ludzi moja osoba ginie.
        czy cos trace nie umiejac tanczyc? ja nie, ale moi potencjalni partnerzy na
        pewno. maja podeptane nogi.
        p.s. jesli znajdzie sie taki smialek, ktory odwazy sie nauczyc mnie tanczyc i
        odniesie przy tym sukces, bede dozgonnie wdzieczna, gdyz za kazdym razem jak
        ogladam "footloose" czy "grease" zazdrosc mnie zzera.
        • grooszek Re: Taniec 01.08.03, 14:05
          czasem w tym tlumie nasza paszczeka ucierpiec moze... przypadkowo;))))))
          • Gość: martuha Re: Taniec IP: *.chello.pl 01.08.03, 14:11
            taaaaaaaaaak???? skad wiesz o moim wypadku?
            • grooszek Re: Taniec 01.08.03, 14:13
              Gość portalu: martuha napisał(a):

              > taaaaaaaaaak???? skad wiesz o moim wypadku?


              wrobelki my wycwierkaly, gdy je karmilem przy piaskownicy;)))))
              • Gość: martuha Re: Taniec IP: *.chello.pl 01.08.03, 14:15
                ok, wrobelki! wiem gdzie mieszkacie!
                • grooszek Re: Taniec 01.08.03, 14:22
                  Gość portalu: martuha napisał(a):

                  > ok, wrobelki! wiem gdzie mieszkacie!

                  Wsiadaj w pociag i wio! do przodu;)))
                  • iwusia Re: Taniec 01.08.03, 14:42
                    Mario a co ty taki zestresowany?! taniec to piękna sprawa, uwielbiam tańczyć i
                    nie wydaje mi się aby było to az tak obrzydliwe jakby to wynikało z twojej
                    wypowiedzi. Moze nie kazdy jest mistrzem tańca ale tu przeciez chodzi o zabawe
                    a nie konkurs tańca. Po to sa dyskoteki i kluby zeby można było się powyginac
                    tak jak każdy potrafi, nie wszyscy musza być odrazu mistrzami tańca.
                    • Gość: mario2 Re: Taniec IP: 217.7.150.* 01.08.03, 16:03
                      czy wszyscy musza lubiec tanczyc? Smrod spoconych cial, pot rozmywajacy
                      makiaze, deptanie wzajemne po konczynach i obijanie lokciami o towarzyszy z
                      parkietu? Nie- danke. Wole postac przy barku :o)
                      • iwusia Re: Taniec 01.08.03, 16:08
                        a ja lubie poobijajć się spoconymi smierdzącymi ciałami, jak to określiłes, na
                        parkiecie a potem z lubością stanąć przy barku i wypić zimne piwo:)))
                        • Gość: mario2 Re: Taniec IP: 217.7.150.* 01.08.03, 16:11
                          poza tym nie gustuje w muzyce przy ktorej wykonuje sie te dziwne ruchy zwane
                          nonszalancko tancem :o)
    • emperor Re: Taniec 01.08.03, 14:35
      heh, slonko, jestem mistrzem w tej branzy, jestem co rok na loveparade, mozemy
      razem zatanczyc ... to the end of love;)


      Gość portalu: Kasia napisał(a):

      > Czy wszyscy ludzie posiadają umiejętność tańca?
      > Czy człowiek rodzi się z poczuciem rytmu,czy można tego się nauczyć nie mając
      > słuchu muzycznego.
      > Jeżeli nie umiesz tańczyć, czy Twoje życie wydaje się uboższe w kontakty
      > międzyludzkie, czujesz,że coś pięknego Cię w życiu ominęło,żle się czujesz w
      > towarzystwie, kiedy wszyscy tańczą i zapraszają do tańca, a Tobie wstyd się
      > przyznać,że słoń na ucho nadepnął.A może ominął Cię przez to awans
      > zawodowy.Jak sobie radzą w życiu osoby nie umiejące tańczyć,wtedy gdy trzeba
      > być na spotkaniu integracyjnym załogi?
    • Gość: miilka Re: Taniec IP: *.siemiatycze.sdi.tpnet.pl 01.08.03, 15:05
      a ja kocham taniec.Kiedy mam zły humor to poprawiam sobie nastrój właśnie
      tańcem.a kiedy tańczę to uśmiech sam "przykleja" mi się do twarzy i wcale nie
      jest on wymuszony i sztuczny.
      • Gość: samanta Re: Taniec IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 25.08.03, 01:16
        taniec,zwlaszcza ten spontaniczny,dziki powstajacy w wyniku jakiegos zespolenia
        sie z muzyka jest terapia dla duszy i ciala .
        • Gość: Kaziu Re: Taniec IP: *.gorzow.mm.pl 25.08.03, 22:20
          Gość portalu: samanta napisał(a):

          > taniec,zwlaszcza ten spontaniczny,dziki powstajacy w wyniku jakiegos
          zespolenia
          >
          > sie z muzyka jest terapia dla duszy i ciala .

          Jaką terapią? Dla mnie to konieczna pańszczyzna, którą muszę "odwalać" co
          jakiś czas. Zwykła ohyda.
    • Gość: monika Re: Taniec IP: *.umcs.lublin.pl 25.08.03, 12:40
      Fakt ze podczas tańczenia wydzielaja się na nam w organizmach endorfiny za
      których to przyczyną pozytywniej patrzymy na świat, czujemy się lepiej, to nie
      nowość. Fakt, że poczas tańca nasz organizm pracuje jak podczas ćwiczeń
      fizycznych, a wiec jest lepiej dotleniony itd, to też nie nowość. Takich zalet
      tańca można by wyliczyć jeszcze kilka (nie wspominając o tych towarzysko-
      integracyjnych). Kto nie potrafi tańczyć NIECH sprobuje się nauczyć, kto nie
      lubi tańczyć NIECH się nie przejmuje. Lepiej nie tańczyć wogole, niż deptać
      partnerkę po stopach i męczyc siebie i ją.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka